Dodaj do ulubionych

Polski sklep w Wilnis

19.07.05, 14:25
Bylem dzisiaj, sklep jest OK, latwo go znalesc i nie ma tez klopotu z
zaparkowaniem samochodu. Zakupy powyzej 20 euro mozna zamowic z
przywiezieniem do domu ( takze do Utrechtu za darmo).
Ceny zreszta sa bardzo umiarkowane - zdecydowanie taniej, niz w polskich
sklepach w Hadze.Mila obsluga.

"Lowiczanka"
Dorpstraat 29.
Wilnis
tel/fax 0297-284761
www.lowiczanka.nl/ ( jeszcze nie dziala)
info@lowiczanka.nl

Obserwuj wątek
        • tehmina Re: Polski sklep w Wilnis 19.07.05, 21:01
          Bylam tam dzis rowniez i musze powiedziec, ze moje odczucia sa takie same jak
          mister1 :) Bardzo fajny sklepik i nareszcie w poblizu Utrechtu :) Wlasciciele
          dopiero zaczynaja wiec moze asortyment nie jest bardzo bogaty jak dla
          niektorych. Ja kupilam jednak wszystko co potrzebowalam :) Polecam chlebek ze
          slonecznikiem (pieczony w Holandii ale ponoc na polskiej recepturze), parowki
          slaskie i pyszne grzybki w occie :)))

          Pozdrowienia
          Aga

          P.S. Parowki smakowaly nawet mojej "gorszej polowie":) wiec musza byc dobre :))
          • mister1 Re: Polski sklep w Wilnis 20.07.05, 19:30
            ja kupilem ten inny chlebek, tez calkiem dobry. Szkoda tylko, ze nie bylo
            kaszanki z kaszy gryczanej , sledzi matjasow oraz porteru ( przepadam za
            polskim porterkiem - w jednym ze sklepow w Hadze go mieli, niestety pozniej
            zniknal).Grzybki koniecznie zakupie, ale na razie mam jeszcze spory zapasik
            przywieziony z Karpacza.
    • mister1 Re: Polski sklep w Wilnis - nowosci 22.07.05, 18:48
      Zamowilismy dzisiaj w sklepie w Wilnis sledziki "matjas" doskonale nadajace sie
      na sledzika w oleju z cebulka, czy tez w smietanie ( rowniez z cebulka),
      poprosilem tez o zamowienie porteru ( ktory bardzo lubie, a takze moi angielscy
      koledzy w pracy).
      • lowiczanka Re: Polski sklep w Wilnis - nowosci 25.07.05, 13:39
        Dziekuje serdecznie za mile slowa. Bardzo mi przyjemnie, ze mam tak
        entuzjastycznych klientow!
        Jednoczesnie obiecuje, ze bede sie starala robic co w mojej mocy, aby spelnic
        oczekiwania i zamowienia wszystkich klientow.
        "Matjasy" i porter beda w sklepie najwczesniej 9-go sierpnia (w mojej hurtowni
        tego nie maja, ale 7-go wybieram sie osobiscie do Polski, wiec jezeli ktos ma
        jeszcze jakies zyczenia, to prosze smialo informowac).

        Pozdrawiam wszystkich serdecznie,

        Emilia Kucharczyk

        P.S. Mozna rowniez dzwonic:
        0297-284761, mob. 06-50220936.
    • mister1 www.lowiczanka.nl 27.07.05, 12:40
      Z mysla o wszystkich milosnikach polskich specjalow powstal nowy polski sklep
      w Wilnis, kolo Mijdrecht. W sprzedazy sa pierogi, golabki, bigos, sernik i
      paczki. Oferujemy takze polski chleb, wedliny, piwo, bialy ser, napoje i soki,
      konserwy, ogorki, lody, salatki, orzeszki i czekoladki. Wlasciwie zbyt wiele,
      by wszystko wymienic. Rowniez po polskie czasopisma, krzyzowki i filmy na DVD
      zapraszamy na malownicza ulice Dorpstraat w Wilnis. Miejscowosc lezy niecale 14
      km od Amstelveen i tylko 18 km od Utrechtu. Jezeli nie masz mozliwosci nas
      odwiedzic, my przyjedziemy do Ciebie! Zloz zamowienie a dostarczymy Ci Twoje
      ulubione polskie produkty gratis do domu!*

      * Dostarczamy zamowienia powyzej 20 euro do domu gratis w okolicach: Wilnis,
      Mijdrecht, Vinkeveen, Uithoorn, Aalsmeer, Woerden, Harmelen, Vleuten, De Meern,
      Leidsche Rijn, Maarssen, Breukelen, Utrecht i Nieuwegein. Koszt dostarczenia
      zamowienia ponizej 20 euro to 2,50 euro.

    • lowiczanka Re: Polski sklep w Wilnis 29.07.05, 23:46
      Przyjmuje zamowienia na swieze polskie ogorki!
      Beda 9-go sierpnia w polskim sklepie Lowiczanka.
      Jezeli ktos jest zainteresowany, prosze dac znac poprzez forum, wyslac e-maila
      na info@lowiczanka.nl, dzwonic na pod podany numer lub odwiedzic Lowiczanke w
      Wilnis..
      Tel. 0297-284761 lub 06-50220936.


    • mister1 pani Emilio ! 30.07.05, 15:12
      bylismy dzisiaj w sklepie wzgledem ogorkow - ale zapomnielismy o kaszance.
      Gdyby sie trafila kaszanka Z KASZY GRYCZANEJ to sie piszemy na dwa kg.
      Odbierzemy lacznie z ogoreczkami 9 sierpnia w godzinach popoludniowych.
      Pozdrowaski
      Mr & Ewa
        • mister1 kaszaneczka 30.07.05, 21:35
          dzisiaj wlasnie korzystajac z ladnej pogody rozpalilismy grilla w ogrodku i co
          prawda nie pod piwko ( lecz buteleczke chianti) byla miedzy innymi kaszaneczka
          ( z kaszy gryczanej) , ale zapasik sie wlasnie skonczyl...
          • lowiczanka Re: kaszaneczka 30.07.05, 23:35
            No wiec kaszaneczka bedzie , jak najbardziej!
            Zycze wszystkim milych grillow, piwek, alkoholikow (sama wlasnie popijam
            czerwone winko)i relaksowania sie w weekend. Swoja droga, to nie sprawiedliwe,
            ze w tygodniu, kiedy czlowiek siedzi w czterech scianach jest ladna pogoda, a na
            weekend czesto sie zchrzani... Przepraszam za wyrazenie.
            "Pozdrowaski"
            E.K.
            • mister1 Re: kaszaneczka 01.08.05, 20:56
              lowiczanka napisała:

              > No wiec kaszaneczka bedzie , jak najbardziej!

              swietnie ! czekamy z niecierpliwoscia 9 sierpnia...
              PS
              a jak praca sie zaczela to i pogoda sie poprawia
              Mr ( w pracy)
                • mister1 Re: kaszaneczka 01.08.05, 22:39
                  zdecydowanie, tylko i wylacznie z kasza gryczana. O wiele, wiele smaczniejsza,
                  nie rozlatuje sie oraz lepiej wychodzi na grillu.
                  Dziekuje - pracy mam jeszcze tak na godzinke...
                  Mr
                    • mister1 deser grillowy 04.08.05, 00:11
                      na grillu swietnie wychodzi deser - zawsze na koniec robimy pieczone banany.
                      Wspaniale, podlane leciutko najlepiej paru kroplami francuskiego likieru...
                      Tez cos dla wegetarian ?
                      • lowiczanka Re: deser grillowy 04.08.05, 22:58
                        Nigdy nie probowalam deseru grilowego, a zwlaszcza tak apetycznie brzmiacego!
                        Zazwyczaj jadam z grila rybki (najlepiej przyrzadza moj grecki szwagier, ktory
                        zreszta jest bylym kucharzem) oraz wegetarianskie hamburgery i kielbaski,
                        ktorych w Holandii do wyboru do koloru... Nie obedzie sie rowniez bez roznego
                        rodzaju salatek (bezmiesnych). Do tego lubie czerwone winko lub piwo. Mmmmm...
                          • lowiczanka Re: zarloki 09.08.05, 09:42
                            Witam,
                            Wczoraj o godz. 01.30 (wlasciwie to dzisiaj) wrocilam z Polski mam ogoreczki
                            oraz kaszaneczke. Niestety za nic nie moglam znalezc porterka! Co to za dziwne
                            piwo, ze nie mozna go znalezc? (A moze ta ja jestem dziwna?...)
                            Ale musze sie zbierac, bo zaraz tlumy beda staly pod sklepem...
    • mister1 Kaszanka i ogoreczki 10.08.05, 07:03
      Odebralismy wczoraj w Wilnis kaszanke ( z kaszy gryczanej).Jest swietna, taka
      jaka wlasnie chcialem. Takze ogorki ( malosolne) sa perfekt !
      Swiezych jeszcze nie probowalismy - ale wygladaja apetycznie - nie to co te
      wodniste komkommery.
    • mister1 szyneczka z Wilnis 11.08.05, 17:21
      Pani Emilio,
      Szyneczka " Babuni" ( czy tez "Dziadunia" ?) okazala sie znakomita.Poszla w dwa
      dni.
      Ma pani jeszcze ? jesli tak, bysmy w sobote podjechali.
      Pozdrowaski

      Mr
    • mister1 sledziki - matjasy 12.08.05, 17:29
      sledziki sa swietne. Kupowalismy przedtem w Niemczech, ale ostatnio maja tylko
      " nordische art" czyli na slodko ( mowiac krotko - niejadalne). Te polskie sa
      doskonale - dzisiaj byly w smietanie, a beda jeszcze w oleju...
        • mister1 do Rity 12.08.05, 19:43
          robie co moge - jutro zamierzam znowu do Wilnis zajrzec.Frajda, bo blisko i
          przyjemnie sie jedzie, polna droga miedzy krowami ( przedtem musialem, a raczej
          musielismy, albo do Hagi, albo do Karpacza). A kaszanka swietna - z kaszy
          gryczanej, a nie jakies byle co...
    • rainer_calmund Re: Polski sklep w Wilnis 15.08.05, 13:06
      Mister1, czytam Twoje forum i czytam i nie nadziwic sie nie moge.
      Powiedz, kogo obchodzi nowo otwarty sklep w Holandii, jesli uczestnicy sa
      wylacznie z Polski, z czego 99% tej grupy siedzi na dupie przed monitorem i
      nawet nie wie jaki sklep ostatnio otworzono w ich dzielnicy?

      No, ale promocja Polski za granica dobra rzecz!

      R.C.
        • mister1 Zakupy w Wilnis - do BasiWolodyjowskiej 20.08.05, 16:22
          Basiu,
          Zgodnie z planem zakupilismy sok z malin ( bez chemii - na wszelki wypadek 3
          butelki),swiezy chlebek ( moze nie tak calkiem polski), sledzie matjasy,
          sledzie z wisniami w oliwie, maslanke oraz kefir ( z Lowicza),piwa przerozne (
          Okocim, Zywiec, Tatra i jeszcze jakies tam inne), petek kielbasy, szynke,
          ptasie mleczko, troche prasy ( Angora, Polityka, Newsweek),pierogi nie mrozone
          tak ruskie jak i z miesem, ptasie mleczko, soczek wisniowy ( do wypicia na
          miejscu, bo z lodowki) i... wiecej nie pamietam, ale sporo tego bylo.
          • basia_wolodyjowska Re: Zakupy w Wilnis - do BasiWolodyjowskiej 22.08.05, 12:30
            No patrz, ja mialam gosci z Polski, ktorzy obdarowali mnie wielkim koszykiem
            rodzimych smakowitosci . Byl w nim tez sok malinowy, roznego typu wodeczki-
            malpki (po wypiciu soplicy w dniu wczorajszym cierpie na globusa), podgrzybki,
            ogorasy, kilka rodzajow dzemow pieknie zapakowanych i miod oraz tradycyjnie
            polskie gazety.
            Piwa nie nawiezli, ale i dobrze, bo polskie piwo przypomina mi amerykanskiego
            sikacza, szynki gotowanej nie lubie, wiec tez nie cierpie na brak takowej na
            kanapce.

            Natomiast wracajac z wakacji przywiozlam duzo swiezych ryb zakupionych u
            rybakow, kielbase krakowska (prawdziwa suszona) oraz jalowcowa.

            Czy znasz kielbase, ktora nazwywa sie kindzuk? Polecam.

            B-W
            • mister1 Re: Zakupy w Wilnis - do BasiWolodyjowskiej 22.08.05, 14:03
              Bede musial " kindziuka" sprobowac (tylko skad go wziasc ?) - prawde mowiac
              polskiego piwa tez nie lubie ( z wyjatkiem porteru i " przypalanego" - jak nie
              przekrecilem nazwy), wodeczki w Wilnis nie ma ( bo w holenderskich sklepach
              spozywczych niestety nie wolno nia handlowac) - repertuar handlowy konczy sie
              na winie - ostanio nabylem w Wilnis macedonskie.Calkiem przyzwoite. Z rybkami w
              holenderskich sklepach mozna wytrzymac - tak swiezych jak i wedzonych.
              PS
              Mama przywiozla mi wczoraj z PL wspanialy chlebek razowy na miodzie.
                • mister1 Re: Zakupy w Wilnis - do BasiWolodyjowskiej 22.08.05, 14:40
                  pewno tak, ja w Niemczech kupuje zawsze ten ciemny. Ten na miodzie razowiec
                  ostatnio jest trudny do kupienia - w Warszawie tak, ale na Dolnym Slasku marna
                  sprawa. Probowalem jadac z Karpacza do granicy cos kupic - niestety, to co
                  nabylem to nawet ptaki nie byly zainteresowne - jakies grahamy udajace
                  razowca...
                    • mister1 Chleb - do BasiWolodyjowskiej 25.08.05, 17:32
                      Dostalem dzisiaj od mej Rodzicielki jeszcze jeden chlebek razowy na miodzie z
                      Warszawy - swietny ( duzo Mama nie przywiozla, bo samolotem). W sobote
                      wybierzemy sie po chlebek do Emmerich - jest tam kilka piekarni, ale tylko w
                      jednej maja naprawde swietny chleb ( tyle, ze duzo nigdy na polkach go nie ma -
                      piekarnie otwieraja o 6-tej rano, wiec pora nieco poganska, by na czas dotrzec
                      z Utrechtu - to rowno 100 km).W piekarence tez podaja sniadania - swieze
                      buleczki i kawa w kubasach, jak w polskim barze mlecznym. Wyruszamy przed
                      sniadaniem - wiec sniadanko jedzone w Emmerich smakuje przednio.
      • lowiczanka Re: Co slychac w Wilnis ? 13.09.05, 23:24
        Hej Mister!
        Nic nie powiedziales, ze jedziesz do Karpacza!
        Cichaczem?
        A my myslelismy ze sie pochorowaliscie...
        Mam nadzieje, ze my tez bedziemy miec ladna pogode!
        Wielkie przygotowania w sklepie do naszej nieobecnosci (boje sie czy kolezanka
        sobie poradzi), czyli jeszcze troche nerwow i wreszcie kilka dni "wakacji"...
        Pozdrowaski,
        E.K.
      • lowiczanka Re: Polski sklep w Wilnis 12.10.05, 23:02
        Kupilismy prawie wszystko co mielismy kupic. Ogoreczki przyjada wraz z rodzicami
        w listopadzie .
        Zawiodlam sie troche czytajac nowosci na temat nowego sklepu w Utrechcie. Czyzby
        ktos wykorzystywal moje pomysly?...
        • mister1 Re: Polski sklep w Wilnis 12.10.05, 23:13
          lowiczanka napisała:
          > w listopadzie .
          > Zawiodlam sie troche czytajac nowosci na temat nowego sklepu w Utrechcie.
          Czyzb
          > y
          > ktos wykorzystywal moje pomysly?...

          Bron Boze - wiosna sam myslalem, by cos takiego zrobic ( a nie bylo wtedy
          jeszcze sklepu w Wilnis, na zakupy jezdzilismy do Hagi) - ale na rozmyslaniach
          sie skonczylo...
    • mister1 Andrzejki 12.11.05, 19:32
      Pani Emilio,
      dowiedzielismy sie, ze na Andrzejkach tym razem nie bedzie polskiego
      jedzenia.Nie idziemy - przeciez nie wezmiemy ze soba termosu i kanapek...
      • lowiczanka Re: Andrzejki 14.11.05, 15:28
        mister1 napisał:

        > Pani Emilio,
        > dowiedzielismy sie, ze na Andrzejkach tym razem nie bedzie polskiego
        > jedzenia.Nie idziemy - przeciez nie wezmiemy ze soba termosu i kanapek...

        Slyszalam od organizatorow, ze w poprzednich latach jedzenie od Gutowskiego bylo
        nienajlepsze i ponoc nie wszyscy dostali, czyli bylo za malo. Dlatego w tym roku
        bedzie holenderskie. Ale slyszalam tez, ze w tej restauracji w Zegveld calkiem
        niezle jedzonko serwuja, wiec mimo wszystko nalegam na nie rezygnowanie z Andrzejek!
        Poza tym bedzie sklep Lowiczanka ze swoimi produktami, wiec z glodu nie
        umrzemy... ;))
        • mister1 do Lowiczanki - Gutowski 14.11.05, 17:07
          dwa lata temu robil catering Gutowski (w z zeszlym roku nie bylem), jedzenie
          bylo bardzo przyzwoite ( trzy lata temu z kolei, robione przez kogos innego bylo
          dosc paskudne i do tego zimne) i nie mialem najmniejszych powodow do narzekan.
          Gutowski zazwyczaj robi jedzenie na recepcjach w Ambasadzie - zawsze jest
          perfekt. Ma tez calkiem przyzwoite wyroby wedliniarskie, m.in. swietna kaszanke
          ( z kaszy gryczanej).Nie bardzo sobie siebie wyobrazam jedzacego "boerenkool"
          czy "zuurkool met worst".Moglaby to byc ostatnia wieczerza.
          Mysle, ze jedyna kulinarna atrakcja na " andrzejkach" bedzie "Lowiczanka" z
          Wilnis.
          • lowiczanka Re: do Lowiczanki - Gutowski 15.11.05, 17:06
            mister1 napisał:

            > dwa lata temu robil catering Gutowski (w z zeszlym roku nie bylem), jedzenie
            > bylo bardzo przyzwoite ( trzy lata temu z kolei, robione przez kogos innego
            byl
            > o
            > dosc paskudne i do tego zimne) i nie mialem najmniejszych powodow do narzekan.
            > Gutowski zazwyczaj robi jedzenie na recepcjach w Ambasadzie - zawsze jest
            > perfekt. Ma tez calkiem przyzwoite wyroby wedliniarskie, m.in. swietna
            kaszanke
            > ( z kaszy gryczanej).Nie bardzo sobie siebie wyobrazam jedzacego "boerenkool"
            > czy "zuurkool met worst".Moglaby to byc ostatnia wieczerza.
            > Mysle, ze jedyna kulinarna atrakcja na " andrzejkach" bedzie "Lowiczanka" z
            > Wilnis.

            Mowie tylko to, co mowily kobiety z Woerden, ktore chodza na Andrzejki co roku.
            Rowniez organizatorka p. G. Schouten mowila, ze ludzie narzekali...
            Natomiast nie wydaje mi sie, ze w tym roku beda serwowali boerenkool...
            Pozdr.
            E.K.
            • mister1 Andrzejki 15.11.05, 17:36
              bylem przez te wszystkie lata nieco zwiazany z organizacja " andrzejek" ,
              pani Gerrie Schouten od niedawna, zreszta ta holenderska kuchnia to zdaje sie
              jej nieszczesliwy pomysl, bo jej zdaniem "Polacy jedza wylacznie bigos...".
              Boerenkool to raczej potrawa ktora nalezy jesc za kare ( zamiast chlosty lub
              zakucia w dyby).
              Pozdrowiachy
              Mr
                • mister1 Re: Andrzejki - jednak nie idziemy (hollanse kost) 17.11.05, 21:17
                  wczoraj na recepcji w Ambasadzie definitywnie podziekowalem za zaproszenie.
                  Doszlismy do wniosku, ze cala zaprzyjazniona paczka pojdziemy do restauracji
                  i przehulamy rownowartosc biletow ( ja mialem co prawda gratisowe, za co
                  podziekowalem przewodniczacemu PNKV) - ale cala reszta musiala by zaplacic za
                  " hollandse kost" ktory jest ogolnie niejadalny ( z wyjatkiem sledzikow).
                  Ewentualnych wielbicieli krokietow, bitter-balletjes a zwlaszcza frikandel
                  ostrzegam: gdybyscie wiedzieli, co tam jest w srodku, za zadne skarby nie
                  dalibyscie sie namowic do konsumcji.
    • blue_ice1 Re: Emilka 13.11.05, 10:20
      kupilam Wczoraj *Przyjaciolke* specjalnie dla *Potopu* w 2 czesciach. W
      nastepnej *przyjaciolce* maja byc czesci 3 i 4. Musze miec komplet dla corki-
      bo co jej tylko po 2czesciach?..... Mozesz mi zostawic w przyszlym tygodniu ta
      gazete?- prosze.
      • lowiczanka Re: Emilka 14.11.05, 15:20
        blue_ice1 napisała:

        > kupilam Wczoraj *Przyjaciolke* specjalnie dla *Potopu* w 2 czesciach. W
        > nastepnej *przyjaciolce* maja byc czesci 3 i 4. Musze miec komplet dla corki-
        > bo co jej tylko po 2czesciach?..... Mozesz mi zostawic w przyszlym tygodniu ta
        > gazete?- prosze.
        >
        Jasne, ze zostawie! :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka