Dodaj do ulubionych

dobry weterynarz w Haarlemie

05.05.06, 19:49
W zwiazku z staniem sie mama dla malej kici,szukam dobrego weterynarza z Haarlemu lub
okolic.Dzieki.Pozdr.
Obserwuj wątek
      • napolnoc Re: dobry weterynarz w Haarlemie 07.05.06, 09:47
        coz....lekcje polskiego tez by sie czasem przydaly;-))
        A Ty nie masz problemow?
        Zawsze sie smialam z mojego Ojca,ktory po kilku latach spedzonych w Niemczech zapominal polskie
        slowa,a teraz to samo mi sie robi,hehe.pozdr.
        • a.polonia Re: dobry weterynarz w Haarlemie 07.05.06, 14:43
          no nie, bez przesady, po szesciu latach jeszcze jezyka nie zapomnialam ;-)
          ale zdarza mi sie z lenistwa wrzucic holenderskie slowo, a swoja droga udalo
          sie znalezc weterynarza?
          Mnie tez czekaja poszukiwania, bo od tygodnia mamy kotka w domu ;-).
          Pozdrawiam
          Pola
          • napolnoc Re: dobry weterynarz w Haarlemie 07.05.06, 20:52
            A moje baby dzis dotarlo!!!Az za Arnhem musielismy jechac.Koteczek sie tak podroza zestresowal ze
            kupke walna jak stodola,hihi.A teraz piska i sie bardzo boi nowego domku.O weta chyba wsrod
            zakoconych Holendrow popytam.Tylko ze moj to pers,wiec moze jakies forum persowo-haarlemskie
            znajde i tam namiary dostane.
            A o smieceniu polszczyzny to nawet nie wspomne.Nie uzywam wiele polskiego,w domu mowie po
            angielsku,w pracy po holendersku,i niestety,moj polski robi sie brzydki.Wcale sie z tego nie cisze,ale
            zmiana nastepuje...
              • napolnoc Re: dobry weterynarz w Haarlemie 07.05.06, 23:33
                Z ukrycia kicia juz wyszla,ale mialczy i rodziny szuka.Do tego ma rozwolnienie i nie zawsze zdazy
                znalezc kuwetke,hehe.
                Jestesmy przygotowani na calonocne mialkanie.
                Ale jest przesliczna i calujemy jej nosek nieustannie.pozdr.
                  • napolnoc Re: dobry weterynarz w Haarlemie 09.05.06, 10:17
                    Druga noc juz znacznie spokojniejsza,tylko troche piskow nad ranem.Ale w pierwsza dala nam
                    popalic.Ma jeszcze czasem problem z szybkim znalezieniem kuwetki,ale umiemy juz rozpoznac kiedy
                    placze bo chce kupke i ja szybko "zaprowadzamy".Je ladnie,choc najdrozszej puszeczki z calego sklepu
                    nie tknie,woli Felixa(?).Ale generalnie jest cudowna,jestesmy zakochani po uszy,tylko o niej gadamy,a
                    jaka ta kupka sliczna itd,hihi.pozdr.
                    • a.polonia Re: dobry weterynarz w Haarlemie 09.05.06, 11:17
                      A ile ma tygodni? Dziwne jest dla mnie, ze ma problemy z trafieniem do kuwety.
                      Nasz je sucha karme (Royal Canin) i saszetki Whiskas az mu sie uszy trzesa. A,
                      i kurczaka gotowanego tez lubi, i wczoraj odkrylam, ze makaron tez :P.
                      • napolnoc Re: dobry weterynarz w Haarlemie 09.05.06, 14:07
                        ma 8 tygodni.Jak do nas przyjechala to miala biegunke,wiec wcale sie nie dziwie,hihi,ze czasem nie
                        zdazylaAle dzis rano zrobila kupke w salonie.Jak jest w poblizu kuwety to idzie,ale chyba czasem jak
                        sie przestraszy,to zapomina gdzie ona stala,widac ze szuka po katach.Sucha karme je chetnie,ale z
                        puszki to tak ledwo co.
                        teraz spi malenstwo za moimi plecami,ale jak rano odkurzalam to mialczala jak opetana,hehe,wiem ze
                        koty zle sprzatanie znosza,ale co zrobic?
                        Kiedy do weta powinnam pojsc?
                        Wlascicielka powiedziala ze po 12 tygodniach.
                        Wczoraj w sklepie kupilam jakies kropelki na pchly i paste na robaki ale jeszcze nie uzylam.pozdr.
                        • a.polonia Re: dobry weterynarz w Haarlemie 09.05.06, 16:13
                          wiesz co, ja bym poszla jak najszybciej...
                          Czy ona w ogole byla szczepiona?
                          My kupilismy naszego jak mial 15 tygodni, pierwsze szczepienie jak mial 9,
                          drugie w wieku 12 tygodni, byl odpchlony kilka razy i odrobaczony. Znalazlas
                          juz weterynarza?
                              • napolnoc Re: dobry weterynarz w Haarlemie 11.05.06, 11:24
                                dziekuje,dobrze.Choc teraz sie na mnie troche boczy.Wyrwala mi jeden klawisz z laptopa,wiec go
                                spryskalam takim pylnem ktorego ona nie lubi.I sie denerwuje ze nie moze juz na klawiaturze
                                lezec,hihi.Mam tez wkoncu weta.Polecila mi znajoma holenderka,ze slowami,ze ona to by swojego
                                lekarza drodzinnego chciala miec tak dobrego.Wyleczyl jej szczura z depresji,hihi.Brzmi
                                zachecajaco.pozdr.
                                  • napolnoc Re: dobry weterynarz w Haarlemie 16.05.06, 08:25
                                    Dzis o 12.00 mamy pierwsza wizyte u weta.ja sie boje a ona jest nieswiadoma.
                                    Kicia ma sie dobrze,drapie niemozliwie,musze z kocykiem na kolanach siedziec,bo sie ciagle po moich
                                    nogach wspina.Jak oduczyc kota od skakania po klawiaturze?Uwielbia szybkie ruchy palcami...a ja
                                    dostaje zawalu jak ja widze atakujaca moj delikatny laptop.No i kable?Co w nich jest dla kota
                                    interesujacego?Trwa tez nieustannie nauka,ze my czasem siedzimy w innym pokoju i gadamy a ona ma
                                    byc cicho.Bo jak na razie to placz jest niemozliwy pt"jak mogliscie mnie tu sama zostawic?"A ja musze
                                    ja tego nauczyc,bo pracuje w domu,przychodza klienci i ona nie moze im po nogach skakac.
                                    Poza tym mamy sie dobrze:-)pozdr.
                                    • a.polonia Re: dobry weterynarz w Haarlemie 17.05.06, 13:13
                                      Bardzo dobrze, ze kicia zdrowa!
                                      Jak ja zawleklas do weterynarza, ze na ulicy ludzie Cie zaczepiali, na rekach
                                      ja nioslas? ;-)
                                      Moj raz chodzil na szelkach, nawet ok poszlo, ale sie zastanawiam, czy go do
                                      tego przyzwyczajac.
                                      A, przypomnialas mi, pazurki musimy obciac, ale bedzie wrzask! (moj M. go
                                      trzyma, ja tne, a kot drze sie jakby go kto ze skory obcinal, drama queen z
                                      niego, hehe).
                                      Jesli chodzi o nauke pewnych rzeczy (np. ze ma byc cicho, wtedy, kiedy sobie
                                      tego zyczycie), to nie wroze wielkich sukcesow ;-).
                                      My nauczylismy naszego spac poza nasza sypialnia, probuje go nauczyc, zeby mi
                                      nie wkladal lba do talerza jak jem, z miernym skutkiem haha ;-).
                                      Polecam to forum:
                                      " target="_blank">forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10264>
                                      • napolnoc Re: dobry weterynarz w Haarlemie 17.05.06, 15:16
                                        Mialam go w transporterku,ale ludziska siekawe zagladali do srodka.
                                        Na stol nie wchodzi,bo nie umie,ale jak juz sie nauczy,to bedzie zrzucany.
                                        Glowe do talerza jak najchetniej,a jak talerz odsune to chociaz moje usta chce polizac,hehe.
                                        Dzisiaj mu drapak przyniose,bo zauwazylam ze sie na moim wiklinowycm koszyku uwiesza.Moze jak
                                        podmienie to nie zauwazy?
                                        Do sypialni nie ma wstepu,do lazienki tylko wyjatkowo,w biurze moze byc tylko z nami.Grasuje za to do
                                        wolu po holu,kuchni i salonie,wystarczy jak na taka kruszynke.
                                        Forum albo nie istnieje albo zamkniete.pozdr.
                                        • a.polonia Re: dobry weterynarz w Haarlemie 17.05.06, 17:48
                                          probuje jeszcze raz:
                                          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=10264
                                          A drapak swietna rzecz! Najpierw mielismy taki malutki, a kot juz byl nauczony
                                          drapania tylko na nim, jak sie zapominal, to go przynosilam do drapaka i tam
                                          sobie kontynuowal ;-).
                                          Teraz mamy taki do sufitu, bo lubi sie wspinac, czasem patrzy na nas z gory ;-).

                                          W lazience jest najfajniej! biezaca woda w trzech miejscach ;-) I w wannie sie
                                          fajnie lezy ;-).
                                          Daj znac, jak przebiega "wychowywanie"! A moze wkleisz fotke na forum
                                          Zwierzaki, ciekawa jestem jak wyglada.
                                          tu forum
                                          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=631
                                          sa tam tez zdjecia mojego kota

                                          Pozdrawiam
                                          Pola


                                          • napolnoc Re: dobry weterynarz w Haarlemie 17.05.06, 22:59
                                            Fotki obejzalam,cudo Leo,glaski.
                                            Moje fotki sa za duze,musze zmodyfikowac.
                                            W lazience to sie o chemikalia boje i zeby to muszli nie wpadla.
                                            Zaczyna coraz wiecej spac,hehe,czyli wszystko w porzadku.
                                            Ale po jedzonku to jak po red bullu,wariacje,ganianie,skakanie,lapanie,kupa smiechu innymi slowy.
                                            Od jutra do smyczy przyzwyczajamy.
                                            Nie lubi byc sama w pokoju,musi z nami siedziec.
                                            Czym karmicie?Na co zwracacie uwage?Slyszalam zeby czytac ile jest cukru w cukrze,tfu,znaczy sie,ile
                                            miesa (procentowo) w puszce,by jak najmniej bialka sojowego bylo.
                                            pozdr.
                                            • a.polonia Re: dobry weterynarz w Haarlemie 18.05.06, 14:01
                                              Dajemy sucha karme Royal Canin taka:
                                              www.royalcanin.nl/cattery/?p=voeding
                                              Poza tym, saszetki z whiskasa (junior), najczesciej mieszam z sucha karma 2
                                              razy dziennie, bardzo lubi, poza tym czasem troche z puszki, tez whiskasa,
                                              dorzucam do suchego, acha, gotuje tez piersi z kurczaka.
                                              Poza tym pani z hodowli, w ktorej go kupilismy, dala mi cukier winogronowy do
                                              rozpuszczania w wodzie, ale z tym piciem wody to roznie bywa (najlepiej smakuje
                                              prosto z kranu :P). Moj tez towarzyski, zawsze przebywa w tym pokoju co my,
                                              towarzyszy we wszystkim ;-). Wczoraj siedzial przy mnie jak prasowalam, na
                                              szafce obok i patrzyl na zelazko jak zahipnotyzowany. Tylko od odkurzacza z
                                              daleka sie trzyma.

                                              Poluje wasza kicia na muchy?;)
                                                • napolnoc Re: dobry weterynarz w Haarlemie 18.05.06, 14:47
                                                  stosuje te sama sucha.W hodowli go do felixa przyzwyczaili(gdzie jest 4% miesa) ,ja probuja ja
                                                  przestawic na cos lepszego(iams,gdzie masz 26%miesa).Grymasi, oczywiscie.Daje jej kilka razy
                                                  dziennie ale ociupinke.
                                                  Najbardziej jest zainteresowana tym co ja mam na talerzu,hehe.Musze zaraz po zjedzeniu
                                                  czegokolwiek umyc rece i usta mydlem,bo inaczej mnie "podgryza" by sprawdzic coz ja takiego
                                                  wcinalam.
                                                  Jeszcze jest za mloda na eksperymenty kulinarne,nie ma nawet 3 m-cy.
                                                  Co z oknami?Ja mieszkam na drugim pietrze,nie mam balkonu czy ogrodka,mam za to b.szerokie
                                                  gzymsy tuz pod oknem.Nie upilnuje jej,to pewne,bedzie wylazic,bo przeciez nie bede okien
                                                  zamknietych ciagle trzymac.Teraz i tak za mala na samodzielne wedrowki,poza tym do parapetu nie
                                                  podskoczy.Ty swojego wypuszczasz?pozdr.
                                                • napolnoc Re: dobry weterynarz w Haarlemie 18.05.06, 15:47
                                                  jest wprost niemozliwe bym zdjecie kici zrobila w mniej niz 64 kb.Choc ustawiam najgorsza
                                                  rozdzielczosc w aparacie to max udaje mi sie 120 kb.Zazwyczaj robie zdjecie ze jedno ma 1,8 mb wiec
                                                  zejscie tak drastycznie z rozdzielczoscia wrecz rani moje oczy.Jesli chcesz,to moge Ci na maila wyslac
                                                  fotke.I jeszcze problem,ze jak z zbyt bliska,a nie daj boze z flashem zdjecie zrobie,to Froukje wyglada
                                                  jakby byla mokra,hehe.pozdr.
                                                  • a.polonia Re: dobry weterynarz w Haarlemie 19.05.06, 00:54
                                                    Z oknami jest niestety tak, ze nie mamy jeszcze zabezpieczen. Jak jestesmy w
                                                    domu, to okno najwyzej uchylone, w drzwiach balkonowych mamy taka przesuwana
                                                    siatke, praktyczna, wiec czesto sa otwarte i ta siatka zasunieta. Na balkon go
                                                    nie wypuszczamy. Przed wyjsciem z domu wszystko pozamykane, sprawdzam kilka
                                                    razy, bo kiedys wyszlismy na zakupy i zostawilismy w sypialni drzwi balkonowe
                                                    otwarte na cala szerokosc, myslalam, ze dostane zawalu, jak to zobaczylam. Na
                                                    szczescie kot chyba nawet nie zauwazyl, ale nigdy wiecej takich stresow.
    • napolnoc Re: dobry weterynarz w Haarlemie 16.05.06, 22:43
      no to bylysmy.Kicia jest zdrowa,nic jej nie dolega,dostala paste na robaki i szczepionke,pazurki
      obcieto,w wszystkie dziurki zajzano.Troche jest za mala na swoj wiek(modelka,phi).Poza tym ,okaz
      zdrowia.Dobrze bylo to uslyszec.Dostala paszport a w czwartek czeka ja pierwsze wyjscie na
      smyczy,BBQ u przyjaciol.Zobaczymy jaka z niej bestia w terenie.A wogole,poniewaz jest malenstwem,to
      wszyscy ludzie na ulicy i u weta(lacznie z samym doktorem) reagowali"cmok,cmok....och,wat moooooie
      poesje".A ja udawalam,ze mnie to nie rusza,hihi.pozdr.
    • napolnoc Re: dobry weterynarz w Haarlemie 30.05.06, 14:30
      Froukje ,melduje,ma sie ok.Rosnie,bryka i zaczepia.Byla juz z nami kilka razy na zewnatrz,polubila
      naszych przyjaciol,nawet z zaprzyjaznionym labradorem daje sobie rade.
      Nie mamy wiekszych problemow,choc czasem cos jej odbije i nas gryzie po rekach,dosc mocno.Co jej
      wtedy podstawiac?pozdr.glaski dla Leo.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka