Dodaj do ulubionych

Uznawanie polskiego dyplomu w Holandii

28.10.06, 20:32
Witam!
Mam pytanie i prosbe. Czy ktos z Was ostatnio staral sie o uznanie polskiego
dyplomu magistra w Holandii? Jestem rowniez ciekawa czy jest praca dla
nauczycieli j. angielskiego...w tym kraju prawie wszyscy wladaja nim dobrze,
ale kiedys musieli sie go gdzies nauczyc :)
Dziekuje za pomoc z gory.Pozdrowionka
Basia
Obserwuj wątek
    • napolnoc Re: Uznawanie polskiego dyplomu w Holandii 29.10.06, 02:16
      Z moich doswiadczen, to pracodawca decyduje, czy i na ile uzna Twoj dyplom. Jest tu instytucja, ktora
      sie nostryfikacja zajmuje, ale ja ja olalam, bo to droga impreza i w przypadku nauk humanistycznych,
      zbedna. Wiem, ze ekonomisci, inzynierowie i medycy laduja nizej niz w PL, zas wiele zawodow jak np
      psycholog, musi znac perfekt holenderski, by w zawodzie pracowac.
      ja po socjologii nie mialam zadnych problemow, dyplom zwyczajnie przetlumaczylam, by na zlecenia
      dla uniwerku pracowac :)
    • mad_die Re: Uznawanie polskiego dyplomu w Holandii 29.10.06, 09:44
      Wiem, że tymi sprawami zajmuje się CWI, więc szukasz, gdzie masz najbliżej do CWI

      www.cwinet.nl/nl/over_cwi/contact_met_cwi.asp

      i tam się udajesz. Ze swoimi dokumentami i wszystkimi dyplomami.
      Jeśli chodzi o pracę, poszukaj tutaj :

      www.werk.nl

      Ale od razu mówię, że aby uczyć w szkole, musisz znać perfekt holenderski. No chyba, że chcesz uczyć jako native ;) Ale nie wiem, czy kazda szkoła na to pójdzie - jakaś międzynarodowa na pewno :P
      • a.polonia Re: Uznawanie polskiego dyplomu w Holandii 29.10.06, 17:21
        Maddie, a znasz tego bloga?
        mojaholandia.blog.onet.pl/
        Dziewczyna, ktora go prowadzi, mieszka w Holandii od trzech lat, uczy tu
        matematyki chyba od dwoch, nie wiem dokladnie, w kazdym razie zastanawialam sie
        czy holenderski znala zanim przyjechala do Holandii, ale chyba nie, wiec moze
        nie trzeba tak perfekcyjnie znac? No chyba, ze w rok nauczyla sie idealnie, w
        co watpie. Z tego, co czytam niezle sobie radzi.
        • mad_die Re: Uznawanie polskiego dyplomu w Holandii 29.10.06, 20:22
          Pozwolę sobie wkleić fragment tego blogu :

          "Optymistyczne jest to, ze sposrod tylu holenderskich kandydatow wybieraja wlasnie mnie !!! Wczesniej mialam mieszane uczucia, co do moich szans, bo przeciez moj holenderski po 10 miesiacach pobytu w Holandii nie jest jeszcze perfekcyjny. Ponadto nauczyciel musi wladac rewelacyjnie jezykiem - to pewne."


          Jak widać, pracę można dostać w szkole, potrzeba tylko szczęścia ;) A co do tego jezyka, dziewczyna mówi, że jej NL nie jest perfekcyjny po 10 miesiacach nauki - żaden obcokrajowiec nie bedzie mówił perfekcyjnie po NL ;P Z tym że jej nauka NL była bardzo intensywna, 5 dni w tygodniu + dużo samodzielnej pracy. Więc jak dla mnie, ona bardzo dobrze umie niderlandzki i tylko dlatego pracuje w szkole. Gdyby go nie umiała, nie sądzę, aby ją przyjęli, bo jednak jakoś musiałaby wytłumaczyć uczniom, jak zrobić zadanie ? A nie zawsze da się na migi :P
          Więc jedyne wyjście to nauka języka i potem praca.
          • mad_die Re: Uznawanie polskiego dyplomu w Holandii 29.10.06, 20:43
            I dodam jeszcze (też z bloga) :

            "Witam po przerwie.

            Wakacje w Polsce byly udane, ale trzeba bylo juz wrocic do siebie. Na miejscu czekala na mnie niespodzianka: wiadomosc, ze zdalam egzamin panstwowy z niderlandzkiego!

            Baaardzo sie ciesze, bo duzo ludzi go po prostu oblewa... On jest po prostu ciezki... Ale mnie sie udalo!!!

            To mnie sie bardzo przyda, bo to wazny papier stwierdzajacy, ze w stopniu baaaaardzo dobrym opanowalam ten jezyk. Caly czas jeszcze nie moge w to uwierzyc!!! Taka wspaniala wiadomosc!!!"

            Jak widać, dziewczyna zdała po roku pobytu w NL egzamin państwowy, przy czym pracę zaczęła od września, czyli po zdaniu egazaminu już. Wniosek jest jeden - musisz znać język w stopniu bardzo dobrym, najlepiej mieć na to potwierdzenie, aby pracować w szkole. Podejrzewam, że nie dostałaby tej pracy, gdyby nie fakt, iż uczyła się pilnie języka.
            • a.polonia Re: Uznawanie polskiego dyplomu w Holandii 29.10.06, 21:03
              "Podejrzewam, że nie dostałaby tej pracy, gdyby nie fakt, i ż uczyła się pilnie
              języka."

              To sie rozumie samo przez sie, wiec do roboty Mad_die :).
              Tak czy siak, uwazam, ze ta dziewczyna sobie swietnie radzi, przynajmniej tak
              wynika z jej bloga.
              Ja tez zdalam egzamin NT2 po jakims roku pobytu i niecalym roku kursu (2x w
              tygodniu, w zaawansowanej grupie), nie jest wcale taki trudny.
              • mad_die Re: Uznawanie polskiego dyplomu w Holandii 29.10.06, 21:43
                A myślisz, że co innego robię? ;P:P:P
                Od jakiegoś miesiąca mam 2x w tygodniu zajęcia po 2 godziny - raz to typowe konwersacje z przemiłym i pomocnym Gerardem ;) a drugi raz to zajecia z emerytowaną nauczycielką niderlandzkiego Marco i książką Het Groene Boek (jestem na 14 lekcji :D). Idzie mi nieźle, test z pierwszych 10 unitów poszedł mi bardzo dobrze :)
                Problem w tym, że chciałabym zdać NT2, ale organizacja, w jakiej uczę się, nie urządza tego egzaminu. Z tym muszę isć do ROC. A o kurs w ROC tez się staram, bo tam bym chodziła 5 razy w tygodniu :D Mam nadzieję, że mi go przyznają i że od stycznia zacznę w ROC.
                • a.polonia Re: Uznawanie polskiego dyplomu w Holandii 29.10.06, 22:01
                  Mad_die, ale to przeciez nie ma znaczenia, ze ta organizacja nie urzadza
                  egzaminu, bo to jest egzamin panstwowy, tzn. organizowany jest odgornie, wiec
                  mozna podchodzic do niego bez wzgledu na to, czy kurs robilas w ROC.
                  Powodzenia, sama robilam kurs w ROC i bylam zadowolona, a od stycznia znowu
                  biore sie do roboty, bo mi rdzewieje troche znajomosc hol. i zapisuje sie na
                  kurs schrijven i byc moze spreken, jesli mi czasu wystarczy.
                  • mad_die Re: Uznawanie polskiego dyplomu w Holandii 29.10.06, 22:05
                    No tak, ale jak mi gmina może zasponsorować kurs ROC to czemu mam z tego nie skorzystać? ;)
                    Ja wiem, ze NT2 jest państwowy, ale podejrzewam, że z ROC będzie mi łatwiej się na ten exam dostać, tzn. nie będę miała papierkowej roboty itp. Poza tym, tam gdzie teraz mam zajęcia, oni nie przygotują mnie raczej pod katem NT2, bo to nie ich specjalność ;)
              • go.ga Re: Uznawanie polskiego dyplomu w Holandii 31.10.06, 23:17
                Wydaje mi sie, ze zeby zostac nauczycielem wystarczy miec zdany NT2. W mojej
                grupie byla kobieta, ktora wlasnie dlatego przygotowywala sie do egzaminu, ze
                byla nauczycielka i prawie ja zatrudniono. Prawie, tzn. musiala zdac ten NT2.
                Chyba takie sa oficjalne wymogi, ale nie jestem pewna na 100%. Nie interesowalam
                sie tym tematem.
                A NT2 gdy go zdawalam, wydalawal mi sie trudny. Wtedy ;_) Zreszta ja zawsze
                panikara jestem przed egzaminami, z tych co nigdy "nic nie umieja" a zawsze
                zdaja ;-) Z perspektywy czasu jest to egzamin na poziomie sredniozaawanosowanym,
                mozna sobie pokonwersowac przy kawie, ale aby uzywac jezyka w zyciu zawodowym,
                trzeba sie jeszcze podszkolic. Pytanie tylko GDZIE?, bo w wiekszosci instytucji
                kursy przygotowujace do NT2 to najwyzszy stopien, potem nie ma nic.
                  • go.ga Re: Uznawanie polskiego dyplomu w Holandii 31.10.06, 23:32
                    a.polonia napisała:

                    > Go.ga, u mnie na uniwerku organizowane sa kursy na poziomie akademickim,
                    > PODOBNO wyzszym niz NT2. Zapisuje sie od stycznia na pisanie i byc moze
                    > mowienie, wiec sprawdze w praktyce czy ten poziom jest rzeczywiscie
                    > zadowalajacy.

                    Sprawdz i koniecznie napisz ;-) A, zapomnialam, tez robilam na uniwersytecie
                    kurs pisania, robilam go po zdaniu NT2, chyba poziom tez byl PODOBNO wyzszy.
                    Niewiele mi dal, wlasciwie to glownie lekkie odswiezenie gramatyki.
                    W sumie smieszne to jest, bo wiele osob, ktore maja za soba NT2 czuje niedosyt.
                    Wydawaloby sie, ze jest dla kogo robic wyzsze stopnie.
                    • a.polonia Re: Uznawanie polskiego dyplomu w Holandii 01.11.06, 00:26
                      Oj, przyda sie i odswiezenie gramatyki, bo u mnie ostatnio to "kali chciec,
                      kali miec".
                      A swoja droga, to jak my mamy sie nauczyc jezyka, jak tubylcy go nie znaja? :)
                      Wczoraj w kolejcedo kasy w AH trzy osoby dyskutowaly nad liczba mnoga od AH
                      (Albert HeijnS czy Heijnen? :)), i badz tu czlowieku madry :).
                          • go.ga Re: aaaaaaaaaaaaaa 01.11.06, 00:43
                            a.polonia napisała:

                            > aaaaaanalfabetyzm jak nic
                            > nad czyms dyskutowac, durnota ze mnie i na dodatek gadam do siebie ciemna
                            > noca :)

                            Ja tez jeszcze nie spie.
                            A wracaja do kursu pisania, nadazasz za ich ciaglymi zmianami zasad pisowni?
                            Wiesz, "Het Groene Boekje" ("Het Witte Boekje", hehe)?
                            Niedawno mialam w rekach jakas ksiazeczke dla dzieci, z czasow dziecinstwa
                            mojego M. I byla tam czarownica, mieszkala w domku na pereboom, teraz to chyba
                            perenboom, spytalam sie M., on tez juz nie kuma.
                              • nesla aaaaaaaaaaaaaaPolonia 06.11.06, 12:31
                                Pola, ja tez juz sie prawie zapisalam na ten kurs pisania w Nijmegen, ale w
                                koncu zrezygnowalam.. z wiadomych powodow. Ale daj znac czy sie oplaca go
                                robic, bo mnie po NT2 brakuje faktycznie kontynuacji nauki, chetnie bym sie
                                pouczyla, ale wszystko daleko ode mnie i drogo. Jeden kurs jezyka biznesu jaki
                                oplacil mi pracodawca kosztowal kolo 800 Euro za pol roku, tylko to bylo na
                                zasadzie lekcji indywidualnych. Na taki kurs mnie nie stac, ale o uniwerku
                                myslalam, tam bodajze cos kolo 300 Euro/rok to kosztuje czy sie myle? Wiec
                                musisz napisac jak ci sie spodoba ten kurs to pojde moze w twoje slady..
                                chociaz do Nijmegen mam kawalek..
      • mad_die Re: Uznawanie polskiego dyplomu w Holandii 30.10.06, 09:43
        Czytałaś moją wypowiedź parę postów wyżej? Chyba nie...
        Ja wiem, że sama z siebie też mogę na ten exam się zapisać, zapłacić i go oblać, ale po co? Pytam się PO CO ?? Jeśli już mam coś robić, to dobrze, czyli jak mogę iść na kurs, który jest specjalnie przygotowujący do NT2, to po jakiego grzyba mam wywalać kasę? Po to, żeby zobaczyć jak egzamin wygląda? Nie, dziękuję, znam inne sposoby :P
        I na przyszłość, proszę, przeczytaj ze zrozumieniem co poprzednicy napisali... ;P
        • misiazutrechtu Re: Uznawanie polskiego dyplomu w Holandii 30.10.06, 21:44
          No to teraz ja.. Nie chwalac sie wcale zdalam examin NT2 po 4 miesiacach
          chodzenia na kurs w ROC. Dodam, ze w NL przebywalam juz jakis cas ale jak
          zaczynalam kurs to ja dopiero kali jesc kali pic potrafilam powiedziec. Mad_die,
          masz racje, ze chcesz tam sie zapisac. Ja tam jezyka nauczylam sie
          blyskawicznie, tak ze nikt nie mogl uwierzyc, ze jako jedyna z grupy (ktora juz
          ponad rok uczeszczala) zdalamn za jednym podejsciem wszystkie 4 czesci (spreken,
          schrijven, lezen, luisteren). Wszyscy byli wkurzeni, bo dolaczylam do nich we
          wrzesniu i co niektorzy mieli juz kilka podejsc za soba, a ja wpadlam do nich na
          pare miesiecy i po zdaniu odeszlam a oni zostali i dalej zakuwali.. A dodam, ze
          chodzilam do grupy zaawansowanej i wiekszosc miala wyzsze wyksztalcenie,
          zebyscie sobie nie pomysleli, ze siedzialam tam wsrod ostatnich polglowkow. Bez
          problemu zostalam tez przyjeta na studia mimo, ze mialam tez "tylko" polska stra
          mature. Jest ona jak najbardziej uznawana. NT2 jest rzeczywiscie wymogiem..
    • minka5 Re: Uznawanie polskiego dyplomu w Holandii 30.10.06, 22:56
      Uznanie dyplomu, czyli przyznanie prawa do korzystania z holenderskiego tytulu,
      to jedna sprawa. Druga kwestia to uzyskanie praw do wykonywania zawodu.
      Pytanie zasadnicze dotyczylo anglistyki. Z tego co wiem nie ma tu obowiazku
      robienia automatycznie kierunku nauczycielskiego. Moze cos sie teraz zmienilo,
      ale swego czasu trzeba bylo robic studia podyplomowe nauczycielskie, aby moc
      pracowac w szkolnictwie liczac je od szkol srednich.
      Jak na pewno wiecie tutaj w szkolach podstawowych nauczyciel jest w klasie
      jeden i to od wszystkich 'przedmiotow'. Faktyczna specjalizacja nastepuje
      dopiero na poziomie szkoly sredniej.
      CWI faktycznie obecnie zajmuje sie dyplomamai, ale chyba konkretne informacje
      najszybciej uzyskac w IBG, Diplomawaardering.
      A tak pewnie w praktyce wszystko zalezy od tego co akurat potrzebne na rynku
      pracy...
      • ryta Re: Uznawanie polskiego dyplomu w Holandii 06.05.07, 13:11
        witam,
        powroce do tematu, mimo, ze jest on juz od dawna nieporuszany.
        po obronie przeprowadzam sie do holandii.po holendesku mowie slabo(na razie),
        mam zamiar podjac nauke w ROC.z wyksztalcenia bede magisterem filologii
        klasycznej(lacna+greka).Dodam, ze oceny w indeksie beda slabe...Stad pytanie-
        jesli moj holnderski bylby na odpowiednim poziome(tzn zdalabym wszystkie
        wymagane egzaminy), to jak wyglada procedura zostania nauczycielem?
        dodam, ze nauczyciele laciny sa potrzebni(mnostwo ogloszen w dziennikach), ale
        czy takie a nie inne oceny (3 i 3.5 w indeksie)maja szanse sie przebic?Czy dla
        nich liczy sie wyksztalcenie i dyplom, czy tez szczegolowo sa sprawdzane oceny?
        Dodam, ze sa to studia magisterskie, uniwersyteckie i mam zrbiony kurs
        nauczycielski.
        Z goty dziekuje za odpowiedzi.
        Pozdrawiam,
        Rita

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka