Stopniowalnosc seksualizmu wg. Anglosasow

04.01.08, 09:03
Sussex, Middlesex, Essex
    • kanuk Re: Stopniowalnosc seksualizmu wg. Anglosasow 04.01.08, 10:21
      a naprawde sechsowne styczniowe imiona to Kacper Melchior i Baltazar.
      • millefiori Re: Stopniowalnosc seksualizmu wg. Anglosasow 04.01.08, 10:48
        Ale wylacznie wszystkie razem. Czysty trojkout.
        • brezly Re: Stopniowalnosc seksualizmu wg. Anglosasow 04.01.08, 13:04
          Czy mozliwy jest Essex z Exeterem?
          • millefiori Re: Stopniowalnosc seksualizmu wg. Anglosasow 04.01.08, 13:14
            Extremalny, prawdopodobnie.
            Ale np. w niektorych hrabstwach wylacznie szukaja pracownikow:
            Derbys hire, Cambridges hire, Yorks hire...;)
            • brezly Re: Stopniowalnosc seksualizmu wg. Anglosasow 04.01.08, 13:28
              Dobry czlowiek z Norfolk?
              Bo Exeter to dla rozwodnikow takie, nie?
              No i sa te hamskie hrabstwa, nie?
              • millefiori Re: Stopniowalnosc seksualizmu wg. Anglosasow 04.01.08, 14:01
                Ad 1 Czlowiek z sufletem, z Suffolk
                aD 2 Tak, wylacznie - rozwodnikow posyla sie tam celem terapii zbiorowej.
                Ad 3 Szynkowe

                A przeskakujac na Zielona Wyspe, rzadko zdarzaja sie napiwki w Tipperary...
                • viki2lav Re: Stopniowalnosc seksualizmu wg. Anglosasow 04.01.08, 17:27
                  Worcester...taki pikantny ! shire
                  • viki2lav Re: Stopniowalnosc seksualizmu wg. Anglosasow 04.01.08, 17:30
                    nic tylko jechac na saeksy!
                    • kanuk Re: Stopniowalnosc seksualizmu wg. Anglosasow 04.01.08, 17:32
                      do Australii ?
                      • zielonamysz Re: Stopniowalnosc seksualizmu wg. Anglosasow 05.01.08, 07:00
                        Wole Saksa nizli saeksa - zawolanie kobiet angielskich(zeby nie bylo)
                        • millefiori Re: Stopniowalnosc seksualizmu wg. Anglosasow 05.01.08, 08:59
                          To jakie sa ustalenia?
                          • kanuk Re: Stopniowalnosc seksualizmu wg. Anglosasow 05.01.08, 12:30
                            usta lenia ,jak on sam. Zorba czy my.
                            ;-)
                            • millefiori Re: Stopniowalnosc seksualizmu wg. Anglosasow 05.01.08, 14:39
                              Usta Mariana, to byly. Cyraneczki śpiew.
                              Ooopa!
    • brezly A pracoholizm to 05.01.08, 17:02
      w Halifax?
      • millefiori Re: A pracoholizm to 06.01.08, 00:03
        Od pracoholizmu tamtejszego mozna dostac halluxow. Faxem.
        • brezly Re: A pracoholizm to 06.01.08, 10:27
          A w Suffolk ludziom nie idzie za dobrze?
          • millefiori Re: A pracoholizm to 06.01.08, 12:31
            Oj nie. Gospodarka oparta glownie na glebokim wzdychaniu.
            Za to w Lancaster, o, tam to dopiero bojowo. Postwikingowe cechy?
            • brezly Re: A pracoholizm to 06.01.08, 12:37
              millefiori napisała:

              > Oj nie. Gospodarka oparta glownie na glebokim wzdychaniu.

              Ja pania aj lawju, lezac na podlodze, no naprawde.


              > Za to w Lancaster, o, tam to dopiero bojowo. Postwikingowe cechy?

              Ulanskie bardziej.


              A co z seksem na Isle of Man?
              "Samotnosc coz po ludziach"?
              Flaga sugeruje jakies perwersje, wszak.

              pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Flag_of_the_Isle_of_Man.svg
              • millefiori Re: A pracoholizm to 06.01.08, 13:00
                Ad 1. I wzajem, Panie Brezly:)
                Ad 2. - A ster, co ze sterem, co w trojcy z zeglarzem, okretem?

                Ad 3 - Coz, bezogonowe koty moglyby cos na ten temat mruknac;)
                www.iomguide.com/manxcat.php
                • millefiori Re: A flaga, to 06.01.08, 13:02
                  zupelnie na wprost, kojarzy mi sie z Alamakotanczykami. Pan pamieta Tryumf Pana
                  Kleksa?
                  • millefiori Re: A flaga, to 06.01.08, 13:09
                    Alamakotanczycy:
                    "Alamakotańczycy należą do pięknej rasy, kolor skóry mają jasnokawowy, włosy
                    ciemne, a od innych ludzi różnią się tylko tym, że posiadają trzecią nogę.
                    Poruszają się z szybkością antylop, a przy tym w biegu jedna noga zawsze może
                    odpoczywać. Bez trudu więc rozpoznawaliśmy Bajdotów, którzy wprawdzie opaleni
                    byli na brąz, jednak nie potrafili wyhodować sobie trzeciej nogi. Za to dzieci,
                    które mieli z Alamakotankami, zamiast trzeciej nogi posiadały trzecią rękę i tym
                    różniły się od dzieci tubylców."
                    • millefiori Zrodlo wiedzy o wyspie Alamakota 06.01.08, 13:11
                      brzechwakleks.w.interia.pl/tpk2.htm
                      • brezly Re: Zrodlo wiedzy o wyspie Alamakota 06.01.08, 14:04
                        Noniesziur, Alamakota mi jest znana.

                        Se tak mysle jeszcze ze kantony szwajcarskie maja konotacje. Taka Jura np. czy
                        onomatopeiczny Aarau. Ze juz o seksownosci Vaud nie wspomne, co nie? :-)
                        • millefiori Re: Zrodlo wiedzy o wyspie Alamakota 06.01.08, 14:26
                          Nie watpilam ani przez chwile.
                          Kantyczki o tym spiewano;)
                          Iowa onomatopeicznie tez, ze smigne na inny kontynent. I zamek d'Ô, wzniesiony
                          przez rodzine noszaca najkrotsze znane mi nazwisko:
                          fr.wikipedia.org/wiki/Ch%C3%A2teau_d%27O
                          • brezly Re: Zrodlo wiedzy o wyspie Alamakota 06.01.08, 14:36
                            Zamke O, o tak!

                            A w usa to ejszcze na pewno Idaho i Ohio!
                            • millefiori Re: Zrodlo wiedzy o wyspie Alamakota 06.01.08, 14:43
                              Omaha tez niezgorsze.
                              • millefiori Re: Zrodlo wiedzy o wyspie Alamakota 06.01.08, 14:46
                                I nieustannie kocioprzytulna nazwa Mississippi
                                • brezly Re: Zrodlo wiedzy o wyspie Alamakota 06.01.08, 15:08
                                  I na polnoc literowkowa Sasketchewan
                                  • millefiori Re: Zrodlo wiedzy o wyspie Alamakota 06.01.08, 15:23
                                    Tylko w tak zgodnym nazewniczo stanie jak Utah mogla rozkwitnac poligamia;-)
                                    • millefiori Re: Zrodlo wiedzy o wyspie Alamakota 06.01.08, 15:25
                                      Za to, dla zachowania rownowagi, w Connecticut - rozwod za rozwodem:(
                                      • brezly W Connecticut 07.01.08, 10:19
                                        to chyba maja klopoty z podlaczaniem, ciagle przerywa.

                                        Ale tak idac za rownik to w Natalu pewnie slabo dzialaja kontraceptyki.
                                        • millefiori Re: W Connecticut 07.01.08, 12:08
                                          Ad 1.Tu, w tej Nowej Anglii zlapal mnie Pan na klasyce glodnego, co mu chleb na
                                          mysli.

                                          Ad 2. Tam to pewnie nie tylko kontraceptykow, ale nawet posiadania kalendarzykow
                                          zakazano....
                                          • brezly A Alaska? 07.01.08, 16:35
                                            Permanenty brak plci zenskiej?
                                            • millefiori Re: A Alaska? 07.01.08, 21:06
                                              Bo Klondike nie nadaza za zapotrzebowaniem spolecznym.
                                              • brezly A w Arkansas 10.01.08, 11:13
                                                to te seksualizm bardziej taki wyrafinowany/skomplikowany czy tez bardziej w
                                                kierunku sado-maso?
                                                • viki2lav Re: A w Arkansas 10.01.08, 15:41
                                                  tylko Wirginia swiatobliwie odstaje! bo reszta to Meksyk taki, ze
                                                  ho, a raczej ho-ho-ho
                                                  • viki2lav Re: A w Arkansas 10.01.08, 15:42
                                                    szepne tylko o przyladku Horn....
                                                  • millefiori Re: A w Arkansas 10.01.08, 17:51
                                                    No, to tylko trzeba byc Dobrej Nadziei, zeby sie znow Przyladek Burz nie zrobil;)
                                                  • zielonamysz Re: A w Arkansas 11.01.08, 07:17
                                                    A Zelantow wyslemy na nowa Zelandie.Co sie będa w Starej meczyc.
                                                    Tam Małorysi wiec bezpiecznie.
                                                  • brezly Re: A w Arkansas 13.01.08, 09:20
                                                    Strasznie wieje w Windhuk.
Pełna wersja