Gość: anuhaaa
IP: *.ols.vectranet.pl / 62.29.133.*
10.05.05, 10:51
Po wczorajszym egzaminie zrozumiałam, że jest to cios tylko i wyłącznie w
ludzi przeciętnie się uczących. Wiadomo,że kto miał matmę 5-6 godzin
tygodniowo, uczył sie w klasie o profilu matematycznym, nie miał problemu z
rozwiązaniem tych zadań. W każdej klasie znajdzie się też geniusz... Ale
przepraszam, o co chodzi? Wiadomo, że w tak krótkim okresie czasu, w stresie
większość z nas po prostu nie dała rady. Ja starciłam 6pkt tylko dlatego że
niedokładnie w pośpiechu przeczytałam treśc zadania, byłam pewna że mam je
dobrze, a tu niestety. Zdam tą maturę, ale co z tego? Marne 40 czy 50 % (o to
już by było dobrze) przecież i tak nic nie znaczą.
Więc wy, geniusze matematyczni, chwalcie się dalej na łamach tego forum, jak
to dobrze wam poszło i że zadania były zbyt łatwe. Jak juz napisałam,
wczoraj ucierpieli tylko przeciętni uczniowie, którzy myśleli,że dadzą radę,
gdyz próbna matura poszła im dobrze, potrafili sobie poradzić z przykładowymi
zadaniami (ja rozwiązałam ich chyba setki). Ale wyścig szczurów dalej trwa,
ambicje i konkurencja rosną. Szkoda, że tak wielu z tego powodu ucierpiało
wczoraj.