Dodaj do ulubionych

które vademecum?

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.10.08, 18:11
Pytanie jak w temacie,tyle jest książek na rynku.Którą polecacie do matury
podstawowej?
Obserwuj wątek
      • Gość: egzaminator Re: które vademecum? IP: *.aster.pl 02.11.08, 21:58
        Autorzy książki "Natematyka 1002 zadania", podobnie jak w
        kasiążce "Natematyka 1001 zadań", zamieścili wiele zadań
        nieodpowiadających obowiązującym wymaganiom egzaminacyjnym.
        Tylko w małym fragmencie zamieszczonym na stronie wydawnictwa jest
        kilka takich zadań, np. zadanie z logiki (logika została całkowicie
        usunięta), równanie wykładnicze z parametrem (mimo, że nie
        obowiązuje teraz umiejętność rozwiązywania zwykłych równań
        wykładnichych), czy wyznaczanie reszty z dzielenia wielomianu przez
        dwumian drugiego stopnia.
        Dlatego m.in. nie polecam tego zbioru.
        • Gość: moods Re: które vademecum? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 10:38
          nie rozumiem o co ci koleś chodzi. Jesli jest coś więcej w tej
          książce to chyba jest to jej zaletą. Mi tę książkę poleciła nasza
          nauczycielka i ma całkowicie odmienne zdanie niż ty.Dobry nauczyciel
          (nie taki jak ty) potrafi przekazać swoim uczniom czego w głównej
          mierze mają się uczyć.
        • Gość: egzaminator 1 Re: które vademecum? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.11.08, 13:29
          Wiele zadań nieodpowiadających standardom???
          Raptem 6 z logiki i 6 z równań wykładniczych z paramtrem to po
          pierwsze.
          Po drugie jak recenzjujesz kogoś to sam pisz poprawnie:
          nie "natematyka" tylko "matematyka"
          Po trzecie
          Zbiór zadań jest wartościowy wtedy jak znajdują się zadania również
          dla uczniów bardzo dobrych.
          Reasumując:
          Ja jako egzaminator polecam książkę swoim wszystkim uczniom zarówno
          słabym, dobrym i bardzo dobrym, gdyż znajdują się tam zadania dla
          każdego.

          P.S. "Egzaminator" nie jest wykładnikiem dobrej recenzji i nie musi
          być czymś ważnym. Chciałem zauważyć że egzaminatorem jest każdy
          nauczyciel szkoły średniej tak samo ja jak i ty. A zbiór zadań 1001
          ma recenzję profesorską.
          Poza tym obiektywna i bezinteresowna recenzja książki znajduje się:
          na portalu:
          www.zadania.info.pl
          • Gość: abc Re: które vademecum? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 05.11.08, 15:00
            Ale ćwoczki z wydawnictwa zachwalają swój bubel, że aż śmierdzi. Jeśli już tak
            chwalicie, moglibyście robić to trochę dyskretniej.
            Czepianie się literówki w słowie "matematyka" świadczy tylko o tym, że nie macie
            argumentów.
            Trzeba było porządnie przejrzeć Informator przed napisaniem książki, wtedy nie
            byłoby krytycznych uwag.
            Na stronie www.zadania.info.pl też wytykają wam niezgodności z wymaganiami
            egzaminacyjnymi.
            • Gość: archimedes Re: które vademecum? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 12:58
              Patrząc na tę „dyskusję” trzeba być skończonym głąbem aby wydawać
              tego typu opinię o tak obszernej książce w której jest 1002 zadania
              w pełni rozwiązane a książka ma 560 stron i wierzyć jeszcze, że
              wydawnictwo „coś” pisze na jakimś forum :) Gdzie wy macie
              wyobraźnię? A co do opinii nt. 1002 na stronie zadania.info to
              przecież jest ona bardzo dobra. Co ci się stanie jeśli będziesz miał
              parę zadań np. z logiki (i to rozwiązanych), łeb ci pęknie
              synek „abc”, co? No chyba, że masz ściśle ograniczoną pojemność :)
              Nie ma książki idealnej. Dla mnie 1002 zadania są bardzo ok., bo mam
              wszystkie rozwiązania. Choć korzystam również z kiełbasy ale i do
              tej książki można mieć zastrzeżenia no nawet na cytowanej przez
              ciebie stornie www.zadania.info/n/6950010 z której wynika, że
              kiełbasa nie jest tak naprawdę zbiorem zdań maturalnych :), no… więc
              skończcie tę dyskusję. Autor recenzji zarzuca obu książkom
              absurdalną cenę kiełbasa 40 a 1002 od 40-60 zeta. Co to
              znaczy „absurdalna/wysoka”, paczka fajek kosztuje powyżej 8 zeta, to
              dlaczego 40 czy 60 zeta ma być „absurdalna” a ile wydajecie na inne
              pierdoły :)
              • Gość: def Re: które vademecum? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.11.08, 13:05
                Patrząc na tę „dyskusję” trzeba być skończonym głąbem albo być autorem tej
                książki, żeby tak się wsiekać z powodu jednej opinii. Co ty byś człowieku
                zrobił, gdybyś był np. politykiem i poczytał co o tobie ludzie piszą na różnych
                forach. Szlag by cię trafił po jednym dniu.
                Zastanów się trochę autorze książki, zanim napiszesz następny post.
                  • Gość: Do autora Re: które vademecum? IP: *.aster.pl 06.11.08, 19:14
                    To, że jesteś głąbem, to nie musisz pisać, bo to widać. Trzeba być
                    totalnym głąbem, żeby w taki sposób bronić swojej książki, np.
                    udając maturzystę.
                    Poczytaj sobie mały człowieczku opinie o innych książkach,
                    spektaklach, utworach, nich tak nerwowo nie reaguje jak ty. Trzeba
                    było napisać dobrą książkę, wtedy sama by się obroniła.
                    • Gość: archimedes Re: które vademecum? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.11.08, 20:46
                      lecz się człowieku… i nie kompromituj się do reszty. Widzisz autora
                      tam gdzie go nie ma, węszysz spisek i podstęp. Obejrzyj się lepiej
                      za siebie, pewnie twój wyimaginowany autor stoi za tobą a już nie
                      długo zaczniesz z nim toczyć dyskusję a w przyszłości może
                      napiszecie razem jakąś książkę i razem zamieszkacie. Widać jesteś
                      gotów już na te doznania… żal mi ciebie.
                                • Gość: gość 2 Re: które vademecum? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 11:00
                                  Ten co pisze z IP aster jest autorem zbioru tzw. Kiełbasa, cały
                                  czas zachwala swoj zbiór zadań i atakuje innych....a jak widac ma
                                  traume na punkcie 1002 zadania.....sprzedaż twojego zbioru
                                  spadla?.....czy masz problem że po wydaniu twojego zbioru
                                  opublikowano nowy informator i w twoim zbiorze nie załapały się
                                  zadania testowe :)...a książek chyba pod sufit wydrukowałeś...ale
                                  pech......i stąd ten atak na innych żeby zakryć niestety nie
                                  aktualną swoją książkę Panie Kiełbasa

                                  Pozdrawiam
                                  Nie autor zbioru zadań

                                  P.S. Zakończ Panie Kielbasa pisanie juz w tym wątku bo nudny sie Pan
                                  stajesz
                                  • Gość: Do autora Re: które vademecum? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 13:31
                                    Autorze zbioru "1002 zadania", widzę, że nie możesz pogodzić się z
                                    tym, że są zbiory lepsze od twojego, np. zbiory Kiełbasy.
                                    W odróżnieniu od twojej nachalnej pseudoreklamy, inne zbiory
                                    reklamują się swoją jakością. Widzę, że masz kompleks Kiełbasy, bo
                                    jakoś nie zauważyłam tutaj reklamy jego książek, o której piszesz.
                                    Nie możesz pogodzić się z tym, że w Kiełbasie jest teraz chyba
                                    prawie tysiąc zadań z rozwiązaniami i twoja książka przestała się
                                    sprzedawać. Rozumiem cię, to przykra sytuacja, wydałeś kupę forsy na
                                    druk, a teraz musisz szukać skupu makulatury.
                                    • Gość: gość 2 Re: które vademecum? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 17:56
                                      Hi/HiHi.....a gdzie w Kiełbasie masz 1000 zadan
                                      rozwiązanych????.....Kiełbasa napisał na okladce matura
                                      2009/2010...a nie widzialem tam ani jednego zadania
                                      testowego..ponoc w2 części ma być ich 100....hihi cholernie dużo....

                                      A poza tym nie wiem ile sprzedaje sie zbiorów zadań bo nie mam (a
                                      szkoda) z tym wydawnictwem nic wspolnego.
                                      Jedno wiem, ze mam oba zbiory w domu bo z obu korzystam ucząc
                                      maturzystow.....i skoro tak cię to razi to nie bede pisał ktory jest
                                      lepszy...niech każdy sobie osąd sam wyrobi.

                                      Widzę że moj żart z autorem cię ruszyl (zażartowałem bo nie
                                      spodziewalem sie że jakiś autor na forum siedzi) ale ty to chyba
                                      naprawdę Kielbasa jesteś..a jeśli tak to już chyba naprawde masz
                                      problemy z książką

                                      Pozdrawiam
                                      nauczyciel

                                      A osobiście najbardziej lubię podręczniki Nowej Ery tak apropo
                                      • Gość: gość 2 Re: które vademecum? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 18:11
                                        A taka apropo czy jesteś autorem czy nie....to niestety zbiór zadan
                                        Kielbasy niestety ale to tylko treningowe zadania dla przeciętnego
                                        ucznia (nie maturalne)....już lepsze zadania na wyborczej i operonie
                                        są.
                                        A poza tym to nie zbiory zadan są kiepskiej jakości tylko spieprzony
                                        jest program nauczania matematyki...mam nadzieję że nowy projekt
                                        wejdzie w życie i wrócimy do normalności.

                                        P.S. A jeśli chodzi o mnie to nie piszę książek do szkoly ani
                                        średniej ani innej..jestem nauczycielem akademickim....i twój poziom
                                        rozmowy mnie załamuje.....jesli naprawdę daleś się wkręcić i
                                        naprawdę jesteś PAnem Kielbasą ...to jesteś żenujący niestety....
                                        Gdybym byl autorem jakiejkolwiek książki na forum tematycznym nie
                                        wypowiadalbym się ani o swojej pozycji ani o innych pozycjach.

                                        Jedno mi tylko wpadlo w oko...pożądne książki mają recenzję
                                        profesorskie...a twoja nie ma..... i jeśli pijesz już do 1001 zadan
                                        to ją recenzował znany rzeczoznawca prof. Stanisz (wiem nie dlatego
                                        że jestem autorem :) tylko dlatego że na stronach technicznych można
                                        przeczytac)...a twojej książce PAnei Kielbasa to tylko Ty PAnie sam
                                        się wypowiadasz

                                        P.S. to moje ostatnie słowa w tej rzenującej dyskusji z tobą autorze
                                        • Gość: Do autora Re: które vademecum? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 07.12.08, 23:59
                                          Autorze zbioru 1001 zadań, tak samo ja jestem Kiełbasą jak ty NIE
                                          JESTEŚ atorem zbioru o którym tu mowa. Teraz udajesz nauczyciela
                                          akademickiego, a przecież jeszcze niedawno udawałeś w tej dyskusji
                                          maturzystę. Myślisz żenujący autorze, że ktoś uwierzy w to, że
                                          maturzysta jest nauczycielem akadamickim? Albo w to, że ktoś kto nie
                                          jest autorem tej - muszę przyznać nienajlepszej książki - z taką
                                          zaciekłością udawadniałby jej wątpliwe zalety.
                                          Mam nadzieję autorze, że dotrzymasz słowa i nie będziesz więcej
                                          kompromitował siebie i twojej książki "1001 zadań".
                                          • archimedess Re: które vademecum? 09.12.08, 21:40
                                            Maturzystą to jestem ja... A czy autor książki, już odwiedził
                                            ciebie, może macie już jakieś wspólne przeżycia, co? Bo widzę z
                                            dyskusji, że międzyczasie poznałeś jeszcze jednego autora i
                                            zwęszyłeś jeszcze jeden spisek...
                                            Może jakiś moderator wywali stąd tę jałową dyskusję, bo to jest
                                            forum o matmie a nie wyimaginowanych autorach i ich książkach, które
                                            rzekomo reklamują.
                                            No naprawdę, nie mogę, czy ty koleś naprawdę wierzysz w to co
                                            piszesz? Czy masz zwarcia w jednostce centralnej? Bo to co chłopie
                                            wypisujesz to się w PALE NIE MIEŚCI.

Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka