Dodaj do ulubionych

Rehabilitacja-czyli wszystko do kupy

13.12.08, 23:01
Wszyscy zgodnie,jednym głosem mówimy,że rahab.najważniejsza :)
To może zbierzemy wszystkie rady dot.tego problemu?
Co Wam pomaga najbardziej,jakie ćwiczenia?Ktoś coś mówił o plastrach
korygujących(?).
Jak znaleźć dobrego speca? Itd.,itp. :)
Obserwuj wątek
      • iwonapa Re: Kamyczku 14.12.08, 12:55
        pamiętasz mnie jeszcze? Pisałam do Ciebie na priv, i to Ty napisałaś mi że jest
        takie forum.
        A teraz na temat, moje kolano ma się całkiem dobrze, artroskopie miałam 2 m-ce
        temu, ale dopiero od tygodnia jest znaczna poprawa. Tzn. noga chudsza, miesien
        troche zanikł, najgorzej jest z wchodzeniem i schodzeniem po schodach, bez kul
        ani rusz, bo się nie utrzymam. Dopiero przedwczoraj lekarz zalecił stopniowe
        odstawianie kul, ale po domu, na dworze kule.
        Chodzę na basen, byłam dopiero 2 razy, ale widzę że to mi pomaga, pływam 45
        minut żabką, wyprost nogi zupełny, ze zginaniem jest ciężko, tylko trochę, a
        potem pełna blokada, jak próbuję bardziej to czuję przeszywający kłujący ból,
        ale nie ciągły, tylko taki krótkotrwały, przeszywający.
        Jeżdzę tez na rowerku stacjonarnym i nawet jakoś mi idzie. Ale polecam wszystkim
        basen.
        Przede mną jeszcze zabiegi, krioterapia i magnetronic.
        Nastepna wizyta u lekarza pod koniec stycznia, zobaczymy, co dalej
    • e-klerka Re: Rehabilitacja-czyli wszystko do kupy 14.12.08, 17:05
      Ja stosowałam plastry i bardzo sobie chwaliłam. Muszą być jednak założone fachowo bo nie spełnią swojej roli. Chodzi się wówczas bardziej pewnie i kolano mniej dokucza. Są różne techniki naklejania.
      Jedna jest bardzo prosta do opanowania, ale to trzeba przećwiczyć. Zdobyłam rolkę plastra i rehabilitant naklejał mi go raz na tydzień.
      Mnie dotąd bolało kolano dopóki wystarczająco nie wzmocniłam ćwiczeniami mięśnia czworogłowego uda. Trwało to niestety kilka miesięcy.
      A poza tym starać się ruszać jak najwięcej. Każde dłuższe siedzenie przy biurku wywoływało u mnie ból przy wstawaniu.
      A jak znaleźć dobrego speca? Pewnie każdy miał swój sposób. Ja też.
      • repsaj Re: Rehabilitacja-czyli wszystko do kupy 14.12.08, 18:39
        To jakiś horror co piszecie o swojej rehabilitacji. Miała niecałe dwa tygodnie
        temu operację. od trzeciego dnia ćwiczę po okiem rehabilitantów i to przede
        wszystkim ćwiczenia siłowe /elementy calaneticsu, który znam bo ćwiczę od lat/
        na wzmocnienie mięśni oraz ćwiczenia rehabilitacyjne na usprawnienie kolana.
        Basen od wyciągnięcia szwów nawet dwa razy dziennie.Pływanie i gimnastyka w
        wodzie. Nigdy żabką, miałam zapowiedziane że tylko crowlem z deską między
        kolanami, lub na plecach. Żabką pływam dla przyjemności z wyprostowaną nogą ta
        operowana.Codziennie rowerek jeszcze tydzień temu zupełnie bez obciążenia. Od
        dwóch tygodni o jednej kuli a na krótkich dystansach np. w pracy bez. Ćwiczenia
        rehabilitantów powtarzam drugi raz w domu sama. Reszta szczegółów na wątku
        Kamyczka. Parę dni temu dostałam synvisc one w kolano, mam nadzieję że pomoże.
        Jak za dużo ćwiczę to mam takie trochę drewniane kolano ale to przechodzi.
        Lekarz twierdzi że zagoić powinno się w trzy miesiące /łąkotka/ do sześciu
        /wywiercona dziura/. Zaleca dużo ruchu basen + siłownia + rower - conajmniej 2 x
        w tygodniu. Mnie jeszcze zaleca schudnięcie, no ale jestem w średnim wieku i
        trochę nazbierałam kilogramów. Dlatego też ćwiczę pewnie więcej niż inni, a poza
        tym bardzo to lubię. Plastry /tapes? wymawia się tejpy/zakłada mi rehabilitant i
        może to robić tylko taki, który zna tę technikę dobrze. Nie wszystkie naklejone
        plastry dotyczą samego kolana. Mam oklejoną stopę i powyżej dla korekty
        stawiania stopy. Prawda, od siedzenia przy biurku ze zgięta nogą działanie stawu
        kolanowego się pogarsza, staram się cały czas korygować nogę. W pracy jestem od
        dwóch tygodni, mam mniej niestety czasu na ćwiczenia i pływanie. Pozdrawiam.
    • kamyczek_0 Re: Rehabilitacja-czyli wszystko do kupy 14.12.08, 21:06
      iwona:pewnie,że Cię pamiętam :)
      Żabka?Lekarz mi mówił,że tylko nie żabką :) W sumie to logiczne-takie mało
      naturalne,a po op.rzepka niestabilna u mnie dopóki nie wzmocnię mięśni-to ona ją
      trzymają w ryzach potem ;)
      Stań przy barierce i machaj jak przy pływaniu crowlem(góra/dół),chodź,machaj.

      repsaj:dzięki za nazwę plastrów,rzeczywiście coś kojarzę w tv sportowcy mają
      czasem.Zapytam się jutro na rehab.

      Ktoś wyżej wspomniał o drewnianej nodze.Kurcze,jak pomyślę,to rzeczywiście tak
      jest u mnie po wysiłku-wtedy,kiedy odpocznę noga jest zastała,ale tak
      dziwnie-drewniana właśnie ;)
      Trochę mnie dziwi,jak ktoś wspomniał o tym,że chodzi jeszcze o kuli po łąkotce.U
      mnie poważniejszy był remont i chodziłam może przez 2 tyg. może i to tylko idąc
      do sklepu,albo na uczelnię.W domu na 3 dzień po wyjściu ze szpitala kuśtykałam
      bez-no wk... mnie dopadał!Jezu,co za nieporadność ;P
      Operację miałam o 13,a nast.dnia o 5 rano mogłam wstać,a o 7 już rehabilitant
      mnie męczył.I to o kulach-fakt,ale musiałam delikatnie stąpać na tą nogę.Żadnego
      podkurczania jak podczas złamania.
      W ogóle ponoć im szybciej tym lepiej-troczki się wygajają.

      Mój 4-głowy to porażka jakaś.Wiem,że już przed operacją powinnam go wzmocnić,ale
      bolało jak cholera,a po drugie nie wiedziałam,że przygotowanie przed jest takie
      ważne.

      Co do lekarza,to jestem mu b.wdzięczna ,że wcisnął mnie na ten zabieg-wszędzie
      kolejki i łapówy,albo prywatnie spora kasa.
      Niestety on mieszka za daleko,dlatego szukałam nowego.Poza tym jeszcze inne względy.
      Pytałam go o zastrzyki z kwasu i twierdził,że nie ma sensu.
      Zresztą ponoć w chondro trzeba zając się przyczyną(cosik z
      biodrami,kręgosłupem-sama chondro to tylko wierzchołek).Coś w tym jest,bo w
      dzieciństwie miałam problem z biodrem-coś tam nastawiane.
      Kręgosłup często mnie boli w odcinku szyjnym.Szczególnie jak ślęczę przy lapie
      pisząc prace na uczelnię-ból jakby mi ktoś wrzątek polewał na szyję i bark.

      Od kilku dni boli b.mocno jak wstaję wczesniej z siedzącej pozycji,w której noga
      była zgięta(częściowo),albo całkowicie wyprostowana-ćwiczę nawet siedząc w
      knajpie na babskim wieczorze ;)
      Ból-jakby kość tarła o kość,ewidentnie czuję pod rzepką ,wewnątrz.
      Taki urok chondro.Stąd moja sugestia o Synviscu np.
      Poczekamy-zobaczymy.W czwartek się dowiem,co myśli o tym nowy lekarz.
      Facet ma dobrą opinię,sporo ludzi z całej Polski uderza do tego szpitala.
      Poza tym w miarę blisko.

      Najbardziej boję się teraz komisji ZUS.Tak,czy siak mnie to czeka.Pewnie
      szybciej niż później.Nie pracuję(rozstano się ze mną jakiś czas temu),zamierzam
      się starać o zasiłek rehab.Chcę wyleczyć to kolano na tyle,żebym mogła dalej
      pracować.
      Niestety dopóki nie skończę studiów mój wyuczony zawód( w teorii i długiej
      praktyce) musi pójść w odstawkę,co mnie w sumie dyskwalifikuje z zawodu-mam
      nadzieję,że Zus weźmie to pod uwagę.
      • kamyczek_0 Re: Rehabilitacja-czyli wszystko do kupy 14.12.08, 21:13
        I powiem Wam,że to mnie najbardziej dołuje.Nie dość,że na skutek tejże pracy
        straciłam zdrowie i to za tak marną kasę.Gra nie warta świeczki.
        To zwolniono mnie z pracy na zwol.lek.
        Ok,wiem,że i tak mi ZUS płaci itp,ale cholera jasna wkurza mnie to,że człowiek
        nic dla szefa nie znaczy.Chociaż nie,czekajcie-znaczył i to wg.szefa b.dużo.Ale
        jak się popsuł,to won!
        Przykre to jest...
        No nic,całe życie przed mną.Młoda siksa jestem,dam radę.
        Tylko sypię się...
        Coś się staruszkowie nie popisali produkując mnie ;/
      • genie.in.the.bottle Re: Rehabilitacja-czyli wszystko do kupy 14.12.08, 22:50
        > Ból-jakby kość tarła o kość,ewidentnie czuję pod rzepką ,wewnątrz.
        > Taki urok chondro.Stąd moja sugestia o Synviscu np.
        > Poczekamy-zobaczymy.W czwartek się dowiem,co myśli o tym nowy
        lekarz.
        > Facet ma dobrą opinię,sporo ludzi z całej Polski uderza do tego
        szpitala.
        > Poza tym w miarę blisko.

        Skad ja to znam ;-)Ja tez min innymi zmagam sie z chondramalacja
        rzepki i kłykcia bocznego.Nie mysl,ze to szybko przejdzie.Po
        operacji,jak juz kolano bylo zrehabiliotwane,to poczulam ulge.Nie
        dokuczalo mi to az tak bardzo,jak przed artro.Teraz po 1.5 roku
        znowu mi dokucza.Jak siedze to zle,jak leze to tez niedobrze.Nie
        dogodzi sie temu kolanu ;-)Co jakis czas chodze na fizkoterapie ale
        to pomaga na chwile.Gimanstyka dla 'polamancow' jak joga czy pilates
        tez odpada....Moje kolano boli po tym jak cholera.Dostalam serie
        zastrzykow z synviscu i pomoglo na ok 6 miesiecy.Teraz musze ja
        powtorzyc.Ale ortopeda mi zapropnowal tanszy odpowiednik synviscu,za
        ok 300zl.Powiedzial,ze jego pacjenci sobie chwala wiec mozna by
        sprobowac.Mnie tez dobrze robily zastrzyki homeopatyczne heel za 50
        zl.Ciezko jest wydac 1000 zl na zastrzyki,ktore i tak nie zalatwia
        sprawy na zawsze.Moze sobie kiedys rzepke usune,wtedy moze problemu
        sie pozbede ;-)
        • repsaj Re: Rehabilitacja-czyli wszystko do kupy 14.12.08, 23:25
          Z tymi zastrzykami to warto się zastanowić bo tylko jedno mają wspólne: w
          ulotce tak zeela T jak i synvisca one - bo z takimi miałam do czynienia jest
          napisane że hamują proces zwyrodnieniowy, nie cofną się już zmiany które zaszły
          lub są skutkiem zabiegu chirurgicznego. W spomagają. Mój ortopeda twierdzi, że
          nie dla każdego się to nadaje tzn. synvisc natomiast jak to chirurg na wzmiankę
          o zeel T pyta a co to jest - ja to tłumacze sobie że nie wierzy w homeopatię i
          może ma rację. Stawiam cierpliwie na ruch i dietę.
    • kamyczek_0 Re: jak nie urok to... 15.12.08, 13:03
      To sobie byłam na rehabilitacji.Rowerek,noga na jakimś podwieszeniu,itp.
      No niby jest lepiej niż poprzednim razem ze zgięciem-miałam przerwę
      ok.tygodnia->choróbsko :/
      Dobra do rzeczy:jak sobie stąpam na tą nogę,to co któryś raz dochodzi do
      takiego...hmmm...przeprostu jak u lalki barbie.Kurcze,nie wiem jak to
      opisać,dlatego wyjechałam z tą lalką.
      Tak jakby była wyprostowana i dalej się za mocno wyprostowała.No nie wiem jak to
      wytłumaczyć.Ucieka.
      No i mi Pani rehab.powiedziała,że to coś z więzadłami się chrzani.
      Miał ktoś takie coś? Taki śmieszny przeprost.Dziwne uczucie,noga tak kliknie jak
      w tej lalce i za bardzo się wyprostuje-dziwne.
      • genie.in.the.bottle Re: jak nie urok to... 15.12.08, 13:11
        Kobiety bardzo czesto maja przeprost w kolanach.U mnie oprocz
        przeprostu,wystepowalo jeszcze 'uciekanie' kolana.Kolano mimowolnie
        zginalo sie.W czasie arto okazalo sie,ze mialam poluzowane wiezdalo
        krzyzowe,obkurczyli mi je i problem juz nie wystepuje.Pamietam,ze
        jak mialam USG przed operacja to lekarka tez zwrocila na to uwage w
        czasie badania.
    • kamyczek_0 Re: Rehabilitacja-czyli wszystko do kupy 15.12.08, 13:49
      To mnie koleżanko nie pocieszyłaś.F**k!
      Ja nie miałam żadnych badań przed zabiegiem.Nic.No tylko RTG kolan.
      Ból był tak wielki pomimo blokady(pomysł wcześniejszego lekarza),że od razu
      każdy walił tekst z artro.
      Na pewno nie było tego tematu podczas operacji.Oglądałam wszystko,lekarz
      komentował,co akurat robi.
      Zresztą to się zaczęło dopiero teraz po operacji :/
      Ten lekarz to olewa jak i sam fakt bólu teraz.Bo "nie powinno boleć".
      Tyle to ja wiem.
      Ale czuję wyraźnie że to boli pod rzepką,tam gdzie jest ona pluszowa.
      Dlatego właśnie idę do innego lekarza.
      Chciałabym,żeby mnie wysłuchał,powiedział co o tym sądzi.Ewentualnie zlecił to
      USG lub MRI.
      Żeby zobaczyć co w trawie(stawie) piszczy.
      Beznadziejne to uczucie :(

      Najgorsze jest to,ile kasy idzie na leczenie.Załamka...
      Ja chcę prywatyzacji szpitali już teraz natychmiast! <tupie nogą...zdrową ;P >
    • kamyczek_0 Re: Po konsultacji... 18.12.08, 18:19
      No więc...więzadła całe,opuchlizna jest jeszcze,ale wg lekarza nie ma potrzeby
      ściągania płynu.
      Dzisiaj będąc na rehab.coś mi przeskoczyło w rzepce po stronie zew.Poryczałam
      się ,chciało mi się z bólu rzygać :(
      Ogólnie rzepka-kolano boli mnie po tej rehab.jak jasna cholera.
      No i lekarz zbadał i orzekł,że ta niestabilność rzepki wynika z tego,że mięsień
      4-głowy jest słabszy sporo od str.wew,kolana i druga strona mięśnia ściąga
      rzepkę na swoją stronę.
      Przepisał jakieś pobudzanie mięśnia i jednak wezmę ten kwas hial.-jakiś tańszy
      odpowiednik.
      Opisał wszystko co mówił,co mi dolega-dał to czarno na białym w razie komisji do
      zUSu.Wg niego nie powinno być problemów.
      no i nogę ćwiczyć,ale też nie eksploatować nadmiernie.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka