darekocur
26.07.09, 22:33
chodzę na rehabilitacje do młodej ładnej rehabilitantki.
Jest dość wymagająca i dobrze ale wstydzę się ćwiczenia nie zawsze mi wychodzą strzelam buraka, mocniej się poce w ustach mi zasycha, problemy z koncentracją rozkojarzony jakiś jestem.
Z nieśmiałości do kobiet próbowałem się leczyć od paru lat chodziłem z tym do psychiatry a zapisywał coraz bardziej końskie dawki leków antydepresyjnych ale niewiele to zmieniało trochę przestałem je brać przed wypadkiem bo sytuacji się zmieniła w końcu miałem stałą prace ale nieśmiałość do kobiet była i tak a po wypadku znowu problemy i wróciłem do brania leku.
Nie wiem czy warto z tym dalej do psychiatry chodzić a może zmienić lekarza albo do seksuologa?
Ta nieśmiałość do kobiet utrudnia mi rehabilitacje im ładniejsza kobieta tym bardziej się grzeje hormony mi buzują mimo i się staram
tak się wstydzę i czuje się zakłopotany że wszystko pali mi się w rękach, seri ćwiczeń nie liczę jak trzeba.
Zabawne to nie jest nikt tego nie rozumie kto na to nie cierpi nawet nie wiem jak to nazwać co to jest "kompleks Edypa"?
Skąd się to bierze z wychowania w dzieciństwie, bicie...?
Wiem że to forum rehabilitacyjne ale ma to związek bo ten "stan" utrudnia mi skoncentrowanie się na rehabilitacji.
Oczywiście sam w domu jestem i ćwiczę bez problemu wtedy kilka razy popróbuje i ćwiczenie wychodzi.
W rehabilitacji psychika i nastawienie są niezwykle ważne, ciągle walczę ze swoją nieśmiałością grzeje się ale wiem że to dla mojego dobra żeby wrócić do pracy i uprawiania swojego ulubionego sportu.