willli2
20.04.04, 07:30
Nie chcę już być Niemcem!
Poniedziałek, 19 kwietnia 2004 - 16:25 CEST (14:25 GMT)
24-letni obywatel Niemiec Ludwig K. z Berlina, po szoku wywołanym wizytą w b.
obozie koncentracyjnym Stutthof nie chciał wracać do kraju. Dla jego dobra
deportowano go do Niemiec.
Berlińczyk przyjechał do Polski w ubiegłym tygodniu z 12-osobową wycieczką z
Niemiec. Turyści, oprócz zwiedzania Gdańska, zaplanowali m.in. wyjazd do
pobliskiego byłego obozu koncentracyjnego w Sztutowie. "Tam, zapoznawszy się
z historią tego miejsca, Ludwig K. doznał załamania nerwowego. Oświadczył, że
nie chce już wracać do swojej ojczyzny i mieć cokolwiek wspólnego z Niemcami.
Pozbył się też wszystkich dokumentów, które potwierdzały jego tożsamość" -
powiedział rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, Adam
Atliński.
W sobotę wycieczka wróciła do Niemiec, a Ludwig K. pozostał w jednym z
gdańskich hoteli. Jego kierownictwo powiadomiło policję, że Niemiec grozi
popełnieniem samobójstwa. Po zatrzymaniu przez funkcjonariuszy cudzoziemiec
został zbadany przez lekarza, który stwierdził, że nie wymaga on
hospitalizacji.
"W komisariacie Ludwig K. odmówił podpisania decyzji o swoim wydaleniu z
Polski. Zachowywał się bardzo spokojnie, choć mało mówił. Przepraszał nas.
Mówił, że jego rodzina walczyła na wojnie" - powiedział rzecznik policji.
Decyzję o deportacji niemieckiego turysty z terytorium Polski podjął w trosce
o jego bezpieczeństwo wojewoda pomorski. Młody Niemiec nie miał już przy
sobie żadnych pieniędzy i nie miał gdzie mieszkać - wyjaśnił rzecznik.
Decyzja została skonsultowana z konsulatem Niemiec w Gdańsku, który wydał
swojemu obywatelowi dokument umożliwiający przekroczenie granicy. Konwój
policyjny odwiezie Ludwiga K. do przejścia granicznego w Kołbaskowie (woj.
zachodniopomorskie).
em, pap
Poniedziałek, 19 kwietnia 2004 - 16:25 CEST (14:25 GMT)
24-letni obywatel Niemiec Ludwig K. z Berlina, po szoku wywołanym wizytą w b.
obozie koncentracyjnym Stutthof nie chciał wracać do kraju. Dla jego dobra
deportowano go do Niemiec.
Berlińczyk przyjechał do Polski w ubiegłym tygodniu z 12-osobową wycieczką z
Niemiec. Turyści, oprócz zwiedzania Gdańska, zaplanowali m.in. wyjazd do
pobliskiego byłego obozu koncentracyjnego w Sztutowie. "Tam, zapoznawszy się
z historią tego miejsca, Ludwig K. doznał załamania nerwowego. Oświadczył, że
nie chce już wracać do swojej ojczyzny i mieć cokolwiek wspólnego z Niemcami.
Pozbył się też wszystkich dokumentów, które potwierdzały jego tożsamość" -
powiedział rzecznik prasowy Komendy Miejskiej Policji w Gdańsku, Adam
Atliński.
W sobotę wycieczka wróciła do Niemiec, a Ludwig K. pozostał w jednym z
gdańskich hoteli. Jego kierownictwo powiadomiło policję, że Niemiec grozi
popełnieniem samobójstwa. Po zatrzymaniu przez funkcjonariuszy cudzoziemiec
został zbadany przez lekarza, który stwierdził, że nie wymaga on
hospitalizacji.
"W komisariacie Ludwig K. odmówił podpisania decyzji o swoim wydaleniu z
Polski. Zachowywał się bardzo spokojnie, choć mało mówił. Przepraszał nas.
Mówił, że jego rodzina walczyła na wojnie" - powiedział rzecznik policji.
Decyzję o deportacji niemieckiego turysty z terytorium Polski podjął w trosce
o jego bezpieczeństwo wojewoda pomorski. Młody Niemiec nie miał już przy
sobie żadnych pieniędzy i nie miał gdzie mieszkać - wyjaśnił rzecznik.
Decyzja została skonsultowana z konsulatem Niemiec w Gdańsku, który wydał
swojemu obywatelowi dokument umożliwiający przekroczenie granicy. Konwój
policyjny odwiezie Ludwiga K. do przejścia granicznego w Kołbaskowie (woj.
zachodniopomorskie).
em, pap