Dodaj do ulubionych

"Ślonski wandrus z familoka"

08.07.04, 12:25
List Otwarty

Szanowna Redakcjo

Piszę do Was jako czytelnik "Gazety Wyborczej", a zarazem internauta
działający na forum www.gazeta.pl
Od września zeszłego roku staram się rozwinąć Forum Ruda Śląska w Waszym
portalu. Nie jest to sprawą łatwą, gdyż wcześniej z całego roku znalazło się
tam zaledwie około 400 postów. Ja z kolei staram się to rozkręcić w bardzo
nietypowy sposób, realizując niejako hasło "Ruda stolicą śląskie fraszki".
Piszę więc najczęściej do rymu i w naszej gwarze. Efekt tego jest taki, że
forum liczy już prawie 12000 postów, z czego lwią część stanowią właśnie
gwarowe fraszki i rymowanki. Tematyka postów jest bardzo rozległa i
właściwie łatwiej byłoby wyliczyć czego tam akurat nie ma. Forum stało się
jak gdyby „księgą” obrazującą śląskość i prezentującą ją na zewnątrz. Inni
internauci również czasem dokładają do tego swoje fraszki i wierszyki. Co
prawda znacznie bardziej widoczne są tam momentami słowa krytyki, ale mnie to
nie zraża. Po prostu "robię swoje".
Zy mie jest yno łod fraszek śleper
Jo we te rymy skokom na keper.
Pomyślałem sobie jednak, że bazując na już istniejących zasobach rudzkiego
forum można by się pokusić o stworzenie ciekawego dodatku do "Gazety w
Katowicach".
"Ślonski wandrus z familoka" – tak roboczo określiłbym jego tytuł.
Proszę przyjrzeć się różnym wątkom na FRŚl.
Znajdziecie tam już kilkaset śląskich fraszek prezentujących różne państwa
Europy. Setki rymowanek o Dolnym i Górnym Śląsku, jak też innych regionach
Polski. Nie ukrywam, że wielokrotnie do pisania tego inspirowała mnie lektura
Waszego dodatku "Turystyka". Zresztą wiele innych wątków na forum
to "wycieczki" w różne dziedziny naszego codziennego życia. Te moje rymowanki
może trudno nazwać poezją, ale też celowo trzymam się niejako ludycznego
(familokowego) charakteru, starając się jednak stopniowo poszerzać ich
tematykę, w myśl zasady "Śląsk regionem Europy".
Praktycznie nie ma w naszym województwie pisma o podobnym charakterze, więc
jest jakaś szansa na to, iż "dodatek" wpisze się pomyślnie w istniejącą
lukę. Przy wyraźnym wzroście zainteresowania sprawami regionalnymi i gwarą
śląską mógłby to być nawet "strzał w dziesiątkę".
Może z czasem sami Czytelnicy włączyli by się we współtworzenie takiego
czasopisma. O to właściwie też bardzo mi chodzi i dlatego zamierzam ten list
za kilka dni opublikować na Forum Katowice w Waszym portalu.
Mam nadzieję, że z pomocą GW może powstać typowo śląski dodatek, kontynuujący
niejako tradycję "ligoniowych godek" w radiu, czy telewizyjnego
serialu "Sobota w Bytkowie". Promowałby Śląsk w wyraźnie odmienny sposób niż
np. sitkom "Święta wojna".
Z całą pewnością warto chociaż spróbować.

Z wyrazami szacunku.

broneknotgeld
Obserwuj wątek
    • mrb4 Re: "Ślonski wandrus z familoka" 09.07.04, 06:17
      broneknotgeld napisał:

      > Pomyślałem sobie jednak, że bazując na już istniejących zasobach rudzkiego
      > forum można by się pokusić o stworzenie ciekawego dodatku do "Gazety w
      > Katowicach".
      > "Ślonski wandrus z familoka" – tak roboczo określiłbym jego tytuł.

      Wątpię czy coś wyjdzie z tego pomysłu. "Gazeta" teraz raczej oszczędza na
      swoich dodatkach (i zwalnia ludzi zamiast przyjmować nowych pracowników). Trzy
      lata temu miał zacząć ukazywać się kolorowy magazyn podhalański - jako dodatek
      do "Gazety w Krakowie" - i do dziś nic o nim nie słychać. A także miałem
      ambicje tam pisać - o historii Podhala, Spisza i Orawy. Już nawet przygotowałem
      parę artykułów na ten temat :)))
      • Gość: nowo nootacyjo Re: "Ślonski wandrus z familoka" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.08.04, 11:47
        Ja mys'lee, zze chodzi tu o sprawee duzzo wazzniejszaa.

        O "Goornos'laaskiego Weedrowca"!

        Chodzi i nawiaazanie do tradycji Rodziny Neumannoow i Ich dzieua.

        Zaczynali od ustawionej w ciasnym pomieszczeniu prymitywnej maszyny
        drukarskiej, ktooraa na dodatek trzeba byuo napeedzac' reecznie.
        Ale dzieeki uporowi rodziny Neumannoow i ich pomysuowos'ci na S'laasku
        pojawiu siee i odnioos sukces dziennik "Der Oberschlesische Wanderer"
        ("Weedrowiec Goornos'laaski").
        Wanderer nie dos'c' zze byu jednaa z pierwszych wydawanych w regionie gazet, to
        wkrootce zdeklasowau lokalnaa konkurencjee pod wzgleedem nakuadu i sprzedazzy.

        Pismo wychodziuo nieprzerwanie od 1828 do 1945 r.

        Ceniono je za opiniotwoorczos'c' i wszechstroonnos'c'.

        W "Weedrowcu" mozzna byuo przeczytac' recenzje rozmaitych wydarzen'
        kulturalnych w regionie, zapoznac' siee z nowinkami w modzie czy przejrzec'
        najnowsze wyniki s'laaskich druzzyn sportowych.

        Dzieeki sukcesowi gazety zauozzona w 1826 r. przez Gustawa Neumanna Drukarnia
        Miejska Neumanna staua siee najwieekszym koncernem prasowym S'laaska, ktoory
        moogu spokojnie konkurowac' z odpowiednikami w cauych wschodnich Niemczech.


        Czy by to boouo myjglih tyrz we nowy, internecowy notacyji?
        Kjero by moogua byc' przidajno dlo Szloonzoukoow, Poloukoow, Czyhoow, Mjymcoow,
        Rzydoow, ... ect.
    • Gość: korn Re: "Ślonski wandrus z familoka" IP: *.chello.pl 10.07.04, 20:05
      Jak najbardziej za! Nie wiem jednak czy obecni "dygnitarze GW" odwaza sie na
      tak dla nich smiale rozwiazanie. Moze pochopnie ich oceniam, ale nadmierna
      wyobraznia to oni nie grzesza chyba.

      Zycze Ci jednak, Bronku, powodzenia i jak nie ten projent, to w koncu uda Ci
      sie zrealizowac ktorys nastepny, ktory te Twoje fraszki (oraz Slask) w sposob
      pozytywny rozpropaguja.
              • Gość: harc mistrz BARDZO DOBRA I POŻYTECZNA INICJATYWA - POPIERAM!!! IP: 62.233.241.* 12.07.04, 18:13
                Z wielką przyjemnością czytam, Drogi Bronku, Twoje liczne wiersze i fraszki,
                piasane w przepięknej śląskiej gwarze.
                Zauważyłem nawet, że po dłuższej ich lekturze, mam takie wrażenie jakbym w ich
                rytmie myślał, kojarzył i... przeczuwał nastepne zdania i strofy Twojego
                wiersza. Kazda Twoja nowa inicjatywa - ma moje (harc mistrza) poparcie(!).
                ...
                Wykonujesz, Chłopie,
                Doskonałą r o b o t ę ,
                Utrwalając w-y-trwale
                Piękną - Śląską Gwarę.

                Cieszę się, że jesteś, że nadal piszesz swoje wierszyki, i że się nie zrażasz
                drobnymi przycinkami profanów i ignorancjami drętwiaków, głuchych i ślepych na
                mowę wiązaną i uskrzydlone słowa.
                ...
                PYRSK czyli CZUWAJ, BRONKUNOTGELDZIE!!!
                • Gość: pasikoonik Re: BARDZO DOBRA I POŻYTECZNA INICJATYWA - POPIER IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.08.04, 20:00
                  Dejcie sie pozoor! Jak "mistrz" Wous kwoli.
                  Bo po kwilecce mocno zaboli.

                  Zaboli "gwara", niy Jynzyk przeco.
                  Nioom "towarzystwo" "chamów" przes'wjyco.

                  I zegreguje. Tu pooubydloki,
                  zdatne w betlyjce. Tam pooupolouki?

                  "Harcer" cnotooma zamydlo uocy!
                  Soom Sankt Georga jurz niy mo w zocy?!

                  Bo to je symbol gwouta z pjeroon'stwym.
                  Jym mara w s'niku. Cnioom za soroon'stwym.

                  Z kogo soroonia mjarkujoom zrobic'?
                  Mys'loom co Szloonzouk do sie przerobic'?

                  Uoon we cylyndrze hodzic' uczoony,
                  podwjel frak niy boou z pukla zedzioony,

                  w bjouyh glazyjkah, na hoouh glanc szuah,
                  to niy boou hadziaj z uebym we buuah.

                  Bez to "kultura" uostowcie swoja,
                  dlo tyh zza Buga lebo ze Goja.

                  Co tyrz to - zdo sie co Uoon utrwolo,
                  mys'li podane, rytmus - pozwolo?

                  By tak byc' mjauo, uodpowjydz' jedno.
                  "Robota" Ci to pjeroon'sko wredno!

                  Culi Piłsudzki, goudali Dmowski.
                  Niy brac' Szloonzoukoow do swyj czelodki!

                  Kej by suhali Poloukoow Srogih,
                  soomsiodoow dzisioj mjeli by drogih.

                  A tak, na powroot stowo ta sprawa,
                  cy Autoonoomjo lebo rozprawa?

                  Na pjyrsze zgoda. Poproobujymy?!
                  Druge zaczniecie, rzoonduo wyrwjymy!

                • Gość: pasikoonik Szloonzky wandrus z familoka. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.07.04, 14:20

                  Jou Woom jurz padou, kan's' tam na wjyrhu,
                  darymne listki s'lecie joonkale.
                  Szloonzkigo niy trza Poloukoom wcale!
                  Guadzynio klamek, Waszygo s'mjyhu,
                  powsinogigo szwyndanio za tym,
                  napasztowanio, pokrzikowanio,
                  notgeldowego sie wystowjanio,
                  na kooniec zdzieloom Wous i tak batym.

                  Kej`h Czuek rzyczliwy, dorada jedno
                  tukej podciepnoon'c sproobuja inkszym.
                  Hocia by rzes'cie byli i Wjyszczym,
                  niy wejrzi na Wous gadzina wredno!
                  Jakes'cie niy soom Mickiewicz z Litwy,
                  Chopin - z Francyje, uod Mjymcoow Wajt Stwosz,
                  to niy uobstoisz, szanze tu niy mosz.
                  To co uostowo? Hytac' sie brzitwy!?
                  • broneknotgeld Re: Szloonzky wandrus z familoka. 13.07.04, 14:54
                    Niy. Niy trza zaroz za brzitwy chytać
                    Dyć ło regiony kaj yno pytać
                    Ślonzek na Polska wyńść ze tym może
                    Mioł autonomio na swojim dworze

                    Ślonzek na Polska wyńść chyba musi
                    Możno inczy bydzie trza brusić
                    Tako se moga ło region "bić"
                    By ze inkszymi nastowiać "rzić"

                    Niych przi Ślonzoku Wielkopolanin
                    Mazur i przeca tyż Pomorzanin
                    Se Małopolska za tym postawi
                    Nawet Mazowsze - niych sie tym "bawi".
                          • Gość: pasikoonik Re: Szloonzky wandrus z familoka. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.07.04, 09:47

                            Kej Mi prawicie i`s'cie stwardziouek,
                            to pojakymus'cie tu jak kouek?

                            Ooupa za modu tyrz boou tak hardy,
                            korzdzius'ki czuoonek mjou wtynczos twardy.

                            Ale kej Pjeroon pozbjyrou wdziynki,
                            uostou Mu jyny sie jedyn, mjynki.

                            Toorz pojakymu, Wy w pojedynka?
                            Rzodyn Woom inkszy tu niy do rynka?

                            Zrobice Mi tu zas' jaki unik!?
                            Kej grzecznie spytoom Jo - pasikoonik.

                            Coorz to za Rzyciy tu, za Szloonzouka,
                            kej reszta niy kce wylyz' ze douka?

                            Co mjanowaniym Poloukym extra,
                            poniywjyrajoom tu couko Reszta.

                            Jyny Szloonzouki w kupje, cuzamyn,
                            mogoom zaradzic' tymu na Yjmyn!




                                • broneknotgeld Re: Pasikonikowi 16.07.04, 08:51
                                  A czamu droźnić miałoby go
                                  Z cołkego wontu toż yno to?
                                  Wiela podszywo sie pod "hanysa"
                                  Coby na Ślonsku durś nudle wiyszać?
                                  Pewno go wnerwio moj cołki rym
                                  Ślonski tyż przeca tela jo wiym.
                                    • Gość: Pasikoonik Re: Pasikonikowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.07.04, 18:51

                                      Tu Mi szuo uo szczybuo, co w geld przerobjoone,
                                      we tarnowskih Goorah kejsik tam noon'dzioone.

                                      Wczes'ni spod Bytoonia bez gworka wybrane,
                                      inkszym na bogajstwo przed nosym zebrane.

                                      Boouo materyjoom na sprawjyni topka,
                                      lebo na kinderbet dlo panocka krzotka.

                                      U inkszyh pragliwos' pjeroonsko sprowjauo,
                                      do wjelgigo grzyha, zdrady namowjauo.

                                      Zdrada booua srogo, kej Poonbooczka tyczy,
                                      farorza-utopka guosym z Goja rycy.

                                      Bez to jo, co dakel moom we tym wprawjoony,
                                      uostrzegoom kej widza gnyk z'dziepko skrziwjoony.

                                      Coby niy mjou pukla skirz ws'ciekuy goonitwy,
                                      za fynikym, groszym, pode garduym brzitwy.

                                      Bo to sie niy werci! Modym szus na szagi,
                                      kej na staros' pukel, ze braka uodwagi.


                                      • Gość: pasikoonik Re: Pasikonikowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.07.04, 09:20
                                        Kej by to mjaua byc' Goudka jyny,
                                        dlo jednouoki jaki gadziny,
                                        przede s'widrzokoow, cy ajnkuleroow,
                                        to by byc' moogua ... ze walkoweroow!

                                        Ale na szczyn's'ci, trwo przeca wetka!
                                        I Szołtyskowy szauot, to betka.
                                        Bo cy w niym idzie snojs' szloonzky szpyrki?
                                        Przeca, w wjynkszos'cie, to ... polsky pyrki!

                                        I te litery, s'mjyszny, kos'lawy,
                                        po moravjokah jym sie uostauy?
                                        Poprzekrys'lany bjeroom se eu - "ł",
                                        co tu na Szloonzku nigda niy beuy!

                                        Cy My soom tukej Radziwiłłooma?
                                        Giszihta znoomy ze Jagiełłooma?
                                        Coby "robotny" kjerys' z Rybnika,
                                        doou ku zgorszyniu "ł" do suownika?
                                        • broneknotgeld Re: Pasikonikowi 19.07.04, 16:23
                                          "Ł"

                                          No ja - tyż we tym jest jakiś recht
                                          Skiż "fonetyki" możno to fecht
                                          Dyć jo we polskim gańby niy kukom
                                          Może ktoś godać że se tu blukom
                                          Niywiela wyńdzie przeca ze tego
                                          Mie styknie cosik we tym mojego.
                                          • Gość: Pasikoonik Re: Pasikonikowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 20.07.04, 09:20

                                            Zgodny augynblik na gramatyka?
                                            Wez'ma sie tera za foonytyka!

                                            Nojbarzi we tym mjerzi korzdygo,
                                            z'le szrajbowany Naszy dugy "oo".

                                            U Mjy to tuploong, przed uocy dany.
                                            Dobre!? Tak zdo sie, je wymouwjany.

                                            U Wous bez kryski. Niy podkrys'loone.
                                            Niy uoznaczoone, bydzie myloone!

                                            I we cytaniu Waszyh uosprowek,
                                            s'mjyszny we brzmjyni dajoom "przidowek".

                                            Przeca jurz tela ih Noom tu dali.
                                            By My sie z tego niy wykopali?

                                            Z tego co kciouby, sylabikowou,
                                            szydzic' napoczli prawje co suowo?

                                            Tego niy kcyma. Rzodnygo zrorzac'.
                                            Co niy poradzi, a kciouby Goudac'!

                                            • broneknotgeld Re: Pasikonikowi 21.07.04, 06:58
                                              Dyć po mojymu to mi zdo
                                              Yno utropa z tym ślonskim "o"
                                              Kto jednak godać ździybeczko umi
                                              Zowdy to wszysko piyknie zrozumi
                                              A kto prześmiywo sie z godki naszy
                                              Tyż "oo" bydzie go wiela "straszyć".
                                              • Gość: pasikoonik Re: Pasikonikowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 21.07.04, 07:43

                                                A pojakymu? Niy uosfojany?
                                                Jyny na jednym boku howany?

                                                Nojlekszy pozbyc' sie leko tygo,
                                                co je uosuodoom Ci dlo szloonzkygo?

                                                Ze pomys'loonkym je rostomajcie!
                                                Bez to przekoonac' Mi sie tu dejcie.

                                                Co niy domys'lac' sie - pjykno sprawa,
                                                ale postawic' "kawa na uawa"!

                                                A kej uogoonki uodcino wjela,
                                                to trza pogodzic' sie z tym ... i tela!

                                                Co zas' sie tyko tuplokoow burze,
                                                szkryflać je lekszy na ... tastaturze.
                                                • broneknotgeld Re: Pasikonikowi 21.07.04, 09:25
                                                  "Co zas' sie tyko tuplokoow burze,
                                                  szkryflać je lekszy na ... tastaturze."
                                                  ----------------------------------------
                                                  Po prowdzie ło tym jo dobrze wiym
                                                  Ale jak czytom se tyn swoj rym
                                                  Mie te "o" ślonske normalnie "chodzi"
                                                  To feler kery niywiela szkodzi

                                                  Se go łostawiom tym filologom
                                                  Deliberować jak chcom to mogom
                                                  Możno im wyńdzie ze tego cosik
                                                  Jo robia swoje - taki moj "grosik".
                                                  • Gość: Pasikoonik Re: Pasikonikowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.04, 23:08

                                                    Widza! Robotny z Wous tukej Karlus.
                                                    Ale niy bardzo sprzedou sie "Wandrus".

                                                    Wyn'dzie na moje s'cic' na uostatku,
                                                    bo pryndzy idzie snojda Wous uod zadku.

                                                    Mje to niy bawi i niy raduje,
                                                    jak sie Szloonzouka hyn'cie marnuje.

                                                    Ale`h Wous przeca uostrzygou szczyrze.
                                                    Pejdziou co zrobjoom te tu ... bajstlyrze.

                                                    A tak po Prowdzie cego niy tyknoom.
                                                    Pohwauy Szloonzka. Tego niy uyknoom!

                                                    Stowo w hyrtooniu jym dobre suowo.
                                                    Szykowne. Przed Nous. Rzec Woom niy nowo.

                                                    Bez to jurz pryndzy kaktus na klacie,
                                                    wzros'nie - cym snojda Wous, na etacie.

                                                    Zresztoom cy Waszo szyhta za s'lepra,
                                                    bydzie radowac' polskigo lebra?
                                                  • Gość: errata Re: Pasikonikowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.07.04, 23:12

                                                    Widza! Robotny z Wous tukej Karlus.
                                                    Ale niy bardzo sprzedou sie "Wandrus".

                                                    Wyn'dzie na moje s'cic' na uostatku,
                                                    bo pryndzy idzie snojs' Wous uod zadku.

                                                    Mje to niy bawi i niy raduje,
                                                    jak sie Szloonzouka hyn'cie marnuje.

                                                    Ale`h Wous przeca uostrzygou szczyrze.
                                                    Pejdziou co zrobjoom te tu ... bajstlyrze.

                                                    A tak po Prowdzie cego niy tyknoom.
                                                    Pohwauy Szloonzka. Tego niy uyknoom!

                                                    Stowo w hyrtooniu jym dobre suowo.
                                                    Szykowne. Przed Nous. Rzec Woom niy nowo.

                                                    Bez to jurz pryndzy kaktus na klacie,
                                                    wzros'nie - cym snojda Wous, na etacie.

                                                    Zresztoom cy Waszo szyhta za s'lepra,
                                                    bydzie radowac' polskigo lebra?

                                                  • Gość: pasikoonik Re: Pasikonikowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.04, 10:39
                                                    Wjym! To u inkszyh pjosek w rynkowah.
                                                    Przes'mjyszne s'niki uarzoom po gowah.

                                                    Bele sie jyny niy pokozauo,
                                                    co kupa "pjosku" zas' je ... sebrano.

                                                    Inkszy cymyntym, wopnym doprowi,
                                                    i nowo "haupa" s niygo se sprowi.

                                                    Noom przidzie sypac' ciyngjym na kupa.
                                                    Zrodzioou Plebiscyt - stropjoono dupa?

                                                    Uod tego czasa - w alternatywah:
                                                    we polski bjydzie, pjosek w rynkowah?

                                                    Z takigo pjoska niywjela wyn'dzie,
                                                    kej s'niego Wjoona dloo Nous niy byn'dzie.

                                                    Co drugi Szloonzouk je bez roboty,
                                                    z arbajtancuga nosi galoty.

                                                    Cy to sie w gowje Szloonzouka mjes'ci,
                                                    co jyny suowym idzie sie pjes'cic'?

                                                    S niego do tera niy wyrzoou rzodny,
                                                    bez to i suowa niy je tyrz godny.

                                                    W zocy uostauo Syjma polskygo,
                                                    kaj szloonzko bjyda durh sie wylyngo.

                                                    Tak przeca dali je. Do teroska.
                                                    Skirz tego Berble, "blidowo" troska.

                                                    Bez to z verajnoom gibko uozuoonka.
                                                    Coby ta bjyda niy siyngua Broonka?



                                                  • bronek.w Re: Pasikonikowi 24.07.04, 14:57
                                                    Rym niychej pioskym. Cymyntym - ludzie
                                                    Bez nich niczego zrobić niy pódzie
                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=15718&w=14064067&a=14064067
                                                    Wody ze Odry se nabierymy
                                                    Ślonzek łod nowa wyrychtujymy.
                                                  • Gość: pasikoonik Re: Pasikonikowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.04, 23:21

                                                    Kcielis'cie pejdziec' hlyw wypookoomy?!
                                                    Ukniojzdnoon'c' inkszym we niym niy doomy.

                                                    Pjoskym, trocinoom posypac' pudzie,
                                                    gnojym niy zmarzoom sie inksze Ludzie.

                                                    Wjym, korzdy s'loc' sie parfinym woli,
                                                    hoc' cysto woda poonos' niy boli.

                                                    Kej sie ryhtowac' moomy poleku,
                                                    z uortografijoom hyc' sie Cowjeku!

                                                    Uoo ni jurz inksze szktyflac' poczoony,
                                                    przeca My wszyske w tym niy uczoony.

                                                    Uod spodka stowjac' "ja22ek" Noom radzi,
                                                    a morzno jyny kjerymu kadzi?

                                                    Wedle Mje moondro bydzie to rada.
                                                    Na wjyrhu goudac'? Tam "nie wypada".

                                                    Morzno zwyczajnie, Rehtory spuhli?
                                                    Na Nous, prostokoow, sprawa ta zgruhli.

                                                    Kej uortografije uod nih niy moomy,
                                                    same poleku rada s' nioom doomy!


                                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=374&w=14341949
                                                  • broneknotgeld Re: Pasikonikowi 25.07.04, 15:05
                                                    Toż na rechtorow jo tyż niy pacza
                                                    Co yno moga tela łonacza
                                                    Se godka naszo w Internet ciepia
                                                    Na to ci ślonske nigdy niy hepia

                                                    Dyć filologym jo już niy byda
                                                    Hercowom machać to niy jest "biyda"
                                                    Tela jest moje - mie tego styknie
                                                    A wontek niychej se leci piyknie.
                                                  • broneknotgeld Re: Pasikonikowi 26.07.04, 21:05
                                                    Hehe - se piyknie tukej szkryflomy
                                                    Ale kontmanow wiyncy niy momy
                                                    Szkoda - bo przeca we wercie wontek
                                                    Dyć zowdy ciynżki bywo poczontek

                                                    Jednak rozkulo sie cosik chyba
                                                    Ślonzok to przeca niy jakoś ryba
                                                    "Śpiywokow" downiyj my wiela mieli
                                                    Możno pokożom sie we ty szteli.
                                                  • Gość: pasokoonik Re: Pasikonikowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 28.07.04, 14:40

                                                    Jedne ze straha ciyngjym dyrgocoom,
                                                    styknie, kej tyjym z lipy sie spocoom.

                                                    Uodwaga wrooci, napocznoom s'pjywki,
                                                    wycioongnoom szlagry i bez nalywki!

                                                    Inksze, co gauy wywalac' mooguy,
                                                    we rymah jescy sie niy przemooguy.

                                                    Tym akuratnym uazi po gowje,
                                                    niyskodyfikowane Ci suowje.

                                                    Zas' te zganioone, co puacki lejoom,
                                                    s'piki podetrzoom i ... sie uos'mjeloom!


                                                    trzynsoom
                                                  • Gość: pasikoonik Re: Pasikonikowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.07.04, 11:47
                                                    Soom! Jo to cuja. Z koonta korzdygo,
                                                    tu wygloondajoom ryma pjyknygo.

                                                    Bez to, popus'cic' jurz niy do rady.
                                                    Inakszy moge tu doon's' do swady!

                                                    Ale kej wjerszoow potok sie leje,
                                                    to wypeuniooma Jejih nadzieje.

                                                    Gowy niy suszma! Tropic' sie niy trzo.
                                                    Rymy prziuarzoom wtynczos z powjytrzo.

                                                    Noom je Ci jyny potrza spisowac'
                                                    a niyuobytym - i tuplikowac'.

                                                    To tu robjymy. Wjyncy, cy myni.
                                                    Za to snorz korzdy drugygo cyni.

                                                  • broneknotgeld Re: Pasikonikowi 29.07.04, 18:23
                                                    Wiym że czytajom co my szkryflomy
                                                    We tym tyż jakoś radocha momy
                                                    Dyć czas tyn jednak mo swoje prawa
                                                    Czi tydnie pauzy teroz se sprawia

                                                    Możno sie za mie włonczy tu ktosik
                                                    Ło to jo dzisioj chciołbych fest prosić
                                                    Ze końcym siyrpnia juzaś przikulom
                                                    To richtig prowda - wcale niy fulom.
                                                  • Gość: pasikoonik Re: Pasikonikowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.04, 15:33

                                                    Toorz se dyhnijcie! Po dobry szyhcie.
                                                    Potym i wroucac' lekcy Woom bydzie.

                                                    Jou se tu stana. Wygloondou banda.
                                                    Niy wroco doo Nous Broonek Ci z kanda?

                                                    Niy przepoomnijcie tyrz uo Kobjycie!
                                                    Trza By Jym wroocic' te ... same wjycie.

                                                    Bo tyn ze Nooma, czas zmitrynrzoony,
                                                    musi z tuploongym byc' ... uodrobjoony!



                                                  • Gość: pasikoonik Re: Pasikonikowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.08.04, 13:42

                                                    Dzisioj Dzierrzoona spoomna Jouhanna,
                                                    za Jejih ryma bydzie Mi zgana?

                                                    "Prowda, Prowda iber alles!"
                                                    Pjyrszo Prowda poomoog znolez'.

                                                    "Niyprowda i feler przeminie!"
                                                    To drugo, kjero niy zginie.

                                                    "Prowda niy zaginie."
                                                    Hoc' lout z'dziebko minie.


                                                    A tero Poloukoom w coukos'ci po polsku:

                                                    "Prawda, prawda ponad wszystko; Nieprawda i błąd przeminą!
                                                    Prawda nie zaginie." - powiedział ks. Jan Dzerżoń - ponad 100 lat temu, gdy
                                                    Śląsk był pruski.
                                                  • Gość: ojgyn Re: Pasikonikowi IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 06.08.04, 13:31
                                                    Fto telkie gupoty szkryflo, i jesce udowo co to je po naszymu po Ślonsku?
                                                    Ludzie, co komu po gupocie, kiej kce szkryflać naszom godkom nale
                                                    po "amerikonsku". My som TU a niy we Americe lebo u jednego gupola we
                                                    Logiewnikach (Uogiywnikach, kiery lo mojim miyście szkryfflo Hoozoow, fto mi
                                                    rzyknie jake to je ślonskie miasto?)
                                                  • Gość: Edulik Do tyh, co korzdygo kcoom zes'loonzoucyc'. I psa. IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.08.04, 15:02
                                                    Mooj pjes.


                                                    Mooj pjes niy rozumi po szloounzku

                                                    I to Mje pjeroon’sko boli

                                                    Szczeko na wszyjskih po kooncku

                                                    A mjou yno na goroli.



                                                    Mooj pjes niy zno wcale Mauysza

                                                    I gan’ba je Mje za niygo

                                                    Bo sztyjc we soommniyniu to suysza

                                                    Wez’ sie Edulik za niygo!



                                                    Mooj pjes nigda niy jod rolady

                                                    Niy spoomna uo klyjzy szloounzki

                                                    Uoon woli z psio menu uobjody

                                                    Taki to gizd je pjeroon’ski.



                                                    Mooj pjes niy wjy nic uo fuzbalu

                                                    W szkata tyrz grac’ niy poradzi

                                                    Niy trowi kartoffelzalatu

                                                    Na piwo sie hned uobrazi.



                                                    I niy wjym soom co Jo z niym zrobja

                                                    Jako tu mjec’ polityka

                                                    Bo przeca na gwout niy przerobja

                                                    Psa we szloounzkigo Couwjeka.




                                                    Edulik
                                      • Gość: pasikoonik Re: Pasikonikowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 23.08.04, 23:51
                                        Jo mjou tu waha. Tam-nazod uazioou.
                                        Uo hasuo pytou. Z niymowoom gwarzoou.

                                        Sypoou sie pjosek, w klepsydry szkeuku.
                                        Sztoopnoon'c' go moogby - Jedyn - bez zgeuku.

                                        Nafolowany suoon'ca promykym,
                                        co Go po klacie rzgou nad strumykym.

                                        Nabrou tam moce dlo Melerosa,
                                        posfijo tero dyszel i kosa!?

                                        Dokoouka karka i nade couym.
                                        Lan'cuhy serwje ryncyskym gouym!?

                                        Uobrooci mauym klepsydra palcym.
                                        Cy i cas sztopnie co goonioou walcym?

                                        Na uos'lyp, przed sia, ze goorki waloou.
                                        Uoomou, przewrocou, wszysko wywaloou.

                                        Zue bez drugigo zdajoom sie kwile,
                                        kej niy nuodezwje sie rzodyn mile.

                                        Jedne zniszczynie sieje dokoouka,
                                        inksze porzywjo i jak rzymouka,

                                        kormi co rana, siyuy dodowo,
                                        jak wjyrsz Broonkowy. Nadzieja nowo.

                                        Bez to Wous witoom po erfoouloongu,
                                        bjercie za filer zaro. We gangu!

                                        Bo sie fest cnioouo tu niyjednymu,
                                        Waszyh wjerszykoow upragnioonymu.
                                        • broneknotgeld Re: Pasikonikowi 24.08.04, 19:08
                                          Hehe - po prowdzie to wontek "cichy"
                                          Tu se szkryflomy jakby "za grzychy"
                                          Dyć to niy wciongo fest ślonski szteli
                                          Czy naszo ślonskość richtig by chcieli?

                                          Możno co inksze siedzi we duszy
                                          Piniondz i władza - to yno ruszy
                                          Ślonsk! Autonomio! Prozne ideje?!
                                          Djoboł do tego sie yno śmieje

                                          Czasym ktoś ło tym deliberuje
                                          Dyć godka na nic - to se durś czuje
                                          Bo cołkym inkszy jest pomyślunek
                                          No a robota?! Taki frasunek?!

                                          Dyć cosik jednak ze słowa idzie
                                          I możno z czasym wiyncy tyż bydzie
                                          Trza yno szkryflać tom ślonskom duszom
                                          Inksi tyż w końcu dali to ruszom.
                                          • Gość: pasikoonik Re: Pasikonikowi IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.04, 11:20
                                            Ruszoom to, ruszoom! Bo ruszyc' muszoom.
                                            Bo kaj sie podzioc' ze szloonzkoom Duszoom?

                                            My uoba snojdli jurz Autoonoomijo!
                                            Koomu to szkodzi? Sebjeroom Noom Joom?

                                            Niy! Niy sebjeroom. Bo Uoona w Nous je.
                                            To korzdy Cuowjek dobrze uo tym wjy.

                                            I bez to tero, coukym poleku,
                                            s'wjadoomos' szyrzma Ta - "niy na flejku".

                                            Hocia niyjedyn wykroonco szajby,
                                            przi cole, ciymju. Nous niy ma gan'by!
        • Gość: pasikoonik Re: "Ślonski wandrus z familoka" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.07.04, 15:12
          DO GOROLA (za szloonzko Rasa i tako gnida)


          Tos' Mje dopoloou! Moom na Cia grady.
          Ale niy puda tukej do zwady.

          Powjym Woom jedne, irze`h se suhou,
          tego "uo Polsce" z'dziebko za dugo!

          Nojprzood "powstan'ce" i Matki Polki,
          kej uosprowjauy pjyli tyj z szolki.

          Uo tym jak boouo i co sie stauo.
          Mlyka Muu kcieli, kozie s'mjerdziauo?!

          Zowdy uoficyr wele "powstan'ca",
          grou Ci uoon przi niym rola kagan'ca?

          Coby niy pejdziou Uoon po pijoku
          Prowdy, bo z mitym wtynczos ... po ptoku.

          Te to "powstan'ce", jak jurz przejrzeli,
          za grzyhy swojy swe "wyciyrpjeli".

          Niy skutkowauy Ziyntka gwjozdecki,
          wziyny ze soboom gybis, szmatecki.

          I na erhoouloong! Do Rajhu z bjydy,
          skirz polskih "zasug". Dlo Wous to widy?

          Uobamooncoone skirz Szloonzka sprawy.
          Niy Waszy przeca! Niy dlo zabawy.

          Hyciyli gwery i ... na Patroona!
          Skamrzoom do tero. Zuo wziyni stroona.

          Dlo Jejih dziecek, dlo wnukoow bjyda,
          je u Poloukoow, tu ... szwabsko gnida?!

          Tero rozumja! Wys'cie soom ase!
          S'ciyrpjec' sie niy do ty szloonzki Rase?

          Bez to sie budzi, bez to sie zbjyro,
          bo douwno mjarka poomsty przebjyro!

        • Gość: pasikoonik Re: "Ślonski wandrus z familoka" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.04, 14:57

          Lepi suhejma uod inkszyh suowa,
          kjere keruje niy bele guowa!

          Ze Lourdes uoone arz przilatujoom,
          bycie wolnymi Noom nakazujoom.

          Ci Wjelgi Polouk, rzecz przeca znajoom,
          inksze Polouki Jyh posuhajoom?

          Ludzki wolnos'ci, grzyhym zranioony,
          samjuski potrza byc' wyzwoloony!

          Krystus je dloo ni tym wybowjyniym.
          Uoon Nous wyzwoloou. Wolne uostaniym!

          Pjeroona, s'mjertce, kej sie niy dooma,
          ustrzec sie udo wolnos' tyrz Wooma!



          • Gość: pasikoonik Re: "Ślonski wandrus z familoka" IP: *.internetdsl.tpnet.pl 16.08.04, 21:59
            Te tu, zza rzyki, to Zoguymbjoki.
            Dlo sobjePanoow jak My boroki.

            Tyla, co wy nih Dobro sie lyni,
            zasik pjeroon'stwo nad mjara plyni.

            Bez Rzydoow przodzi, potym koomoona,
            "mynki" - do wykrooncoonio uogoona!

            A to posadka bez szkoou do wziyn'cio.
            Bez Katyjmusa i ... bez pojyn'cio.

            Uo zarzoondzaniu, dobry robocie,
            za naszkryflani "3 Tak" na pocie.

            Za z garbardyny mantel ze kraglym,
            na kark stawjanym dlo tyh - przed lagrym.

            Za wyciepanie Szloonzouka, Mjymca,
            z pomjyszkan' swojih. "Naszym" do wziyn'cia.

            Za korzde suoowko wyganane z Dooma,
            klyncnikym z groha, trzcinkoom, cingooma.

            To soom "uordery" przi Nous sebrane,
            z uojca na syna przekazowane.

            Za te zasugi, za te wyniki,
            dobre dlo zuego to "urzyndniki".

            Te "doborowe" zua "towarzystwo"
            na demokracjo do tero drzisto.

            Jako nadziejo, jaki ratoonek?
            Cy przi nous ba'dzie jyny frasoonek?

            Na pocieszyni je Dobra Suowo!
            Na Szloonzku wjes'c' Ci przeca niy nowo.

            Nauka zworzma se Krystusowo.
            Zuo niy posiyndzie uostatniy suowo!
    • Gość: Dowoom to tukej,na lewy kraj, coby sie niykej niy uoomau blaj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 24.07.04, 10:46
      Wjym! To u inkszyh pjosek w rynkowah.
      Przes'mjyszne s'niki uarzoom po gowah.

      Bele sie jyny niy pokozauo,
      co kupa "pjosku" zas' je ... sebrano.

      Inkszy cymyntym, wopnym doprowi,
      i nowo "haupa" s niygo se sprowi.

      Noom przidzie sypac' ciyngjym na kupa.
      Zrodzioou Plebiscyt - stropjoono dupa?

      Uod tego czasa - w alternatywah:
      we polski bjydzie, pjosek w rynkowah?

      Z takigo pjoska niywjela wyn'dzie,
      kej s'niego Wjoona dloo Nous niy byn'dzie.

      Co drugi Szloonzouk je bez roboty,
      z arbajtancuga nosi galoty.

      Cy to sie w gowje Szloonzouka mjes'ci,
      co jyny suowym idzie sie pjes'cic'?

      S niego do tera niy wyrzoou rzodny,
      bez to i suowa niy je tyrz godny.

      W zocy uostauo Syjma polskygo,
      kaj szloonzko bjyda durh sie wylyngo.

      Tak przeca dali je. Do teroska.
      Skirz tego Berble, "blidowo" troska.

      Bez to z verajnoom gibko uozuoonka.
      Coby ta bjyda niy siyngua Broonka?
      • broneknotgeld Re: lewy kraj, coby sie niykej niy uoomau blaj! 23.08.04, 22:53
        Hehe - mie przeca niy siyngnie "biyda"
        Joch był, jest, niyroz jeszcze tu przida
        Po prowdzie wszysko coś szkryfnoł tukej
        Krześcijańskego Ślonska tyż klupej

        Jako szewc Boehme, Angelus tako
        We tym jest siyła zowdy jednako
        Setki lot blyszczy w naszy Europie
        Na Ślonsku ciyngym jeszcze w "utropie"?
        • Gość: pasikoonik Re: lewy kraj, coby sie niykej niy uoomau blaj! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 27.08.04, 17:32
          Utropa bydzie jeszce niyjedno!
          Bo polityka, to "jedna" wredno.

          Co tu na Szloonzku, sypac' poczyna
          kopce jak Moongou. Dlo swego "syna"?

          Po co "Dziadunia" Noom uostawjooua?
          Cy by Kasztanka sie tu straciooua?

          Jo wjym co kon' rrzy kej siano cuje.
          Na jejih widok mocce buzuje!

          Tero do Tyhoow, bez to wajajoom,
          "Grota" do czczynio dac' zamjyrzajoom?!

          Grota nawjedzac', to sprawa worzko
          dlo tyh, co wjelbic' kcoom Matka Bosko.

          Ale uofjara z powstan' Warszawy
          suac' tu na Szloonzek? Dlo jaki sprawy?

          Ino Ci jedne majoom na wzglyndzie,
          co bez to Szloonzouk ze Szloonzka wyn'dzie!?

          Kjepsko rahuba, darymne rzole.
          Pryndzy sie Szloonzouk ciepnie do szole.

          Niz'li przed niymi hut s'cioongnie z gowy.
          Wez'cie zawcasu jyh do Doombrowy!