Wąsy a Śląskie obyczaje

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 03.09.04, 23:51
Witam szanownych forumowiczów ze Sląska.

Od pewnego czasu przebywam w tym regionie i rzucila mi sie w oczy jedna
rzecz. Kobiety, nawet młode dziewczyny, czesto noszą wąsik.

Poczatkowo myslalem, ze moze mi sie tak wydaje, albo ze kobiety te np. nie
dostrzegają tego co ja widze. Ale nie dalej jak wczoraj widzialem w autobusie
dziewczyne ok. 25 lat, pomalowaną, w żakiecie, uczesaną, ale z wyrażnym
wąsikiem. Pomyslalem że to nie jest przypadkowa sprawa, bo przeciez musi ten
wąsik widzieć podczas malowania się w lustrze.

Dzis za to widzialem w sklepie spozywczym kolo parku Kościuszki kobiete z
naprawde solidnym wąsem, co wiecej wąs ten wydawał mi sie nawet równo
przystrzyżony co tym bardziej dowodzi tego, ze świadomie kobieta o niego dba.
Ponieważ w żadnej cześci kraju nie spotykam tak wiele kobiet z wąsikiem -
zaciekawiło mnie to. Czy to jest jakiś regionalny zwyczaj? I czy ma to jakis
zwiazek z tym że tak wiele dziewczyn robi sobie smoliście czarne włosy
(taką "czarna czerń' tylko tutaj widuje).
Czy mężczyźni na Śląsku preferują taki typ b. ciemnych dziewczyn z silnym
zarostem. Czy to jest jakaś tradycja, jak np. tabaka na Kaszubach?
Ciekaw jestem waszych opinii?
    • marcin841 Re: Wąsy a Śląskie obyczaje 04.09.04, 10:21
      Chyba o innym Śląsku myślimy?:)
      • rico-chorzow Re: Wąsy a Śląskie obyczaje 04.09.04, 10:36
        marcin841 napisał:

        > Chyba o innym Śląsku myślimy?:)


        Sląskofil myśli tak o Sląsku/Slązakach,on jest następnym wydaniem Gorola 7
        jednak o innym intelekcie,jeden rok szkolny dłużej odwiedził 3-klasową
        szkołę,ja doceniam szczere wypowiedzi.
        • Gość: Śląskofil Re: Wąsy a Śląskie obyczaje IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 05.09.04, 20:46
          rico-chorzow napisał:

          > Sląskofil myśli tak o Sląsku/Slązakach,on jest następnym wydaniem Gorola 7
          > jednak o innym intelekcie,jeden rok szkolny dłużej odwiedził 3-klasową
          > szkołę,ja doceniam szczere wypowiedzi.


          Szanowny Panie Rico-Chorzow,

          tak jak obyczaje regionalne, moją ciekawość budzi ta wszechobecna niechęć i
          wrogość do ludzi jaką widzę na Śląsku. Nie znamy się, nie ubliżyłemm Panu,
          Panie Rico-Chorzów, a Pan zwyczajnie obraża mnie, przy okazji używająć tego
          tajemniczego słowa na litere G, ktorego na Śląsku używa się w stosunku do tych,
          ktorych się nie lubi.

          Jak widzę na tym forum i na ulicy też, gorole to np. dla katowiczan mieszkańcy
          pobliskiego Sosnowca, co jak mniemam wiąże się z niechęcia z czasów zaborów.

          Ale słyszałem też z ust chorzowian, ze w Katowicach mieszkają 'same gorole', z
          ust zabrzan - ze w Chorzowie 'jest kupa goroli'. W Mikołowie mówią, że 'Tychy
          to gorole'. Każdy widzi obcych już za rogiem.

          Na tej podstawie rozumiem, że przeciętny Ślązak to człowiek ze swojego
          niewielkiego plemienia, otoczony przez morze 'goroli', czyli straszliwych
          niecywilizowanych bestii które chcą zniszczyć totemy jego przodków i pożreć
          jego plemię w całości.

          Celowo piszę w sposób nieco ironiczny, bo chodzi mi o to skojarzenie z
          zachowaniami niektorych plemion papuaskich. Czy i Pan, Panie Rico-Chorzow, taką
          postawe wobec świata wyraża?

          Dlaczego jeśli poproszę dajmy na to w Radzionkowie o bułke to zawsze dostaję
          gorszą niż jeśli poproszę o żymła? Tak wyobrażacie sobie cywilizowany region?
          Może tak chcecie przyciągnąć turystów, inwestorów? A może to sprawi, że polubią
          Was inni? Na przykład Bawarczycy? Kakowianie? Czesi?

          Polubiłby Pan, Panie Rico-Chorzow, takie ponure plemie, które jest w stanie
          wojny z plemionami mieszkającymi po drugiej stronie ulicy i w ogole z całym
          światem?

          Może dlatego okręg katowicki, ktory urbanistycznie jest jednym wielkim miastem
          to w umysłowości jego mieszkańców mnóstwo małych miasteczek (nie wiem gdzie
          kończą się Katowice i zaczyna Chorzów i do kogo należy Park), podzielonych na
          mnóstwo małych wsi (jak Ruda Śląska), ktore nie umieją się ze soba dogadać i
          wietrzą 'gorola' wszedzie?

          • Gość: ??? Re: Wąsy a Śląskie obyczaje IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.09.04, 09:03
            Co Wy sie tak uo Szloonzoukoow staroucie?
          • rico-chorzow Re: Wąsy a Śląskie obyczaje 06.09.04, 17:51
            Gość portalu: Śląskofil napisał(a):

            > rico-chorzow napisał:
            >
            > > Sląskofil myśli tak o Sląsku/Slązakach,on jest następnym wydaniem Gorola
            > 7
            > > jednak o innym intelekcie,jeden rok szkolny dłużej odwiedził 3-klasową
            > > szkołę,ja doceniam szczere wypowiedzi.
            >
            >
            > Szanowny Panie Rico-Chorzow,
            >
            > tak jak obyczaje regionalne, moją ciekawość budzi ta wszechobecna niechęć i
            > wrogość do ludzi jaką widzę na Śląsku. Nie znamy się, nie ubliżyłemm Panu,
            > Panie Rico-Chorzów, a Pan zwyczajnie obraża mnie, przy okazji używająć tego
            > tajemniczego słowa na litere G, ktorego na Śląsku używa się w stosunku do
            tych,
            >
            > ktorych się nie lubi.
            >
            > Jak widzę na tym forum i na ulicy też, gorole to np. dla katowiczan
            mieszkańcy
            > pobliskiego Sosnowca, co jak mniemam wiąże się z niechęcia z czasów zaborów.
            >
            > Ale słyszałem też z ust chorzowian, ze w Katowicach mieszkają 'same gorole',
            z
            > ust zabrzan - ze w Chorzowie 'jest kupa goroli'. W Mikołowie mówią, że 'Tychy
            > to gorole'. Każdy widzi obcych już za rogiem.
            >
            > Na tej podstawie rozumiem, że przeciętny Ślązak to człowiek ze swojego
            > niewielkiego plemienia, otoczony przez morze 'goroli', czyli straszliwych
            > niecywilizowanych bestii które chcą zniszczyć totemy jego przodków i pożreć
            > jego plemię w całości.
            >
            > Celowo piszę w sposób nieco ironiczny, bo chodzi mi o to skojarzenie z
            > zachowaniami niektorych plemion papuaskich. Czy i Pan, Panie Rico-Chorzow,
            taką
            >
            > postawe wobec świata wyraża?
            >
            > Dlaczego jeśli poproszę dajmy na to w Radzionkowie o bułke to zawsze dostaję
            > gorszą niż jeśli poproszę o żymła? Tak wyobrażacie sobie cywilizowany region?
            > Może tak chcecie przyciągnąć turystów, inwestorów? A może to sprawi, że
            polubią
            >
            > Was inni? Na przykład Bawarczycy? Kakowianie? Czesi?
            >
            > Polubiłby Pan, Panie Rico-Chorzow, takie ponure plemie, które jest w stanie
            > wojny z plemionami mieszkającymi po drugiej stronie ulicy i w ogole z całym
            > światem?
            >
            > Może dlatego okręg katowicki, ktory urbanistycznie jest jednym wielkim
            miastem
            > to w umysłowości jego mieszkańców mnóstwo małych miasteczek (nie wiem gdzie
            > kończą się Katowice i zaczyna Chorzów i do kogo należy Park), podzielonych na
            > mnóstwo małych wsi (jak Ruda Śląska), ktore nie umieją się ze soba dogadać i
            > wietrzą 'gorola' wszedzie?


            Witam Panie Sląskofilu,


            jeżeli ma pan konkretne pytania,proszę bardzo z pewnością otrzyma Pan tutaj
            odpowiedźi,tylko proszę nie pytać o "wąsik",ten kojarzy się z kimś innym i
            prowokacją.Nie będę komentował całego pańskiego postu,co do totemów
            śląskich,dużo zostało zniszczonych,zbestrzeszczonyny czy po prostu
            przemalowanych,może stąd ta niechęć czy nawet wrogość Slązaków do TYCH obcych.
    • Gość: szept Re: Wąsy a Śląskie obyczaje IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 30.09.04, 00:30
      Wloszki i inne kobiety z basenu Morza Srodziemnomorskiego tez maja troche
      wiecej owlosienia a mimo wszystko sa wsrod nich piekne kobiety, np. Monica
      Belucci itp. A wiec w czym problem?
    • Gość: oberschlesier odpowedz jest prosta IP: *.dip.t-dialin.net 03.10.04, 21:35
      ta z wasem ktora widziales to twoja rodaczka polka-gorolka,
      na drugi raz jak taka zobaczysz to sie zapytaj: te dziolcha , chcesz sie zymla
      z wursztym bajsnonc?

      zobaczysz ze odpowie : przepraszam ale ja pana nerozumie!

      slonzoczki som pienkne i majom lysinki tam kaj trzeba!
      • Gość: eufanatic Re: odpowedz jest prosta IP: *.cpe.net.cable.rogers.com 04.10.04, 08:28
        Slazaczki sa lyse???
Pełna wersja