Gość: harc mistrz Re: Czy znajdziemy tyle siły- aby sobie wybaczyć IP: 62.233.241.* 03.10.04, 14:01 Ja już wybaczyłem w POEMACIE LISTOPADOWYM czyli PAŹDZIERNIKOWYM z góry, Elvrowi.b, wszystkie złośliwości pod moim, harc mistrza, adresem. Przepełnia mnie bez reszty altruizm i poprawnopolityczna wola POJEDNANIA. (HKP) ... CZUWAJCIE, KOCHANI!!! KOCHAM WAS! Odpowiedz Link Zgłoś
ramen5 Re: Czy znajdziemy tyle siły- aby sobie wybaczyć 03.10.04, 15:56 Gość portalu: harc mistrz napisał(a): > Ja już wybaczyłem w POEMACIE LISTOPADOWYM czyli PAŹDZIERNIKOWYM z góry, > Elvrowi.b, wszystkie złośliwości pod moim, harc mistrza, adresem. > Przepełnia mnie bez reszty altruizm i poprawnopolityczna wola POJEDNANIA. > (HKP) > ... > CZUWAJCIE, KOCHANI!!! KOCHAM WAS! Ramen5:Pozdrawiam również wszystkich dla których najważniejsza jest wspólna koogzystencja,szukania możliwości pojednania,a nie chęc rozdrapywania zabliżnionych ran,nakręcania spirali wzajemnych żądań- które niczemu dobremu nie służą.Uważam,że powinniśmy się kierować słowami biskupów polskich"Przebaczamy i prosimy o przebaczenie" Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miamore Re: Czy znajdziemy tyle siły- aby sobie wybaczyć IP: *.arcor-ip.net 03.10.04, 16:03 Masz racje ramon i od zaraz dzielimy sie wladza. Odpowiedz Link Zgłoś
ramen5 Re: Czy znajdziemy tyle siły- aby sobie wybaczyć 03.10.04, 16:20 Władza i pieniądze ujemnie wpływają na psychikę ludzką, a poza tym uważam że byłoby o wiele ciekawiej na świecie ,gdyby było więcej miłości i życzliwości w stosunku do bliżniego.Zawsze chciałem być zakonnikiem bez żadnych wartosci doczesnych na tym padole płaczu,ale lubiłem za bardzo kobiety i uważałem jeżel czemuś się poświęcisz to bezgranicznie.Celibat dla mnie oznaczałby ,że musiałbym go dotrzymać Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miamore Re: Czy znajdziemy tyle siły- aby sobie wybaczyć IP: *.arcor-ip.net 03.10.04, 16:22 Slask jest tego wart, bezgranicznie . Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ramen5 Re: Czy znajdziemy tyle siły- aby sobie wybaczyć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.10.04, 18:09 Zgadzam się-również ludzie mieszkający tutaj Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miamore Re: Czy znajdziemy tyle siły- aby sobie wybaczyć IP: *.arcor-ip.net 03.10.04, 18:12 Masz na mysli tych prawowitych wlascicieli Slaska oczywiscie. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: harc mistrz Re: Czy znajdziemy tyle siły- aby sobie wybaczyć IP: 62.233.241.* 03.10.04, 18:16 No i "goroli" tyż!... ... CZUWAJ!!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miamore Re: Czy znajdziemy tyle siły- aby sobie wybaczyć IP: *.arcor-ip.net 03.10.04, 18:46 Ja nie mam nic przeciwko gorolom, tylko gorole byli caly czas paniskami a Slazacy parobkami. Odpowiedz Link Zgłoś
ramen5 Re: Czy znajdziemy tyle siły- aby sobie wybaczyć 03.10.04, 20:10 Gość portalu: miamore napisał(a): > Ja nie mam nic przeciwko gorolom, tylko gorole byli caly czas paniskami a > Slazacy parobkami. Ramen5:Ślązacy byli zawsze wspówłaścicielami czy to za czasów niemieckich,czy też polskich Odpowiedz Link Zgłoś
ramen5 Re: Czy znajdziemy tyle siły- aby sobie wybaczyć 03.10.04, 20:19 Gość portalu: harc mistrz napisał(a): > No i "goroli" tyż!... > ... > CZUWAJ!!! Ramen5:Wydaję mi się,że na Śląsku nie mieszkają sami Ślązacy.Każdy ma prawo tutaj mieszkać-każdy kto wyrazi takie życzenie, bez względu na narodowość Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: theo.rethyk Re: Czy znajdziemy tyle siły- aby sobie wybaczyć IP: *.dip0.t-ipconnect.de 03.10.04, 20:25 gynau! i kazdi na swojym, tak wiync niy zapominej o wypyndzonich szlejzjerach! Odpowiedz Link Zgłoś
ramen5 Re: Czy znajdziemy tyle siły- aby sobie wybaczyć 03.10.04, 20:08 Gość portalu: miamore napisał(a): > Masz na mysli tych prawowitych wlascicieli Slaska oczywisciście Ramen5:Czyżby znowu jakieś kryteria-znowu jakaś lista narodowościowa? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miamore Re: Czy znajdziemy tyle siły- aby sobie wybaczyć IP: *.arcor-ip.net 03.10.04, 20:17 Mieszkalem ponad 20 lat na Slasku , wiesz duzo widzialem i slyszalem.Kit wciskaj innym, ja jako gorol czasem bylem zazenowany perfidia innych goroli. Odpowiedz Link Zgłoś
ramen5 Re: Czy znajdziemy tyle siły- aby sobie wybaczyć 03.10.04, 20:22 Gość portalu: miamore napisał(a): > Mieszkalem ponad 20 lat na Slasku , wiesz duzo widzialem i slyszalem.Kit wciska > j > innym, ja jako gorol czasem bylem zazenowany perfidia innych goroli. Ramen5:Mógłbyś wytłumaczyć dokładnie o co chodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: miamore Re: Czy znajdziemy tyle siły- aby sobie wybaczyć IP: *.arcor-ip.net 03.10.04, 20:25 Twierdzicie ze jestescie inteligentami, nie obchodzcie sie wiec z Waszymi mozgami tak oszczednie, mozg umiera jako pierwszy,nie ma mozliwosci go sprzedac po smierci jako malo uzywany. Odpowiedz Link Zgłoś
ramen5 Re: Czy znajdziemy tyle siły- aby sobie wybaczyć 03.10.04, 20:29 Gość portalu: miamore napisał(a): > Twierdzicie ze jestescie inteligentami, nie obchodzcie sie wiec z Waszymi > mozgami tak oszczednie, mozg umiera jako pierwszy,nie ma mozliwosci go sprzedac > po smierci jako malo uzywany. Ramen5:Swój za bardzo ekspoatujesz-to szkodliwe,umrzesz a mózg będzie dalej żył Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ręce opadaja Re: Czy znajdziemy tyle siły- aby sobie wybaczyć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.04, 01:43 Jeszcze jeden artykuł traktujący o stosunkach polsko-niemieckich,bez komentarza serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34308,2320648.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ramen5 Ręce opadają IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.04, 02:25 Uważam,że nieliczni krzykacze niemieccy wywołali upiory które zaczynają krążyć po obu stronach granicy.Można postawić pytanie, czy tak bardzo im na tym zależało? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ramen5 Komentarz eksperta z Niemiec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.04, 02:16 Staram się zgromadzić tutaj atykuły i przedruki z różnych gazet,nie tylko tych przychylnych polskiej racji stanu.Jeżel obraz ma być pełny to muszą znależć się różne opinie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: REm Re: Komentarz eksperta z Niemiec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.04, 09:11 Wszyscy posiadamy internet Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ramen5 Re: Komentarz eksperta z Niemiec IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.04, 12:44 Bardzo się z tego cieszę Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ramen5 Niemiec z Opola chce z powrotem swój majątek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.04, 12:55 Chciałbym zamieścić jeszcze jeden atykuł dotyczący sprawy majątków w Polsce- wiadomo,że jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o pieniądze.Niemcy którzy wyjeżdżali w tamtych czasach do Niemiec dostawali duże pieniądze od państwa niemieckiego za pozostawiony majątek w Polsce,teraz chcą jeszcze raz pieniądze od państwa polskiego-takiej postawy moralnej nie trzeba komentować.Gdzie tutaj wielkie gadanie o małej ojczyżnie,postawach prośląskich-pieniądze odgrywają rolę najważniejszą,jak również wcześniej ,żeby zostać Niemcami,żałosne Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ramen5 Re: Niemiec z Opola chce z powrotem swój majątek IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.10.04, 12:58 Zaomniałem dodać artykuł wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2321116.html Odpowiedz Link Zgłoś
ramen5 Komu przeszkadzał mój wątek,że został skasowany? 06.10.04, 06:08 Ciekawy jestem? Odpowiedz Link Zgłoś
ramen5 Myślałem,że każdy ma się prawo wypowiadać? 06.10.04, 06:12 Okazuje się jednak, że nie.Tematy są także cenzurowane!! serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,2322637.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lubyk Przebacznie,wybaczanie,zapominanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.04, 06:48 Czy zawsze można,mogę podać ci przykłady Blogi Czat Poczta Usenet + Ogłoszenia Aaaby.pl Gazeta Wyborcza Fora prywatne | Fora regionalne | Moje forum | Wyszukiwarka | Pomoc | Wyloguj się | Gazeta.pl ) Forum ) Prywatne ) Polska i świat Środa, 6 października 2004 Śląsk - historia,kultura,naród Święte prawo gościnności... Autor: marek_p Data: 24.06.2003 21:01 + dodaj do ulubionych wątków + odpowiedz cytując + odpowiedz -------------------------------------------------------------------------------- Nie wypada o gospodarzach mówić źle, ale cóż, mówić dobrze znaczyłoby łgać. Trafiłem na to forum dzięki szczęśliwemu zbiegowi kilku przypadków. Po pierwsze odwiedziłem naszych przyjaciół z dołu województwa i znalazłem link. Reszta szczęśliwych zbiegów okoliczności ma nieco dłuższą historię. Otóż mój ojciec będąc oseskiem przeżył wojnę, bo Niemcom w ich wiosce nie chciało się brudzić spodni "juchą". Amunicja była potrzebna na linii frontu, miejscowi folksdojcze dostali polecenie wyciąć populację Polaków tasakami na dwa trzy dni przed nadejściem Ruskich. Nie wycieli, tasaki używane były jeszcze kilkanaście lat przez niedoszłe ofiary przy pracach na gospodarce. Kolejne kilka szczęśliwych zbiegów okoliczności miało miejsce koło Poznania. Moja babcia nauczyła się robić zupę z lebiody. Pewnej zimy przed Bożym Narodzeniem (o lebiodę wtedy raczej trudno) myśląc o tym, że w święto przyjdzie opuścić ten nieszczęśliwy padół zobaczyła w strumieniu wielką rybę. Nie znam prawdziwej wielkości ani gatunku zimowej wybawczyni mojej mamy, ale to wyglądało na Rękę Opaczności Bożej. Wtedy mój dziadek był w więzieniu, bo będąc maszynistą na kolei ukradł kawałek węgla, żeby rodzina nie zamarzła. To była najobfitsza wojenna kolacja wigilijna, mimo iż babcia podzieliła się też z sąsiadką. Kiedy dla przodków Arnolda przychodziły najgorsze czasy, żołnierz niemiecki wchodził do nędznego pokoiku, w którym była kobieta z piątką małych dzieci. Wchodził by zostawić tam granat z wyciągniętą zawleczką, by w ostatniej chwili przed nadejściem wyzwolenia zabić Polaków. Ten ostatni z opisanych szczęśliwych zbiegów okoliczności polegał na tym, że w niemieckim żołnierzu obudziły się ludzkie instynkta, pokazał kobicie (babcia jako Wielkopolanka potrafiła mówić po niemiecku) zdjęcie swojej żony i dzieci, powiedział, że za niewykonanie rozkazu mogą go postawić pod ścianę, ale zaryzykuje i nie zabije ich. Arnoldzie apelujesz, żeby kulturalnie tu rozmawiać, a jednocześnie ubliżasz Polakom, że doprowadzili niemieckie wioski do ruiny, bo tylko pili wino. Wydałem bardzo dużo pieniędzy zarobionych dzięki ciężkiej pracy na zakup nieruchomości położonej w pobliżu Gorzowa. Mam staw nad rzeczką, posadziłem kawałek lasu, mam tam pasiekę, znajomi mówią, że jest jak w bajce. Może kiedyś wybuduję tam dom. Nie lubię Niemców, ale doceniam ich wkład w rozbudowę infrastruktury w naszym regionie. Pracowałem kiedyś dla niemieckiej firmy, są "trudni" (co nie jest jednoznaczne z "wymagający") ale można z nimi współpracować, jeśli pokaże się im, że masz osobowość, a nie tylko służalczy uśmiech połączony z szelmowskich uśmieszkiem, gdy wyśmiewasz ich myśląc, że nie słyszą. Nie boję się Niemca. Boję się takich jak Ty. Przez takich jak Ty wielu moich sąsiadów piło wino i nie remontowało domów, które dało im Państwo Polskie po zwycięskiej wojnie nad faszyzmem. Drani podobnych do Ciebie będę gonił słowem i czynem. Jeśli mi sił zabraknie, to mam nadzieję, że będą ich gonić moi synowie. Nie wierzę w sądy. Jak mam wierzyć, gdy przestępcy bombardujący Serbów na prawie wszystkich ziemiach przez nich zamieszkałych sądzą sprzedanego za pomoc socjalną przez podbity naród legalnie wybranego prezydenta ? Kto osądził Chorwatów za pacyfikację serbskiej Krainy? Czym Kraina różniła się od Kosowa? Nie wierzę w sądy, którym nawet do głowy nie przychodzi osądzenie zbrodniarzy wojennych, którzy wywołali poprzednią, relacjonowaną ze szczegółami wojnę o ropę. Silniejszy ma rację, tak jest od wieków, przynajmniej w relacjach między krajami. Nie wierzę w sądy, które przyznają milionowe odszkodowania palaczom, bo ci palili, a myśleli, że palenie zdrowiu nie szkodzi. Czekam, aż ktoś po pijaku upiłuje sobie nożem rękę i zażąda od producenta noża odszkodowania, bo na nożu nie było napisane, że można nim obciąć lewą górną kończynę. Sądy przystosowywują się do wynaturzających się (eutanazja, terroryzm, prawo do adopcji dzieci przez “rodziny” homoseksualne) społeczeństw. Jeżeli Państwo Polskie nie będzie potrafiło obronić swoich obywateli przed roszczeniami przedstawicieli byłej rasy nadludzi to najprawdopodobniej będzie początek końca polskiej państwowości. Od załatwiania krzywd wojennych są fundacje. Wypłaciły jeńcom obozów koncentracyjnych, niech wypłacą też potomkom niemieckich wysiedleńców (wygnanych). Niech zapłacą za to firmy, które zbudowały swą potęgę na łzach ofiar wojny, niech zapłacą szwajcarskie banki, które zgodnie z doniesieniami prasy uprawiały paserstwo złotem należącym do zamordowanych Żydów. Niemiec, jeśli chce, niech kupi pod Gorzowem ziemię, tak jak ja kupiłem. Nawet jeśli będzie zachowywał się głośniej niż wszyscy sąsiedzi razem wzięci, to i tak go stoleruję. Jeśli przyjdzie po moją ziemię, to dla któregoś z nas skończy się to niedobrze. Marek Pogorzelec, Gorzów www.lubuskie.republika.pl Ps. Kilku moich bliskich przyjaciół, z którymi byłem w wojsku mieszka na Śląsku. Wiele z nimi rozmawiałem, ale to nie byli Ślązacy podobni do gospodarza tego forum. -------------------------------------------------------------------------------- Sortuj: drzewko od najstarszego od najnowszego drzewko odwrotne pokaż treść wszystkich następny list » • Re: **** SWIETE PRAWO WLASNOSCI **** - arnold7 24.03.2004 16:50 • Re: **** SWIETE PRAWO WLASNOSCI **** - erwin10 23.03.2004 23:18 • Re: **** SWIETE PRAWO WLASNOSCI **** - arnold7 26.06.2003 01:29 • Re: Dialog - arnold7 26.06.2003 01:18 • Re: **** SWIETE PRAWO WLASNOSCI **** - marek_p 26.06.2003 00:48 • Dialog - marek_p 26.06.2003 00:42 • **** SWIETE PRAWO WLASNOSCI **** - oppeln 26.06.2003 00:36 • **** SWIETE PRAWO WLASNOSCI **** - oppeln 26.06.2003 00:32 • Re: Święte prawo gościnności... - arnold7 26.06.2003 00:04 • Re: Święte prawo gościnności... - marek_p 25.06.2003 23:58 • Re: Święte prawo gościnności... - arnold7 25.06.2003 23:42 • Re: Święte prawo gościnności... - arnold7 25.06.2003 23:36 • Re: Święte prawo gościnności... - albrecht1 25.06.2003 23:28 • Re: Święte prawo gościnności... - arnold7 25.06.2003 23:26 • Re: Święte prawo gościnności... - marek_p 25.06.2003 23:08 • Re: Święte prawo gościnności... - arnold7 25.06.2003 22:59 • Re: Święte prawo gościnności... - arnold7 25.06.2003 22:58 • Re: Święte prawo gościnności... - marek_p 25.06.2003 22:52 • Re: Święte prawo gościnności... - arnold7 25.06.2003 22:31 • Re: Święte prawo gościnności... - albrecht1 25.06.2003 22:30 • Re: Święte prawo gościnności... - albrecht1 25.06.2003 22:27 • Re: Święte prawo gościnności... - arnold7 25.06.2003 22:15 • Re: Święte prawo gościnności... - arnold7 25.06.2003 22:12 • Re: Święte prawo gościnności... - marek_p 25.06.2003 21:33 • Re: Święte prawo gościnności... - marek_p 25.06.2003 21:29 • Re: Święte prawo gościnności... - arnold7 25.06.2003 19:02 • Re: Święte prawo gościnności... - oppeln 24.06.2003 23:50 • Re: Święte prawo gościnności... - oppeln 24.06.2003 23:48 • Re: Święte prawo gościnności... - marek_p 24.06.2003 2 Odpowiedz Link Zgłoś
ramen5 Re: Czy znajdziemy tyle siły- aby sobie wybaczyć 06.10.04, 06:56 Nie dziwię się,,,,,ze masz takie odczucia,ale też są inne głosy forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=23653 Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lubyk Re: Czy znajdziemy tyle siły- aby sobie wybaczyć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.04, 07:30 Psie głosy idą pod niebiosy Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ramen5 Warszawa więcej niż Drezdno IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.04, 07:47 Warszawa więcej niż Drezdno w czasie ostatniej wojny została zniszczona www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041005/swiat/swiat_a_1.html Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Raman5 Re: Czy znajdziemy tyle siły- aby sobie wybaczyć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.04, 07:49 Psie głosy nie idą pod niebiosy -chciałeś powiedzieć!Nieprawdaż? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lubyk Re: Czy znajdziemy tyle siły- aby sobie wybaczyć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.04, 10:06 Musisz mieć zawsze ostatnie słowo!! Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ramen5 Re: Czy znajdziemy tyle siły- aby sobie wybaczyć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.04, 11:13 Nie zawsze,ale uważam,że mieć swoje zdanie warto Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: lubyk Re: Czy znajdziemy tyle siły- aby sobie wybaczyć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.04, 11:27 Zdanie tak ale nie wypisywać takie goupoty.Pyrsk ludkowie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ramen5 Re: Czy znajdziemy tyle siły- aby sobie wybaczyć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 06.10.04, 12:45 Coś mi to przypomina Odpowiedz Link Zgłoś
ramen5 Polska ziemia obiecana 10.10.04, 07:55 Do Polski wraca dużo emigrantów-proszę przeczytać www.wprost.pl/ar/?O=1171 Odpowiedz Link Zgłoś
ramen5 Czy Niemcom mniej wolno 10.10.04, 23:13 Ostatnie wydarzenia rozpaliły emocje po obu stonach naprawdę niepotrzebnie serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34474,2332916.html Odpowiedz Link Zgłoś
ramen5 Re: Czy znajdziemy tyle siły- aby sobie wybaczyć 12.10.04, 10:33 Chciałem wkleić artykuł Jana Jerzego Lipskiego Ksenofobia i megalomania narodowa wzajemnie się żywią i wspierają. Wiemy, ile wycierpiała Polska od Rosjan i Niemców - co nie usprawiedliwia przekraczania granic głupoty i nienawiści w stosunku do tych narodów; głupotą i nienawiścią człowiek i naród sam sobie szkodzi. Sfaszyzowani Ukraińcy dali się nam we znaki w latach czterdziestych - tu jednak nawet rachunek krzywd i win jest już inny niż z Niemcami, co nic nie pomaga Ukraińcom w potocznej świadomości polskiej. Ale czemu tak często Polak pogardza Czechem („Pepiczek”)? Tu widać, jak splata się ze sobą ksenofobia ze zidioceniem, by zgodnie doprowadzić w sierpniu niektórych naszych rodaków do wewnętrznego przyzwolenia na to, co było zarówno przeciw moralności, jak i przeciw naszym narodowym interesom, na inwazję w Czechosłowacji. Wróćmy do sprawy stosunku ogromnej większości Polaków do Niemców i Rosjan. Trzeba powtórzyć, że nienawiścią i głupotą człowiek i naród sam sobie szkodzi. Niedostrzeganie moralnych problemów tam, gdzie są, bo tak jest wygodniej - deprawuje moralnie. Do Niemców mamy od wieków wiele pretensji. To cesarze niemieccy najeżdżali nasz kraj, by go sobie podporządkować, nie odwrotnie. Teutoński Zakon Krzyżowy Najświętszej Marii Panny był zmorą Prusów, Litwinów, Pomorzan i Polaków. Prusacy wraz z Rosjanami i również niemieckojęzycznymi Austriakami rozebrali I Rzeczpospolitą. Rugi, Hakata, prześladowania narodowo-religijne pod pruskim zaborem były już pierwszą zapowiedzią tego, co stało się w czasie drugiej wojny światowej. O ogromie zbrodni hitlerowskich na ziemi polskiej nie ma co się rozwodzić. Musiał jednak przyjść moment - jeśli chcielibyśmy pozostać w kręgu chrześcijańskiej etyki i cywilizacji zachodnioeuropejskiej - by powiedzieć „Wybaczamy i prosimy o wybaczenie”. W sytuacji zniewolenia narodu powiedział to największy niezależny autorytet moralny, jaki nam pozostał: Kościół polski. To zdanie - mimo wszelkich resentymentów, opartych na rzeczywistych krzywdach - musimy uznać za swoje. By je przyjąć, wystarczyłoby jego treść moralna. Ale obok treści moralnej jest w nim też narodowa i kulturalna: jako naród o poczuciu przynależności do zachodniego kręgu kultury śródziemnomorskiej - marzymy o powrocie do naszej szerszej ojczyzny, do Europy. Stąd konieczność pojednania z Niemcami, którzy w tej Europie już są - i nadal będą. Wyciągnięcie ręki przez Episkopat Polski do Episkopatu Niemiec - było najśmielszym i najbardziej dalekowzrocznym czynem powojennej historii Polski. Głos Episkopatu Polski do Episkopatu Niemiec stawia jednak przede wszystkim problem, którego nie wyminie się, jeśli chce się pozostać wiernym chrześcijaństwu: problem również naszych win wobec Niemców. W Polsce nie znosi się takiego przedstawiania sprawy - i nietrudno to zrozumieć, gdyż proporcje są uderzająco nierówne. Nie można się jednak godzić z lekceważeniem własnych win, nawet gdy są nieporównywalnie mniejsze od cudzych. Wzięliśmy udział w pozbawieniu ojczyzny milionów ludzi, z których jedni zawinili na pewno poparciem Hitlera, inni biernym przyzwoleniem na jego zbrodnie, jeszcze inni tylko tym, że nie zdobyli się na heroizm walki ze straszliwą machiną terroru - w sytuacji, gdy ich państwo toczyło wojnę. Zło nam wyrządzone, nawet największe, nie jest jednak i nie może być usprawiedliwieniem zła, które sami wyrządziliśmy. Wysiedlanie ludzi z ich domów może być w najlepszym razie mniejszym złem, nigdy - czynem dobrym. To prawda, że z pewnością nie byłoby sprawiedliwe, by naród napadnięty przez dwóch zbirów miał płacić na dodatek sam wszystkie tego koszty. Wybór wyjścia, które - jak się zdaje - jest mniejszą niesprawiedliwością, wybór mniejszego zła, nie może jednak znieczulać na zagadnienia moralne. Zło jest złem, a nie dobrem, nawet gdy jest złem mniejszym i niemożliwym do uniknięcia. Trudno: albo chce się być chrześcijaninem, albo nie... Jeśli nim się jest - wie się, że zasada zbiorowej odpowiedzialności nie ma nic wspólnego z etyką, którą wyznajemy; że nawet jeśli musielibyśmy wybrać mniejsze zło - nie wolno nam zła nazywać dobrem; że wyrządzenie zła stwarza zobowiązanie moralne, choćby ten, kto go od nas doznał, wyrządził nam stokroć więcej zła - a na dodatek w słabym stopniu odczuwał potrzebę zadośćuczynienia. Zasada mniejszej niesprawiedliwości, konieczność urządzenia życia milionów Polaków opuszczających z konieczności swą ojczyznę na wschodnich ziemiach II Rzeczpospolitej - jest zresztą jedynym usprawiedliwieniem tego, co się stało. Nie usprawiedliwiałyby tego w żaden sposób racje historyczne - bardzo wątpliwe, jak dalej zobaczymy - ani etniczne, z wyjątkiem może Opolszczyzny, co też jest dyskusyjne. Przejdźmy się po Warmii i Mazurach, by na własne oczy zobaczyć, ilu tam napotkamy autochtonicznych Polaków, to znaczy Mazurów i Warmiaków! Tym bardziej niepokoi, jako objaw zatrucia etyki narodowej przez nacjonalizm, że od czasu do czasu pokazują się artykuły, których autorzy przechwalają się, iż jeszcze przed drugą wojną światową - a więc przed faktem napadu na Polskę, przed eksterminacją milionów obywateli polskich przez Niemców, przed pojawieniem się problemu znalezienia terenów do życia milionom Polaków z kresów wschodnich - grupy polityczne, z którymi byli ci autorzy związani, żądały Polski po Odrę i Nysę, ze Szczecinem i Wrocławiem. To nie są artykuły stwierdzające istniejący fakt - to akceptacja ówczesnych programów, które wówczas były planami zaborczymi, sprzecznymi z zasadami układania stosunków między narodami zgodnie z etyką chrześcijańską. Przypominać te wstydliwe epizody historii ideologicznej z aprobatą - to objaw degeneracji etycznej, a zarazem zresztą głupota polityczna. W polskiej świadomości naszych stosunków historycznych z Niemcami narosło masę mitów i fałszywych wyobrażeń, które trzeba będzie kiedyś odkłamać - w imię prawdy i w celu leczenia samych siebie: fałszywe wyobrażenia o własnej historii są chorobą ducha narodu, służą przeważnie za pożywkę ksenofobii i megalomanii narodowej. Prawie każdy Polak (nawet wykształcony) wierzy dziś, że wróciliśmy po drugiej wojnie światowej na ziemie zagrabione nam przez Niemców. Dotyczyć to może Gdańska i Warmii, od pokoju toruńskiego (1466) do rozbiorów należących do I Rzeczpospolitej - choć zresztą i Gdańsk i Warmia były tak wówczas, jak i do końca drugiej wojny światowej w większości etnicznie niemieckie. Reszta Prus Wschodnich nigdy polska nie była, a Niemcy zdobyli te ziemie nie na Polakach, a na Prusach, narodzie pokrewnym Litwinom. Polska mniejszość na tym terenie, Mazurzy, zresztą słabo uświadomiona w swej masie, to ludność napływowa, sprowadzona głównie przez Albrechta Hohenzollerna z Polski; nie wiedział biedak, że powinien realizować ideę Drang nach Osten i Prusy zaludniać tylko Niemcami. Zachodnie Pomorze - etnicznie też nie polskie, choć słowiańskie - zrzucało parokrotnie z uporem swą zależność od Polski i wytworzyło własną organizację państwową, zniszczoną przez Szwedów dopiero w XVII wieku. Prusacy wzięli te ziemie, zamieszkałe nie przez Polaków, Szwedom, nie Polsce. Zniemczenie Pomorza Zachodniego odbyło się bez gwałtów, drogą naturalną. Śląsk jeszcze w Średniowieczu zhołdowany został przez Czechów - i wraz z Czechami wszedł w skład monarchii austriackiej. Prusy zabrały go Austriakom, nie Polsce, dopiero w XVIII wieku, gdy procesy niemczenia się Dolnego Śląska, również naturalnego, dokonującego się bez przymusu, były już mocno zaawansowane. Śląsk Opolski i Górny Śląsk zachowały swą etniczną polskość. Zorganizowany i skuteczny w pewnym stopniu nacisk germanizacyjny na tych ziemiach to dopiero druga połowa XIX i XX wieku. Natomiast my nie chcemy z kolei dziś pamiętać, że są to ziemie, na których przez parę setek lat kwitła kultur Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ramen5 Arnold7 zaczynasz mi sie podobać! IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 16:15 Blogi Czat Poczta Usenet + Ogłoszenia Aaaby.pl Gazeta Wyborcza Fora prywatne | Fora regionalne | Moje forum | Wyszukiwarka | Pomoc | Zaloguj się | Gazeta.pl ) Forum ) Regionalne ) Śląskie ) Regionalne Czwartek, 14 października 2004 Śląskie - region + dodaj do ulubionych wątków Sortuj: drzewko od najstarszego od najnowszego drzewko odwrotne • Z cyklu : Nasze piosenki arnold_7 07.10.2004 02:28 + odpowiedz Интернационал Вставай проклятьем эаклейменный, Весь мир голодных и рабов! Кипит наш раэум воэмущенный И в смертный бой вести готов. Весь мир насилья мы раэрушим До основанья, а эатем Мы наш, мы новый мир построим, Кто был ничем, тот станет всем. refren x 2 Это есть наш последный И решительный бой, С интернационалом Воспрянет род людской! Никто не даст нам иэбавленья - Ни бог, ни царь и не герой, Добъемся мы освобожденья Своею собственной рукой. Чтоб свергнуть гнет рукой умелой, Отвоевать свое добро, Вэдувайте гори и куйте смело, Пока желеэо горячо. refren x 2 Лишь мы, работники всемирной Великой армии труда, Владеть эемлей имеем право, Но параэиты - никогда. И если гром великий грянет Над сворой псов и палачей, Для нас все так же солнце станет Сиять огнем своих дучей refren x 2 • Re: Z cyklu : Nasze piosenki arnold_7 07.10.2004 02:31 + odpowiedz 1. Чеканен шаг в стальном порядке строя Знамёна реют в стиснутых руках. С врагом в жестоких схватках павшие герои Незримо с нами в сомкнутых рядах. 2. Простор открыт для наших батальонов, Простор открыт полкам штурмовиков. Нам вслед с надеждой смотрят новой миллионы: Ведь с нами - хлеб, свобода от оков. 3. В последний раз мы вышли без оружья К борьбе давно готов любой из нас. Мы этот мир без сожаления разрушим: Позору рабства отведён лишь час. • Re: Z cyklu : Nasze piosenki arnold_7 07.10.2004 02:32 + odpowiedz Camisa azul, el yugo y las flechas vestía yo, cuando aún dudabas tú. Perseguido Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Ramen Re: Czy znajdziemy tyle siły- aby sobie wybaczyć IP: *.internetdsl.tpnet.pl 14.10.04, 11:25 Oby tak było www.wprost.pl/ar/?O=68336 Odpowiedz Link Zgłoś
ramen5 Dlaczego tak trudno porozumieć się Polakom i Niemc 17.10.04, 11:40 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=423&w=9903474 Odpowiedz Link Zgłoś
ramen5 Re: Czy znajdziemy tyle siły- aby sobie wybaczyć 27.02.05, 23:57 ramen5 napisała: > Temat bardzo na czasie-nagromadziło się dużo różnych spraw spornych:rozprawy > sądowe na temat zwrotu majątku poniemieckiego,żądania Powiernictwa Pruskiego > i Erica Steinbach ze swoimi wypowiedziami,uchwała Sejmu.Czyżby spełnił się > najbardziej czarny scenariusz Polaków -co będzie jak wstąpimy do Unii,czy > Niemcy nie zażądają swoich byłych ziem i własności? > Czy możemy mieć dobrosąsiedzkie stosunki z Niemcami podobnie jak Francuzi? > Myślę,że dużo prawdy jest w stwierdzeniu "Zgoda buduje,niezgoda rujnuje",ale > myślę że o tym nie chcą wiedzieć coniektórzy,którzy dla własnych > niejednokrotnie małych celów -wszczynają własną prywatną wojnę,aby tylko > znależć się w centrum uwagi,nieważne jakim kosztem otaczającego ich > otoczenia,narodu i.t.d.-typowi egoiści > W wypowiedziach prasowych,polityków mówi się tylko o małej ale bardzo > hałaśliwej grupie osób-które tylko wzmagają zadrażnienia dwustronne. > Żyjemy przecież w zjednoczonej Europie i powinno się wraz z upływem lat coraz > bardziej wybaczać, a nie ciągle wracać do demonów z przeszłości. > Ktoś na tym foum powiedział,że bardzo łatwo jest rozbujać wahadło > zegara,gorzej jest je zatrzymać.Pozdrawiam.Ramen5 > wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2306132.html > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=59&w=16146829 Wybaczyc mozna ale czy Niemcom oto jest pytanie Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: niespokojny Re: Czy znajdziemy tyle siły- aby sobie wybaczyć IP: *.in-addr.btopenworld.com 13.07.05, 23:52 Dlaczego to Niemcy maja nam wybaczac przeciez to oni wszystko zaczeli Odpowiedz Link Zgłoś
ramen5 Re: Czy znajdziemy tyle siły- aby sobie wybaczyć 14.07.05, 20:18 Gość portalu: niespokojny napisał(a): > Dlaczego to Niemcy maja nam wybaczac przeciez to oni wszystko zaczeli Biskupi polscy powiedzieli-przebaczamy i prosimy o wybaczenie Odpowiedz Link Zgłoś
ramen5 Grunwald chwala polskiego oreza 16.07.05, 21:53 serwisy.gazeta.pl/fotografie/5,35076,2824442.html Odpowiedz Link Zgłoś
ramen5 Pytanie-Czy Niemcy zasluguja na papieza 22.07.05, 18:02 -------------------------------------------------------------------------------- Pojecie Niemca przez dziesiatki lat kojarzylo sie nam z czyms najgorszym.Niemcy wywolali dwie wojny swiatowe- doprowadzili do perfekcji aparat niszczacy podludzi,nawet w hymnie maja Niemcy,Niemcy ponad wszystko,duma i pycha. Nagle niesamowite wydarzenie-papiezem zostal Niemiec. Osobiscie bym wolal zeby papiezem zostal kardynal innej narodowosci-ale coz stalo sie i teraz trzeba robic dobra mine do zlej gry,wola Ducha Swietego. Dla mnie osobiscie,ze Polak zostal paiezem to bylo cos wspanialego i niepowtarzalnego-nioczekiwalem tego po Niemcu.Jednak nasz wielki papiez dobrze wiedzial i sam wyciagnal do gory obecnego papieza-czyli Niech sie dzieje wola nieba, z nia sie zawsze zgadzac trzeba. Napewno obecny papiez jest to wielkie wyroznienie dla narodu niemieckiego. Mysle,ze Niemcy obecnie to jest zupelnie inny narod i nie wywolaja znowu dziejowej zawieruchy-oby nie nie sprawdzily sie slowa Jozefa Wisarjonowicza Stalina , Niemcy wywolaja nowa wojne to wtedy granica polska znajdzie sie w Berlinie. Czytajac wypowiedzi na forum slaskim to niektorzy by chcieli nowej zawieruchy, nowej wasni i odzyskiwanie wlasnej wlasnosci-miejmy nadzieje do tego nigdy nie dojdzie.Pozdrawiam wszystkich Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: albowiem "Wersalu" jałtańskiego Niemcy nie chcą znów obalać IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.05, 22:13 > Czytajac wypowiedzi na forum slaskim to niektorzy by chcieli nowej zawieruchy, > nowej wasni i odzyskiwanie wlasnej wlasnosci-miejmy nadzieje do tego nigdy nie > dojdzie.Pozdrawiam wszystkich To się nazywa rewizjonizm, panie Ramen5, to nic nowego;) Nawiązując do tematu jaki wpisałem, niech pan przypomni sobie daty: 1950 (NRD), 1970 (NRF), 1990 (RFN) - to daty gdy państwo/a niemieckie zatwierdziło/y granice na Odrze i Nysie... Lwowa i Wilna też nam Polakom bardzo żal, ale z tego powodu nie włazimy na fora ukraińskie i litewskie, i nie psioczymy w ich językach na ludzi i rządy o utracone ziemie, nie wyzywamy od NKWDzistów - nikt nam tam nie zabrania kultywować dawnej polskości, na szczęście. Więc nie ma sensu przejmować się marginalną polskojęzyczną grupą rewizjonistów niby z Niemiec pałętających się tu i ówdzie, nieprawdaż Ramenie No 5??? ; ) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: albowiem Re: "Wersalu" jałtańskiego Niemcy nie chcą znów o IP: *.internetdsl.tpnet.pl 22.07.05, 22:20 O Białorusi celowo nie wspominałem, bo gdy demokraci dojdą tam do władzy, a to w Europie zdaje się być nieuniknionym, polskość nie będzie Białorusinom i ich władzom obca i "wroga klasowo" :)) A nawiązawszy do 1970 i kwestii Kościoła polskiego, za przykład niech posłuży list polskich biskupów z 1968 do niemieckich; to walny przykład tego, że tamci wpłyneli na Brandta (rzekomo agenta KGB) by ten 7 XII 1970 podpisał z Cyrankiewiczem potwierdzenie zach. granicy Polski (PRL), w 1990 roku przedłużony przez Kohla w imieniu zjednoczonych Niemiec. Historia w pigułce, sorry za skróty myślowe... Tak wygląda to obiektywnie. Odpowiedz Link Zgłoś
ramen5 Re: "Wersalu" jałtańskiego Niemcy nie chcą znów o 24.07.05, 00:02 Gość portalu: albowiem napisał(a): > O Białorusi celowo nie wspominałem, bo gdy demokraci dojdą tam do władzy, a to > w Europie zdaje się być nieuniknionym, polskość nie będzie Białorusinom i ich > władzom obca i "wroga klasowo" :)) > > A nawiązawszy do 1970 i kwestii Kościoła polskiego, za przykład niech posłuży > list polskich biskupów z 1968 do niemieckich; to walny przykład tego, że tamci > wpłyneli na Brandta (rzekomo agenta KGB) by ten 7 XII 1970 podpisał z > Cyrankiewiczem potwierdzenie zach. granicy Polski (PRL), w 1990 roku > przedłużony przez Kohla w imieniu zjednoczonych Niemiec. > > Historia w pigułce, sorry za skróty myślowe... Tak wygląda to obiektywnie. Albowiem gratuluje-bedziemy mieli okazje spotkac sie jeszcze na forach.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ramen5 Re: "Wersalu" jałtańskiego Niemcy nie chcą znów o 24.07.05, 00:01 Gość portalu: albowiem napisał(a): > > Czytajac wypowiedzi na forum slaskim to niektorzy by chcieli nowej > zawieruchy, > > nowej wasni i odzyskiwanie wlasnej wlasnosci-miejmy nadzieje do tego nigd > y > nie > > dojdzie.Pozdrawiam wszystkich > > > To się nazywa rewizjonizm, panie Ramen5, to nic nowego;) > > Nawiązując do tematu jaki wpisałem, niech pan przypomni sobie daty: > 1950 (NRD), 1970 (NRF), 1990 (RFN) - to daty gdy państwo/a niemieckie > zatwierdziło/y granice na Odrze i Nysie... > > Lwowa i Wilna też nam Polakom bardzo żal, ale z tego powodu nie włazimy na > fora ukraińskie i litewskie, i nie psioczymy w ich językach na ludzi i rządy > o utracone ziemie, nie wyzywamy od NKWDzistów - nikt nam tam nie zabrania > kultywować dawnej polskości, na szczęście. Więc nie ma sensu przejmować się > marginalną polskojęzyczną grupą rewizjonistów niby z Niemiec pałętających > się tu i ówdzie, nieprawdaż Ramenie No 5??? ; Nie wiem-czy Twoja wypowiedz jest pozytywna dla mnie czy tez piszesz z przekasem W kazdym razie pozdrawiam. Niestety tych rewizjonistow na forach polskich jest olbrzymia ilosc-wielka racja niech glosza chwale Wielkich Niemiec na forach niemieckich a nie wchodza na polskie Odpowiedz Link Zgłoś
ramen5 Niemiecki-skojarzenia 24.07.05, 01:32 Już dosyć dawno też pismo dostałem, Lecz wcale na nie nie odpowiedziałem - Z takiej przyczyny, żeś Ty wymagała, By po niemiecku ma ręka pisała A ja tu zawsze byłem Polakiem I już do śmierci pozostane takim. Inni nas niemczą, nie niemczmy się sami, I Kupiec też się niemczyzną nie splami. " Odpowiedz Link Zgłoś
ramen5 Polska Niemcy pozytywnie 24.07.05, 01:57 Aktualności Polityka Trójkąt Weimarski Gospodarka Kultura Wymiana młodzieży i wolontariat Oświata i nauka Media i opinia publiczna Współpraca regionalna Umowy Ważne linki Ośrodki Naukowe GALERIA FOTOGRAFII WYSZUKIWARKA Współpraca polsko-niemiecka Przemówienie ministra Władysława Bartoszewskiego - Bundestag 1995r Kalendarium stosunków polsko-niemieckich Pełnomocnik Ministra Spraw Zagranicznych ds. Współpracy Polsko-Niemieckiej Życiorys Wystąpienia Działalność Prasa Historia Powstania Wspólne oświadczenie ministrów spraw zagranicznych Francji, Niemiec i Polski w sprawie przyszłości Europy Informacje ogólne Stosunki Polityczne Stosunki Gospodarcze Kultura Nauka i Oświata Współpraca młodzieży Wolontariat Media i Opinia Publiczna Współpraca regionalna i przygraniczna Miasta partnerskie Umowy Instytut Zachodni Centrum Stosunków Międzynarodowych Polski Instytut Spraw Międzynarodowych Zeszyty Niemcoznawcze Instytut Studiów Politycznych PAN Centrum Studiów Niemieckich i Europejskich im. Willy Brandta Historia Obszary badań Publikacje Biblioteka Wydawnictwo Archiwum Kontakt Przegląd Zachodni Artykuły Aktualne publikacje Publikacje Publikacje Rocznik polsko-niemiecki Rocznik polsko-niemiecki 2003 STRONA GŁÓWNA | Polityka | Współpraca polsko-niemiecka Współpraca polsko-niemiecka Po II wojnie światowej stosunki polsko-niemieckie aż do zjednoczenia Niemiec w 1990 r. opierały się na układach i porozumieniach Polski z dwoma państwami niemieckimi. Do najważniejszych należały: tzw. "Układ Zgorzelecki" między Polską a Niemiecką Republiką Demokratyczną z 1950 r. oraz Traktat między Polską a Republiką Federalną Niemiec o podstawach normalizacji wzajemnych stosunków podpisany podczas pamiętnej wizyty kanclerza Willy Brandta w grudniu 1970 r. w Warszawie. To wtedy kanclerz Republiki Federalnej Niemiec ukląkł przed warszawskim pomnikiem Bohaterów Getta. Przełom demokratyczny w Polsce zapoczątkowany przez "Solidarność", upadek Muru Berlińskiego i zjednoczenie Niemiec to historyczne wydarzenia, które stworzyły przesłanki dla prawdziwego polsko-niemieckiego pojednania i porozumienia. Zgodne przekonanie, że zjednoczenie Niemiec i pełna, obejmująca "oba płuca" Europy - jak powiedział przed laty Jan Paweł II - integracja europejska, leżą w żywotnym interesie naszych Państw i Narodów, stanowiło fundament polsko - niemieckiego współdziałania po 1989 r. Polacy poparli zjednoczenie Niemiec. Z kolei Niemcy stanowczo opowiedzieli się za uczestnictwem Polski w strukturach europejskich i euroatlantyckich. Wtedy to minister spraw zagranicznych RP, Krzysztof Skubiszewski, sformułował też pojęcie "polsko-niemieckiej wspólnoty interesów". Do historii przeszła "msza pojednania" w Krzyżowej z udziałem premiera Tadeusza Mazowieckiego i kanclerza Helmuta Kohla w 1989 r. Obaj szefowie rządów przyjęli tzw. "Wspólne Oświadczenie", które stało się podstawą do nadania stosunkom Polski ze zjednoczonymi rok później Niemcami nowego charakteru i stworzenia odpowiednich ram traktatowych. W ślad za tym w dn. 14 listopada 1990 r. Polska i Niemcy zawarły Traktat o potwierdzeniu istniejącej granicy, w którym zjednoczone Niemcy uznały ostateczny charakter polskiej granicy zachodniej. Następnie w dn. 17 czerwca 1991 r. zawarto Traktat o dobrym sąsiedztwie i przyjaznej współpracy. Stanowi on solidną bazę dla rozwoju wzajemnych stosunków we wszystkich dziedzinach współpracy. Polityczne stosunki polsko-niemieckie osiągnęły wysoki poziom. Częste są spotkania prezydentów, szefów rządów i szefów poszczególnych resortów. Stałą zinstytucjonalizowaną formą dialogu politycznego stały się coroczne konsultacje międzyrządowe z udziałem szefów obu rządów i głównych resortów. Ostatnie z nich i szóste z rzędu odbyły się w dniu 22 września 2003 r. w Gelsenkirchen. Polska i Niemcy powołały do życia szereg rządowych i pozarządowych instytucji, które zasłużyły się dla budowania wzajemnego zrozumienia i pojednania. W 1991 r. rozpoczęła działalność Polsko - Niemiecka Współpraca Młodzieży. Do 2002 r. łączna wymiana młodzieży przekroczyła liczbę miliona uczestników. W 2003 r. w różnych programach wymiany wzięło udział łącznie 143247 młodych ludzi z Polski i z Niemiec. Fundacja Współpracy Polsko - Niemieckiej wspiera polsko-niemieckie projekty we wszystkich dziedzinach służące rozwojowi stosunków dwustronnych. Dla pojednania polsko-niemieckiego istotne znaczenie miało powołanie w 1991 r. Fundacji "Polsko - Niemieckie Pojednanie", wypłacającej świadczenia z niemieckich środków budżetowych na rzecz polskich ofiar prześladowań nazistowskich w czasie II wojny. W 2000 r. zakończono także pomyślnie negocjacje ws. świadczeń dla byłych robotników przymusowych. Od 1993 r. corocznie wręczana jest Nagroda za szczególne zasługi dla rozwoju stosunków polsko-niemieckich. Wśród laureatów są m.in. Willy Brandt (pośmiertnie), Tadeusz Mazowiecki, Krzysztof Skubiszewski, Hans-Dietrich Genscher, hrabina Marion Doenhoff, Stanisław Stomma, "Tygodnik Powszechny", uniwersytet Viadrina we Frankfurcie nad Odrą i Collegium Polonicum w Słubicach. W maju 2003 r. w Berlinie odbyły się obrady XI Forum Polsko - Niemieckiego. Ta licząca ponad 25 lat instytucja polsko - niemieckiego dialogu politycznego i społecznego jest ważną płaszczyzną wymiany opinii i poglądów elit politycznych i środowisk opiniotwórczych na tematy istotne dla stosunków polsko - niemieckich, kwestie bezpieczeństwa i integracji europejskiej. Tradycyjne formy współdziałania wzbogacane są przedsięwzięciami bez precedensu w dotychczasowych stosunkach, jak np. współpraca Uniwersytetu Europejskiego Viadrina we Frankfurcie nad Odrą i Collegium Polonicum w Słubicach. Podkreślić należy wymiar społeczny dynamicznie rozwijającej się współpracy dwustronnej (ponad 250 partnerstw szkół, ok. 300 partnerstw gmin, powiatów i miast). Zwraca uwagę intensywna współpraca regionalna i przygraniczna. Duże zasługi w tym zakresie ma Polsko - Niemiecka Komisja Międzyrządowa ds. Współpracy Regionalnej i Przygranicznej. Przedmiotem działania Komisji jest problematyka ułatwień w ruchu granicznym, działania na rzecz rozbudowy przejść granicznych, wspieranie rozwoju gospodarczego obszarów przygranicznych, realizacja wspólnych projektów finansowanych z funduszu PHARE. Intensywnie rozwija się współpraca gmin i województw przygranicznych z ich niemieckimi odpowiednikami, szczególnie przy organizacji małego ruchu granicznego ludności, działalności handlowej, turystyki, komunikacji i parkingów, wód granicznych i utylizacji odpadów, ochrony przeciwpożarowej i zwalczania skutków powodzi. Na terenach przygranicznych istnieją aktualnie cztery Euroregiony: NYSA, SZPREWA-NYSA-BÓBR, PRO EUROPA VIADRINA oraz POMERANIA. Niemcy konsekwentnie udzielały swego poparcia na rzecz członkostwa Polski w Unii Europejskiej, podobnie jak i w NATO. Stanowiło ono zasadniczy element polsko-niemieckiej wspólnoty interesów rozwijanej od początku poprzedniego dziesięciolecia i odegrało istotną rolę w określaniu warunków i terminu polskiego członkostwa w Unii. Niemiecki Bundestag był jednym z pierwszych parlamentów, które ratyfikowały Traktat Akcesyjny, a Prezydent Federalny RFN złożył pod nim swój podpis wcześniej niż to przewidywał pierwotny kalendarz. Przystąpienie Polski do Unii Europejskiej w dniu 1 maja 2004 roku nadało polsko- niemieckiej współpracy nowy wymiar. Temu oczekiwan Odpowiedz Link Zgłoś
ramen5 Ale wstyd? 14.08.05, 19:00 -------------------------------------------------------------------------------- Czytajac wypowiedzi uczestnikow forum ma sie wrazenie,ze pisza sami mezczyzni.Przeciez to nieprawda? Czyzby kobiety wstydzily sie swojej plci,czyzby fakt,ze jest sie kobieta-to az taki wstyd? Tylko niektore uczestniczki przyznaly sie do bycia kobieta.Pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
ramen5 Re: Czy znajdziemy tyle siły- aby sobie wybaczyć 18.12.05, 19:24 dawno tutaj nie bylem bo sie wodki za duzo napilem Odpowiedz Link Zgłoś
ramen5 Re: Czy znajdziemy tyle siły- aby sobie wybaczyć 03.01.06, 18:52 No to za ten Nowy Rok!-Siup w ten glupi dziob Odpowiedz Link Zgłoś