Gość: Robert
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
04.10.04, 10:34
Skarbie, oddaj dom
Precedensowy pozew przeciwko Polsce. Obywatel Niemiec domaga się zwrotu
nieruchomości, które przed wyjazdem z Polski pod koniec lat 80. przekazał na
rzecz skarbu państwa. - Darowałem swój dobytek państwu, bo byłem do tego
zmuszony - tłumaczy mieszkający dziś w Essen Peter Golba.
Gdy pytamy o "dom Golbów", młoda mieszkanka Gostomii (Opolskie) wskazuje
jeden z budynków. - Słyszałam, że chcą wrócić, bo tam jest ciężko. Ale jak
wyjeżdżali na stałe, to wiedzieli, że tu trzeba wszystko sprzedać lub dać na
państwo. Jak ci z Niemiec zaczną teraz swoje odbierać, to tylko złość z tego
będzie - martwi się nasza rozmówczyni.
Izabella Golba jest innego zdania. - Nie chcę nikogo wyganiać, ale dom nam
się należy. Nie można budować swojego szczęścia na naszej krzywdzie - uważa
Niemka.
Wiadomo już, że takie pozwy poprą liderzy mniejszości niemieckiej w Polsce
oraz działającego w Niemczech Powiernictwa Pruskiego, które domaga się zwrotu
majątków zostawionych po wojnie. Zdaniem Henryka Krolla, należy rozgraniczyć
kwestie tzw. starych i późnych wypędzonych. - Starzy nie mieli nigdy
polskiego obywatelstwa. Ich sprawa jest zamknięta - tłumaczy Kroll.
Jednocześnie lider polskich Niemców zamierza wspierać tzw. późnych
przesiedleńców, czyli ponad milion osób narodowości niemieckiej, które
wyemigrowały z Polski po 1948 roku. Kroll zapewnia, że podobnie myśli Rudi
Pawelka, kontrowersyjny lider Powiernictwa Pruskiego. Pawelka zapowiedział w
rozmowie z "Rz", że Golbowie mogą liczyć na jego pomoc.
Mieszkając w Polsce, Peter Golba nie miał powodów do narzekań. Wraz z żoną i
córką Izabellą mieszkał w swoim jednorodzinnym domu w Gostomii. Miał dobrą
posadę, a do tego prowadził piekarnię i sklep. - Byliśmy szanowanymi i dobrze
usytuowanymi lojalnymi obywatelami Polski - wspomina Izabella Golba. Jednak
Peter Golba przyszłość rodziny widział tylko w Niemczech. Dlatego już w 1973
roku złożył w urzędzie paszportowym pierwszy wniosek o zgodę na wyjazd do
swojego Vaterlandu.
W ciągu piętnastu lat starań o zgodę na wyjazd do Niemiec Golba otrzymał
pięćdziesiąt jeden decyzji odmownych. Dopiero w 1988 roku od funkcjonariusza
na komendzie w Prudniku usłyszał: "Możecie jechać".
Pojawił się jednak problem z posiadanymi przez rodzinę Golbów
nieruchomościami. - Na komendzie MO w Opolu kazali mi wszystkiego się pozbyć.
Dali mi miesiąc. W tak krótkim czasie nie mogłem znaleźć nabywcy na dom i
zabudowania. Zresztą, co bym zrobił z pieniędzmi, skoro nie można ich było
stąd legalnie wywieźć? Na komendzie powiedzieli mi, że skoro nie potrafię
sprzedać, to mogę podarować wszystko państwu - podkreśla Golba. Tydzień po
podpisaniu aktu darowizny u notariusza rodzina Golbów dostała paszporty i
wyjechała do Niemiec.
Należące już do państwa nieruchomości przejął GS w Białej, a do dawnego
mieszkania Golbów wprowadził się nowy lokator. W ubiegłym roku Peter Golba
doszedł jednak do wniosku, że czas upomnieć się o swój dom. Golbowie
skierowali do sądu w Opolu pozew przeciwko skarbowi państwa. - Chcemy
odzyskać naszą własność, bo nie darowaliśmy jej z własnej woli, ale pod
przymusem - oświadcza Izabella Golba.
Mieszkający w dawnym domu Golbów pracownik spółdzielni o pozwie Niemców
dowiedział się od "Rz". - Jestem zaskoczony. Mam nadzieję, że uzyskamy pomoc
ze strony naszego państwa - przyznaje.
Rzecznik Ministerstwa Sprawiedliwości Małgorzata Wilkosz-Śliwa jest
ostrożna. - Istnieją procedury, które umożliwiają unieważnienie oświadczenia
woli złożonego przed notariuszem, ale do ich badania są powołane niezawisłe
sądy - tłumaczy.
Zastrzegający anonimowość były urzędnik MSWiA mówi: - To niebezpieczny
precedens. Przyznanie racji tym, którzy twierdzą, że składali oświadczenia
woli pod przymusem, doprowadzi do otwarcia fali roszczeń wobec Polski ze
strony tzw. późnych przesiedleńców, czyli środowiska Rudiego Pawelki -
podkreśla.
Choć w rozmowie z "Rz" Pawelka zapewniał, że Golbowie mogą liczyć na jego
pomoc, to oni sami twierdzą, że z szefem Powiernictwa Pruskiego nic ich nie
łączy. - Pomocy żadnej od nikogo nie mamy - zapewniają.
www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_041004/kraj/kraj_a_7.html