Aleście Stonawski namieszali:-)

12.02.05, 00:08
Najpierw produkujecie się w internecie, a potem jeszcze w gazetach. I na co
Wam to? Jeszcze Was Kutz zacznie prześladować tak jak biednego Paźniewskiego.
Jak na Was Kazio wsiądzie, to będziecie musieli na tę ścianę wschodnią
wracać, bo on Wam spokoju nie da. Zawzięty z niego sukinsyn:-).
    • tomek9991 Cześć Stonawski, czyli Slezan 12.02.05, 00:20
      Dobranoc.
      • slezan Nie siedź po nocach 12.02.05, 09:08
        To Ci nie służy. Pa!
    • stonaw Re: Aleście Stonawski namieszali:-) 12.02.05, 13:02
      Czy sie to komus podoba czy nie, pisalem prawde, na podstawie wlasnych
      doswiadczen czyli przeczytanych ksiazek (zapewniam ze wielu), obejrzanych
      reportazy, wypowiedzi znajomych ludzi ze Slaska.

      Ja wiem, ze prawda o kolaborantach na Slasku jest dla wielu ludzi ze Slaska
      niewygodna, wrecz nie do zaakceptowania, ale to jest wasz problem, a nie moj.
      Mam pelne prawo o tym mowic, bo uwazam ze trzeba pietnowac takie zachowania.

      Mieszkam na Slasku, podoba mi sie tutaj i pewnie nigdy juz stad nie wyjade,
      bardzo lubie Beskidy. Ale przeszlosc Slask ma taka a nie inna, trudna. I trzeba
      mowic o tych ludziach ktorzy tu za Polske gineli ALE tez o tych ktorzy ja MOIM
      ZDANIEM zdradzili.

      Gazeta Wyborcza jest koszmarnie stronnicza i uwaza ze ma pelne prawo do
      przeinaczania historii duzego kawalka Polski. Nie godze sie z tym i stad ten
      pelen emocji list.

      Polacy ze Slaska powinni zrozumiec ze Rosjanie nie byli kompletnymi idiotami i
      doskonale wiedzieli ilu jencow niemieckich pochodzilo z tych stron. Traktowali
      wiec caly ten region dosc brutalnie. Nie powinno to was dziwic, jesli wiecie co
      Wehrmacht wyprawial na wschodzie. Gazeta Wyborcza nie wie ? Czy nie chce
      wiedziec ?

      I zamykam ten temat. A wy sie kotlujcie dalej, jak chcecie.

      Stonawski
      • arnold7 Re: Aleście Stonawski namieszali:-) 12.02.05, 13:19
        Ciekawe, jak mozna zdradzic panstwo kolonialne, z ktorym nie czuje sie zadnego
        zwiazku emocjonalnego, a ktore przy okazji nagle znika z mapy Europy.
      • zbih to nie jest koniec 12.02.05, 14:38
        stonaw napisał:

        > Czy sie to komus podoba czy nie, pisalem prawde, na podstawie wlasnych
        > doswiadczen czyli przeczytanych ksiazek (zapewniam ze wielu), obejrzanych
        > reportazy, wypowiedzi znajomych ludzi ze Slaska.
        >

        to jest prawda ?

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=321&w=19979020


        obraziłeś wszystkich Ślązaków, nie przeprosiłeś za wrzucenie do worka z napisem
        "zdrajcy",
        to nie jest koniec, tak się nie wymigasz,
        za bardzo nas zraniłeś
      • zbih napisałeś : Ślązak dla mnie oznacza kolaborant 12.02.05, 14:54
        stonaw napisał:
        >
        > Mieszkam na Slasku, podoba mi sie tutaj i pewnie nigdy juz stad nie wyjade,
        > bardzo lubie Beskidy.

        podoba ?

        w innym wątku napisałeś :

        Jesli chodzi o mnie - jestem na Slasku bo akurat tu zalatwil mi ktos prace. I
        moze wyjade kiedys, nie czuje sie dobrze wsrod takich "Polakow".
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=423&w=19960411&a=19987993

        kolego, to są twoje słowa :

        Slazak dla mnie oznacza "kolaborant". I nic co powiecie historii nie zmieni.
        Slazacy wymordowali tysiace Polakow !
        A co do ruskich, choc nienawidze ich tylko troche mniej niz szwabow - powinni
        na Slasku troche dluzej dzialac po swojemu, zeby wam odplacic za to coscie
        Polsce zrobili. A co dostaliscie w zamian ? Za PRLu to wlasnie o Slask
        najlepiej dbano.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=423&w=19960411&a=19987993



      • slezan Re: Aleście Stonawski namieszali:-) 12.02.05, 17:54
        Odpowiem Ci, bo choć uważam, że opowiadasz same farmazony, to fakt, że zrobiłeś
        to pod swoim nazwiskiem, zasługuje na szacunek. W ten sposób wziąłeś
        odpowiedzialność za swoje,w moim przekonaniu dość dziwaczne poglądy, zaykając
        usta tropicielom spisków, nawiedzających to forum.
        Nie będę kwestionował faktów, które komentujesz (czyli służby wielu Ślązaków w
        armii niemieckiej, w tym części zapewne na ochotnika), choć uważam, że je
        przejaskrawiasz. W jakimś stopniu może to być jednak antidotum na sielankowe
        opowiastki niektórych bywalców forum o powszechnym polskim patriotyzmie
        Ślązaków.
        Nie zgadzam się jednak z użyciem słowa zdrada na określenie postawy części
        moich śląskich ziomków. Uważam, że nie tylko nie zdradzili oni POlski, ale
        mieli prawo czuć się zdradzeni przez nią.
        Jak Ci pewnie wiadomo Polska nie miała żądnego tytułu prawnego do ziem
        śląskich, dopóki nie stworzono koncepcji tzw. samostanowienia narodów, której
        zresztą nigdy nie stosowano konsekwentnie (np. nie dopuszczono opcji
        niezależnej republiki górnośląskiej, kótra miała licznych zwolenników). Jedyną
        szansą na pozyskanie przez II RP atrakcyjnych gospodarczo obszarów Górnego
        Śląska było zatem zadklearowanie przez samyc Ślązaków woli połączenia z polskim
        państwem. Polska zachęcała ich do tego przekonując, że w ramach RP Ślązacy będą
        mogli czuć się gospodarzami na własnej ziemi. Temu miało służyć uchwalenie
        przed plebiscytem autonomii Śląska. Udało się przekonać 40% uprawnionych od
        udziału w plebiscycie.
        Z początku wydawało się, że II RP wywiąże się z obietnic. Jednak z czasem
        zaczęto rugować Ślązaków z urzędów, a po 1926 autonomia polityczna stała się
        fikcją. Prześladowano opozycję wobec sanacji. Bojówki terroryzowały działaczy
        mniejszości niemieckiej i Związku Obrony Górnoślązaków. Korfanty, któremu
        POlska zawdzięczała panowanie na wschodnim Górnym Śląsku, musiał udać się na
        emigrację, a następnie trafił do więzienia i, jak podejrzewają niektórzy,
        został tam otruty. Wielu Ślązaków utraciło całkowicie zaufanie do państwa
        polskiego, co znalazło wyraz juz w 1926 r., kiedy w wyborach komunalnych listy
        mniejszości niemieckiej uzyskały ponad 40% głosów (choć z pewnością liczba
        Ślązaków uważąjących się z Niemców była mniejsza).
        Czy panstwo polskie miało prawo wymagać lojalności od Ślązaków? Zwłaszcza w
        sytuacji, w której polska armia w 1939 r. nie podjęła nawet obrony wojeództwa
        śląskiego, a do walki posłano nastolatków i starców? Wielu Ślązaków uznało
        zapewne, że państwo niemieckie jest im z różnych względów bliższe, a większość,
        że państwo polskie nie jest im bliskie na tyle, by poświęcić dla niego życie
        (choćby odmawiając służby w Wehrmachcie).
        Wielu indywidualnych postaw Ślązaków w czsie II wojny nie można
        usprawiedliwiać. Udział w mordowaniu przeciwników nazizmu, Żydów czy Polaków
        kładzie się cieniem na ich pamięci (podkreślam w mordowaniu, nie w zabijaniu na
        froncie). Podobnie nikczemne postawy pojawiały się zapewne równie często wśród
        innych społeczności środkowoeuropejskich. Jednak nie każda nikczemność jest
        zdradą.
        • zbih ponadto Franek Dolas wywołał wojnę 12.02.05, 19:26
          do swojego zbioru kłamstw zapomniałeś również dodać coś o polskich obozach
          koncentracyjnych
          • kocibrzuch Re: ponadto Franek Dolas wywołał wojnę 12.02.05, 19:54
            Nie imputuj takich rzeczy, to nieładnie. Ślężan niczego w takim stylu nie powiedział i na pewno tak nie uważa, a w tym, co powiedział, ma niestety sporo racji. Świat jest bardzo skomplikowany, a przeszłość naszych rejonów Europy już szczególnie. Nie wszystko tak wyglądało, jakbyśmy pragnęli.
            Na przyszłość można wyciągną naukę, by więcej rozmawiać i szanować cudze poglądu, mniej się na siebie bzdyczyć i szukać wspólnego modum vivendi. Po co komu rozbite nosy, albo gorzej.
            A Ślężana warto wysłuchać, bo ma sporą wiedzę.
            • zbih Re: ponadto Franek Dolas wywołał wojnę 12.02.05, 20:53
              naiwność ludzka nie zna granic
              • kocibrzuch Re: ponadto Franek Dolas wywołał wojnę 12.02.05, 22:31
                Lubię być naiwny, to mi daje wrażenie, że jestem trochę jakby dobry.
                A bronić swych racji trzeba z rozsądnymi argumentami, a nie bezsensownymi, wybacz, uwagami.
                Zresztą nasza Ojczyzna sobie nieźle radzi, być może stąd rodzą się i panoszą po forach różni frustraci.
                • slezan Re: ponadto Franek Dolas wywołał wojnę 13.02.05, 15:14
                  Z tym dobrym radzeniem sobie można polemizować. Uważam, że obecne państwo
                  polskie jest całkowitą klapą, a ci, którzy paplają o IV RP, mogą stworzyć
                  jedynie coś jeszcze gorszego.
                  To państwo jest zbudowane na zupełnym braku zaufania do obywateli, co ma
                  zasadniczo poparcie większości, bo jak pokazuje dobitnie nawet to forum, ludzie
                  tu nieufają sobie nawzajem. Ile pełnych oburzenia głosów padło pod adresem
                  obywateli RP, których forumowicze uznali za nielojealnyc wobec państwa? A ile w
                  obronie obywatli, wobec których państwo jest nielojalne? Dodam, że w moim
                  przekonaniu to państwo jest nielojalne wobec zdecydownej więszości obywateli.
                  To jednak temat na osobny wątek.
                  • kocibrzuch Re: ponadto Franek Dolas wywołał wojnę 13.02.05, 17:59
                    Cóż, uczymy się.
                    To między innymi dzięki Niemcom mamy pewne zaległości.
                    Ale to temat na osobny wątek, jak mówisz.
                    • slezan Re: ponadto Franek Dolas wywołał wojnę 13.02.05, 20:08
                      Szukanie winnych nic tu nie da, zwłaszcza, że II RP po 1926 r. nie była lepsza
                      niż III. Społeczeństwo stało się zakładnikiem polskich tradycji politycznych,
                      które zupełenie nie przystają do realiów współczeności. Po roku 1989 pewnie
                      była szansa, żeby wyjśc poza główny nurt polskiej myśli politycznej, sięgając
                      do słabiej obecnych w polskiej tradycji wątków. Postawić na indywidualizm,
                      wolność jednostki, demityzację państwa i jego denacjonalizację. Niestety, to
                      się nie udało. Instynkt stadny w działaniu i myśleniu, brak intelektualnej
                      odwagi i uczciwości zżerają to społeczeństwo. Jedyna szansa to przesilenie,
                      które otworzy drogę śmiałym rowiązaniom.
                      • kocibrzuch naiwniak i optymista 13.02.05, 23:10
                        Faktem jest, że jak czytam przedwojenne gazety, to stwierdzam, że w tym kraju nic się nie zmieniło. Leppery, Giertychy, Millery & Co już kiedyś byli. Toczka w toczkę się to odrodziło po '89.

                        Jednak jestem optymistą, jeśli chodzi o przyszłość. A już teraz osiągi są.
                        Trzeba tylko większej swobody w gospodarce, a mniejszej w polityce.
                        Będzie super! Prorokuję :)
            • zbih mam dość 12.02.05, 21:01
              tak to nic nie da się zrobić
              wiara w dobre intencje prowokatora mnie dobija
              nie miejscie tylko Cieszyniacy pretensji o to, iż w całej Polsce zaczną was
              wyzywać do zdrajców, jeśli nie umiecie obronić swojego dobrego imienia
              i dobrego imienia Polski, naszej Ojczyzny
              • arnold7 Re: mam dość 12.02.05, 21:30
                Slask jest ojczyzna Slazaka, ale, jak widac w cieszynskiej czesci gornoslaskich
                for, polonizacja osiagnela swoj cel. Na szczescie w realu nie jest tak
                tragicznie.
                • mcmaxim Re: mam dość 12.02.05, 21:40
                  gott sei dank ;-)
            • slezan Re: ponadto Franek Dolas wywołał wojnę 13.02.05, 15:07
              Dzięki za dobre słowo, ale obawiam się, że sympatii szacownego grona sobie w
              ten sposób nie zyskasz. No ale miło, że zagląda tu jeszcze ktoś, kto nie uległ
              manii wiecznego potakiwania i gotów jest prowadzić spory bez histerii, ale z
              zębem.
          • slezan Re: ponadto Franek Dolas wywołał wojnę 13.02.05, 14:45
            Masz na myśli te z lat 1945-1948? Faktycznie, według tradycyjnej definicji były
            to obozy koncentracyjne. Jeżeli te nazistowskie nazywa się niemeickimi, to te
            komunsityczne można nazywać polskimi. Ja jednak wolę określenia związane z
            systemem, którym obozy służyły, bo oddają one istotę rzeczy.
            No a teraz tak dla zabawy napisz, gdzie skłamałem:-).
            • slezan Re: ponadto Franek Dolas wywołał wojnę 13.02.05, 15:09
              Oczywiśie systemami, którym obozy służyły.
        • bartoszcze Dygresyjnie 13.02.05, 15:11
          slezan napisał:

          > Jak Ci pewnie wiadomo Polska nie miała żądnego tytułu prawnego do ziem
          > śląskich, dopóki nie stworzono koncepcji tzw. samostanowienia narodów, której
          > zresztą nigdy nie stosowano konsekwentnie (np. nie dopuszczono opcji
          > niezależnej republiki górnośląskiej, kótra miała licznych zwolenników).

          Dobrym przykładem jest tzw. państwo łemkowskie, proklamowane w 1918r. Jego
          twórcy wyrażali stanowisko, że skoro nie mogę przynależeć do Rosji, to do
          Polski nie chcą należeć tym bardziej i mają prawo do samostanowienia. Państwo
          polskie okazało się silniejsze:) ale założycieli i członków władz państwa
          łemkowskiego sąd polski uniewinnił od zarzutu zdrady państwowej.
          • slezan Re: Dygresyjnie 13.02.05, 15:16
            Inny porzykład z 1918 r. to sezonowe państwo Sudetenland ze stolicą w Opawie,
            zdławione przez Czechosłowację. Tzw. prawo do samostanowienia narodów zawsze
            było instrumentem w rękach silniejszych.
      • mcmaxim Re: Aleście Stonawski namieszali:-) 12.02.05, 21:43
        > Polacy ze Slaska powinni zrozumiec ze Rosjanie nie byli kompletnymi idiotami > i doskonale wiedzieli ilu jencow niemieckich pochodzilo z tych stron.
        ciekawe skad wiedzieli, skoro znakomita wiekszosc zolnierzy wehrmachtu pochodzacych ze slaska wyladowala na froncie zachodnim...
        ruskie sie tak smao mscili na terenie calej polski, jako na "zbuntowanym priwislanskim kraju".
        • kocibrzuch Re: Aleście Stonawski namieszali:-) 12.02.05, 22:39
          Ruscy robili całkiem sporą liczbę draństw i w granicach II RP, wojsko zwykle nie jest grzeczne, a już niektóre zwłaszcza. A po przekroczeniu granic dano im dodatkowo wolną rękę, jako wkraczającym na teren znienawidzonego wroga.
          W pewnym sensie mnie też żal, że oni wkroczyli i to nie tylko na Śląsk, ale w ogóle. Pytanie, jakie koszty byłyby dla Polaków większe, gdyby Ruscy szli wolniej? Na Aliantów trzeba by jeszcze długo poczekać. Cóż, gdybanie nie jest przyjęte.
    • kocibrzuch Re: Aleście Stonawski namieszali:-) 12.02.05, 13:27
      Kotłować się nie zamierzam.
      Ale powiem krótko: na Śląsku Cieszyńskim zbyt wiele osób zginęło i cierpiało za swoje przywiązanie do Polski, żebyś miał prawo tak generalizować. Snując swoje teorie odnośnie Cieszyniaków chociażby, stajesz się moich oczach podobny niejakiemu Arnoldowi7, tyle że stoisz na drugim biegunie. Apeluję o więcej wyważenia w osądach.
      • zbih Re: Aleście Stonawski namieszali:-) 12.02.05, 14:40
        apelować można do człowieka honoru, nie do kogoś takiego jak on
        • kocibrzuch Re: Aleście Stonawski namieszali:-) 12.02.05, 16:05
          Po wyborze wypowiedzi, jakie wyśledziłeś, Zbihu, można się poważnie zastanawiać, czy poglądy wyrażane przez tegoż osobnika są rzeczywiście jego poglądami, czy nie jest to jednak, jak niektórzy sugerowali, zwykła prowokacja.
          Tak czy owak, to woda na młyn dla oszołomów z obu stron.
          "Plwajmy na tę skorupę
          i sięgajmy do głębi".
    • kocibrzuch Re: Aleście Stonawski namieszali:-) 12.02.05, 22:54
      No i się nakotłowałem jednak.
      Jak te dyskusje wciągają! ;)
    • rosolina Stonawski 20.02.05, 22:07
      Trzeba być wyjątkowo podły albo niezwykle głupi, żeby tak obrzucić gnojem
      tutejszych ludzi. Mój dziadek zginął jako kierownik polskiej szkoły w Końskiej
      (Trzyniec) w obozie koncentracyjnym, rodzina jego siostry została przez gestapo
      wymordowana w Rzece (Zaolzie) za kontakty z partyzantką, bo doniósł na nich
      sąsiad (Polak z Małopolski, który przyszedł do nas przed wojną za chlebem).
      Tutejszy lud, oderwany od państwa polskiego od średniowiecza, jakoś w tej
      swojej "kolaboracji" nie zapomniał polskiego języka, a ty plujesz na niego,
      choć twoje nazwisko pochodzi od Stonawy na Zaolziu. To są poprostu haniebne
      brednie!
      • slezan Re: Stonawski 21.02.05, 08:28
        A dlaczego "tutejszy lud" miał zapominać jakiegokolwiek języka? I jak to dowód
        na brak kolaboracji?
        Proponuję w polemice trzymać się tematu. Licytowanie się osiągnięciami swoich
        rodzin nie ma większego sensu - przecież nikt nie pochwali się dziadkiem, który
        donosił na sąsiadów, albo był strażnikiem w kacecie. Obraz, który wyłoni się
        ztkich zwierzeń na pewno nie będzie nawet pozornie obiektywny.
      • lapis.me Do R. 21.02.05, 21:03
        Ojej, Rosolina! Zapomniałeś, że Slezan jest znawcą "tutejszego ludu"! Już się z
        tym urodził, nawet nie musiał się wysilać, przychodzi mu bez wysiłku, ot tak.
        Poza tym jest superlogikiem wyczulonym na odchodzenie od tematu. Nie masz
        szans ...
        Pozdrawiam.
        • slezan Re: Do R. 22.02.05, 07:43
          No tak, kobiety:-). Nie będzie "superlogiką" twierdzenie, że to co napisałem a
          propos wypowiedzi o "tutejszym ludzie" nie świadczy o pretendowaniu do
          znawstwa, ale wynika z analizy tekstu.
Pełna wersja