m.pw
27.06.05, 09:40
Tez jestem tego samego zdania co p.Aniela.
Kot jest stworzeniem "dziko" zyjacym, ale zazwyczaj obok ludzi, swiadczac im
uslugi - niszczac lub zapobiegajac zakladaniu gniazd pzrez gryzonie, które
roznosza wiele niebezpiecznych chorób.
A uciazliwemu zapachowi i nadmiernej ilosci kotów mozna zapobiegac poprzez
sterylizacje/kastracje. Sa organizacje ktore sie tym zajmuja, a miasta w
swych budzetach maja przewidziane kwoty na bezdomne zwierzeta.
O ile mniej kosztuje "zoperowanie" kota/kotki niz dozywotnie utrzymywanie
pensjonariusza w schronisku (na paluchu w Wawa koszt wynosi 7 zl/dziennie)?
Uwiezienie zwierzecia w schronisku - nawet luksusowym - to ogromny stres
prowadzacy nieraz do smierci zwierzecia.