W Sosnowcu niepełnosprawni walczą o podjazd do...

15.07.05, 07:47
Pieniądze są w PFRON-ie.
PFRON nie zapłaci miastu ani nie wspólnocie ani nie MZZL-owi. PFRON zapłaci
niepełnosprawnemu (nie moja wina - takie głupie przepisy).
Tym samym inwestorem powinni byc niepełnosprawni. Zlecają oni usługę
wykonania projektu i wykonania podjazdu. MZZL to realizuje. Za swoje usługi
wystawia fakturę dla człowieka z opóźnionym terminem płatności. Na podstawie
faktury PFRON wypłaca kasę, która wędruje na konto MZZL-u. Gdyby nie
wszystko, to miasto pokrywa resztę...
Można tak urzadzić, aby niepełnosprawny był tylko osobą podpisującą i nie
musiał sie niczym przejmować. Gdyby wspólnota, MZZL i gmina współdziałały ze
sobą potrwa to szybko i bezproblemowo...
Ustawa mówi jeszcze o innych mozliwościach, ale to są rzadsze przypadki,
które tu prawdopodobnie nie mają miejsca...
    • Gość: monikawanda Re: W Sosnowcu niepełnosprawni walczą o podjazd IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.05, 14:24
      Gdybyż to było takie prosre! W moim bloku nie ma podjazdu i rozwiazaniem
      mogłaby być winda.Niestety koszt zamontowania takiego urzadzenia jest tak
      duży,ze kiedy rozmawiałam na ten temat z pracpwnikami PEFRONu okazało się,ze
      moje nadzieje na wyjście ,a własciwie wyjazd z domu pozostają w sferze
      marzeń.Udział własny przekraczałby trzykrotnie mój roczny dochód.Tak więc nie
      ma co pisać o łatwych sposobach bo ich nie ma!
Pełna wersja