Pijany wbiegł pod samochód, kierowca zostanie s...

IP: *.adb.pl 07.08.05, 22:36
No i prokurator ma racje, jest duza szansa ze gdyby mial przepisowe 50 a nie
67 to pijak by zyl... a kierowca nie bylby morderca... wlasnie dlatego panowie
kierowcy wprowadzona 50kmph coby ofiary wypadkow mialy jakies szanse na
przezycie. Pomijam tu ze to pijak byl i wtargnal na jezdnie - to samo zdarza
sie gdy ktorys z Was, kierowcow pedzi jak wariat, traci panowanie nad pojazdem
i wpada rozpedzony na chodnik czy przystanek.... ku przestrodze wszystkich
"mistrzow" kierownicy!
    • Gość: somo Re: Pijany wbiegł pod samochód, kierowca zostanie IP: *.toya.net.pl 07.08.05, 22:50
      jednego pijaka mniej ... szkoda tylko ze biedny czlowiek musi za takiego cierpiec !!
      • Gość: ob oby sędzia miał więcej rozumu niż prokurator IP: 194.146.248.* 07.08.05, 23:00
        Szanowna Pani prokurator, to ze czlowiek popelnil wykroczenie przekraczajac
        dozwolona predkosc, nie oznacza jeszcze ze jest winien smierci pieszego.
        Przytoczone w artykule fakty wskazuja, ze wcale tak byc nie musialo. Pani ma
        udowodnic przed sadem, ze gdyby kierowca jechal przepisowo to skutek wypadku
        bylby inny. Domniemania, ktore pani stosuje nie dosc, ze sa bezprawne to na
        dodatek nielogiczne.
    • Gość: tadeusz 50 km to za dużo ,proponuję 5 km wtedy każdy IP: *.kg.net.pl / *.kg.net.pl 07.08.05, 23:00
      przeżyje.
      Gratulacje dla denata za wynik spożycia i nagroda Darwina za eliminację swoich
      genów.
      Ale szybkość 50 km na godzinę jest stanowczo za duża trzeba nam radykalnych
      posunięć.
      Dodatkowo proponuję nakazać co 100 metrów strzelać flarami magnezjowymi oraz
      przymusowo nakazać każdemu kierowcy zatrudnienie specjalnego człowieka który
      będzie biegł przed jego samochodem z wielką chorągwią i ostrzegał przechodniów
      gromkim krzykiem a gapowiczów kopami spędzał z jezdni.
      To posuniecie rzecz jasna radykalnie zlikwiduje bezrobocie .
      • Gość: benek Re: 50 km to za dużo ,proponuję 5 km wtedy każdy IP: 62.233.185.* 07.08.05, 23:35
        Musze panu powiedziec ze nie jest to pomysł nowy. o ile wiem takie przepisy
        obowiązywały na w Anglii w poczatkach motoryzacji
    • Gość: kierowca Re: Pijany wbiegł pod samochód, kierowca zostanie IP: 81.219.149.* 07.08.05, 23:46
      Kierowca powinien odpowiadać tylko za przekroczenie szybkości i zostać ukarany
      za to wykroczenie mandatem. Przy takich innowacjach prawnych i ekwilibrystyce
      prokuratorskiej, można też żądać ukarania prokuratora, ze nie zażył w tym dniu
      kwasu glutaminowego na odświeżenie kory mózgowej i dlatego podjął taką a nie
      inna opcję oskarżenia.
    • aditer Re: Pijany wbiegł pod samochód, kierowca zostanie 08.08.05, 08:00
      Przegięcie... Facet sam mu wlaz pod maskę i natura zadziałała. Niech prokurator
      lepiej nie zajmuje się takimi bzdurami, bo chyba albo nigdy nie jeździł
      samochodem, albo po prostu jest skończonym hipokrytą - każdy w Polsce przekracza
      te 17 km/h, nawet ci co ustawiają znaki o tym wiedzą i od zalecanej prędkości
      odejmują te 17!
      • Gość: jasio Ależ prokurator też jeździ samochodem IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 22:54
        tyle że z prędkością... dowolną. Przecież jemu na 100% nic nie zrobią w razie nieszczęścia.
    • Gość: ja Re: Pijany wbiegł pod samochód, kierowca zostanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 08:05
      "> No i prokurator ma racje, jest duza szansa ze gdyby mial przepisowe 50 a nie
      > 67 to pijak by zyl"

      pierdu pierdu
    • Gość: bileter 67 i 4,5 IP: *.tsi.tychy.pl / *.tsi.tychy.pl 08.08.05, 08:22
      Ludzie popatrzcie na te liczby!
      Gostek w wieku 67 lat przyjął w organizm 4, 5 promila!
      Może już nie żył, jak go potrąciło?
      Ale ogólnie prawo jest prawo.
      Był wypadek?
      Był trup?
      Była przekroczona szybkość?
      Kierowca ma przerąbane.
      Musi dostać wyrok - niech se weźmie "papugę" i kombinuje tzw. "okolicznosci
      łagodzące".
      Jakby przejechał dziecko, nikt by nie miał wątpliwości.
      A pijany 67-latek jest jak małe dziecko, nie?
      • Gość: oooo ziuuta Re: 67 i 4,5 IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 08:40
        > Jakby przejechał dziecko, nikt by nie miał wątpliwości.
        > A pijany 67-latek jest jak małe dziecko, nie?

        To obarczyć to rodzinę tego "dziecka" ,że było pijane i nie upilnowane .
      • Gość: jasio Pijany nigdy nie ma racji na drodze... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 22:55
        ... podobno
    • Gość: Xvid Re: Pijany wbiegł pod samochód, kierowca zostanie IP: 213.227.80.* 08.08.05, 08:27
      i tak to jest w tym pop... kraju, ze zlodzieja, bandyte i pijaka chroni prawo i
      banda debili w togach. Co za chory kraj - brak slow.
    • Gość: kierowca Re: Pijany wbiegł pod samochód, kierowca zostanie IP: *.devs.futuro.pl 08.08.05, 08:46
      To za mała kara dla kierowcy kierowca zasłuzył sobie na większa karę, bo
      przejechał człowieka naruszając zasady ruchu drogowego. Trzeba znać wszystkie
      aspekty tej sprawy i z pewnoscia Pan Dziennikarz wszystkiego nie podał do
      opinii publicznej i w ten sposób robi z tego sensację,że kierowca może być
      niesłusznie ukarany.Zasady ruchu drogowego obowiazują wszystkich uczestnikow
      ruchu i to tego pijaka i to kieorwcę. Pijak przechodzil z lewej strony na prawą
      stronę i to z latwościa można ocenić w jakiej odległości od wkraczającego
      pijaka znajdował sie pojazd przy prekdosci 67kmh i czy w tej sytaucji kieorweca
      miał mozliwośc podjęcia manewrow obronnych i z jakim skutkiem.Skoro kierowca
      nie widział wkraczającego pieszego ( jask sam podał)a jedynie poczył
      uderzenie,to jak obsewrował drogę przed samochodem . Ulica była dobrze
      oświetlona latarniami ulicznymi. Kierowca chyba "zdrzemnął" się i nie widział
      wkraczającego pijaka z lewej strony. Obudził go dopiero odgłos uderzenia.Nawet
      nie wiedział w co uderzył. Zatrzymał sie dopiero w bocznej uliczce w znacznej
      odległości. Ponadto kierowca poruszał się z niesprawnym hamulcem,a o tym brak
      wzmianki w artykule! Im większa predkość tym większa siła uderzenia.Ustawodawca
      dlatego ograniczył prędkośc do 50km/h mając na uwadze skutki wypadków w
      terenie zabudowanym. Wówczas obowiązywała jeszcze prędkość 60 km/h.Kierowca i
      pijak naruszyli zasady ruchu drogowego w sposób rażący, oboje przyczynili sie
      Pijak juz poniósł karę.
      • Gość: mm Re: Pijany wbiegł pod samochód, kierowca zostanie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 08.08.05, 11:23
        Powoli regułą się staje, że dziennikarz podaje ograniczoną ilość faktów i na
        tej podstawie wyciąga wnioski. Bowiem jeżeli - tak jak pisze "kierowca" -
        pijany wtargnął na jezdnie z lewej strony, to nie ma siły, aby oskarżany
        kierowca go nie zauważył i to będąc co najmniej 40 m od niego. Przy suchej
        jezdni, sprawnych hamulcach, prędkości nie większej niż 67 km/h i pełnej
        sprawności kierowcy, powinien on na tym odcinku pojazd nawet zatrzymać. A
        jeżeli tego nie zrobił, to oczywiście jest współodpowiedzialny za wypadek.
        Dodam, że dość często tamtędy jeżdżę i stwierdzam, że olbrzymia większość
        samochodów jeździ tam z prędkością 80 km/h i więcej.
      • Gość: Nev Re: Pijany wbiegł pod samochód, kierowca zostanie IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 12:19
        toz to wielkie przegiecie panie kierowco. radze nauczyc sie czytac ze
        zrozumieniem bo wyglaszanie opini po przeczytaniu tekstu 'po lebkach' nie ma
        sensu. gosciu wcale go nie przejechal lecz uderzyl "kierowca poczuł uderzenie w
        lewą część wozu". i jak mogl z "latwościa ocenić w jakiej odległości od
        wkraczającego pijaka znajdował sie pojazd przy prekdosci 67kmh" skoro byl
        ubrany na czarno, przechodzil w slabo oswietlonym miejscu i tym samym byl
        niewidoczny dla kierowcy. prosze nie domniemywac i nie fantazjowac. i tak poza
        tym to to nie jest tylko jego zeznanie lecz rowniez swiadkow ktorzy byli obecni
        przy tym zdarzeniu. fakt faktem nie mozna bronic kierowcy skoro przekroczyl
        predkosc. ale powinien tylko i wylacznie odpowiedziec za to wykroczenie.
        • Gość: asesor Re: Pijany wbiegł pod samochód, kierowca zostanie IP: 81.219.149.* 08.08.05, 12:51
          Kierowca nie musi przewidywać, że jakiś pijany kretyn będzie przechodził przez
          jezdnię w miejscu do tego nie wyznaczonym. Już sam fakt wejścia w takim
          miejscu na pas ruchu dla samochodów świadczy o winie wkraczającego. Zmuszając
          obywatela prowadzącego samochód do tak daleko idących przewidywań, można go
          pewnie też ukarać za to, że nie przewidzi pijanego prokuratora wyjeżdżającego z
          ul. podporządkowanej i powodującego kolizję, bo przecież przewidzieć powinien.
          A gdyby faktycznie jechał 50 km/h i i tak potrącił pijanego, w dodatku łamiąc
          mu nogę to prokurator przy takiej błyskotliwej interpretacji mógłby kierowcy
          zarzucić, że powinien też taką sytuację przewidzieć i zażądać odszkodowania a
          nawet rentę dożywotnią dla "biednego inwalidy". Ta dowolność interpretacji
          prawa i ocen sytuacji przez prokuratorów staje się już niebezpieczna dla
          przeciętnego obywatela i zaczyna graniczyć z absurdem. Może należy im trochę
          częściej patrzeć nie tylko na ręce, ale i na głowy i takie przypadki opisywać z
          podaniem nazwisk.
    • Gość: Też kierowca Re: Pijany wbiegł pod samochód, kierowca zostanie IP: *.chello.pl 08.08.05, 10:13
      Należy sprawdzić ile promilli miał pan prokurator formułując takie oskarżenie.
      To jeszcze jeden dowód niekompetencji naszych organów ścigania.
    • Gość: ,./ gdzie sens gdzie logika?? IP: 213.227.106.* 08.08.05, 10:18
      czy w tym kraju kazdy prokurator patrzy tylko na swoj interes, a czasami
      posilkuje sie kretynsko interpretowanymi przepisami?? przeciez to chore. moze
      jeszcze zamykajmy wszystkich maszynistow ktorzy zabijaja samobojcow lezacych na
      torach... kierowca powinieni byc oczyszczony z zarzutow...
    • Gość: climber kiedys na kursie wspinaczkowym... IP: 213.227.106.* 08.08.05, 10:24
      ...instruktor zachwycal sie wlasciwosciami kasku wspinaczkowego. ktos zapytal
      go dlaczego wiec takie kaski nie sa obowiazkowe np. w kopalniach skoro sa takie
      rewelacyjne? odpowiedz brzmiala: nie sa dopuszczone. ale sa lepsze od tych
      gorniczych? dopytywal kursant? oczywiscie i to o niebo lepsze. czy w zwiazku z
      tym gornik moze prywatnie zaopatrzyc sie w taki kask dla wlasnego
      bezpieczenstwa? tak, ale gdyby na tego gornika spadla winda i sprasowala go do
      formy nalesnika prokurator powie, ze to wina niewlasciwego kasku...
      z podobna sytuacja mamy do czynienia w powyzszym artykule... prokurator jesli
      nie patrzy na wlasny interes ma klapki na oczach i interpretuje prawo bardzo
      wasko... moze powinno sie badac inteligencje u kandydatow na prokuratorow zeby
      uniknac takich glupich sytuacji
      • mr.hyde Re: kiedys na kursie wspinaczkowym... 08.08.05, 11:01
        A może ci prokuratorzy są aż zainteligentni ? No bo na prosty rozum, to wina
        zawsze jest po stronie pieszego. No bo pieszy nie prawa poruszać się po jezdni
        jesli sa do tego wyznaczone specjalne chodniki znajdujace sie na poboczach.
        Jedynie pieszy ma prawo poruszać się po takich specjalnych pasach łączących te
        dwa specjalne chodniki. I to z zachowaniem szczególnej ostrożności.
        • Gość: climber Re: kiedys na kursie wspinaczkowym... IP: *.internetdsl.tpnet.pl 08.08.05, 11:27
          hmmmmm... to zbyt inteligentne...
    • Gość: A Re: Pijany wbiegł pod samochód, kierowca zostanie IP: *.siec2000.pl 08.08.05, 10:56
      To trochę za mało aby skazać kierowcę.
      Nie można winić kierowcy za wtargnięcie pieszego na drogę.
      Wiele osób trzeźwych wbiega/wchodzi nagle pod koła samochodu.
      Wygląda to tak jak by chcieli popełnić samobójstwo ale kierowca pójdzie
      siedzieć.
      A już zupełnie krew się zaczyna gotować krew w żyłach gdy widzę jak idzie matka
      z dzieckiem w wózku. I chcą przejść na druga stronę wjeżdża wózkiem na ulice
      (sama stoi i na chodniku) i dopiero zaczyna rozglądać się czy nic nie jedzie.
      Jak na to patrze to czasem zastanawiam się czy rzeczywiście myślenie nie boli.
    • Gość: kierowca Re: Pijany wbiegł pod samochód, kierowca zostanie IP: *.devs.futuro.pl 09.08.05, 09:59
      W chwili wypadku obowiazywała dopuszczalna prękdość 60 km/h, a zatem kierowca
      jechał z prędkością ok.77 km/h.Trudno zrozumieć obrońców kierowcy. Sam się
      przyznał,że nie widział pieszego, a nawet w co uderzył. To co on był
      niewidomy.Jak mozna nie widzieć co sie dzieje na drodze.Bezspornym jest ,że
      kierowca powinien zauwzyć wkraczajacego pijaka z lewej strony jezdni.Wina
      kierowcy jest bezsporna i musi za to odpowiedzieć. Prawo o ruchu drogowym mówi
      jednoznacznie ,że trzeba zachowac ostrożnośc w czasie jazdy. Kierowca nie
      zachował tej ostrozności!!! A gdyby to było dziecko? Kierowca wyjechał na droge
      z niesprawnym hamulcem. To o czymś świadczy,że to kierowca łamie zasady prawa o
      ruchu drogowym.To może z powodu niesprawnego hamulca nie był w stanie wykonac
      zadnych manewrow obronnych.Pijak rzeczywiscie był rekordzistą,że był w stanie
      tyle wypic i jeszcze wczesniej nie paść ? Nie ulega watpliwości ,że tez
      przyczynił sie zdecydowanie do wypadku. Pani Prokurator, niech Pani nie słucha
      tych obrońców kierowcy i robi swoje.Tym fałszywym obrońcom kierowcy też trzeba
      im pozabierać prawo jazdy,bo nie znają przepisów ruchu drogowego i z tego
      wynika ,że też by człowieka przejechali!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja