Gość: rud
IP: 62.89.80.*
19.08.05, 16:11
Komunizm poczynił u Kutza prawdziwe spustoszenie ,w czasie gdy panował w
naszym kraju reżyser czuł się jak ryba w wodzie.Podzielił sobie czerwonych na
dobrych i złych.Ziętka za to że pozwolił mu trochę więcej pokazać w swoich
filmach pokochał po synowsku.To że był funkcjonariuszem zbrodniczego systemu
wcale mu nie przeszkadza,bo on był lepszy od pozostalych.Ciekawe czy dla
Kutza ktoś kto tylko przygląda się jak ktoś inny morduje tojest osobą
zasługującą na szacunek dlatego że''tylko patrzyl''.To że Cimoszewicz łże i
kręci Kutzowi nie przeszkadza,przecież ci co to demaskują to barbażyncy,a
marszałek to dla reżysera taki Ziętek,tylko mu kryki brakuje.