michal_82
21.08.05, 23:23
Bardzo przykra sprawa. Biedna dziewczyna, w moim wieku. Mam nadzieję, że z
tego wyjdzie. Ale o ile znam procedury, to pieniądze podczas napadu
bezwględnie się daje, a potem kwestią czasu jest złapanie sprawcy przez
policję. Widocznie to była agencja jej lub rodziny i czuła bandyta okradał
nie bank, ale bezpośrednio ich. W dużym banku nie miałoby to miejsca, bo nie
czuje się aż takiej zależności do forsy. Dziweczyna sama jest trochę sobie
winna, bo inaczej kulki by nie dostała i podała opis bandyty. Teraz nie dość,
że może stracić życie, to gnojowi jeszcze ujdzie to na sucho i zaatakuje po
raz kolejny.