Gość: Ben
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
30.08.05, 22:15
Problem raczej polega na tym, ze nie ma nikogo kto by pilnowal zwiedzajacych.
Bylem tam ostatnio. Nie ma nawet pol straznika. Nikt tez nie pilnuje by nie
dokarmiac zwierzat. Bedac tam ostatnio widzialem lwa ktory sie porzygal od
jakiegos badziewia ktorym dokarmiali go goscie.