Bezrobotni nie jeżdżą za darmo

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 10.09.05, 09:25
kolejna bzdura! Radzę dokładnie poczytać sobie o bezrobociu w Polsce .z
trzyletnich badań i statystyk wynika np.,że ponad 60% kobiet bezrobotnych
wcale nie zamierza podjąć pracy,a jedynie podpiera sie tym statusem.koniec z
nadopiekuńczością państwa,bo wychowamy kolejne pokolenie nieprzystosowanych
do samodzielności ludzi
    • Gość: kapitalistyczny Re: Bezrobotni nie jeżdżą za darmo IP: *.smstv.pl / 213.17.148.* 10.09.05, 11:17
      Gość portalu: czwartaa napisał(a):

      > bo wychowamy kolejne pokolenie nieprzystosowanych do samodzielności ludzi

      Chyba się z Niemcami, albo Szwecją komuś pomyliło - tu jest istny survival! :)
      • Gość: lala laleczna Re: Bezrobotni nie jeżdżą za darmo IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 10.09.05, 11:27
        Nie raz spotkałem się z sytuacja że kanar wypisywał mandat takiej osobie a
        współpasażerowie byli za... bezrobotnym. PARANOJA przez wielkie P, a także A, R,
        A , N, O, J i A!
    • bezrobotny55 Re: Bezrobotni nie jeżdżą za darmo 10.09.05, 23:30
      Dziennikarz już nie był dociekliwy i nie zapytał w Kancelarii Premiera RP-czy
      ktoś z Kancelarii Premiera płaci karę za bezrobotnych i z czyich pieniędzy, co
      Premier czyni z korespondecją od ROB w sprawie mandatów itp. Dziennikarze nie
      zainteresowali prokuratora faktem popełnienia przestępstwa przez ROB, tj.
      namawianie osób bezrobotnych do łamania prawa, wprowadzanie naiwnych
      bezrobotnych w błąd i inne wykroczenia z tym związane. Przecież to temat znany
      od kilku lat i nie został do końca wyjaśniony ani odpowiednio nagłośniony. W
      Częstochowie też (chyba w 2003 r.) ROB wydawał "żółte legitymacje" za 4 zł z
      rzekomym uprawnieniem do bezpłatnych przejazdów... Nikogo jednak przykładnie
      nie ukaranom - przynajmnie nie nagłośniono takiej karnek sprawy i prokuratura
      nadal nie reaguje na jawne naruszanie prawa -bo to temat wstydliwy dla "Państwa
      Prawa". Bezrobotni bez praqwa do zasiłku praktycznie nie istnieją dla Państwa
      Prawa, ale nie wolno im kraść, nie wolno im żebrać i tacy bezrobotni powinni
      żyć katolickim powietrzem -zgodnie z prawem. Co za obłuda ze strony wypasionej
      części spoleczeństwa - cieszącej się emeryturami po 15 latach w tym "praca" w
      Zasadn. Szkole Zawodowej z bezpłatnym wyżywieniem i ubieraniem młodzieńca,
      dalej wojsko i 10 lat grania w orkiestrze wojsjkowej lub policyjnej, inni z
      lewymi rentami, zasiłakami stałymi do emerytury-tych co się załąpali na takie
      przywileje, pensjami na ciepłych posadkach zbędnych urzędów.
      Składki ZUS bezrobotnych po 30-34 latach ubezpieczenia emerytalno-rentowego do
      niczego nie uprawniają, tak jak tych bezrobotnych, którzy ani jednego dnia nie
      przepracowali. Jaka to kpina z bezrobocia ze strony Państwa Prawa i
      społeczństwa- ponoć w większości katolickiego.
    • Gość: Ola Re: Bezrobotni nie jeżdżą za darmo IP: 80.48.246.* 12.09.05, 08:33
      A ja jestem za tym , żeby bezrobotni mieli przynajmniej zniżki na komunikację
      miejską, na PKP to przesada ale w rejonie miasta jak najbardziej. Sama szukając
      pracy musiałam jeździć czasami kilka razy dziennie autobusami z jednego końca
      miasta na drugi na rozmowy kwalifikacyjne lub żeby złożyć cv i musiałam
      zapłacić masę pieniędzy za bilety. Ze zniżką mogłabym złożyć więcej podań do
      firm, odwiedzić wiekszą ilość pracodawców, a tak moje 20 pln na bilety które
      miałam w kieszeni bardzo szybko się skończyło i trzeba było wracać do domu.
      Niestety bezrobotnemu bez prawa do zasiłku wcale nie jest tak łatwo 20 pln
      wyczarować.

      Pozdrawiam,
      Ola
      • zuzanna.zoom Re: Bezrobotni nie jeżdżą za darmo 12.09.05, 08:48
        Dokładnie. Bezrobotny powinien mieć prawo do zniżkowego biletu. Ale coś mi mówi, że byłoby to
        bardzo nadużywane.
        • markmig Re: Bezrobotni nie jeżdżą za darmo 13.09.05, 16:56
          Mnie się też wydaje, że byłoby to nadużywane, szczególnie przez cwaniaków,
          którzy formalnie tylko są bezrobotni, a w rzeczywistości pracują na czarno za
          niezłe wynagrodzenie. A tak na marginesie, od samego początku czuję, że
          przywódct Ruchu obrony Bezrobotnych to nieźli cwaniacy i wydrwigrosze...
Pełna wersja