Sąd chce konfrontować nastoletniego epileptyka ...

IP: *.internetdsl.tpnet.pl 29.09.05, 22:50
Klasyczna sprawa. Ja kiedys bylem w charakterze jednego z wielu swiadków w
sprawie morderstwa. Na sali siedzial oskarzony a mnie sad kazal obrocic sie z
zapytaniem czy kojarze oskarzonego z widzenia. Takie spojrzenie oko w oko z
kryminalista nie jest przyjemne. Wierzcie. Ja tamtego pana nie znalem ale
gdybym znal i tak bym nie przyznal sie do tego. To glupota lub naiwnosc
sadu,stawianie kogos w takiej sytuacji i liczenie na wsparcie.
    • Gość: An Sąd chce konfrontować nastoletniego epileptyka ... IP: *.zabrze.sdi.tpnet.pl 29.09.05, 23:03
      tja..............a ja uslyszalam w tym samym sadzie kilka lat temu, mój mąż z
      ktorym byłam w seperecji nie może łożyć "zbyt dużo" na nasze 5 miesięczne
      dziecko bo...........jego utrzymanie mieszkania kosztuje wiecej niż mnie
      utrzymanie dziecka.........a tak wogole.....to dzieciak nie musi jeść
      codziennie bananów ( wtedy to był rarytas )......... Przeżyłam szok ale byłam
      zbyt młoda i głupia aby zaprotestować....... moja córa ma dzis 15 lat..żyjemy
      na wysokim poziomie życia i niczego nam nie brakuje.........ale
      tamtego "wyroku" nie zapomne do konca zycia.........
      • Gość: kat Re: Sąd chce konfrontować nastoletniego epileptyk IP: 195.124.114.* 30.09.05, 08:47
        Polsce gratulujemy sedziow - kretynow
        • Gość: Anton Re:..... i łapówkarzy IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 12:16
    • Gość: EWA Re: Sąd chce konfrontować nastoletniego epileptyk IP: *.CNet2.Gawex.PL 30.09.05, 16:12
      I jak tu szary obywatel ma mieć zaufanie do jakiejkolwiek władzy w naszym
      cudnym kraju, skoro już niedługo KRETYN stanie sie oficjalnym synonimem do
      URZĘDNIK???? Ale jak znam życie, zaraz odezwie się rzecznik prasowy tego sądu
      czy jak go zwał i powie, że w świetle istniejacego \prawa taka decyzja sędziego
      jest OK. No bo wystarczy być sędzią i już nie trzeba być człowiekiem, prawda?
      • Gość: a.a. Re: Sąd chce konfrontować nastoletniego epileptyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 30.09.05, 21:14
        a z drugiej strony - jak można skazać kogoś za napad bez zidentyfikowania
        podejrzanego przez ofiarę? zdjęcie to nie wszystko, może być mylące, dlatego
        zawsze oprócz tego trzeba jeszcze rozpoznać rzekomego sprawcę "na żywo". bez
        takiej konfrontacji sposób ktoś niesłusznie podejrzany traci prawo do obrony -
        mógłbym np.zgłosić na Policję, że mnie napadnięto, a następnie odmówić
        rozpoznania podejrzanego z powodu choroby. wiem, że to dla każdego ciężkie
        przeżycie, zwłaszcza dla chorego dziecka, ale jakie widziecie inne
        rozwiązywanie? gdyby Policja podejrzewała (niesłusznie) kogoś z Was o ten
        napad - co wtedy? nie macie szans oczyszczenia się z podejrzeń, bo dla dobra
        ofiary nie będzie konfrontacji. podejrzany to jeszcze nie sprawca, podejrzanym
        może zostać każdy, nawet niewinny; i ofiara, i podejrzany mają swoje prawa -
        gdyby mnie oskarżono o tego typu przestępstwo, to chciałbym mieć prawo do
        obrony. sam jestem chory na epilepsję i rozumiem sytuację tego chłopca, próbuję
        tylko obiektywnie na to spojrzeć.
    • Gość: Jerzy Sąd chce konfrontować nastoletniego epileptyk IP: *.internetdsl.tpnet.pl 30.09.05, 21:05
      O tym powinno dowiedzieć się PiS. Deklarują obrone ludzi przed bandytami. Teraz
      mogą się wykazać.
      A swoją drogą sąd musi być powiązany z przestępcami jeśli tak che robić.
      Kolejny punkt prawa obywatelskiego. "Jeśli przyjęte prawo działa przeciw
      obywatelom zainteresowani ludzie muszą podjąć decyzje chroniące obywateli nawet
      gdyby te decyzje byly przeciw panującemu prawu."
      Porządni, uczciwi obywatele nie moga być w żaden sposób karani z powodu nie
      przemyślanych przepisów.
      • Gość: roro68 Re: Sąd chce konfrontować nastoletniego epileptyk IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 01.10.05, 20:58
        Niestety, ale nie ma żadnego powodu, żeby nie stawiać pokrzywdzonego przed
        podejrzanym. To normalna konsekwencja oskarżenia. Nawet jeśli policja zrobi
        rozpoznanie przez lustro, to w sądzie i tak trzeba będzie powstórzyć zeznania w
        obecności oskarżonego. Natomiast w tekście jest mowa o konfrontacji, choć z
        treści wynika, że chodzi raczej o zwykłe rozpoznanie. Kiedyś byłem
        konfrontowany ze złodziejem, który ukradł mi komórkę. Policjant wychodził sobie
        z pokoju i zostawiał nas sam na sam! Złodziej kłamał jak z nut a policjant i
        tak pisał co chciał. Na koniec powiedział, żebyśmy sobie poszli ze złodziejem
        na piwo (!) i sobie wyjaśnili... I dlatego ja się 5 razy zastanowię, zanim
        jeszcze zgłoszę coś na policję. Bo to durnie. A sędziowie, szczególnie
        rodzinni, to durnie do kwadratu. Nie jest żadną tajemnicą, że do sądów
        rodzinnych zsyła się zawodowe odpady, czyli kmiotów, którzy nie potrafią
        orzekać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja