Szkoly dla mniejszosci niemieckiej na G.S

17.09.02, 09:15
W okresie miedzywojennym istnialo 85 niemieckich szkol mniejszosciowych w
czesci Gornego Slaska, ktora po 1922 wchodzila w sklad panstwa polskiego.
Dzisiaj nie istnieje ani jedna! Przyczym mniejszosc niemiecka w wojwodztwie
katowickim liczy 75 tys. oficjalnych czlonkow.
Wlasne szkoly to jedno z najbardziej podstawowych praw mniejszosci
narodowych, ktore RP zobowiazala sie swoim obywatelom gwarantowac jednakze
tego nie robi.Co niestety jest smutne i nie napawa optymizmem.
A czas ucieka juz 12 lat poszlo w swiat ludzie robili by w przyszlym roku
mature w szkole mniejszosciowej. A co jest,nic! Ciagle gadanie dyskusje
bezsensu, ktore niejednokrotnie przypominaj poziomem wypowiedzi tu co
poniektorych dyskutantow.
Dlatego nasuwa sie pytanie czemu, dlaczego tak uporczywie nie chce sie
dopuscic do powstania tych szkol? Mysle, za nastepne 12 lat bedzie zapozno!
Czy jest to celowe? Odczekac, a problem sie sam bilogicznie rozwiaze
Z innej strony istnieja szkoly dla mnieszosci litewskiej, bialoruskiej jak i
ukrainskiej. Czyzby sie tu mierzylo roznymi miarkami.
    • hugon Re: Szkoly dla mniejszosci niemieckiej na G.S 17.09.02, 13:32
      Zajęczeserce ty jakoś bylej jak ale sie wkształciłeś i to dzięki PRL.
      W obozie przesiedlenców też ci dano dobrą szkołę.

      Masz synu dług wdzięczności Polska nauczyła cie pisać i czytać Niemcy tą wiedzę
      pogłębiły powinieneś utworzyć fundację oświatową.Przecierz taki wybitny
      myśliciel zarobił dużo kasy w faterlandzie.
      hugon
      • Gość: !!! Re: Szkoly dla mniejszosci niemieckiej na G.S IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 17.09.02, 14:08
        hugon napisał:

        > Zajęczeserce ty jakoś bylej jak ale sie wkształciłeś i to dzięki PRL.
        > W obozie przesiedlenców też ci dano dobrą szkołę.
        >
        > Masz synu dług wdzięczności Polska nauczyła cie pisać i czytać Niemcy tą
        wiedzę
        >
        > pogłębiły powinieneś utworzyć fundację oświatową.Przecierz taki wybitny
        > myśliciel zarobił dużo kasy w faterlandzie.
        > hugon

        czy ty naprawde jestes taki ograniczony? jak to sobie wyobrazasz, nie dosc, ze
        zagarniecie cudzej ziemi, to jeszcze wylaczenie z programu nauczania jej
        prawowitych mieszkancow?

        PS.
        wiesz, ze slazacy, ktorzy zostali w oberschlesien byli jedynymi fachowcami,
        ktorzy byli w stanie obslugiwac tzw. "poniemiecki" przemysl: schaffgotsch,
        blechhammer, huty, i wszystkie pozostale fabryki. nawet w technikum mialem
        wyklady np. ze statyki z niemcem. przysposobienie obronne mial byly oficer
        wermachtu, na warsztatach, poza kierownikiem nie bylo ani jednego polaka!!! jak
        myslisz, dlaczego?
        slazacy dali wam know-how, slonsk zywil cala polske az do kryzysu w latach 90-
        tych. moze temu zaprzeczysz?
        a ty o twoich szkolach! byly po prostu czescia polonizacji. moj kumpel nie zdal
        matury, chociarz mial ze wszystkich przedmiotow same 5. tylko polonisce nie
        podobalo sie jego nazwisko: deutsch.
        no i co okupancie?
        ;-)))))))))))))))))))
        • Gość: Sloonzok Re: Szkoly dla mniejszosci niemieckiej na G.S IP: *.katowice.cvx.ppp.tpnet.pl 19.09.02, 00:41
          Czy mniyjszisc nimiecko prowadzi kursy jynzyka nimieckigo do Slonzokow kaj i za wiela.
    • hugon Re: Szkoly dla mniejszosci niemieckiej na G.S 19.09.02, 08:57
      Pierdolniety vel !!! to jak będzie z tą darowizną na edukacje organizacja MN
      pana Krola chetnie przyjmie taką pomoc.
      Zamiast chalapcować po tym forum zrób pierwszy raz w życiu cos pozytecznego
      Albo pokaż jaki z cuiebie Europejczyk (hehehe) i zafunduj kurs języka
      niemieckiego dla kilku mlodych zagłębiaków.
      hugon
      • klausberg Re: Szkoly dla mniejszosci niemieckiej na G.S 19.09.02, 09:40
        Egzystencja niemieckich szkol mniejszosciowych w przedwojennej Polsce byla
        konsekwencja podpisanej pod auspicjami Ligi Narodow i ratyfikowanej przez
        Polske umowy o ochronie niemieckiej mniejszosci na Gornym Slasku. Po wojnie
        wladze komunistycznej PRL wyszly z prostego zalozenia, ze kto sie czul Niemcem
        uciekl z Gornego Slaska a pozostala autochtoniczna ludnosc polska (owe 40%
        procent z plebiscytu) dla ktorej szkoly niemieckie nie maja (albo nie powinne)
        miec znaczenia. Przez 45 lat Polski Ludowej, komunistom udalo sie to osiagnac,
        czego nie udalo sie Bismarckowi i Hitlerowi i ich poprzednikom, poprzez 200
        lat, mianowicie odrzucenie w zdecydowanej wiekszosci polskiej opcji. Stad
        pozwolenie na niemieckie szkoly mniejszosciowe jest rownoznaczne w oczach
        niektorych "patriotow" z przyznaniem sie do kleski Polski na Gornym Slasku!
        • byt Re: Szkoly dla mniejszosci niemieckiej na G.S 19.09.02, 10:14
          Dobrze wiesz, że w czasach PRL nie mogły istnieć szkoły niemieckie i język
          niemiecki w szkołach. Jeżeli uważasz, że Rzeczpospolita nie spełnia Twoich
          potrzeb, to w ustawie oświatowej masz zapis o szkołach społecznych. Szkoły
          społeczne są zakładane przez grupy rodzicielskie, firmy, stowarzysznia itd.
          Szkoła społeczna ma prawo do dotacji oświatowej. Być może takie rozwiązanie Cię
          nie zadowala...
          Mnie zastanawia inna kwestia. Nikt do tej pory takiej szkoły nie założył. Nie
          ma nawet jednego liceum niemieckiego. Do niedawna myślałem, że mamy do
          czynienia z administracyjnym oporem urzędników. Dzisiaj, kiedy mam dziecko w
          szkole wiem, że wynika to z braku potrzeb, woli założenia szkoły niemieckiej
          wśród MN. Mieszkam na Śląsku Opolskim. Mniejszość niemiecka jest większościa.
          Rodzice w większości deklarowali, że chcą by dzieci uczyły się języka
          angielskiego! I nic nie pomagają więzy rodzinne, praca w Niemczech, Die Welt
          wkładany do skrzynek, Pro7, Sat1 itd. Przypominam, że szkoły podstawowe i
          gimnazja należą do miast, gmin; szkoły ponadpodstawowe w 99% do powiatów.
          Pretensje proszę kierować do władz lokalnych.
          Manager niemieckiej firmy inwestującej na Śląsku ze zdziwieniem zauważył, że
          miał trudności w znalezieniu personelu ze znajomościa języka niemieckiego.


          pozdrawiam
          byt
        • braveheard Re: Szkoly dla mniejszosci niemieckiej na G.S 20.09.02, 12:27
          Wladze w PRL niemialy najmniejszego zamiaru tworzenia jakichkolwiek szkol na
          obszarze GS, nawet przeciwnie na GS nauka niemieckiego byla zabroniona.,
          oficjalnie do 1989 roku. W innych regionach Polski dzieci uczyly sie w
          gimnazjach po niemiecku na GS tylko w jednym gimnazjum w Katowicach. Oficjalna
          wersja byla, ze ludnosc rodzima GS to zgermanizowani czesciowo Slowianie
          (Polacy ), ktorych nalezy repolonizowac!
          Temat germanizacji czy tez "budzenia" sie polskiej opcji na Slasku troche
          zabardzo rozszeza ten temat, zaluz prosze nowy watek, chetnie podyskutuje.
    • nusko Re: Szkoly dla mniejszosci niemieckiej na G.S 19.09.02, 12:41
      „......Der brutale Bekämpfer der Deutschen, Grazynski (Woiwode), schonte auch
      die nicht gleichgeschalteten deutschen Katholiken nicht.. Seit 1930 wurden fast
      alle deutschen Beamten zwangspensioniert, EINE SCHULE NACH DER ANDEREN WURDE
      GESCHLOSSEN, in die privaten Oberschulen durften keine jungen deutschen
      Lehrkräfte eintreten......“
      ohne Kommentar
      • byt Re: Szkoly dla mniejszosci niemieckiej na G.S 19.09.02, 12:57
        nusko napisał:

        > „......Der brutale Bekämpfer der Deutschen, Grazynski (Woiwode), schonte
        > auch
        > die nicht gleichgeschalteten deutschen Katholiken nicht.. Seit 1930 wurden
        fast
        >
        > alle deutschen Beamten zwangspensioniert, EINE SCHULE NACH DER ANDEREN WURDE
        > GESCHLOSSEN, in die privaten Oberschulen durften keine jungen deutschen
        > Lehrkräfte eintreten......“
        > ohne Kommentar

        i dlatego w 2002 nie ma szkół niemieckich na Górnym Śląsku?
        ohne Kommentar
        • braveheard Re: Szkoly dla mniejszosci niemieckiej na G.S 20.09.02, 12:18
          Byt powiedz mi prosze jaka jest reprezyntatywnosc stanu w szkole, gdzie chodzi
          twoje dziecko, w spojrzeniu na caly GS? Moze masz jakies dane w ilu gminach czy
          miejsowosciach gdzie MN jest w wiekszosci rodzice zadeklarowali chec by ich
          pociechy uczyla sie angeilskiego?
          Co ja wiem to w wiekszosci gmin gdzie MN jest w wiekszosci dzieci maja w
          szkolach te swoje 2 godziny niemieckiego na tydzien. Wiem tez ze wielu
          dyrektorow szkol czesto jest temu niechetna i probuje rodzicow od tego
          odwiesci. Mowi sie rodzica , ze dzieci beda maily wiecej godzin aprogram i tak
          juz jest napiety, a syn czy corka i tak sie najlepiej nie uczy do tego jeszcze
          ten niemiecki itd.
          Co do zakladaniea szkol, to nie jest takie proste nie mozesz sobie wynajac
          budynku i powiedziec otwieram szkole. Moi znajomi chcieli zorganizowanc
          niemieckie przedszkole i po trzech latach dali sobie spokoj. Z szkolom jest
          jeszcze calkiem co innego, potrzebujesz zatwierdzonia planu nauczania (myslisz,
          ze to sie da rozwiazac lokalnie), zezwolenia dla nauczcieli jezeli nie maja
          obywatelstwa polskiego itd, a w kuratoraich nie siedzi raczej za wielu
          germanofilow! Jest pare takich inicjatyw, ktore moze beda ukoronowane sukcesem
          ale to nie mozna nazwac zagwarantownymi prawami, ktore notabene polskie panstwo
          powinno finansowac, wspomagac i szczec. Tak przynajmniej oficjala wersja ukladu
          polsko-niemieckiego.
          Tu lekki nacisk z gory duzo by pomogl, ale to tylko zludne marzenia.

          Wracajac do twojej wypowiedzi, co chciales powiedziec ta wstawka ...“ I nic nie
          pomagają więzy rodzinne, praca w Niemczech, Die Welt wkładany do skrzynek,
          Pro7, Sat1 itd."...
          Dziekuje z gory za odpowiedz.
          • byt Re: Szkoly dla mniejszosci niemieckiej na G.S 20.09.02, 13:25
            braveheard napisał:

            > Byt powiedz mi prosze jaka jest reprezyntatywnosc stanu w szkole, gdzie
            chodzi
            > twoje dziecko, w spojrzeniu na caly GS? Moze masz jakies dane w ilu gminach
            czy
            >
            > miejsowosciach gdzie MN jest w wiekszosci rodzice zadeklarowali chec by ich
            > pociechy uczyla sie angeilskiego?
            > Co ja wiem to w wiekszosci gmin gdzie MN jest w wiekszosci dzieci maja w
            > szkolach te swoje 2 godziny niemieckiego na tydzien. Wiem tez ze wielu
            > dyrektorow szkol czesto jest temu niechetna i probuje rodzicow od tego
            > odwiesci. Mowi sie rodzica , ze dzieci beda maily wiecej godzin aprogram i
            tak
            > juz jest napiety, a syn czy corka i tak sie najlepiej nie uczy do tego
            jeszcze
            > ten niemiecki itd.
            > Co do zakladaniea szkol, to nie jest takie proste nie mozesz sobie wynajac
            > budynku i powiedziec otwieram szkole. Moi znajomi chcieli zorganizowanc
            > niemieckie przedszkole i po trzech latach dali sobie spokoj. Z szkolom jest
            > jeszcze calkiem co innego, potrzebujesz zatwierdzonia planu nauczania
            (myslisz,
            >
            > ze to sie da rozwiazac lokalnie), zezwolenia dla nauczcieli jezeli nie maja
            > obywatelstwa polskiego itd, a w kuratoraich nie siedzi raczej za wielu
            > germanofilow! Jest pare takich inicjatyw, ktore moze beda ukoronowane
            sukcesem
            > ale to nie mozna nazwac zagwarantownymi prawami, ktore notabene polskie
            panstwo
            >
            > powinno finansowac, wspomagac i szczec. Tak przynajmniej oficjala wersja
            ukladu
            >
            > polsko-niemieckiego.
            > Tu lekki nacisk z gory duzo by pomogl, ale to tylko zludne marzenia.
            >
            > Wracajac do twojej wypowiedzi, co chciales powiedziec ta wstawka ...“ I n
            > ic nie
            > pomagają więzy rodzinne, praca w Niemczech, Die Welt wkładany do skrzynek,
            > Pro7, Sat1 itd."...
            > Dziekuje z gory za odpowiedz.

            Mój drogi,
            Wszystko to wymówki.
            Urzędnicy są tylko ludźmi. Grzeszą czasami przeciwko bliźniemu.
            Nie wmówisz mi, że są tak skuteczni, by nie pozwolić na założenie choć jednego
            niemieckiego gimnazjum czy liceum.
            Powtarzam, bardzo wiele zależy od władz lokalnych.
            Mniejszość Niemiecka ma bardzo słabe potrzeby kulturalne i w niczym nie
            wyróznia się od polskiego ogółu. W mojej miejskiej bibliotece nie ma nowych
            książek polskich. Nie ma nowych ksiązek niemieckich. Na początku lat 90 był
            mały "zrzut" z Niemiec i fertig styknie... Pomoc z Niemiec od lat wydawana
            niemal wyłącznie na chodniki, kanalizację, wodę, oświetlenie.


            pozdrawiam
            byt




    • braveheard Re: do Ciemnego 20.09.02, 12:35
      Hujonie, mylisz sie nie mam zadnego dlugu wobec Polski. Moi dziadkowie zdobyli
      wyksztalcenie w Niemczech rodzice w wiekszosci tez. Dzadkowie pracowali dla
      Polski pol zycia, rodzice cale zycie wiec Polska wykorzystywala ich
      umiejetnosci, ktore zdobyli w Niemczech.
      Ja natomiast owszem mam polska mature jak i pare semestrow na uczelni jednak
      studia skonczylem w Niemczech. Co do uczenie czytania i pisania po polsku to w
      pracy jak i wzyciu codziennym nie jest mi potrzebne.
      Natomias w Polsce bylem szykanowany za to ,ze jestem Niemcem,starano sie mnie
      polonizowac nie mialem dosetpu do nauki jezyka niemieckiego itd. Pisac czytac
      pisac po niemiecku nauczyli mnie rodzice, a nie polska szkola wiec jak widzisz
      ja Polsce nic nie jestem dluzny to raczej Polska jest mojej rodzinie cos winna.

      Hujonie nie jest koneczne odpowiadanie na kazdy temat wiec jak nie masz na
      jakis temat nic do powiedzenia lub go nierozumisz to nie zabieraj glosu.

      Hujonie wiesz co ozacza imie Hugo?
    • hugon Re: Szkoła dla zajęczegoserca 20.09.02, 16:09
      Zajęczeserce jak to z twoją maturą było ja nie wiem ale tego co cie do niej
      dopuscił zwolniłbym natychmiast z pracy.
      Tu się z tobą zgadzam Polski system oświaty jest bardzo niedoskonały na
      wszystko brakuje pieniędzy ale to przez to że marnotrawione sa one np na
      edukacje takiej........jak Ty.
      Ale nich ci będzi poznaj naszą Polska szlachetność.
      Skoro nie chcesz tego zrobić w imię wdzięczności dla Polski to zrób to dla
      Niemiec skoro wszystko co sobą reprezentujesz zawdzięczasz niemieckiej
      cywilizacji.
      Byt mówi o konkretach i wie co mówi bo zna tutejsze realia czy to do ciebie
      nie dociera. nie ma i nie było chętnych niemieckość na Śląsku jest spowodowana
      chęcią podniesienia standardu życia i dlatego wiele rodzin z tego kożysta atak
      naprawdę to maja niemcy w ........
      ale po co ja ci to pisze i tak tego nie kumasz
      hugon
      • Gość: !!! Re: Szkoła dla zajęczegoserca IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 20.09.02, 19:46
        wiekszosc slazakow to niemcy ! - nie kumasz? wiem, ciezko sie z tym pogodzic!
        tego w filmie " vier banditen und hund" (pl: czterej pancerni i pies") nie
        mowili? schade, schade.........
    • braveheard Re: Szkoly dla mniejszosci niemieckiej na G.S 21.09.02, 12:09
      Naprawde tak uwazasz?
      Jak tak to prosil bym cie w paru zdaniach naszkicowac to tak prosta twoim zdaniem
      prosta droge do otwarcia i finansowania szkoly, w ktorej jezykiem wykladowym jest
      niemiecki i jest ona tylko dla danej grupy spolecznej, bez jakichkolwiek zezwolen z
      Warszawy. Czy ukladanie programu szkolnego lezy twoim zdaniem tez w rekach wladz
      lokalnych?

      Niewiem zabardzo jaki ty widzisz zwiazek miedzy elementarna edukacja a potrzebami
      kulturalnymi?
      Napisales....."Mniejszosc Niemiecka ma bardzo slabe potrzeby kulturalne i w niczym nie
      wyróznia sie od polskiego ogólu. W mojej miejskiej bibliotece nie ma nowych
      ksiazek polskich. Nie ma nowych ksiazek niemieckich."... konsekwencja takiego
      rozumowania byloby zamkniecie w Polsce szkol, bo po co jak nikt ksiazek nie czyta.
      Sorry ale tu niezabardzo rozumem o co ci chodzi lub co chciales przez to powiedzeic.

      Czy inwestowanie w infrastrukture jest twoim zdaniem objawem slabych potrzb
      kulturalnych?
      Czy orientujesz sie moze w mechanizmach jakimi pomoc z Niemiec jest udzielena i
      kierowana?
      Pzdr.
    • hugon Re: Szkoly dla mniejszosci niemieckiej na G.S 23.09.02, 08:30
      Jeszcze w latach osiemdziesiątych pojawiały się między młodymi ludzmi nastroje
      pro Niemieckie.bawiły mnie a zarazem smuciły takie obrazki jak grupki kibiców
      Ruchu czy Gieksy skandowały na stadionie Dojczland,Dojczland, pojawiała sie
      Niemiecka flaga.Ale to były tylko prowokacje w stosunku do kibiców z innych
      klubów a zwłaszcza z Sosnowca. Takie zjawisko subkultury i nic
      więcej.Przyjechał czasami do kraju jakis łebek miał 100 DM i udawał panisko
      stawiają piwo teraz z takimi pieniędzmi nawet sam sie nie opije.
      hugon
    • braveheard Re: Do Byta 24.09.02, 15:13
      Panie Byt, jak to bedzie z ta odpowiedzia???
      Pzdr.
      • byt Re: Do Byta 24.09.02, 16:08
        Właśnie, jak zauważyłeś, jestem obecny i powoli "strugam" odpowiedź.
        Pomyśl, mamy 12 lat demokracji w Polsce. W województwie opolskim do wyborów
        startuje koalicja SLD-MN. Niemcy rządzą z Polakami i wszystko wskazuje, że będą
        rządzić przez najbliższe 4 lata. Jedynym wytłumaczeniem, dlaczego w Opolu nie
        ma szkoły niemieckiej, jest dla mnie, brak woli założenia takiej szkoły u
        opolskich Niemców. Polityczne umocowanie przecież mają.
        Nie wiem, jak wydatkuje się pieniądze z funduszy RFN. Nie wiem ile ich jest.
        Nie moja sprawa, bo nie moje pieniądze. Widzę jeżdżąc po Śląsku, że z tych
        pieniędzy zrobiono wiele. Został wyremontowany np. zamek w Kamieniu Śląskim.

        Oczywiście kultura "wysoka", żyje u nas w trudnych warunkach materialnych.
        Byłem w tym miesiącu na: X Śląskim Festiwalu im. Ludwika van Beethovena w
        Głogówku, oglądałem Adama Hanuszkiewicza wariacje na temat Strinberga w
        Polskiej Cerekwi. Niektórzy potrafią organizować. I znowu kilka strasznych
        uwag. W Cerekwi byłem i siedziałem na miejscu gminnego oficjela, który nie
        przyszedł. Pół sali dostało zaproszenia i nie przyszło.
        Zapraszam do odwiedzenia www Filharmonii Opolskiej www.filh.opole.mtl.pl
        W programie znajdziecie sporo ciekawej muzyki. W październiku wystąpi
        Młodzieżowa Orkiestra Nadrenii-Palatynatu, w maju Capella Vocale Bad
        Gandersheim.
        W "interiorze" najcześciej jednak nic się nie dzieje. To co napisałem wcześniej
        było wywołane przez ulotkę, że w Domu Kultury odbędzie się znowu giełda majtek.
        Nie jestem idealistą i wiem, że w dzisiejszych czasach giełda majtek da zarobić.
        Tylko dlaczego organizuje się tylko giełdy majtek...
        • braveheard Re: Do Byta 24.09.02, 16:42
          Fajnie, ze sie znow zameldowales.
          Co do tych szkol to nie masz racji, ale kazdy moze miec swoje zdanie.
          Zwroc uwage tylko na jedno jaki zysk ma MN z braku tych szkol? Mysle ze zadnego.
          Co by bylo jak by istnialy? Mysle, ze wtedy MN miala by nastepne pare pokolen
          zagwarantowana przayszlosc. Tak nastepujaca polonizacja jest nie do zatrzymania.
          Moim zdaniem taki stan moze odpowiada raczej polskiej racji stanu, mnie
          Niemcowi ze Slaska zdecydowanie nie!
          Co do kultury, to mysle, ze wszedzie jest podobnie.
          Bym zapomnial, co to za "wpadka" z tymi Glubczycami?
          Pzdr.

          • Gość: ! Re: Do Byta IP: *.mcbone.net / *.pppool.de 24.01.03, 23:10
            to bylo fajne
        • silesius Re: Do Byta 27.01.03, 01:44
          byt napisał:

          > Jedynym wytłumaczeniem, dlaczego w Opolu nie ma szkoły niemieckiej, jest
          > dla mnie, brak woli założenia takiej szkoły u opolskich Niemców.
          > Polityczne umocowanie przecież mają.

          Czy szkolnictwo podstawowe nie jest obowiazkiem panstwa polskiego?
          Nalezy bardziej nalegac na nauke w istniejacych szkolach w jezyku niemieckim.
          Zalozenie szkoly od podstaw z pewnoscia nie jest rzeczy prosta, a juz dla
          nieobeznanych z rzecza ludzi raczej niemozliwa do zrealizowania: sprawy
          formalne, administracja, personel itd. No i dlaczego wyreczac panstwo polskie w
          jego obowiazkach?


          Silesius
          • Gość: mesco Re: Do Byta IP: 139.18.15.* 03.02.03, 17:58
            szkolnictwo podstawowe gwarantuje panstwo to fakt.
            Ale szkolnictwo dla dzieci greckich, tureckich itd. w jezyku ojczystym jet wynikiem KOOPERACJI panstwa
            niemieckiego z grupami mniejszosciowymi.
            Dzieci greckie po poludniu jada do jednej szkoly gdzie maja dodatkowo luzne dwie-trzy lekcje.
            Chodzi tu o duze miasto w zachodniej czesci Niemiec.

            Warunkiem zalozenia szkoly jest ze wszystkie dzieci sa niemieckie. A takich warunków nie spelnia zadna
            miejscowosc. Po za tym na terytorium Polski suwerenem jest panswto polskie.

            Ta lachudra Steinbach moze swoj ryj wydzierac ile potrafi, mieszajac sie w inetresy suwerennego panstwa.
            Osiagna nic nie osiagnie.
            Swojego ryja nie otwiera ona na temat podrecznikow szkolnych w Niemczech, bo jej nie wolno.

            Dlaczego?

            Szkolnictwo jest w komeptencji landów.

            silesius napisał:

            > Czy szkolnictwo podstawowe nie jest obowiazkiem panstwa polskiego?
            > Nalezy bardziej nalegac na nauke w istniejacych szkolach w jezyku niemieckim.
            > Zalozenie szkoly od podstaw z pewnoscia nie jest rzeczy prosta, a juz dla
            > nieobeznanych z rzecza ludzi raczej niemozliwa do zrealizowania: sprawy
            > formalne, administracja, personel itd. No i dlaczego wyreczac panstwo polskie w
            >
            > jego obowiazkach?
            >
            >
            > Silesius
Pełna wersja