Gość: zerżnięte z...?
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
27.10.05, 01:47
Jesli już musicie zgapiać tematy dzień po konkurencji, to postarajcie się
przynajmniej napisać więcej, a nie mniej...
>Jak prezydent Dąbrowy Górniczej za zasługi został uwieczniony
Wtorek, 25 października 2005r.
Po niedawnym zakończeniu przebudowy układu komunikacyjnego, w Dąbrowie
Górniczej pozostała niezwykła pamiątka. W Parku Hallera, w jednej z
najbardziej uczęszczanych alejek, wmurowano tablicę, z której wynika, że park
ocalał dzięki prezydentowi miasta Jerzemu Talkowskiemu.
„W latach 2004-2005 za kadencji prezydenta mgr Jerzego Talkowskiego uratowano
przed postępującą dewastacją i zniszczeniem Park im. gen. Józefa Hallera –
miejsce wypoczynku i rekreacji mieszkańców Dąbrowy Górniczej” – głosi napis
upamiętniający przebudowę alejek, oświetlenia i ustawienie tu ponad stu ławek.
To jakiś absurd! Mieszkam w tym mieście ponad 30 lat i dokładnie pamiętam,
jak powstawały tu kolejne obiekty: basen, korty, przybywało drzew... Chętnie
przychodziłem tutaj z wnuczką i nie przypominam sobie, żeby park był
kiedykolwiek zagrożony zniszczeniem – mówi Bronisław Marzec, mieszkaniec
Dąbrowy Górniczej. – To wygląda, jakby prezydent już za życia stawiał sobie
pomnik.
Modernizację dąbrowskiego parku rozpoczął jeszcze poprzedni samorządu, kiedy
prezydentem był Marek Lipczyk. W miejscu stadionu lekkoatletycznego powstał
aquapark, a na terenie dawnej bazy MPGK wybudowano halę widowiskowo-sportową.
Na przebudowę parkowych alejek i modernizację infrastruktury zapewniono w
budżecie 17 mln zł. Za prezydentury Talkowskiego zmniejszono tę kwotę do 9,5
mln zł. Zmieniono też projekt przebudowy układu komunikacyjnego.
Niefortunnie, bo niemal cały ruch samochodowy do hali i aquaparku skierowano
wąską drogą dojazdową koło wieżowców przy ul. Kościuszki.
Na tablicy, oprócz podziękowań dla prezydenta, widnieje reklama dąbrowskiego
Przedsiębiorstwa Budowlanego „Rogbud”, które zaznacza, że było generalnym
wykonawcą robót.
Jak poinformowano nas w magistracie, wmurowanie nowej tablicy odbyło się bez
uzgodnień z Wydziałem Architektury oraz Wydziałem Przedsięwzięć Publicznych
UM.
Sam prezydent Talkowski zapewnia, że o tablicy nic nie wiedział. – To nie
była inicjatywa prezydenta. Nikt nie uzgadniał z nim treści napisu. Kiedy
pojawił się na uroczystym zakończeniu inwestycji w Parku Hallera, sam był
zaskoczony pojawieniem się płyty – mówi Jolanta Kocjan z Biura Prasowego UM.
Czy więc „Rogbud” przygotował taką niespodziankę samowolnie? Wczoraj przez
cały dzień próbowaliśmy się skontaktować z prezesem dąbrowskiej firmy, ale
nie znalazł dla nas czasu. Z kolei Marcin Stanisławski, kierownik prac
budowlanych w Parku Hallera, twierdzi, że tablica została zaakceptowana przez
Urząd Miejski.
– Nie mogło być inaczej, bo to byłaby samowola budowlana i nikt nie odebrałby
całej inwestycji. Nie wiem, kto ustalał treść napisu na płycie granitowej i
czy było to ustalone z magistratem, ale podejrzewam, że tak. Tego rodzaju
płyty nie są czymś nowym, bo zawsze po zakończeniu inwestycji staramy się
zostawiać po sobie takie pamiątki. Tutaj został akurat wpisany prezydent, ale
gdzie indziej był to na przykład inwestor.
Pochwały na tablicy zbulwersowały dąbrowskich radnych.
– Nie jestem tym zaskoczony, bo to pasuje do stylu sprawowania władzy w
mieście. Takich rzeczy nie robi się na pewno bez uzgodnienia z prezydentem –
podkreśla Tadeusz Orpych, wiceprzewodniczący RM.
– Nie zdziwię się, jak kiedyś stanie w mieście pomnik prezydenta. Kiedy z
mojej inicjatywy powstała szkoła na Łęknicach, nie przyszło mi do głowy, żeby
wmurować tam podobną tablicę. A może powinienem to zrobić? – mówi Henryk
Zaguła, radny, były prezydent Dąbrowy Górniczej. •
------------------------------------------------------------------------------
--
Park Hallera zajmuje około 50 hektarów w ścisłym centrum miasta. Powstał na
terenie byłej odkrywkowej kopalni węgla „Reden”. Tuż po II wojnie światowej
teren ten został zagospodarowany, a w latach późniejszych zadrzewiony – w
dużej mierze dzięki ofiarności mieszkańców, którzy wykonywali prace
porządkowe w ramach czynów społecznych.
Piotr Sobierajski - Dziennik Zachodni