Nowy spektakl w skansenie górniczym

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.10.05, 22:28
...nie bój się Kochanie...
...jakoś to będzie...
...będziemy razem szczęśliwi...
...i skończymy cały ten teatr...
...wreszcie przestaniemy udawać...
...no i zrobimy sobie dzidziusia...
...wybudujemy domek...
...po prostu...będziemy razem...

...nie żałuję niczego...
...kocham...
...jestem...
...będę....
    • Gość: któÓóś do angela IP: *.netkomp.net / 80.51.196.* 29.10.05, 10:17
      Jak zwykle na temat CIULU! weźcie sie otrujcie lepiej jak Romeło i Dżulia...
      alle będzie romantyczniee... i z pożytkiem przynajmniej :|
    • Gość: F Re: Nowy spektakl w skansenie górniczym info IP: *.internetdsl.tpnet.pl 04.11.05, 19:55
      Nowy spektakl w skansenie górniczym




      W ?Chodniku...? Juri Stesew gra kontrolera, który pilnuje by nie ujawniać uczuć
      Fot. MARCIN TOMALKA / AG




      Małgorzata Goślińska 27-10-2005 , ostatnia aktualizacja 27-10-2005 21:02

      Królowa Luiza zaprasza na spektakl. Widzów prosi się o milczenie. Jedna grupa
      śledzi kochanków, druga górników. Spotkają się wszyscy w scenie katastrofy.

      Balet Gliwickiego Teatru Muzycznego wystawiał już spektakl "Chodnik 05. Projekt
      undergruntowy" w czerwcu na profesjonalnej scenie. Wtedy była to krótka, 20-
      minutowa etiuda. Zagrał ją też w zabytkowej kopalni Królowa Luiza, ale bez
      publiczności. Reżyser i choreograf Jarosław Staniek postanowił rozszerzyć
      spektakl do godziny i pokazać widzom pod ziemią. Wczoraj była tu pierwsza i
      ostatnia próba.

      Sabina Langner trzęsie się z zimna. - Jak się człowiek porusza, to robi się
      cieplej - pociesza Kamila Święcicka. - Najgorsze jest podłoże, nierówne, ale
      samo miejsce stwarza klimat - mówi Tomasz Dynarowicz.

      Kamila i Tomek grają parę kochanków. Trafiają do alternatywnego świata.
      Nadzorcy pilnują, żeby nie ujawniać uczuć. Obowiązuje zakaz miłości.

      Reżyser zapowiada eksperyment techniczny. Po włączeniu światła i dźwięku może
      wysiąść prąd. Rdza i kurz uzupełniają charakteryzację. Nie ma wyraźnego
      rozdziału publiczności, scena przemieszcza się. Aktorzy wyłaniają się z
      korytarzy, z tłumu widzów. Jest ciasno. - Musicie więcej improwizować,
      wykorzystać przestrzeń - instruuje Staniek. Poza arią z "Mesjasza", którą
      wykona ślepa kapłanka Anita Maszczyk, nie padnie ani jedno słowo. Być może
      zostanie wykorzystany głos górnika, który opowiada o zagrożeniu metanem.
      Reżyser do kontrolerów: - W kopalni się nie rozmawia, nie oddycha się. Wzrokiem
      i postawą macie wywrzeć presję na widzach: milczeć.

      I do górników: - Rozmawiajcie bezgłośnie, w zwolnionym tempie, o tym, co było
      wczoraj. Idziecie się przebrać przed szychtą. Nie jesteście szczęśliwi, ale
      wykorzystujecie ten czas.

      Aktorzy zrzucają drelichy. Wieszają się na kombajnie, kładą na torach, robią
      szpagaty na rurach. W rytmie argentyńskiego tanga wykonują surrealistyczną
      pracę.

      Śledzi ich połowa widzów. Druga grupa pobiegła za kochankami, którzy uciekli na
      powierzchnię. - Miłość zatryumfuje, ale nie będzie happy endu - zdradza
      Staniek. Sabina zakocha się w nadzorcy. Dla miłości zginie w końcowej
      katastrofie.

      To nie pierwszy spektakl w skansenie górniczym Królowa Luiza. Scena Propozycji
      (dziecko Stowarzyszenia "Pro Futuro", który opiekuje się skansenem) wystawiała
      sztuki w dawnym gabinecie dyrekcji kopalni, przy maszynie parowej, w łaźni i w
      podziemiach. "Chodnik 05" będzie mogło zobaczyć naraz 72 widzów. 20 listopada,
      godz. 17 i 19, bilety: 20 zł (ulgowy 12 zł).
    • Gość: galik www.balet.pl IP: *.internetdsl.tpnet.pl 09.11.05, 23:24
      www.balet.pl
Pełna wersja