Gość: stasiu
IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl
05.11.05, 17:32
witam. problem jest nastęujący. mieszkam na parterze w bloku, którego
wlaścicielm jest spółdzielnia. spółdzielnia wynajmuje szewcowi pomieszczenie,
które sąsiaduje z moim mieszkaniem. szewc ten oprócz handlu mydłemi powidłem
naprawia buty przy pomocy mechanicznego kopyta. powstaje hałas, którego nie
akcpetuję. zgłąszałem to spółdzielni, jednak oni nic nie robią od kilku lat
(mimo moich internwencji). Szewc przekracza dopuszczalne normy jesli chodzio
hałas. nakłada sie na to problem wynajęcie przez spółdzielnie pomieszczenia
szewcowi. mają zatem interes w tym, aby go stamtąd nie wyrzucać. myśle o
złożeniu skargi: na pewno do sanepidu (szewc łamie prawo niszcząc mi
zdrowie), może do jakiegoś urzędu, tylko nie wiem czy miejskiego, czy wyżej.
Dodatkowo po tej skardze będe zgłaszał sprawę na policję (szewc zakłóca mir).
Proszę o pomoc, uwagi, wskazówki. Chce nacisnąć spółdzielnię, szewca. Mam
małą córeczkę (4 miesiące), która mie może przy tym spać.