Dodaj do ulubionych

Stadnina w Ochabach przygotowuje się do aukcji ...

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 22.11.05, 23:38
Siedli na ławce przytuleni, sami,
szarzy, jak gdyby dobyci z popiołu.
Ona wspomniała szafę z ubraniami,
on widział w dali łunę, gdzie u dołu

miasto padało w gruz i w rumowisko.
Widzieli chmury, płynące po niebie,
i wdzięczni ławce, przytuleni blisko,
szarzy jak popiół, trwali obok siebie.

Było im na tej ławce tak wygodnie.
Wdzięczni jej byli, że ich przytulała,
jakby to było właśnie ich mieszkanie.

I ławka też im była niezawodnie
wdzięczna, gdyż bardzo dawno już czekała
na zakochanych, którzy spoczną na niej.
Obserwuj wątek
    • reakcja w Polsce zlikwidowano paragraf: kradzież zuchwała 23.11.05, 14:06
      Sonntag, 09.01.2005
      W Polsce nie ma zuchwałej grabieży mienia państwego, bo zlikwidowano art. 208
      k.k.

      Wirtschaft - 3

      W Polsce nie ma szczególnie zuchwałej grabieży mienia państwowego, bo
      zlikwidowano przestępstwo kradzieży szczególnie zuchwałej (art. 208 k.k.).



      Szczególnie zuchwali złodzieje mienia państwowego w Polsce załatwili sobie
      usunięcie w 1998 r. z kodeksu karnego przestępstwa kradzieży szczególnie
      zuchwałej.

      Kradzież szczególnie zuchwałą przewidywał art. 208 dawnego k.k.
      Czyn ten był zagrożony - podobnie jak kradzież z włamaniem - karą pozbawienia
      wolności od roku do 10 lat.
      Obecnie powyższe sytuacje rozpatrywane być mogą wyłącznie na gruncie
      przestępstwa zwykłej kradzieży (art. 278 § 1 k.k.), której górna granica
      zagrożenia jest o połowę niższa, a dolna 4-krotnie niższa od zagrożenia dawnej
      kradzieży szczególnie zuchwałej (przewidziany jest też przypadek mniejszej wagi
      tego przestępstwa z lżejszym zagrożeniem).

      Rezygnację z odrębnej penalizacji tej formy kradzieży w ustawie karnej należy
      uznać za pochopną - zauważa Michał Trafny, prokurator Prokuratury Okręgowej we
      Włocławku
      Rzeczpospolita 08.01.05 Nr 6. Prawo co dnia .

      Czy będzie nowa komisja śledcza w sprawie szczególnie zuchwałych autorów
      likwidacji art 208 k.k.?

      sowa.blogg.de/eintrag.php?id=92#mailformular
      sowa.blogg.de/index.php?cat=Wirtschaft
      sowa,blogg.de

    • reakcja przepisać państwową stadninę do prywatnej kieszeni 23.11.05, 14:08
      Montag, 10.01.2005
      prywatyzacja zuchwała, albo: jak przepisać państwową stadninę do swojej
      prywatnej kieszeni


      Wirtschaft - 4.



      UMOWA UŻYCZENIA

      zawarta w dniu 02.04.2001 r. w Ochabach pomiędzy:
      Stadniną Koni "Ochaby" Spółką z ograniczoną odpowiedzialnością
      Ochaby Wielkie 1 43-430 Skoczów reprezentowaną przez
      mgr inż. Bogdana Kuchejda Dyrektora Spółki zwaną dalej
      użyczającą
      a
      "Stadniną Ochaby" Spółką z ograniczoną odpowiedzialnością

      Ochaby Wielkie 1 43-430 Skoczów reprezentowaną przez
      mgr inż. Bogdana Kuchejda Prezesa Spółki zwaną dalej
      biorącą w użyczenie.

      § 1

      Użyczająca użycza biorącej do bezpłatnego użyczenia...



      Foto: VERGRÖSSERUNG / powiększenie

      ochaby.blox.pl/resource/Kuchejda_umowa_41.jpg

      sowa.blogg.de/index.php?cat=Wirtschaft
      sowa.blogg.de
      gazeta.blog.de
    • reakcja po jednym do każdej kieszeni tych samych spodni 23.11.05, 14:09
      umowę zawarto w 2. egz., po jednym do każdej kieszeni tych samych spodni

      Wirtschaft - 5.



      § 5

      Umowę zawarto na czas nieoznaczony z możliwością wypowiedzenia
      jej przez każdą ze stron z 1-miesięcznym wypowiedzeniem.
      W sprawach nie unormowanych w niniejszej umowie mają
      zastosowanie przepisy Kodeksu Cywilnego.

      § 6

      Umowę sporządzono w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach, po
      jednym dla każdej ze stron.



      Użyczająca:

      Kuchejda Bogdan / podpis nieczytelny

      Biorąca w użyczenie:

      Kuchejda Bogdan / podpis nieczytelny

      Foto: VERGRÖSSERUNG / powiększenie


      sowa.blogg.de/eintrag.php?id=96#mailformular

      sowa.blogg.de/index.php?cat=Wirtschaft
      sowa.blogg.de
      gazeta.blog.de
    • reakcja do wrogiego przejęcia ...powołanych spółek 23.11.05, 14:11
      Donnerstag, 13.01.2005
      ...dążącego do wrogiego przejęcia za pomocą specjalnie w tym celu powołanych
      spółek...
      Wirtschaft - 6.



      Obecnie Stadnina jest w zasobach Agencji Nieruchomości Rolnych jako spółka
      strategiczna. Na listę spółek strategicznych o specjalnym znaczeniu dla hodowli
      została wpisana na mocy Rozporządzenia Ministra Rolnictwa z 29 grudnia 2003
      roku. Uzyskanie tego statusu było moim celem nr. 1 po objęciu funkcji prezesa
      zarządu. Wcześniej Stadnina była pod zarządem Ministra Skarbu z przeznaczeniem
      do prywatyzacji. Zarządzanie Stadniną przejąłem w dniu 8 lipca 2003 roku.
      Znajdowała się w opłakanym stanie technicznym i finansowym co potwierdzają
      dokumenty księgowe jak i sporządzona dokumentacja fotograficzna. Stan hodowli
      koni także znacznie odbiegał in minus od hałaśliwej propagandy uprawianej przez
      byłego wieloletniego dyrektora Stadniny Bogdana Kuchejdy dążącego do jej
      wrogiego przejęcia za pomocą specjalnie w tym celu powołanych spółek.

      Jerzy Pistelok: Kulisy prywatyzacji Stadniny Koni "OCHABY" w Ochabach Wielkich.
      Wydruk na prawach rękopisu 2004.12.07, sztuk 40, format B-5, spięty, stron 28,
      zał. CD 197 MB.


      sowa.blogg.de/index.php?cat=Wirtschaft
      sowa.blogg.de
      gazeta.blog.de
    • reakcja Miroslaw Styczeń groził, że mnie "załatwi" 23.11.05, 14:13
      Montag, 17.01.2005
      17.01.2005 aresztowany Miroslaw Styczeń groził, że mnie "załatwi"

      Wirtschaft - 7.

      Mirosław Styczeń - były wojewoda bielski i poseł na Sejm RP z ramienia AWS a
      obecnie członek władz krajowych PiS.



      W części hodowlanej Stadniny trzymał dwa konie. Jest pełnomocnikiem "prywatnej"
      spółki Kuchejdy pod nazwą "Ochaby - Stadnina Koni" i dalej tak samo jak
      spółka "państwowa". Występował do Ministra Skarbu aby ten zabronił mi
      dokonywania jakichkolwiek czynności, gdyż Stadnina została sprywatyzowana.
      Wcześniej, po każdorazowo ogłaszanym przetargu występował do Ministra
      Pałubickiego z doniesieniem na potencjalnych zwycięzców przetargu innych niż
      Kuchejda.

      Groził mi, że jeśli będę przeszkadzał w prywatyzacji to mnie "załatwi".

      Jerzy Pistelok: Kulisy prywatyzacji Stadniny Koni "OCHABY" w Ochabach Wielkich.
      Wydruk na prawach rękopisu 2004.12.07, sztuk 40, format B-5, spięty, stron 28,
      zał. CD 197 MB.

      sowa.blogg.de/eintrag.php?id=115#trackback

      sowa.blogg.de/index.php?cat=Wirtschaft
      sowa.blogg.de
      gazeta.blog.de
    • reakcja kulisy prywatyzacji - OCHABY, Part 6. 23.11.05, 14:15
      Dienstag, 18.01.2005
      kulisy prywatyzacji - OCHABY, Part 6.
      Wirtschaft - 8.



      Kulisy prywatyzacji

      Były wieloletni dyrektor Stadniny Bogdan Kochejda powołał następujące spółki w
      celu prowadzenia konkurencyjnej działalności wobec stadniny państwowej a w
      dalszym etapie - w celu jej przejęcia:
      1. "Suveren" sp. z o.o. wpisana do rejestru sądowego w dniu 9 marca 1993 r. pod
      nr RHB 2091
      2. "Ochaby - Stadnina Koni" sp. z o.o. powołana w dniu 14 listopada 2002 r.
      3. "Stadnina Ochaby" sp. z o.o. powołana 10 marca 2003 roku.

      Wszystkie spółki zarejestrowane zostały pod tym samym adresem, który tożsamy
      jest z adresem państwowej stadniny!
      Używały tych samych numerów telefonu!
      Prezesem Zarządu wszystkich tych spółek został Bogdan Kuchejda. W składzie
      udziałowców spółki 2 i 3 jest także były główny księgowy Stadniny Jan Hok oraz
      obecny prezes zarządu stadniny Mirosław Duda. Dokumentację wszystkich spółek
      prowadziła księgowa państwowej stadniny Krystyna Strządała. Udziałowcem spółki
      nr. 2 i nr. 3 jest także żona Bogdana Kuchejdy, Maria Kuchejda, zatrudniona w
      spółce państwowej jako specjalista ds. hodowli.
      Aby zarejestrować spółki w sądzie rejestrowym pod tymi samymi danymi
      teleadresowymi co stadnina państwowa Bogdan Kuchejda spisał umowę bezpłatnego
      użyczenia pomieszczeń Stadniny, którą podpisał z jednej strony jako prezes
      zarządu spółki państwowej a z drugiej strony jako prezes spółki prywatnej!
      Bogdan Kuchejda poświadczeń nieprawdy dokonał wielokrotnie, co jest m.in.
      przedmiotem postępowania prokuratorskiego.
      Bogdan Kuchejda nigdy nie zapłacił jednego grosza za korzystanie z urządzeń i
      pomieszczeń stadniny przez swoje spółki.

      Agencja Własności Rolnych Skarbu Państwa kilkakrotnie ogłaszała przetarg na
      sprzedaż stadniny. Przetargi te jednak były unieważniane, kiedy oferty spółek
      innych niż Kuchejdy okazywały się dla Skarbu państwa korzystniejsze.

      Interesów spółki Kuchejdy pilnował w Warszawie pełnomocnik spółki Mirosław
      Styczeń, były wojewoda bielski, poseł na Sejm RP z AWS a obecnie członek władz
      krajowych Prawa i Sprawiedliwości [zawieszony 17.01.2005 w prawach członka PiS
      po aresztowaniu 17.01.05 przez ABW - dop. red.].
      Tenże Mirosław Styczeń trzymał w części hodowlanej stadniny dwa swoje konie.
      Bywał częstym gościem Kuchejdów zajmujących do dziś, mimo wyroku eksmisyjnego,
      mieszkanie służbowe w budynku administracyjnym stadniny. Kiedy po miesiącu
      mojej prezesury stało się głośne moje dążenie do uratowania stadniny przed
      likwidacją przez prywatyzację, przyjechał do stadniny, odszukał mnie w stajni
      nr. 2 i bezceremonialnie oświadczył, że jeśli się nie zamknę i nie wycofam ze
      swoich zamiarów to mnie "załatwi" a wcześniej doprowadzi do całkowitej izolacji
      w świecie końskim, gdyż Kuchejdowie należą do elity kilkunastu koniarzy w
      Polsce kontrolujących cały rynek koński. Czas pokazał, że ta "elita" to raczej
      końska mafia żerująca na państwowych pieniądzach.



      Kulisy dziwnych ochabskich przetargów wielokrotnie opisywał "Dziennik Zachodni"
      i "Trybuna Śląska" oraz prasa lokalna.
      Kuchejdowie zawczasu przygotowali przedpole dla korzystnej dla siebie
      prywatyzacji. W dniu 10.08.2001 roku Kuchejda jeszcze jako dyrektor stadniny a
      jednocześnie właściciel spółki "Suveren" kieruje do Zarządu Miasta Skoczów
      wniosek o zmianę w planach zagospodarowania przestrzennego przeznaczenia
      pastwisk leżących wzdłuż drogi szybkiego ruchu na: "lokalizacja obiektów
      handlowych, gastronomicznych, rzemieślniczych, składowych (hurtownie), stacje
      paliw, stacje obsługi samochodów, parkingi" !!

      Będąc pewnym wygranego przetargu przygotowali "wycenę" składników majątkowych,
      o których dzierżawę wystąpił do Agencji. Wśród 25 pozycji majątkowych znajdują
      się stajnie i budynek administracyjny ze 100 m. kw. mieszkaniem zajmowanym
      przez Kuchejdów. Całość tych obiektów wyceniono na kwotę: 183.017,73 PLN
      zaś roczny czynsz dzierżawny na kwotę 3.294.32 PLN.
      W "mieniu" spółki pracowniczej występował tym razem Mieczysław Białek. Za
      użyczenie nazwiska w procederze uzyskał specjalny status w stadninie jako
      kierowca ciężarowej tatry. Dostał przyzwolenie na dowolne rozliczanie czasu
      swojej pracy, rozliczania paliwa itp. W dzień po moim odwołaniu nowy prezes
      Duda natychmiast zlikwidował karty pracy sprzętu oraz kontrolowane tankowanie
      paliwa w specjalnie do tego celu przystosowanej cysternie z licznikiem
      pomiarowym. Tenże Białek zajmuje się wywozem końskiego obornika do wytwórni
      podłoża pod pieczarki. Obornika jednak nie wyrzucają ze stajni pracownicy
      stadniny. Robią to wynajęci z okolicy "wolni najmici". Załadunek na tatrę i
      przyczepę wykonuje Białek ładowaczem stadniny. Zapłatę za wyrzucenie i
      załadunek obornika inkasuje Białek d ręki w wysokości 15 zł/tona od odbiorcy
      obornika i płaci "z ręki" owym robotnikom po odpaleniu działki obecnemu
      prezesowi Dudzie. Próbę likwidacji tego procederu dyrektor z ANR w Warszawie
      uznał jako wywoływanie konfliktu w załodze.!



      Wieść gminna niesie, że prywatyzacja doszła by do skutku, gdyby nie konflikt
      pomiędzy Ludowym Klubem Jeździeckim a Kuchejdami o zakres prywatyzacji. Otóż
      prezes LKJ Krzysztof Rdest dążył do wyłączenia spod prywatyzacji terenów
      Ośrodka Sportów Konnych obawiając się (i słusznie), likwidacj LKJ po
      prywatyzacji. Determinacji prezesaRdesta uległ w końcu Bogdan Kuchejda
      obawiając się niepowodzenia prywatyzacji i gotów był odstąpić od równoległej
      prywatyzacji stadniny i ośrodka. Ale upór a raczej pazerność wykazała Maria
      Kuchejda stawiając sprawę jednoznacznie: albo wszystko albo nic. Znamienne że
      Bogdan Kuchejda pełni w LKJ funkcję v-ce prezesa ds. sportu a Maria Kuchejda
      przewodniczącej komisji rewizyjnej. Funkcje te ułatwiały im prowadzenie różnych
      malwersacji, o których mowa będzie dalej.

      Gdyby prywatyzacja została sfinalizowana, ochabska stadnina została by
      zlikwidowana po 5 latach, po wygaśnięciu zobowiązania o utrzymaniu hodowli
      angloarabów, Potwierdził to w rozmowie ze mną Jan Waga, kuzyn Marii Kuchejda,
      prezes rady nadzorczej "Orlenu". Rozmowa ta miała miejsce w sierpniu 2003 roku
      na terenie gospodarstwa Wagi pod nazwą "Farma Sielanka" pod Warką. W tym czasie
      Kuchejdowie nie wiedzieli jeszcze o moich planach starania się o wpis
      ochabskiej stadniny ma listę spółek strategicznych

      Pytany przeze mnie Waga o dalsze plany rozwojowe swego 100 hektarowego
      gospodarstwa, na którym trzyma 50 sportowych koni i w zaawansowanej budowie
      pensjonat oświadczył, że hodowla koni jest bez sensu i tak samo zrobi Kuchejda
      po prywatyzacji Ochab, w czym on go będzie wspierał choćby ze względu na
      pokrewieństwo. Ochaby,tak jak i Sielanka, leżą w odległości ok. 50 km. od
      wielkich aglomeracji i powinny nastawić się wyłącznie na turystyczny biznes.
      Jeśli więc we wniosku do Gminy Skoczów Kuchejda wnosi o przekwalifikowanie
      pastwisk wzdłuż drogi szybkiego ruchu na stacje paliw, stacje obsługi
      samochodów etc. to wnioski nasuwają się same. Kiedy jednak zamiar prwatyzacji
      nie powiódł się i stadnina wróciła do Agencji Nieruchomości Rolnych jako spółka
      strategiczna - Kuchejdowie wzmogli bezpardonową walkę z aktualnym zarządem
      stadniny; Kuchejdę jako prezesa Okręgowego Związku Hodowców Koni w Katowicach,
      wspiera w tych akcjach Halina Wyszomirska, kierownik biura tegoż OZHK.



      Jerzy Pistelok: Kulisy prywatyzacji Stadniny Koni "OCHABY" w Ochabach Wielkich.
      Wydruk na prawach rękopisu 2004.12.07, sztuk 40, format B-5, spięty, stron 28,
      zał. CD 197 MB.
    • reakcja końska mafia - OCHABY, Teil 7. 23.11.05, 14:16
      końska mafia - OCHABY, Teil 7.

      Wirtschaft - 9. Mittwoch, 19.01.2005



      Stan firmy w dniu jej przejęcia okazał się gorszy od najgorszych przypuszczeń.

      Ustępujący prezes właśnie podpisał umowę na ponad 46 ton owsa z Czech. Niestety
      zakupiony owies okazał się nie tylko drogi ale i fatalnej jakości. Pierwszym
      moim zadaniem, jako prezesa stadniny, była renegocjacja warunków dostaw.
      Importer uznał zastrzeżenia jakościowe i obniżył cenę owsa z 530 zł./tona do
      465 zł./tona. Brak było także własnej słomy, a zebrane siano nie nadawało się
      do użytku. Zła jakość siana jest wynikiem wieloletnich zaniedbań w użytkowaniu
      łąk i pastwisk. Na znacznych połaciach roślinami przeważającymi są pokrzywy,
      rdest, jaskry i ostre trawy trzcinowe nie nadające się na siano. Nigdy nie
      stosowano podsiewania łąk, a kupowane nawozy w dużej części wędrowały na
      prywatne, sąsiednie pola.

      Fatalnej jakości są także pastwiska przystadninowe, co można łatwo zauważyć
      jadąc samochodem drogą szybkiego ruchu, nawet bez zwalniania. Fatalny stan łąk
      i pastwisk jest o tyle trudny do zrozumienia, że region Ochab i całego Pogórza
      jest przyrodniczo wręcz doskonały do ich uprawy. Po Zakopanem jest drugim w
      Polsce regionem pod względem rocznej ilości opadów. Takie "gospodarowanie" było
      wygodne dla kierownictwa, gdyż było doskonałym pretekstem do wydatkowania
      ogromnych sum na zakup paszy w jednej zaprzyjaźnionej firmie. Przeliczając
      ilość kupionej paszy treściwej przez liczbę trzymanych koni wychodzi, że jeden
      koń zjadał jej dziennie prawie 10 kg; do tego dochodzi jeszcze pasza własnej
      produkcji. Jeśli weług faktur jednego dnia dostarczono 18 ton paszy treściwej,
      a za trzy dni kolejnych 15 ton, to wnioski są aż nazbyt oczywiste.

      Indagowani na tę okoliczność pracownicy oświadczyli, że nigdy takiej ilości
      paszy nie widzieli na oczy. Trudno przeoczyć dostawę 500-600 worków towaru,
      który ktoś gdzieś musi rozładować. Inne dziwne faktury to zakup obornika
      końskiego!!

      Tak, końskiego, a nie żadnego innego! Stadnina kupowała także spore ilości
      siana i owsa z Ludowego Klubu Jeździeckiego, który nie uprawia nawt 1 metra
      kwadratowego gruntu.



      W produkcji ryb stan pasz także przedstawiał się fatalnie. Z powodu braku zboża
      w czerwcu 2003 roku ryb prawie wcale nie karmiono. Pożyczono więc kilkadziesiąt
      ton jęczmienia z RSP Dankowice. Jęczmień ten okazał się poważnie uszkodzony
      przez wołka zbożowego i jego wartość okazała się mocno wątpliwa, nie mówióc o
      zapaskudzeniu magazynów zbożowych. Niezabezpieczenie odpowiedniej ilości zboża
      dla ryb skutkowało obniżeniem wielkości odłowo o co najmniej 20 ton karpia.
      Pierwsze dni prezesury to dramatyczna walka o utrzymanie produkcji na każdym
      etapie. Kiedy w lipcową niedzielę przyjeżdżam do stadniny biuro zastaję
      otwarte, a w biurze siedzącego przy komputerze syna Kuchejdów Huberta.
      Zaskoczony oświadcza, że z urządzeń biura korzystał "od zawsze" i ma do biura
      własne klucze. Po moim odwołaniu Hubert Kuchejda powrócił do swobodnego
      korzystania z urządzeń biurowych.



      Jerzy Pistelok: Kulisy prywatyzacji Stadniny Koni "OCHABY" w Ochabach Wielkich.
      Wydruk na prawach rękopisu 2004.12.07, sztuk 40, format B-5, spięty, stron 28,
      zał. CD 197 MB.


      sowa.blogg.de/index.php?cat=Wirtschaft
      sowa.blogg.de
      gazeta.blog.de
    • reakcja stajnia Augiasza - końska mafia - OCHABY - Poland, 23.11.05, 14:18
      Samstag, 22.01.2005
      stajnia Augiasza - końska mafia - OCHABY - Poland, Part 8.

      Wirtschaft 10.

      Stan finansów Stadniny w momencie objęcia prezesury okazał się wręcz krytyczny.
      W kasie i na koncie brak gotówki na bieżące zobowiązania. Energetyka zapowiada
      wyłączenie zasilania.



      Zadłużenie firmy na koniec czerwca 2003 wynosiło ok. 960 tys. PLN, w tym:
      1. wobec ZUS - 360 tys. PLN z tytułu niepłacenia składek od 2001 roku,
      2. wobec ANR - 593 tys. PLN w tym:
      - 360 tys. PLN z tytułu udzielonych pożyczek
      - 38 tys. PLN odsetki za udzielone pożyczki
      - 175 tys. PLN czynsz dzierżawny
      - 19 tys. PLN odsetki od czynszu dzierżawnego
      3. wobec ZE - 20 tys. PLN
      4. wobec ENERGO-INWEST - 7 tys. PLN z tytułu odsetek za niedotrzymanie
      postanowień ugody (zakup pieca c.o.)
      5. Starowicz Wiesław - 15. tys. PLN tytułem zwrotu konia
      6. Wodociągi Ziemi Cieszyńskiej - 10 tys. PLN
      7. usługi weterynaryjne - 12 tys. PLN
      8. Spółki Wodne - 6 tys. PLN
      9. Agrochem Drogomyśl - ok. 40 tys. PLN za środki ochrony roślin
      10. GS Kodrąb - ok. 30 tys. PLN za nawozy
      11. Elikor Racibórz - 30 tys. PLN za nasiona kukurydzy

      Stan techniczny firmy
      Stan wielu objektów uznać należy za wręcz krytyczny. Pięć obiektów krytych jest
      eternitem. Dach stodoły jest tak dziurawy, że nie nadaje się do gromadzenia
      siana czy słomy. W zardzewiałych rynnach rosną dorodne brzózki. W stajniach 1.
      i 2. odpadają wielkie płaty tynku. Zboże gromadzone jest w odległych o ok. 5 km
      od stadniny silosach. Silosy nie konserwowane, dziurawe i zardzewiałe. Wewnątrz
      suszarni nieprawdopodobny bałagan. Oryginalne, nowe części do sprzętu walają
      się na posadzkach. Szafy wysokiego napięcia nie zabezpieczone i pootwierane na
      oścież. Pracownik zajmujący się gnieceniem ziarna dla koni i ryb pracuje w
      skandalicznych warunkach. Cały teren zarośnięty krzewami i młodymi drzewami. W
      zaroślach z trudem można znaleźć zdewastowaną stację paliw. Stadnina paliwa
      kupuje w kanistrach przewożonych polonezem. Zdezelowane ciągniki muszą być
      niemal permanentnie naprawiane. Zużywają ogromne ilości materiałów pędnych. W
      badanym okresie styczeń-wrzesień 2003 roku do jednego tylko ciągnika
      zadysponowano 145 litrów oleju hydraulicznego! Odpowiedzialny za ten stan
      rzeczy pracownik na stanowisku księgowy-magazynier, po bezskutecznym wezwaniu
      do uporządkowania stanu, zostaje przeze mnie zwolniony 31 grudnia 2003 r. Nowy
      prezes Duda natychmiast przywraca go do pracy. Poważne zaniedbania są także w
      utrzymaniu 6 mieszkalnego budynku zamieszkałego przez obecnych i byłych
      pracowników stadniny. Jeden z jego mieszkańców został rok wcześniej niemal
      cudem odratowany w szpitalu po zaczadzeniu na skutek wadliwie zainstalowanego
      kotła c.o. Mieszkańcy bloku informują mnie , że swgo czasu Agencja przekazała
      400 tys. PLN na remont bloku, lecz pieniądze gdzieś zniknęły. Także bardzo
      zaniedbane były obiekty ośrodka sportów konnych leżącego po drugiej stronie
      drogi szybkiego ruchu. Całkowicie zgniłe drewniane ogrodzenie w żaden sposób
      nie zapewnia bezpieczeństwa spłoszonym koniom uciekającym na teren stadniny.
      Niemal każdego roku z tego powodu ginie człowiek, lub koń, a w najlepszym
      wypadku dochodzi do ciężkich kontuzji. Kuchejda cynicznie przed sądem odmawia
      jakiegokolwiek zadośćuczynienia rodzicom, których dziecko tak właśnie ginie.

      Stan urządzeń melioracyjnych wskazuje na kilkunastoletnie zaniedbania. W rowach
      melioracyjnych rosną drzewa o średnicy kilkunastu centymetrów. Stadnina płaci
      jednak bez jakichkolwiek zastrzeżeń kilka tysięcy rocznej składki na spółki
      wodne. Często dochodzi także do awarii zdezelowanej sieci wodociągowej.



      Jerzy Pistelok: Kulisy prywatyzacji Stadniny Koni "OCHABY" w Ochabach Wielkich.
      Wydruk na prawach rękopisu 2004.12.07, sztuk 40, format B-5, spięty, stron 28,
      zał. CD 197 MB.


      sowa.blogg.de/index.php?cat=Wirtschaft
      sowa.blogg.de
      gazeta.blog.de
    • reakcja Stan zarządzania firmą - OCHABY - Teil 9. 23.11.05, 14:19

      Donnerstag, 27.01.2005
      końska mafia - OCHABY - Teil 9.

      Wirtschaft - 11.

      Stan zarządzania firmą. Dotychczasowe zarządzanie firmą: pracownicy biura
      kupują, co chcą i kiedy chcą bez jakiejkolwiek akceptacji prezesa. Po 3
      tygodniach prezesowania wydałem zarządzenie, że każdy zakup na konto firmy musi
      być uzgodniony i akceptowany przez prezesa. Wywołało to w biurze szok.



      Po paru tygodniach księgowa wpadła na pomysł ukrywania nie akceptowanych
      wydatków. Otrzymała najpierw pisemną naganę, a następnie wypowiedzenie warunków
      pracy, gdyż fakty te zaczęły się powtarzać.
      Stadnina nie płaci w terminie żadnych zobowiązań, także wobec budżetu. O nie
      płaconych podatkach lokalnych dowiaduję się z zajęcia komorniczego. Księgowa
      ukrywa wezwania do zapłaty i inne pisma finansowe. Fakty te wychodzą na jaw,
      kiedy księgowa nie przychodzi do pracy i następuje komisyjne przejęcie
      prowadzonych przez nią spraw. Niepłacenie podatków lokalnych jest
      wieloletnią "tradycją" stadniny.
      Były prezes Kuchejda w pismach do zarządów gmin nieustannie tłumaczy się:
      podatków nie płaci, gdyż "utrzymuje się niska koniunktura na konie" i
      ma "niskie dochody z produkcji ryb".
      W stadninie nie istnieje jakikolwiek regulamin; czy to organizacyjny, czy
      wynagradzania, czy też regulamin pracy. W istocie pracownicy nie pracują
      formalnie w Stadninie Koni "Ochaby" w Ochabach, lecz w nieistniejącej od 8 lat
      Stadninie Koni "Pruchna" w Pruchnej.
      Do niskich stawek pracy brygadziści dopisują każdy miesiąc uznaniową ilość
      nadgodzin. W ten sposób wytworzyły się specyficzne, feudalne wręcz stosunki
      pracy.
      W stadninie istniała stołówka. Mój poprzednik Andrzej Zych postanawia ją
      zlikwidować, gdyż jest to jedyny sposób na likwidację wielkopańskich manier
      Kuchejdów. Kucharka obowiązana była codziennie przygotowywać stół dla
      Kuchejdów, oczywiście na koszt stadniny. Kuchejdowie zamieszkują od lat w
      lokalu nad stołówką, a wszystko to mieści się w budynku administracyjnym.
      Koszty zamieszkania ponosi stadnina. Nie płacą także za telefon stadniny, z
      którego swobodnie od lat korzystają całą dobę (033-853 37 76). Paradoksalnie
      Kuchejdowie nie są zameldowani w stadninie. Bogdan Kuchejda zameldowany jest w
      Pruchnej, gdzie posiada działkę rolną z zabudowaniami. W zabudowaniach mieszka
      człowiek, który pilnuje obejścia. Dla niego zarezerwowane jest mieszkanie z
      zasobów Agencji w bezpośrednim sąsiedztwie stadniny w Ochabach na wypadek,
      gdyby jego obecność Kuchejda uznał za zbędną, lub niepożądaną. Maria Kuchejda
      zameldowana jest w swoim mieszkaniu w Krakowie. Aby mieszkanie mogło być
      wynajmowane, Kuchejdowa zabrała swoją matkę z tego mieszkania do stadniny. Nie
      przeszkadzało to Kuchejdom żądać w trakcie rozprawy eksmisyjnej mieszkania z
      zasobów gminy Skoczów.
      W dniu 7 maja 2004 roku Sąd Rejonowy w Cieszynie nakazuje Kuchejdom opuszczenie
      mieszkanai i wydanie go stadninie. Orzeka także brak prawa do lokalu
      socjalnego - sygn. akt: Ic435/03.

      Wyrok ten nie został wyegzekwowany.





      Jerzy Pistelok: Kulisy prywatyzacji Stadniny Koni "OCHABY" w Ochabach Wielkich.
      Wydruk na prawach rękopisu 2004.12.07, sztuk 40, format B-5, spięty, stron 28,
      zał. CD 197 MB.


      sowa.blogg.de/index.php?cat=Wirtschaft
      sowa.blogg.de
      gazeta.blog.de
    • reakcja kupowali obornik koński dla Stadniny 23.11.05, 14:21
      Donnerstag, 03.02.2005
      Prokuratorskie dochodzenie - kupowali obornik koński dla Stadniny

      Wirtschaft - 12.

      końska mafia - OCHABY - część 10.



      W miarę zapoznawania się z dokumentacją Stadniny coraz bardziej wyłaniał mi się
      obraz wręcz przestępczej działalności Kuchejdów.

      Kuchejdowie traktowali stadninę jak prywatny folwark ale na utrzymaniu Skarbu
      Państwa.

      Pośród wielu wątków wyróżniają się następujące:
      - prywatny handel nasieniem ogierów,
      - poświadczanie nieprawdy dla osiągannięcia osobistych korzyści,
      - "lewe" faktury na zakup towarów i usług,
      - sfałszowanie dowodu wypłaty gotówki z kasy stadniny,
      - zgłaszanie koni Stadniny jako prywatnych Kuchejdy i pobieranie przez niego
      wygranych,
      podpisywanie niekorzystnych dla Stadniny umów i zobowiązań,
      - powołanie konkurencyjnych dla Stadniny spółek, dla przejęcia jej majątku z
      rażącym naruszeniem interesu Skarbu Państwa,
      - doprowadzenie wręcz do ruiny obiektów Stadniny,
      - rozrzutność finansowa przy jednoczesnym niepłaceniu składek ZUS, ze szkodą
      dla pracowników,
      - roztrwożenie pożyczek udzielonych Stadninie przez Agencję Nieruchomości
      Rolnych.

      Jednym z przychodów Stadniny jest sprzedaż nasienia ogierów, którego cena waha
      się od 400 zł do 2000 zł za 1 porcję. Na podstawie świadectw krycia
      stwierdzono, tylko za rok 2003, brak 21 dowodów wpłaty za wydane nasienie.
      Indagowani klienci oświadczali, że za nasienie zapłacili Marii Kuchejdowej,
      inni zapłacili i to na kwit lekarzowi weterynarii w jego gabinecie w
      Strumieniu. Jeszcze inni oświadczyli, że za pobrane nasiona dostarczali do
      Stadniny paszę. Także nowy prezes Duda zapłacił za nasienie dopiero po
      ujawnieniu sprawy. Pobrane pieniądze za nasienie nie zostały nigdy wpłacone do
      kasy stadniny.
      Lekarz weterynarii przez wiele lat, co sam przyznał w piśmie, wykonywał
      prywatną praktykę weterynaryjną w pomieszczeniach stadniny za przyzwoleniem
      Kuchejdów, bez ponoszenia jakichkolwiek opłat.


      gross - hier klicken - tu klikać

      Inną nie wyjaśnioną do tej pory sprawą jest podejrzenie o przemyt nasienia
      ogierów z Danii. W protokole z kontroli, z lipca 2003 roku w firmie "Intergen"
      w Drogomyślu stwierdzono przechowywanie nasienia ogierów będących własnością
      Stadniny a pochodzącego z importu w ilościach znacznie wyższych, niż wynika z
      oficjalnych dokumentów importowych i wydanych zezwoleń. Wg kontrolujących jest
      to ewidentny dowód na przemyt nasienia, którego jedna porcja kosztowała 5 tys.
      USD.

      W dokumentach Stadniny nasienie to nie było jednak ujęte. Wezwana do
      ustosunkowania się do powyższego kierownik Okręgowego Związku Hodowców Koni w
      Katowicach H. Wyszomirska nigdy nie wyjaśniła sprawy. Prezesem Okręgowego
      Związku Hodowców Koni jest Bogdan Kuchejda.



      Stadnina gospodarująca na ponad 500 ha gruntów kupowała każdego roku duże
      ilości paszy, i to zarówno treściwej jak i siana czy słomy. Pasza treściwa
      kupowana była od jednego zaprzyjaźnionego "producenta", którego "linia
      produkcyjna" składała się ze zwykłej betoniarki. W tej betoniarce w ciągu
      jednego roku namieszał 130 ton paszy za 170 tys. PLN.
      Ciekawe, że Kuchejda jako osoba fizyczna razem z owym producentem i jeszcze
      inną , znaną osobą kupują w Austrii ogiera Lando, którego nasienie sprzedają
      następnie Stadninie. Potomstwo tegoż ogiera jest w Stadninie pod specjalną
      kuratelą (og. Analog, og. Silan). Inne niewyjaśnione zakupy Kuchejdów - to
      wielokrotne zakupy obornikakońskiego (sic!). Kuchejda jednocześnie uskarży się
      na posiedzeniu Rady Nadzorczej Stadniny na trudności w zbyciu obornika
      końskiego i ograniczeniu w ten sposób wpływów do kasy.
      Także zupełnie absurdalmie wygląda sprawa zakupu przez Stadninę jazd
      rekreacyjnych we własnym ośrodku sportów konnych . Mimo kłopotów finansowych
      Stadnina nieodpłatnie wydzierżawia osobom fizycznym stawy rybne! Powołując się
      na brak środków Kuchejda otrzymuje z Agencji kilka pożyczek na łączną sumę 360
      tys. PLN. Nie znaleziono w księgowości żadnych danych mogących wskazać, na co
      zostały spożytkowane te kwoty. Od początku powołania spółki tj. od 1995 roku
      Stadnina nigdy nie płaciła czynszu dzierżawnego z tytułu użytkowania
      agencyjnych gruntów. Nagle, po moim powołaniu na stanowisko prezesa zarządu
      Agencja zażądała spłaty całego długu wraz z odsetkami tj. ponad 590 tys. PLN.



      Jerzy Pistelok: Kulisy prywatyzacji Stadniny Koni "OCHABY" w Ochabach Wielkich.
      Wydruk na prawach rękopisu 2004.12.07, sztuk 40, format B-5, spięty, stron 28,
      zał. CD 197 MB.


      sowa.blogg.de/index.php?cat=Wirtschaft
      sowa.blogg.de
      gazeta.blog.de
    • reakcja kto skasował za konia? 23.11.05, 14:22
      Mittwoch, 09.02.2005
      kto skasował za konia?

      końska mafia - OCHABY - część 11



      Wirtschaft - 13.

      Hodowla i sprzedaż koni. Wokół hodowli i sprzedaży koni Kuchejdowie uprawiali
      hałaśliwą propagandę. Z pewnością jej celem było odwrócenie uwagi od
      rzeczywistej sytuacji stadniny, ale także zwykłe zadufanie. Z jednej strony
      nagłaśniali wykreowaną przez siebie propagandę sukcesu, z drugiej strony
      utyskiwali na brak pieniędzy w stadninie z powodu braku chętnych na konie.
      Jednak stan stada koni, nawet według ich oceny, należy ocenić ostrożniej. I tak
      w sporządzonym w dniu 14. 07. 2002 roku przez Kuchejdów spisie u 33 koni
      stwierdza się różne wady takie jak: zwyrodnienie kręgosłupa, porażenie zadu,
      ślepotę na jedno oko, chorobę wrzodową, rak kopyt, uszkodzenie stawu,
      chroniczną kulawizna, odpryski kości kopytowej, zły charakter, jałowość i inne.
      Wady te stwierdzono u nast. koni: Sir Laryks, Balisko II, Grosetto, Anabella,
      Quin, Giga, Glazura, Dziedziczka, Skuwka, Gilwana, Baja, Druhna, Wezera,
      Bonitacja, Bakwarta, Alexa T, Wega, Auforta, Szadź, D-dur, Wdzięk I, Bandzior,
      Ares, Bosch II, Arbiter, Grasant, Grzanka, Welon, Bon, Fajf, Grymas, Weekend,
      Serafin, Darfur, Wersal. Imiona tych koni podaję tylko dlatego, iż po moim
      odwołaniu natychmiast dorabiano nieprawdziwe dane o stadzie.
      Nie bez powodu odmówiono także zatrudnianemu przeze mnie drowi Litzowi
      protokolarnego przekazania zdrowotnego stada w momencie także jego zwalniania
      przez nowego prezesa Dudę.
      Manipulowano także danymi ze stanówki aby wykazać, że źrebność jest wysoka.
      Także efekty sprzedaży koni nie były imponujące. Średnia cena sprzedaży w
      latach 1999-2002 wynosiła 8400 PLN za konia. W obliczaniu średniej należy wziąć
      pod uwagę dziwne zwroty koni sprzedawanych w cenie powyżej 24 tys. PLN.
      Najbardziej podejrzana jest sprawa sprzedaży konia Wikt. Koń ten został
      sprzedany mieszkańcowi Katowic, ob. S. za 25 tys. PLN w 2001 roku. Po miesiącu
      Kuchejda odbiera Wikta i zwraca klientowi tylko 10 tys. PLN. Po bezskutecznym
      oczekiwaniu na 15 tys. ob. S. oddaje sprawę do sądu. W trakcie procesu pojawia
      się dowód wypłaty z kasy na nazwisko S. kwoty 2300 PLN. Ten jednak udowadnia,
      że w czasie rzekomej wypłaty w ogóle nie było go w Polsce!
      Dowód wypłaty wypisał Kuchejda, wystawiła Strządała a prokuratura bada obecnie,
      kto sfałszował odbiór pieniędzy. Podpis odbiorcy jest łudząco podobny do
      podpisu obecnego prezesa Dudy.





      Jerzy Pistelok: Kulisy prywatyzacji Stadniny Koni "OCHABY" w Ochabach Wielkich.
      Wydruk na prawach rękopisu 2004.12.07, sztuk 40, format B-5, spięty, stron 28,
      zał. CD 197 MB.


      sowa.blogg.de/index.php?cat=Wirtschaft
      sowa.blogg.de
      gazeta.blog.de
    • reakcja państwowe konie wygrywały do prywatnej kieszeni 23.11.05, 14:23

      Dienstag, 15.02.2005
      państwowe konie wygrywały do prywatnej kieszeni

      Wirtschaft - 14.



      końska mafia - OCHABY - 12.

      Ludowy Klub Jeździecki. Kuchejda pełni w LKJ funkcje prezesa ds. sportu a jego
      żona przewodniczącej komisji rewizyjnej. To Kuchejda decyduje, kto ze
      sportowców dostanie najlepsze konie. Pomiędzy nim a zawodnikami istnieje
      niepisana umowa, że z wygranych sum na jakichkolwiek zawodach połowę oddają
      Kuchejdzie. Bez jakiegokolwiek potwierdzenia. Kuchejda trenuje wybraną grupę
      sportowców, za co inkasuje pieniądze do własnej kieszeni. Także do własnej
      kieszeni inkasuje pieniądze ze straganów od sprzedawców w czasie ochabskich
      zawodów konnych.

      Sportowcy twierdzą, że Kuchejda zgłaszał na zawodach państwowe konie ze
      Stadniny jako własne konie. Jeśli wygrywały, pieniądze szły do niego. Tak było
      podobno na zawodach w Zbrosławicach w 2003 roku.

      Na terenie ośrodka sportów, zarówno na hali jak i na parkurze, zamieszczone są
      reklamy firm zaprzyjaźnionych z Kuchejdą. Za umieszczenie reklam nic nie płacą
      stadninie. Próba uporządkowania tych spraw spowodowała czynny udział
      właścicieli firm w szkalowaniu mojej osoby. Tak było m.in. z firmą Novichem z
      Chorzowa należącą do ob. Skopa trzymającego w Stadninie cztery konie na
      zasadach uprzywilejowanych. Skop posiadał nawet klucze do pomieszczeń Stadniny,
      do których wchodził, kiedy chciał. Fakty te zgłoszone zostały do skoczowskiej
      Policji. Cały ośrodek sportów konnych, w tym hotel, jst własnością Stadniny.
      Kuchejda sprzedaje jednak miejsca noclegowe w hotelu pod szyldem klubu
      sportowego. Pieniądze te nigdy nie zostały odprowadzone do kasy stadniny. Na
      stronach internetowych klub nadal oferuje usługi hotelowe i inne jako własne.

      Ludowy Klub Jeździecki Ochaby

      Rezerwacje po wpłaceniu zaliczki w wysokości 300 zł. przyjmuje recepcja hotelu
      lub przelewem na konto
      BSK o/Cieszyn nr 88 1050 1083 1000 0001



      www.ochaby.pl


      sowa.blogg.de/index.php?cat=Wirtschaft
      sowa.blogg.de
      gazeta.blog.de
    • reakcja wojna propagandowa – końska mafia – OCHABY, cz. 13 23.11.05, 14:25
      wojna propagandowa – końska mafia – OCHABY – część 13.

      Wirtschaft - 15.



      Kiedy Kuchejda zorientował się, że jestem przeciwko prywatyzacji i walczę o
      ustanowienie Stadniny jako spółki strategicznej, rozpoczęła się bezpardonowa
      wojna propagandowa. Miał do tego zresztą dobre przygotowanie. W czasie
      długoletniego członkowstwa w PZPR pełnił funkcję lektora czyli partyjnego
      agitatora. W tej akcji wspierały go m.in. następujące osoby:

      - Halina Wyszomirska – kierownik OZHK, którego prezesem jest Kuchejda.
      Wyszomirska zna się z Kuchejdami od czasów wspólnych studiów. Krótko pracowała
      niegdyś w Stadninie. Później zatrudnienie w Stadninie znalazł jej syn na
      stanowisku asystenta prezesa Kuchejdy. Wyszomirska odpowiedzialna jest za
      dokonywanie opisów źrebiąt i koni, na podstawie których możliwa jest ich
      późniejsza identyfikacja. Odpowiedzialna jest także za wydawanie innych
      dokumentów związanych z obrotem końmi w tym za rozliczanie świadectw krycia.

      Od początku tuszowała nieprawidłowości w Stadninie, za które odpowiedzialna
      była Maria Kuchejda i ona sama. Robiła to za pośrednictwem pism, które wysyłała
      do różnych instytucji, w których posługiwała się prymitywnymi kłamstwami. Także
      na różnych spotkaniach środowisk końskich opowiadała nieprawdziwe historie.
      Kiedy Starosta Cieszyński zwrócił się do niej z prośbą o wydanie opinii w
      sprawie dopuszczenia reproduktorów do rozrodu, co jest wymogiem formalnym
      wynikającym z ustawy, Wyszomirska w piśmie do prezesa Polskiego Związku
      Hodowców Koni napisała, że Starosta zlecił jej kontrolę Stadniny z powodu
      rzekomych nieprawidłowości.
      Kiedy Stadnina z powodu zatrzymania przez Kuchejdową dokumentacji hodowlanej,
      co uniemożliwiało identyfikację niedokładnie zresztą opisanych źrebiąt,
      trzykrotnie musiała zlecić badanie krwi tychże źrebiąt, Wyszomirska opowiada w
      koło, że to ona zleciła badanie krwi, za które zresztą płaci.
      Kiedy nabywca konia zwraca się do OZHK o wydanie paszportu, Wyszomirska
      odpowiada, że mają się zwrócić do prezesa Stadniny, gdyż jest to jego dobra
      wola. (Od kiedy to sprzedawca konia wystawia mu paszport?).
      Kiedy hodowcy zwracają się z prośbą o wydanie świadectwa krycia klaczy sprzed
      trzech lat, Wyszomirska kieruje ich do prezesa Stadniny choć doskonale wie, że
      kto może wystawić świadectwo krycia. Te i inne kłamstwa wynikają nie tylko z
      powodu zażyłości Kuchejdów i Wyszomirskiej. Ciekawe, na jakiej podstawie
      Wyszomirska w imieniu Okręgowego Związku Hodowców Koni wystawiała Stadninie
      faktury za transport; Jakim transportem dysponuje OZHL?

      Kiedy w dniu 20 października 2003 roku Wyszomirska wraz z Kuchejdą dokonują
      uzupełniających opisów źrebiąt, co jest ich zawodowym obowiązkiem, nie potrafią
      rozpoznać niektórych z nich, które sami na wiosnę opisywali. Wyszomirska wysyła
      po dwudziestym pismo, w którym zarzuca mi, że pracownicy stadniny mają
      trudności z rozpoznaniem źrebiąt. W dniu 20 października w Stadninie pracowali
      wszyscy pracownicy, których przez wiele lat zatrudniali właśnie Kuchejdowie. W
      piśmie tym Wyszomirska ubolewa z powodu zwolnienia w lipcu jednego pracownika.
      Pomija jednak fakt, że przeprowadzone przez Policję badanie owego pracownika
      wykazało w jego krwi 2,5 prom. alkoholu. Wszystkie kłamstwa Wyszomirskiej miały
      jeden cel: utrącić prezesa, by mogła wrócić do pracy jej przyjaciółka Maria
      Kuchejda.


      Jerzy Pistelok: Kulisy prywatyzacji Stadniny Koni "OCHABY" w Ochabach Wielkich.
      Wydruk na prawach rękopisu 2004.12.07, sztuk 40, format B-5, spięty, stron 28,
      zał. CD 197 MB.


      sowa.blogg.de/index.php?cat=Wirtschaft
      sowa.blogg.de
      gazeta.blog.de
    • reakcja Prokuratura i Policja odebrały dokumentację 23.11.05, 14:26

      Samstag, 26.02.2005
      Prokuratura i Policja odebrały dokumentację - OCHABY - 14.

      Wirtschaft - 16.

      Maria Kuchejda - żona Bogdana Kuchejdy pracowała w Stadninie jako specjalista
      ds. hodowli koni. Kiedy objąłem funkcję prezesa Kuchejdowa przebywała na
      urlopie. Miała wrócić 26 lipca, ale zamiast tego poszła na zwolnienie
      lekarskie. Wkrótce wyszło na jaw, że będzie tak długo "chorować", aż ja nie
      zostanę odwołany ze Stadniny, a Stadnina będzie sprywatyzowana.



      Problem nieobecności Kuchejdowej tkwił w tym, że całość dokumentacji hodowlanej
      znajdowała się dosłownie w jej ręku, w jej mieszkaniu.
      Obejmując stanowisko prezesa nie otrzymałem żadnego dokumentu dotyczącego
      hodowanych w stadninie koni. Nie otrzymałem nawet dokumentu z przeglądu
      hodowlanego, który odbył się dwa tygodnie wcześniej.
      Ponieważ Kuchejdowa unikała kontaktu ze mną (Kuchejdowie mieszkają na piętrze,
      nad biurem Stadniny), poprosiłem Kuchejdę, aby poprosił żonę o przekazanie
      dokumentacji. Odpisała, że nie odda! Sytuacja stała się trudna, kiedy w
      październiku trzeba było pobrać krew źrebakom do badania, a bez dokumentacji
      trudno je na 100 % zidentyfikować. Kiedy na ponowne pisemne wezwanie odmówiła,
      pozostało w zasadzie tylko tylko jedno: dyscyplinarne zwolnienie. Dokumentacja
      potrzebna jest także przy sprzedaży konia, ale przede wszystkim przy układaniu
      planu rozrodu na następny sezon. W sytuacji oporu Kuchejdowej zwróciłem się o
      kopie dokumentacji do Wyszomirskiej. Ta odmówiła tłumacząc się zakazaem wydanym
      przez prezesa OZHK (Kuchejdę), a później zakazem wydanym jakoby przez prezesa
      PZHK Stasiowskiego.
      Jednocześnie Kuchejdowie podpuszczali swoich znajomych do składania ofert kupna
      po niskiej cenie najlepszych klaczy stada podstawowego licząc na mój błąd.
      Jedna z oferentek składając ofertę na najlepszą klacz hodowlaną nawet nie
      kryła, że tak "doradziła mi Marysia, która jest moją przyjaciółką". Doradziła
      jej także, że adresować ma na "Syndyk", a nie na "Prezes" - rozpowszechniając,
      że Stadnina została postawiona w stan upadłości. Podobnych przypadków celowej
      dezinformacji było bardzo dużo. Najbardziej chyba odrażający przypadek
      dezinformacji dotyczy pewnego miejscowego rolnika, który przerażony przybył do
      Stadniny w sprawie swoich koni roboczych. Otóż Wyszomirska powiedziała mu, że
      jeśli nie wyrobi sobie paszportu dla swoich koni, to zgodnie z nowym prawem
      muszą być przeznaczone na rzeź!

      Dezinformacja i blokowanie dokumentacji miały na celu uniemożliwić prawidłowe
      funkcjonowanie Stadniny. Po wielokrotnych bezskutecznych wezwaniach do oddania
      dokumentacji, decyzją Prokuratury Okręgowej 12 lutego 2004 roku Policja
      odebrała z rąk Kuchejdowej dokumentację w liczbie 52 pozycji. Ponad połowa
      zatrzymanej wtedy dokumentacji nadal jest w posiadaniu Prokuratury jako dowody
      w sprawie. Kuchedowa pisze także oraz inicjuje artykuły szkalujące aktualne
      władze Stadniny w zaprzyjaźnionej prasie branżowej. Szczytem cynizmu jest
      artykuł Kuchejdowej amieszczony w "Koniu Polskim" pod tytułem "Bezsilność
      uczciwości" (sic!) z października 2003 roku. W artykule tym Kuchejdowa cytuje
      jakoby moje słowa, mimo iż pierwszy raz w życiu spotkałem Kuchejdową w grudniu
      2003 r. w Sądzie Pracy w Cieszynie. To, że Kuchejdowa za wszelką cenę unikała
      spotkania ze mną potwierdziła sama do protokołu w tymże sądzie.

      W tych okolicznościach Kuchejdowa otrzymuje zwolnienie z pracy na mocy art.
      52.§1.KP. Zwolnienie to Kuchejdowa zaskarüa do Sądu Pracy w Cieszynie. Przewód
      sądowy w całej rozciągłości potwierdził zarzuty stawiane Kuchejdowej a nadto
      ujawnił nowe, obciążające fakty także w stosunku do Bogdana Kuchejdy. W dniu 16
      czerwca br. Sąd miał ogłosić wyrok. Jednakże po moim odwołaniu nowy prezes Duda
      wycofuje z Sądu wszekie zarzuty pod adresem Kuchejdowej i deklaruje
      przywrócenie jej do pracy i odszkodowanie! Wyraźnie zdegustowany takim obrotem
      sędzia nie ma właściwie żadnego wyjścia.


      Jerzy Pistelok: Kulisy prywatyzacji Stadniny Koni "OCHABY" w Ochabach Wielkich.
      Wydruk na prawach rękopisu 2004.12.07, sztuk 40, format B-5, spięty, stron 28,
      zał. CD 197 MB.

      sowa.blogg.de/eintrag.php?id=188#trackback

      sowa.blogg.de/index.php?cat=Wirtschaft
      sowa.blogg.de
      gazeta.blog.de
    • reakcja Mirosław STYCZEŃ, Jan WAGA, Mirosław DUDA - końska 23.11.05, 14:27
      Sonntag, 06.03.2005
      Mirosław STYCZEŃ, Jan WAGA, Mirosław DUDA - końska mafia - OCHABY, część 15

      Wirtschaft - 17.



      Mirosław Styczeń - były wojewoda bielski i poseł na Sejm RP z ramienia AWS - do
      aresztowania w styczniu 2005 r. członek władz krajowych PiS.

      czytaj - vide - guck mal da:

      Jan Waga - kuzyn Marii Kuchejda. Szef rady nadzorczej "ORLENU". Właściciel
      ośrodka sportów konnych pod nazwą "Farma Sielanka" pod Warką.

      Utworzył go na 100 ha gruntów byłej spółdzielni produkcyjnej. Ponoć cichy
      udziałowiec spółki mającej przejąć Stadninę w Ochabach. Niegdyś pracownik
      Komitetu Wojewódzkiego PZPR w Katowicach. Po mianowaniu Wagi na szefa rady
      nadzorczej Kuchejda rozpowiadał, że teraz Stadnina jest jego.

      Mirosław DUDA - obecny prezes Stadniny. Członek spółek dążących do przejęcia
      Stadniny. Pracował w Stadninie jako brygadzista polowy. Odpowiedzialny za
      fatalny stan upraw w Stadninie. Nie kwestionował udzielonej mu pisemnej nagany
      za karygodne naruszenie zasad agrotechniki przy jesiennych zasiewach.

      Jednocześnie właściciel firmy "Nieruchomość" zajmującej się na podstawie umowy
      z Opolskim Oddziałem Agencji Nieruchomoścu Rolnych Skarbu Państwa zbywaniem
      działek i nieruchomości po byłej Stadninie Koni "Pruchna". W wyborach
      samorządowych 2002 roku ubiegał się o fotel burmistrza Strumienia.
      Przewodniczącym jego Komitetu Wyborczego był Kuchejda.

      sowa.blogg.de/eintrag.php?id=204#trackback
      ochaby.blox.pl

      sowa.blogg.de/index.php?cat=Wirtschaft
      sowa.blogg.de
      gazeta.blog.de
    • reakcja ruszyć prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych 23.11.05, 14:29
      Mittwoch, 09.03.2005
      ruszyć prezesa Agencji Nieruchomości Rolnych

      OCHABY - część 16

      Wirtschaft - 18.



      Powrót pod skrzydła ANR nastąpił po osiągnięciu przez mnie priorytetowego celu,
      jakim było uratowanie stadniny koni angloarabskich przed likwidacją przez
      prywatyzację przez jej byłego dyrektora.
      Powrót do Agencji nie oznaczał niestety lepszych czasów dla Stadniny, a wręcz
      odwrotnie. Kuchejda nie krył swego zadowolenia tłumacząc, że Stadnina wróciła
      do jego kumpli, którzy przez tyle lat dawali mu wolną rękę w swobodnym
      dysponowaniu państwowym przecież majątkiem. Następujące fakty dobitnie o tym
      świadczą:

      - 22 marca wiceprezes ANR Zakrzewski wysyła do Stadniny pismo informujące, że
      niemal miesiąc wcześniej Agencja przejęła udziały w Stadninie od Ministra
      Skarbu;
      - 25-26 marca w Stadninie pojawia się kontrola z Agencji;
      - 31 marca ANR występuje z żądaniem spłaty udzielonych w latach poprzednich
      Kuchejdzie pożyczek wraz z odsetkami na kwotę ponad 590 000 PLN;
      - 9 kwietnia wiceprezes Zakrzewski kieruje do Stadniny pismo pokontrolne z
      zaleceniami, które się nijak nie ma do protokołu pokontrolnego;
      - 22 kwietnia w Stadninie Agencja przeprowadza przegląd hodowlany. W trakcie
      przeglądu inspektor Byszewski analizuje i akceptuje listę 39 koni do sprzedaży.
      Inspektor Byszewski wyraża opinię, że z powodu prowadzonej od lat niewłaściwej
      selekcji w znacznym stopniu zatracono w Ochabach cechy konia angloarabskiego. Z
      przeglądu nie sporządzono i nie podpisano żadnego protolołu. Przeglądy
      hodowlane nigdy dotąd nie były przeprowadzane w kwietniu (przednówek), lecz w
      czwerwcu.
      - 5 maja wiceprezes Zakrzewski wyraża pisemną zgodę na sprzedaż koni wg.
      Sporządzonej na 1 maja oferty za wyjątkiem ogierów Analog i Silan. Analog i
      Silan to ogiery pochodzące od sprowadzonego z Austrii, prywatnie przez Kuchejdę
      i spółkę, ogiera Lando. W trakcie przeglądu 22 kwietnia inspektor Byszewski
      dyskwalifikuje oba ogiery do celów rozpłodowych, m.in. za wady eksterierowe
      Silana i niezgodną z celami hodowlanymi ochabskiej stadniny linią genetyczną;
      - 12 maja dyrektor Urbański wydaje zgodę na sprzedaż Analoga i Silana. Analog
      zostaje sprzedany polskiemu hodowcy za 50 tys. PLn. Znamienne, że Agencja nie
      odpowiedziała na żadne z licznych pism kierowanych do niej w sprawie sprzedaży
      niezbędnych składników majątkowych, sprzedaży koni, sposobu regulowania sługów,
      wniesienia spłaty restrukturyzacyjnej do ZUS, źródła finansowania bieżącej
      działalności Stadniny, itp.


      Jerzy Pistelok: Kulisy prywatyzacji Stadniny Koni "OCHABY" w Ochabach Wielkich.
      Wydruk na prawach rękopisu 2004.12.07, sztuk 40, format B-5, spięty, stron 28,
      zał. CD 197 MB.
      sowa.blogg.de/eintrag.php?id=210#trackback

      sowa.blogg.de/index.php?cat=Wirtschaft
      sowa.blogg.de
      gazeta.blog.de


    • reakcja Irmindo Boheń - doradca prezesa Siewierskiego 23.11.05, 14:35

      Montag, 14.03.2005
      Irmindo Boheń, doradca prezesa Siewierskiego – końska mafia, cz.17

      Wirtschaft - 19. - OCHABY - 17.



      Kulisy odwołania. 19 maja telefonicznie umawia się na spotkanie w Stadninie na
      dzień następny doradca prezesa Siewierskiego Irmindo Boheń. W istocie Irmindo
      Boheń pełni w Agencji funkcję kierownika nadzoru bezpośredniego. Na początku
      lat 90 był posłem na Sejm RP. Prokuratura zarzuciła mu poświadczenie nieprawdy
      na druku poselskim i w tej sprawie wszczęła dochodzenie po cofnięciu przez Sejm
      immunitetu Boheniowi. Boheń jest także członkiem zarządu spółki „Polkar”,
      której w trakcie eksportu półtusz wieprzowych do Rosji „zniknęło” 840 ton
      tychże półtusz. Prezesem tej spółki był Janusz Maksymiuk – najbliższy
      współpracownik Leppera. Boheń przypomniał sobie dawne czasy i poświadczył
      nieprawdę jeszcze raz, w trakcie mojego odwołania.

      20 maja, w czwartek Irmindo Boheń pojawia się w Stadninie z drugim doradcą
      prezesa Siewierskiego oraz z przebywającym na urlopie Mirosławem Dudą,
      pracującym w Stadninie jako brygadzista brygady polowej. Boheń wypełnia ręcznie
      pismo informujące mnie, że w dniu 12 maja nadzwyczajne WZW odwołało mnie ze
      stanowiska prezesa i powołało nań Dudę.

      Boheń powołuje się na upoważnienie prezesa Siewierskiego i zarządza
      protokolarne przekazanie przeze mnie wszelkich spraw i rzeczy, którymi się
      zajmowałem. Spisuje się protokół przekazania wszystkich działów Stadniny,
      łącznie z przeliczaniem gotówki w kasie.

      Irmindo Boheń nie posiada jednak żadnego protokołu z odbytego jakoby 8 dni
      wcześniej walnego zgromadzenia.

      Na drugi dzień w biurze wymienione są wszystkie zamki. Prezes Duda włamuje się
      do szafy, w której znajduje się cała dokumentacja prowadzonych spraw sądowych i
      nakazuje wymianę w niej zamków. W szafie tej znajduje się także notebook oraz
      rzeczy osobiste pracownicy zatrudnionej w Stadninie na stanowisku specjalisty
      ds. administracyjno-prawnych. Prezes Duda odmawia tejże pracownicy komisyjnego
      przekazania zawartości szafy twierdząc, że to on osobiście zadecyduje, kiedy
      szafa zostanie otwarta.

      21 maja w Stadninie dzieją się dziwne rzeczy. Kuchejdowie, weterynarz Tront i
      inne osoby pospiesznie dokonują lustracji całego zakładu. Dokonują uzupełnień w
      opisie koni. Na sobotę przypadają terminy wyźrebień ostatnich klaczy. W
      następnym tygodniu sprowadzony zostaje do Stadniny prof. Tiszner z AR z
      Krakowa. Dokonuje się krycia klaczy, dla których przypada pierwszy termin po
      wyźrebieniu. Upowszechnia się także plotkę o kryciu innych klaczy, które
      wcześniej zostały zainseminowane przez lek. wet. Anitę Krzystolik i dra nauk
      wet. Wojciecha Lietza. Doktor Wojciech Lietz od lipca 2003 roku prowadził
      obsługę weterynaryjną stadninowych koni.

      Mimo jego wyraźnej prośby, przezes Duda i weterynarz Tront odmawiają
      komisyjnego odbioru weterynaryjnego koni. Wcześniejsze kontrole weterynaryjne
      Powiatowego Lekarza Wetarynarii a także organizacji ekologicznej „Gaja”
      wykazały dobry stan zdrowotny stada i poprawność prowadzonych w Stadninie
      procedur. W czasie pracy dr Lietza nie padł w Stadninie ani jeden koń, co w
      przeszłości było niemal regułą. Znakomite efekty uzyskał w leczeniu m.in. raka
      kopyt klaczy Druhna. Klacz ta oraz klacz Glazura miały zajęte rakiem wszystkie
      cztery kopyta. Rak kopyt w Stadninie dotyczy także potomstwa ww. I jest
      wynikiem wieloletnich zaniedbań w jego zapobieganiu. Jest skrzętnie ukrywany,
      gdyż kłóci się z propagandą sukcesu uprawianą przez Kuchejdów.



      Jerzy Pistelok: Kulisy prywatyzacji Stadniny Koni "OCHABY" w Ochabach Wielkich.
      Wydruk na prawach rękopisu 2004.12.07, sztuk 40, format B-5, spięty, stron 28,
      zał. CD 197 MB.

      sowa.blogg.de/eintrag.php?id=224#mailformular
    • reakcja dzwoniąc na numer Stadniny: 033 - 8533776 23.11.05, 15:20
      Dienstag, 22.03.2005
      Damy im popalić - po odwołaniu: ZEMSTA w Ochabach

      Wirtschaft - 22. - OCHABY - 18.



      Po odwołaniu. W dniu następnym po moim odwołaniu zostają zmienione wszystkie
      zamki w Stadninie. Prezes Duda nakazuje demontaż płaskorzeźby z szyldem
      stadniny. Usunięta zostaje także płaskorzeźba u wejścia do stajni nr. 1
      przedstawiająca klacz ze źrebakiem. Zamknięta zostaje natychmiast galeria,
      która została otwarta w lutym w byłej stołówce Stadniny. Natychmiast ozdrowiała
      księgowa, która od listopada 2003 roku chorowała, a od 16 lutego przebywała na
      ciągłym zwolnieniu lekarskim. Księgowa ta pracowała w Stadninie 23 lata i
      prowadziła Kuchejdzie sprawy administracyjne jego spółek. Jej "obłożna choroba"
      miała uniemożliwić sporządzenie bilansu za 2003 rok i sparaliżować prace
      księgowości.

      Mimo zwolnienia osoba ta powoływana była przez Kuchejdę na świadka we
      wszystkich sprawach sądowych. Po przesłuchaniu Kuchejda dziękował jej
      każdorazowo na korytarzu sądowym "za pomoc".Duda przyjmuje także zwolnionego w
      grudniu za przekręty magazyniera. Zwalnia natomiast hodowczynię oraz kierownika
      produkcji zatrudnionych przeze mnie. Zerwana zostaje natychmiast współpraca z
      drem Lietzem.

      Mimo usilnych nalegań drowi Lietzowi odmawia się protokolarnego przekazania
      stada pod względem zdrowotnym. Prezes Duda zwołuje też zebranie załogi, w
      którym bierze udział także Bogdan Kuchejda! Ten oświadcza, że "odwdzięczy się"
      tym pracownikom, którzy wykazali wobec niego nielojalność podpisując swego
      czasu list w mojej obronie, wysłany do Prezesa Agencji.

      Pracownicy zajmującej się sprawami administracyjno-prawnymi oświadcza wprost,
      że szuka pretekstu, aby ją zwolnić w trybie dyscyplinarnym. Ta w szoku udaje
      się na zwolnienie lekarskie, aby ratować swą 5 miesięczną ciążę. Prezes podaje
      także do operatora sieci "Era" informację, jakoby skradzione zostały komórki
      będące w mojej dyspozycji oraz owej pracownicy, aby w ten sposób dokonać
      blokady połączeń. Telefony te zostały zakupione przeze mnie cztery lata
      wcześniej, a na czas pełnienia funkcji prezesa dokonano cesji, aby rachunki
      mogły być adresowane na stadninę. Wniosek o "powrotną" cesję został uczyniony w
      dniu zwolnienia, a prezes Duda na walnym zgromadzeniou wspólników w Agencji
      oświadczył, że nie widzi problemów w jej podpisaniu.

      Zamiast tego - dokonał wymiany karty SIM, na podstawie wypisu z KRS, aby
      uniemożliwić mi odzyskanie mojego telefonu. Działania te są aktem zemsty za
      zgłoszenie faktu poświadczenia nieprawdy przez Bogdana Kuchejdę, który nie
      będąc już pracownikiem Stadniny zawarł w jej imieniu umowę o świadczenie usług
      telekomunikacyjnych u operatorem "Centertel", podpisując się jako "Prezes
      Zarządu". Kuchejda za korzystanie z telefonu Stadniny nigdy nie płacił, a po
      moim odwołaniu Duda podłączył mu zakładowy telefon do mieszkania. Można to
      sprawdzić o każdej porze dzwoniąc na numer Stadniny: 033 - 8533776.


      OCHABY

      sowa.blogg.de/eintrag.php?id=245#trackback
      sowa.blogg.de/index.php?cat=Wirtschaft
      sowa.blogg.de
      gazeta.blog.de
    • reakcja WYROK - Stadnina "OCHABY" 23.11.05, 15:22
      Donnerstag, 14.04.2005
      WYROK - Stadnina "OCHABY"

      Wirtschaft - 23. - OCHABY - 19.



      W dniu 7 maja Sąd Rejonowy w Cieszynie wydaje wyrok w sprawie eksmisji
      Kuchejdów z zajmowanego w Stadninie lokalu.
      Orzeka także brak uprawnienia do lokalu socjalnego.

      Na dzień 16 czerwca została wyznaczona ostatnia rozprawa z powództwa
      Kuchejdowej w sprawie zwolnienia z pracy.
      Prezes Duda na rozprawie uznaje powództwo Kuchejdowej i deklaruje
      natychmiastowe przywrócenie jej do pracy oraz odszkodowanie. Sędzia oświadcza,
      że całość postępowania została ukończona i mógłby ogłosić wyrok.
      Po oświadczeniu Dudy ma jednak ręce związane.

      W dniu 25 czerwca odbywa się pierwsza rozprawa w sprawie mojego zwolnienia. W
      trakcie przewodu sądowego wychodzi na jaw, że Stadnina i Agencja dysponują
      dwoma sprzecznymi ze sobą protokołami z nadzwyczajnego Walnego Zebrania.
      W oryginalnym protokole brak uchwały nr 2 mówiącej o moim odwołaniu.


      Sąd postanawia przesłuchać prezesa Agencji i prezesa Stadniny 7 lipca na
      okoliczności wynikające z protokołu.
      Jednak obaj nie stawiają się, bez usprawiedliwienia. W sądzie mec. Gałkowski,
      niedoszły europarlamentarysta z listy PiS, kolega partyjny Mirosława Stycznia,
      pełnomocnika spółki Kuchejdy.

      Na następnej rozprawie w dniu 4 sierpnia Duda potwierdza, że Irmindo Boheń
      powołując się na rzekome pełnomocnictwa dokonał zmian na stanowisku prezesa
      Stadniny. Potwierdza fakt odręcznego wypełnienia pisma o odwołaniu przez
      Bohenia.
      Potwierdza, że w dniu 19 maja poinformowano go o możliwości powołania na
      stanowisko prezesa. Nie potrafi odpowiedzieć sędziemu, jak to jest możliwe, aby
      12 maja powołano go na stanowisko prezesa, a dopiero w siedem dni póńniej
      poinformowano go, że istnieje taka możliwość.
      Notarialne potwierdzenie protokołu z walnego zgromadzenia, na którym miano mnie
      odwołać rzekomo 12 maja następuje dopiero 16 czerwca 2004 roku. W protokole tym
      brak uchwały nr 2 będącej podstawą mojego odwołania.

      W sądzie Duda przedstawia widziany przeze mnie pierwszy raz protokół z
      przeglądu hodowlanego z 22 kwietnia. Protokół ten dotychczas skrzętnie
      ukrywany, podpisany jest tylko przez przedstawicieli Agencji i Wyszomirską.
      Zawiera wiele ewidentnych przekłamań i manipulacji. Mówi m.in. o złej kondycji
      koni, których w stadninie i tak nie było, gdyż są na torze wyścigowym we
      Wrocławiu, w tym 5 od ponad roku!

      Przegląd był filmowany przez mojego operatora i stanowi bezsporny dowód
      przekłamań sprokurowanego protokołu.
      Ciekawe, że w tym protokole stwierdzono, że komisja wyselekcjonowała do
      sprzedaży m.in. ogiera Analog. Ogier ten został sprzedany 28 kwietnia za 50
      tys. zł., po czym transakcja została natychmiast anulowana przez prezesa ANR
      Zakrzewskiego!
      Kiedy w dniu 4 maja Energetyka nie realizuje zapowiedzi wyłączenia prądu
      (pożyczyłem pieniądze na zapłatę) a 10 maja, mimo niewypłacenia załodze
      wynagrodzenia, nie ma strajku, Agencja 12 maja ponownie wyraża zgodę na
      sprzedaż Analoga.

      W dniu 30 czerwca odbywa się WZW ANR w Warszawie. Walne Zebranie jest
      reprezentowane jednoosobowo przez p. Szczepankiewicza. WZW nie udziela
      absolutorium za 2003 rok zarówno Zychowi jak i mnie.



      Jerzy Pistelok: Kulisy prywatyzacji Stadniny Koni "OCHABY" w Ochabach Wielkich.
      Wydruk na prawach rękopisu 2004.12.07, sztuk 40, format B-5, spięty, stron 28,
      zał. CD 197 MB.

      sowa.blogg.de/eintrag.php?id=257#trackback
      sowa.blogg.de/index.php?cat=Wirtschaft
      sowa.blogg.de
      gazeta.blog.de
    • reakcja Co ma do ukrycia Agencja Nieruchomości Rolnych ... 23.11.05, 15:24
      Co ma do ukrycia Agencja Nieruchomości Rolnych ...?

      Wirtschaft - 26. - Ochaby - 20.



      Przedstawiciel Agencji Nieruchomości Rolnych, na moje pytanie o powody
      nieudzielenia absolutorium, powołuje się na protokół kontroli w dn. 25 i 26
      marca 2004 r.

      Protokół ten jest jednak dla mnie korzystny, więc przedstawiciele ANR powołują
      się wyniki przeglądu hodowlanego z 22 kwietnia br. Sęk w tym, że mimo mojego
      wyraźnego żądania, nie przedstawiono mi żadnego protokołu z tego przeglądu.

      Nie przedłożono także ani bilansu za rok 2003 ani badania biegłego. Powód jest
      bardzo prosty. Wynik ekonomiczny także jest dla mnie bardzo korzystny. Każdego
      roku przed rokiem 2003 stadnina notowała ok. 260-280 tys. zł. straty. Rok 2003
      zakończył się pierwszy raz od kilku lat zyskiem w wys. ok. 80 tys. zł.
      Ostateczny wynik został wypaczony zajęciem w dniu 28 grudnia kwoty 130 tys. zł.
      przez ZUS z tytułu zaległych składek z lat 2001-2002.

      Ponieważ sposób księgowania kosztów w stadninie nie pozwalał na racjonalne
      zarządzanie firmą, od 1 stycznia 2004 wprowadzono nowy system księgowania firmy
      Logotech. Wprowadzono nowy plan kont a przedstawiciel firmy przeszkolił
      pracowników w obsłudze programu.Nie dotyczy to jednak głównej księgowej
      Krystyny Strządała.

      Dzień 16 lutego w poniedziałek wyznaczono jako dzień wdrożenia systemu. Pani
      Strządała nie stawia się jednak do pracy zabierając ze sobą klucze do kasy i
      szaf oraz kody ZUS.

      Dziwne, że raport kasowy zakończyła na dzień 13 lutego, w piątek wykreślając
      rubryki na następne dni. Na dzień 13 lutego pani Strządała miała zakreślony
      termin zwrotu nieprawnie pobranego ekwiwalentu za urlop. Pójście na zwolnienie
      lekarskie miało spowodować sparaliżowanie funkcjonowania księgowości,
      uniemożliwienie sporządzenia bilansu i tym samym odwołanie mnie ze stanowiska.
      Cała intryga inspirowana i prowadzona była przez Kuchejdę, który Strządałową
      powoływał na swojego świadkaw sądzie, a która prowadziła sprawy spółek Kuchejdy.

      Intryga jednak się nie powiodła i bilans został złożony w Agencji 20 kwietnia.
      Następny dzień po moim odwołaniu Strządałowa nagle odzyskuje zdrowie i wraca do
      pracy. Nowemu prezesowi Dudzie przekazuje na konto prywatne 4000 zł z konta
      Stadniny. Kolejne 4000 zł. Duda wydaje na nowy program księgowy "Symfonia". W
      Stadninie rozpoczyna się księgowanie od początku roku. W jakim celu?

      Co zamierza się ukryć i zafałszować? Co ma do ukrycia Agencja Nieruchomości
      Rolnych dopuszczając do pracy i do dokumentów pracowników wobec których
      postawiono zarzuty działania na szkodę państwowej firmy?

      Jerzy Pistelok: Kulisy prywatyzacji Stadniny Koni "OCHABY" w Ochabach Wielkich.
      Wydruk na prawach rękopisu 2004.12.07, sztuk 40, format B-5, spięty, stron 28,
      zał. CD 197 MB.


      sowa.blogg.de/eintrag.php?id=267#trackback
      OCHABY

      sowa.blogg.de/index.php?cat=Wirtschaft
      sowa.blogg.de
      gazeta.blog.de
    • reakcja odmiana:Czeladź - burmistrz Mrozowski bogaci się 23.11.05, 15:32

      Mittwoch, 07.09.2005
      burmistrz Czeladzi Marek Mrozowski jak stary komunista bogaci się kosztem
      biednych Polaków

      Wirtschaft - 42.

      gurka.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?81897
      mehr - więcej

      burmistrz Czeladzi Marek Mrozowski jak stary komunista powołał sobie w 2000 r.
      na zastępcę burmistrza Czeladzi Zbigniewa Szaleńca ,

      a w 2005 oddał mu do dyspozycji na biuro wyborcze

      jeden ze swoich własnych domów, przy ul. Kościelnej w Czeladzi, przed którym
      ten Mrozowski chce sobie przebudować chodnik i ulice ze środków z Europejskiego
      Funduszu Rozwoju Regionalnego,

      bo po co ma wydawać publiczne pieniądze na remont rur kanalizacyjnych w starych
      blokach komunalnych przy ul. Tuwima 27, gdzie się fekalia na podłogę wylewały
      pani Niedziałkowskiej na drugim piętrze, kiedy na 4 piętrze przebywał niedawno
      z wizytą u swojej 81-letniej matki dwukrotny emigrant polityczny, bo go ta żydo-
      komuna już drugi raz z Polski wymeldowała, żeby m.in. nie mógł być
      zarejestrowany na jakiejś liście przed wyborami ze względów czysto-formalnych*


      (* że takowe propozycje były - to sobie może Mossad , czy UB sprawdzić choćby
      po bilingach telefonicznych).

      sowa.blogg.de/eintrag.php?id=558#trackback
    • reakcja prokurator musi burmistrza Czeladzi obtańcować za 23.11.05, 15:34
      prokurator musi burmistrza Czeladzi obtańcować za restruktyryzację węgla i
      dożynki pokopalniane

      Wirtschaft - 48.


      gross - kliknij

      Burmistrz Marek Mrozowski zeznaje na urzędowej stronie miasta Czeladź:

      Szalony początek lat dziewięćdziesiątych okazał się szczęśliwy. Dobre
      przygotowanie zawodowe, a w szczególności znajomość zasad rachunkowości
      przydały się bardzo. Pracował w tym czasie w kilku firmach prywatnych,
      prowadząc nie tylko roboty budowlane, ale i księgowość. W okolicach Torunia
      stworzył sieć punktów sprzedaży węgla. Interes się kręcił, więc po latach
      ciągłego oszczędzania dość szybko stanął na nogi.


      Burmistrza Mrozowskiego musi chyba wreszcie jakiś NIK, albo prokurator od
      Ministra Ziobro obtańcować.

      Za tamte geszefty z węglem, bo kopalnie pozamykano dlatego, że były
      niewypłacalne, a w spółkach węglowych Mrozowskiego interes się kręcił i nawet
      się zaoszczędziło, nie tylko na domy ujęte w oświadczeniu majątkowym.

      Obtańcować także za to, że za pieniądze wszystkich mieszkańców Czeladzi
      urządził sobie dożynki przed wyborami do Sejmu i Senatu - na POKOPALNIANYCH
      TERENACH, gdzie 30 lat temu zabrali wszystkim rolnikom pola do SKR-u, i nie ma
      już w Czeladzi ani jednej kozy, ani krowy.

      Ale są za to święte krowy, które żyją sobie kosztem narodu polskiego i promują
      się jednostronnie na dożynkach i na łamach gazety samorządowej, które Mrozowski
      wypromował na immunitety poselskie i senatorskie za pieniądze wszystkich
      mieszkańców Czeladzi


      hier - tu kliknij

      sowa.blogg.de/eintrag.php?id=720#mailformular
      sowa.blogg.de/index.php?cat=Wirtschaft
      sowa.blogg.de
    • reakcja do premiera MARCINKIEWICZA list otwarty 23.11.05, 15:41
      Mittwoch, 09.11.2005
      Verbrechen der deutschen Wehrmacht in Polen nach 1939 - zbrodnie Wehrmachtu na
      narodzie polskim, Panie Premierze, NIEBO - PIEKŁO

      Genocide - 48.



      Polnisches Kulturzentrum e.V.
      Postfach 800 626
      65906 Frankfurt am Main

      Pan Premier Kazimierz Marcinkiewicz,

      Kancelaria Prezesa Rady Ministrów
      Al. Ujazdowskie 1/3
      00-583 Warszawa

      Frankfurt, 9 listopada 2005 r.

      Szanowny Panie Premierze,

      prosze przyjąć najlepsze życzenia sukcesów w pracy dla Polski, które składam
      Panu Premierowi w imieniu swoim i Polaków żyjących w Niemczech.

      W traktacie zawartym 17.6.1991 r. między Rzeczpospolitą Polską a Republiką
      Federalną Niemiec przypisano nam funkcję pomostu między obydwoma krajami i
      narodami.

      Zbrodnie Wehrmachtu w Polsce i na narodzie polskim należą do wydarzeń, o
      których mowa w Art. 28. traktatu.

      W miejscu zbrodni dokonanej 6 kwietnia 1940 roku na Polakach, mieszkańcach wsi:
      Niebo, Piekło, Sielpia i Stadnicka Wola pragniemy postawić znak porozumienia i
      pojednania między naszymi narodami. Wielofunkcyjna stanica, międzynarodowy dom
      spotkań młodzieży, kaplica i skomputeryzowana izba pamięci mają być znakiem
      pojednania.

      Prosimy Pana Premiera o pomoc dla naszej inicjatywy.

      Z szacunkiem.

      Stefan Kosiewski
      Prezes Polskiego Ośrodka Kultury
      we Frankfurcie nad Menem


      NIEBO - PIEKŁO


      sowa.blogg.de/index.php?cat=Genocide
      sowa.blogg.de/eintrag.php?id=725#mailformular

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka