wasniewski
28.11.05, 09:43
Aby powstał trujący czad, muszą zaistnieć konkretne warunki. Tlenek węgla (czad) efekt niepełnego spalania powstaje w wypadku słabego dopływu powietrza do paleniska. Wraz z nadejściem niższych temperatur rozpoczęła się seria zatruć tlenkiem węgla, w wiadomościach WP naliczyłem cztery takie wypadki. Bezpośrednią winę za taki stan rzeczy ponosi moda na szczelne plastikowe okna i równie szczelne drzwi.
Nie można do budynków powstałych w okresie PRL-u, wstawiać z innej epoki elementów. W PRL-u zaprzestano umieszczać kratki nawiewne i lufciki, mające na celu doprowadzenie do mieszkań powietrza. Role tą w tym okresie spełniały krzywe ramy okienne i futryny. Problemem nie był brak dopływu powietrza, tylko ograniczenie jego ilości. Obecnie w tych wszystkich wypadkach zbiegło się stosowanie do ogrzewania gazu i te nieszczęsne okna. W przypadku tradycyjnego paliwa węgla i drzewa, brak dopływu powodował nieznośne dymienie i gaśnięcie płomienia. W przypadku gazu złe spalanie jest niewidoczne, w wyniku złego spalania powstaje tlenek węgla (czad) zamiast nieszkodliwego dwutlenku węgla.
Jak na razie spotkałem się jedynie z apelami kominiarzy, którzy roznosili w tej sprawie ulotki, wywieszali ogłoszenia. Nikt jednak nie wygrał jeszcze z głupotą ludzką, ludzie ginęli i będą ginęli, a opiniotwórcze pisma będą się doszukiwały przyczyn zatruć w nieszczelnych instalacjach