alex.stela
06.12.05, 15:55
I to cała Polskę ostrzega :-)
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,3050555.html
Uwaga, fałszywy Mikołaj!
Czerwone grubasy w szlafmycach to kicz i sztuczny wymysł - uznali pracownicy
Muzeum Śląska Cieszyńskiego i postanowili przypomnieć, jak naprawdę wyglądał
św. Mikołaj.
Dzisiaj na ulicach, w hipermarketach i wielu domach pojawią się osobnicy w
czerwonych płaszczach i czapkach z wypchanymi workami na ramionach. Dzieci z
wypiekami na twarzy będą się oglądać i wołać "O! Święty Mikołaj".
Tymczasem Muzeum Śląska Cieszyńskiego postanowiło... walczyć ze stereotypowym
wizerunkiem świętego. Ale nie dlatego, że jego pracownicy nie lubią tej
sympatycznej postaci albo prezentów. - Chcemy po prostu odkłamać św. Mikołaja
i przypomnieć, jak naprawdę wyglądał. To, co widzimy na ulicach, jest
wymysłem i kiczem - śmieje się Irena Adamczyk z muzeum.
Dlatego przed wejściem do placówki pojawiła się tablica z napisem "Muzeum
ostrzega przed fałszywymi Mikołajami" i wizerunkami grubasów w czerwonych
płaszczach, butach i czapkach, które - jak śmieją się cieszynianie -
wyglądają niczym szlafmyce. Możemy na niej przeczytać też, że św. Mikołaj był
postacią autentyczną. Urodził się ok. 270 roku w Azji Mniejszej i zasłynął
jako biskup niezwykle otwarty na biednych i pokrzywdzonych.
Obok tablicy stoi św. Mikołaj naturalnych rozmiarów, ubrany jak się należy.
Ma długą, białą albę (wypożyczoną z jednej z cieszyńskich parafii) oraz
wzorzystą, XIX-wieczną dalmatykę ze zbiorów muzeum. W ręku dzierży biskupi
pastorał. Ma długą, białą brodę, a na głowie wysoką infułę. Obok niego leży
worek, w którym ma skromne upominki. - A dla niegrzecznych dzieci niesie
obierzyny z ziemniaków, a nie rózgę. No i oczywiście nie porusza się saniami
zaprzężonymi w renifery. I co najważniejsze - zawsze przychodzi 6 grudnia, a
nie w święta Bożego Narodzenia - podkreśla Adamczyk.
Mieszkańcy Cieszyna reagują na odkłamanego Mikołaja z uśmiechem, choć
niektórzy są sceptyczni. - Jakby mi taki w nocy wszedł do mieszkania z
workiem, tobym się przeraził - mówi Marek Gefert z Cieszyna.