BB-Żywiec-Cieszyn-Czechowice-Kęty

08.12.05, 10:29
Trochę się dziwię, że Cieszyn z taką antypatia odnosi się do BB.

A może pójść na współpracę? Tak jak GOP chce się łączyć w jedno miasto, tak
BB mogłoby tworzyć z Żywcem, Cieszynem, Cz-Dz i Kętami jeden region o
znaczeniu metropolitalnym...z wspolną regularną komunikacją drogową i
kolejową, planem zagospodarowania przestrzennego, czy nawet strefą
inwestycyjną....Myśle, że projekt miałby wieksze szanse powodzenia w praktyce
niż GOP jako Wielki Siedmiogród. Drogi powstają, mówi się o nowych trasach
kolejowych...W każdym bądz razie nie mam na mysli łączenia BB z Cieszynem w
jedno miasto, ale stworzenie zintegrowaneg małego regionu, ktory miałby
większą siłę przebicia wzgledem GOP, ROW czy nawet Kraka. W sumie byłoby to
około 650tys mieszkańców...
Co wy na to Cesyrocy.
    • alex.stela Re: BB-Żywiec-Cieszyn-Czechowice-Kęty 08.12.05, 11:06
      aliveinchains napisał:

      > Trochę się dziwię, że Cieszyn z taką antypatia odnosi się do BB.

      Poważnie? Nie zauważyłem. B-B nam absolutnie nie przeszkadza, może tylko
      niektórzy Bielszczanie :-))) A poważnie - zauważyłem, że antypatia ta stale się
      powiększa. I to w obie strony. Można tu mówić o jakichś kompleksach, innym
      pojmowaniu niektórych spraw, podejściu do kultury i tradycji, ale już tyle o
      tym napisano, że nie warto się powtarzać.



      > A może pójść na współpracę? Tak jak GOP chce się łączyć w jedno miasto, tak
      > BB mogłoby tworzyć z Żywcem, Cieszynem, Cz-Dz i Kętami jeden region o
      > znaczeniu metropolitalnym...z wspolną regularną komunikacją drogową i
      > kolejową, planem zagospodarowania przestrzennego, czy nawet strefą
      > inwestycyjną....Myśle, że projekt miałby wieksze szanse powodzenia w praktyce
      > niż GOP jako Wielki Siedmiogród.

      Oczywiście, bo w przeciwieństwie do "hanyskiego Siedmiogrodu" byłby tu tylko
      jeden SZEF - Bielsko-Biała, który otaczałby nas swą opieką jak w latach 1975-
      1998 :-))) Jakoś w Cieszyńskiem nikt nie płakał ani nie płacze po dawnym
      województwie bielskim, więc i do takiego pomysłu zapału raczej nie będzie. Ale
      to tylko moja prywatna opinia ;-)


      > Drogi powstają, mówi się o nowych trasach
      > kolejowych...W każdym bądz razie nie mam na mysli łączenia BB z Cieszynem w
      > jedno miasto, ale stworzenie zintegrowaneg małego regionu, ktory miałby
      > większą siłę przebicia wzgledem GOP, ROW czy nawet Kraka. W sumie byłoby to
      > około 650tys mieszkańców...

      Chcesz to robić na siłę? Nie ma sensu. Nasze miasta pod względem ekonomicznym i
      gospodarczym, o administracyjnym nie wspominając, i tak są ze sobą ściśle
      powiązane, a integracja ta pójdzie dalej. Drogi buduje się, jak widać, i bez
      potrzeby tworzenia jakichś nowych struktur, więc po co by to było? Potęgą
      gospodarczą nigdy nie będziemy, tak jak nigdy nie będzie nią ROW. Jesteśmy po
      prostu mikroregionem gospodarczym, który i tak sobie nieźle radzi jak na swoją
      wielkość. B-B jest bardzo prężnym ośrodkiem miejskim, okoliczne powiaty też
      sobie jakoś radzą, choć bliskość B-B odbiera im wiele atutów (powiedzmy sobie
      to wprost). Dążenie do "stworzenia wspólnej potęgi" na dzień dzisiejszy wydaje
      mi się po prostu śmieszne. Wszystko musi odbywać się powolutku i w swoim
      tempie. Wiem, że ambicje Bielszczan są niezwykle duże i to dobrze. Pracujcie
      więc solidnie dalej, a nie będzie potrzeby tworzenia czegokolwiek - samo
      powstanie. :-)


      > Co wy na to Cesyrocy.

      Jak już, to "Cysarocy", Alive, "Cysarocy"! :-)))
      • stoik1 dokładnie 08.12.05, 12:53
        jak coś jest potrzebne to się samo zrobi prędzej czy później
        a zresztą - możemy się zgadzać lub nie, jakie to ma znaczenie : )
        • alex.stela Re: dokładnie 08.12.05, 14:24
          No właśnie. Ani nam decydować, ani nam zgłaszać podobne pomysły... Możemy se co
          najwyżej pobajdurzyć, co nam wychodzi najlepiej :-)))
          • aliveinchains Re: dokładnie 11.12.05, 14:11
            W czasach woj bielskego cieszyn i okoliczne gminy miały bezrobocie na poziomie
            5%. Za śląskiego 15%. Wiadomo, że jest to wynik słabszej koninktury, upadku
            nierentownych zakładów itd....tyle, że KSSE działa w Żorach i innych miastach
            ROW. Tereny bielskiego dostały tylko kapkę takich terenów inwestycyjnych.

            Możemy dogadać się z Krakowem i ich KPT. A może lepiej sami zadbajmy o swe
            interesy, nie oglądając się na Śląsk czy Kraków i załużmy własną strefę
            obejmującą BB,Cieszyn, Żywiec. Po wejściu do UE chcą u nas inwestować firmy
            świadczące uługi outsourcingu finansowgo i informatycznego....firmy nie
            inwestują tylko w dużych miastach ale także w Olsztynie, Kielcach, Częstochowie
            i BB...jeżeli nie będziemy działać wspólnie to pozostaniemy na uboczu. A
            wykształconych ludzi w naszym regionie nie brakuje....jak region bielski będzie
            się rozwijał to absolwenci szkół krakowskich czy śląskich bdą tu wracać.

            Cieszyn byłby idealnym miastem do mieszkania...BB spełniałoby funkcje bardziej
            gospodarcze.
            • alex.stela Re: dokładnie 13.12.05, 15:22
              aliveinchains napisał:

              > W czasach woj bielskego cieszyn i okoliczne gminy miały bezrobocie na
              poziomie
              > 5%. Za śląskiego 15%. Wiadomo, że jest to wynik słabszej koninktury, upadku
              > nierentownych zakładów itd....

              No właśnie - nie ma to nic wspólnego z przynależnością administracyjną. W
              Cieszynie bezrobocie było niskie, bo duża liczba osób żyła z handlu na
              miejscowych targowiskach. Kiedy Czesi przestali przyjeżdżać - bezrobocie
              wzrosło. No i likwidacja Cefany, degradacja cieszyńskiego Polifarbu... Możnaby
              długo wyliczać. W każdym razie Cieszyn szybko się z tego nie podniesie.


              > tyle, że KSSE działa w Żorach i innych miastach
              > ROW. Tereny bielskiego dostały tylko kapkę takich terenów inwestycyjnych.

              Właśnie dzięki niskiemu bezrobociu nie trzeba było u nas tworzyć SSE. Dziś
              wydaje się to paranoją, ale założenia były takie, że SSE tworzyło się tam,
              gdzie istniało zagrożenie strukturalnym bezrobociem. No i teraz wygląda to
              tak, że bezrobocie wzrosło tam, gdzie SSE nie ma. Stare zakłady poupadały, a
              nowe budują się w Żorach, Gliwicach, Tychach... Ale co się stało, to się już
              niestety nie odstanie.


              > Możemy dogadać się z Krakowem i ich KPT. A może lepiej sami zadbajmy o swe
              > interesy, nie oglądając się na Śląsk czy Kraków i załużmy własną strefę
              > obejmującą BB,Cieszyn, Żywiec.

              Nie ma takiej możliwości, aby tworzyć dziś nowe SSE. stare i tak działają
              warunkowo, bo są niezgodne z unijną zasadą konkurencyjności. Poza tym Cieszyn
              nie ma terenów inwestycyjnych.


              > Po wejściu do UE chcą u nas inwestować firmy
              > świadczące uługi outsourcingu finansowgo i informatycznego....firmy nie
              > inwestują tylko w dużych miastach ale także w Olsztynie, Kielcach,
              Częstochowie i BB...jeżeli nie będziemy działać wspólnie to pozostaniemy na
              uboczu. A wykształconych ludzi w naszym regionie nie brakuje....jak region
              bielski będzie się rozwijał to absolwenci szkół krakowskich czy śląskich będą
              tu wracać.

              Wiesz, do Bielska to pewnie chętnie wracają, ale młodzi ludzie duszą się w
              takich miasteczkach jak Cieszyn, Skoczów, Żywiec czy Czechowice. Sam też
              wyparowałem ze Śląska Cieszyńskiego na ładnych parę lat i dopiero po czasie
              zorientowałem się, że moje miejsce jest w rodzinnych stronach. Niestety nie
              wszyscy mają aż tyle patriotyzmu lokalnego...


              > Cieszyn byłby idealnym miastem do mieszkania... BB spełniałoby funkcje
              bardziej gospodarcze.

              I wszystko na temat - Cieszyn jest idealnym miejscem do mieszkania, podobnie
              Ustroń czy Wisła, ale tylko do mieszkania. Nie sądzę, by ktoś z Bielska
              wyprowadził się do Cieszyna tylko dlatego, że bardziej mu się tu podoba.
              Zostanie w Bielsku, bo tam ma pracę i tam czuje się "u siebie". Prognozuję, że
              w ciągu najbliższych 10 lat liczba mieszkańców Cieszyna spadnie do 35000.
              Niestety obawiam się, że wyjadą głównie "młodzi i zdolni", a bezrobotni w
              Cieszynie zostaną...
              • albrecht1 Re: dokładnie 13.12.05, 16:47
                alex.stela napisał:


                > I wszystko na temat - Cieszyn jest idealnym miejscem do mieszkania, podobnie
                > Ustroń czy Wisła, ale tylko do mieszkania. Nie sądzę, by ktoś z Bielska
                > wyprowadził się do Cieszyna tylko dlatego, że bardziej mu się tu podoba.
                > Zostanie w Bielsku, bo tam ma pracę i tam czuje się "u siebie". Prognozuję, że
                > w ciągu najbliższych 10 lat liczba mieszkańców Cieszyna spadnie do 35000.
                > Niestety obawiam się, że wyjadą głównie "młodzi i zdolni", a bezrobotni w
                > Cieszynie zostaną...

                To lekki paradoks, bo Cieszyn swoja marginalizację, zawdziecza przede wszystkim
                podziałowi i zamknietym granicom. Wydawałoby się, ze otwarcie się na sasiedztwo
                zza Olzy może przynieść Cieszynowi wile korzyści. Jedną z nich jest mozliwośc
                pracy dla górników w Czechach. A tych, może nie jest wiele, ale są i pracuja.
                Może powstające zakłady motoryzacyjne w Czechach i na Słowacji stana sie również
                miejscem zatrudnienia dla mieszkańców regionu.
                • alex.stela Granica a degradacja Cieszyna 14.12.05, 11:51
                  albrecht1 napisał:
                  > To lekki paradoks, bo Cieszyn swoja marginalizację, zawdziecza przede
                  wszystkim podziałowi i zamknietym granicom.


                  Granica na Olzie była głównym powodem upadku znaczenia Cieszyna. Warto
                  przypomnieć, że jeszcze w 1919 roku Cieszyn był największym miastem w regionie
                  (około 2 tys. więcej mieszkańców niż Bielsko), najważniejszym ośrodkiem
                  administracyjnym, kulturalnym i oświatowym, prężnym ośrodkiem gospodarczym,
                  ważnym ośrodkiem komunikacyjnym. Podział miasta w 1920 roku. Zniszczył to
                  wszystko od razu, albo po jakimś czasie. Po lewej stronie Olzy została 1/3
                  mieszkańców, większość fabryk i zakładów oraz duży dworzec kolejowy na jedej z
                  ważniejszych linii kolejowej w tej części Europy.

                  Był to dla miasta cios tak ogromny, że trudno to współczesnym pojąć. Cieszyn
                  upadł i do dzisiaj podnieść się nie może. Podczas gdy wszystko wokół mniej lub
                  bardziej kwitło (Bielsko głównie), Cieszyn został zmarginalizowany, a dziś
                  znany jest niemal wyłącznie jako miasto graniczne. Odrobiny dawnej świetności
                  pozostały, a jak na miasto o takiej wielkości - Cieszyn wybija się wysoko ponad
                  przeciętną. Ale to tylko odrobiny, dla wielu mało znaczące...

                  Rzeczywiście - jedyną szansą dla Cieszyna jest całkowite otwarcie granicy z
                  Rep. Czeską i powolna integracja obu części miast. Jeżeli na Cieszyn spojrzeć
                  globalnie, tzn. biorąc pod uwagę obie jego części, to jest to miasto o wielkich
                  atutach. Dlatego jakikolwiek jest stosunek ludzi do Unii Europejskiej - dla
                  Cieszyna punktem zwrotnym w historii może być jedynie wprowadzenie układu z
                  Schengen. A jeszcze lepiej byłoby, gdyby rządy Polski i Rep. Czeskiej dogadały
                  się wcześniej... No ale do tego potrzebna jest wola, a takiej nie zauważyłem.

                  Wyobraźcie sobie Cieszyn jako jedność. Dwumiasto, które, choć położone w dwóch
                  różnych państwach, posiada wspólne plany zagospodarowania, plany inwestycji i
                  wspólną komunikację miejską. Pomimo posiadania dwóch rad miasta - występuje
                  wspólnie w celu przyciągnięcia inwestorów. Miasto-pomost pomiędzy Polską a
                  Czechami. Bez bud i strażników na mostach. Obok góry, Ustroń, Wisła, Jabłonków,
                  nowoczesne drogi... Pięknie! I jest na to szansa! Tylko czy zdołamy ją
                  wykorzystać? Czas pokaże. Trzeba być optymistą.

                  I tylko taki Cieszyn - atrakcyjny, duży, z odpowiednim zapleczem - może być
                  partnerem dla Bielska-Białej. Bo na układ "master-slave" nikt w Cieszynie się
                  nie zgodzi. Już ja znam moich śląskocieszyńskich rodaków :-) I siebie też :-)
              • aliveinchains Re: dokładnie 13.12.05, 23:11
                > Właśnie dzięki niskiemu bezrobociu nie trzeba było u nas tworzyć SSE. Dziś
                > wydaje się to paranoją, ale założenia były takie, że SSE tworzyło się tam,
                > gdzie istniało zagrożenie strukturalnym bezrobociem. No i teraz wygląda to
                > tak, że bezrobocie wzrosło tam, gdzie SSE nie ma. Stare zakłady poupadały, a
                > nowe budują się w Żorach, Gliwicach, Tychach... Ale co się stało, to się już
                > niestety nie odstanie.

                Alex, ale to nie zmienia faktu że Beskidzki Park Technologiczny mógłby wyjść
                poza granice BB! Jestem wrogiem SSE bo wole wolny rynek i niskie podatki, ale w
                pespektywie kilku lat nie ma na co liczyć...jeśli w tym roku w tarnowie
                powstało dzięki KPT 3tys miejsc pracy a Zabrze dostaje SSE 200 ha to czemu my
                nie możemy dostać też czegoś? KPT rozszeża się po wiochach typu Zabierzow,
                Niepołomnice a KSSE Cieszynowi i Żywcowi nie dała nic...BB dostało raptem 20ha!

                To jest dyskryminacja ze strony KSSE i śląskich władz!
                Zresztą nie tylko o niskie podatki tu chodzi...SSE dają gotowy teren pod budowę
                finansowany przez państwo i UE


                • alex.stela Re: dokładnie 14.12.05, 12:56
                  Coś Ty się tak uczepił tych śląskich władz? Wydaje mi się, że KSSE jest we
                  władaniu Ministra Gospodarki. Może po prostu B-B ma za małą siłę przebicia?
                  • aliveinchains Re: dokładnie 14.12.05, 13:52
                    alex.stela napisał:

                    > Coś Ty się tak uczepił tych śląskich władz? Wydaje mi się, że KSSE jest we
                    > władaniu Ministra Gospodarki. Może po prostu B-B ma za małą siłę przebicia?
                    >
                    >
                    ale to lobby GOP stara się o rozszerzenie stref...na przykładzie Zabrza, Tych i
                    innych widać,że bliższa ciału koszula.
                    • alex.stela Re: dokładnie 14.12.05, 14:53
                      Lobby GOP jest słabe, bo każde miasto myśli tylko o sobie. Gliwice najchętniej
                      przeniosłyby Zabrze gdzieś nad morze itp. Dobrze natomiast działają władze
                      KSSE, które wymuszają na ministrze gospodarki zgodę na takie poszerzenia. i
                      raczej trudno mieć im to za złe.

                      A ja rozumiem, że zmierzasz do tego, aby stworzyć coś na kształt lobby
                      południowych powiatów woj. śląskiego? Do tego trzeba zdolnych polityków. A tych
                      niestety u nas brakuje. Potrafią ładnie mówić, ale jak na razie niewiele
                      zdziałali. Poza tym zdaje mi się, że już szansę przegapili - trzeba było bić
                      się o swoje w momencie tworzenia stref. Teraz jest po ptokach. Może uda się
                      rozszerzyć strefę bielską, ale to wszystko.
                      • aliveinchains Re: dokładnie 15.12.05, 11:37
                        > A ja rozumiem, że zmierzasz do tego, aby stworzyć coś na kształt lobby
                        > południowych powiatów woj. śląskiego? Do tego trzeba zdolnych polityków. A
                        tych
                        >
                        > niestety u nas brakuje. Potrafią ładnie mówić, ale jak na razie niewiele
                        > zdziałali. Poza tym zdaje mi się, że już szansę przegapili - trzeba było bić
                        > się o swoje w momencie tworzenia stref. Teraz jest po ptokach. Może uda się
                        > rozszerzyć strefę bielską, ale to wszystko.
                        >


                        Otóż powiem Ci,że pierwotnie BB miało nie otrzymać przywilejów strefy, ale nasi
                        politycy bardzo się postarali....co zaskutkowało wydzieleniem dla BB terenów
                        KSSE oraz powstaniu BIT. Zakłady w bielskiej KSSE zatrudniają łącznie ok 3000
                        ludzi, czyli nie az tak mało. W BIT na razie powstają zakłady pracy...
                        A strefę można dalej rozszerzać, gdyby tylko politycy z Żywca, BB, i Cieszyna
                        trzymali się razem...

                        Ale bardziej niż lobby polityczne wolałbym sprawnie funkcjonujący i tani
                        transport między tymi miastami, kolejkę regionalną, razem przygotowywane
                        wnioski o fundusze strukturalne oraz razem sprządzane plany zagospodarowania
                        przestrzennego...Jeśli będzie dobra infrastruktura i transport to przepływ
                        między tymi miastami będzie spory, i de facto BB-Cieszyn-Żywiec, Czechowice i
                        Kęty będą funkcjonowały jako jedno miasto. Budowa ekspresowek dobrze rokuje na
                        przyszłość....aż oko cieszy kiedy przechadzając się po Skrzycznem widze jak
                        teren między BB i Żywcem się zabudowywuje:)
                        • alex.stela Re: dokładnie 15.12.05, 11:51
                          Przepływ będzie spory, a nawet już jest spory. Natomiast nie jest to
                          wystarczające, aby wszystko funkcjonowało jako jedno miasto. To po prostu tylko
                          ułatwia przepływ między miastami.

                          Co do kolejki - najpierw PKP musiałaby chcieć oddać swoją infrastrukturę, wtedy
                          możnaby o tym pogadać. Ale PKP chyba woli nadal się zadłużać...

                          Co do planów zagospodarowania przestrzennego - ustala się je na poziomie gminy,
                          więc jakiekolwiek porozumienie powiatów raczej w grę nie wchodzi. Byłby to
                          doprawdy precedens, gdyby nagle kilkadziesiąt gmin chciało się ze sobą dogadać.
                          No i oczywiście byłoby to z góry skazane na niepowodzenie.

                          Nie przesadzałbym też z tym "funkcjonowaniem jako jedno miasto". Nawet budowa
                          najlepszych dróg nie spowoduje, że odległość między Cieszynem a Żywcem
                          zmniejszy się z 50 do 7 kilometrów... ;-) Odległości są znaczne patrząc z
                          perspektywy kresów opisywanego przez Ciebie terenu. Wiem, że z B-B wszędzie
                          jest mniej więcej tak samo daleko, ale z Cieszyna bliżej jest do Ostrawy niż
                          Bielska :-)
Pełna wersja