Dziecko na święta

IP: 81.219.116.* 21.12.05, 07:23
Trzeba sobie powiedziec wprost, że ten artykuł jest próbą storpedowania
akcji "Dzieci jak prezenty" prowadzonej w naszym regionie od wielu przez
Panią Beatę Tomanek z Radia Katowice. Zresztą odnosze wrażenie, że media są
niechętne jakiejkolwiek inicjatywie mającej na celu znalezienie rodziny
dzieciom z domów dziecka. Gazeta Wybiórcza w tym artykule nie napisała, że o
przekazaniu dziecka na święta decydują dyrektorzy domów dziecka, to oni
dzieki takim akcjom maja szansę dla swoich dzieci znaleźć rodziny
zaprzyjaźnione. Podczas corocznych audycji radiowych na antenie Radia
Katowice słuchacze są informowani o tym, że tu nie chodzi o jednorazowe
wzięcie do domu dziecka, tylko o zaprzyjaźnienie się z dzieckiem i stworzenie
dla niego rodziny zaprzyjaźnionej z perspektywą utworzenia w przyszłości np
rodziny adopcyjnej lub zastępczej. Na stwierdzeniu "Mieliśmy takie przypadki"
nie można zniechęcać ludzi do tego, że właśnie w okresie świąt mogą rozpocząć
starania o utworzenie rodziny zaprzyjaźnionej. Pewnie, że zdarzą sie
niewłaściwi ludzie, ale nie wolno zapominać o ludziach którzy z dobrego serca
chcą pomóc tym osamotnionym dzieciom. Trzeba pamiętać, że przez czternaście
lat akcji "Dzieci jak prezenty" wiele dzieci znalazło nowe rodziny, ale
niestety pani redaktor z Gazety Wybiórczej o tym nie juz nie napisała. Taki
artykuł to istna manipulacja, bo z powodzeniem możnaby znaleźć autorytety,
doktorów, psychologów i dyrektorów domów dziecka, którzy by się ciepło i z
poparciem odnieśli do takich akcji. Myślę,że nie wolno manipulować ludźmi bo
jest wiele dzieci, które potrzebują rodziny od zaraz. Nikt nie mówi o tym,
żeby wziąć dziecko i oddać, niekiedy zamiast wzięcia dziecka do domu jest
konieczność spotkania się z nim w Świeta w domu dziecka, ale to spotkanie
może dać nadzieję na trwałą przyjaźń nowej rodziny zaprzyjaźnionej !!!
    • Gość: aolsza Re: Dziecko na święta IP: 81.219.116.* 21.12.05, 10:05
      "Dzieci jak prezenty"

      Każde z nich może dostać "prezent", którym jest przyjaźń. Przyjaźń jest jednym
      z najpiękniejszych zdarzeń w życiu każdego i najsilniejszym z uczuć,
      najbardziej trwałym. Z dziećmi z Domów Dziecka można się zaprzyjaźnić nieza-
      leżnie od ich sytuacji prawnej i wieku. Wiele siedmiolatków, ośmiolatków, dzie-
      sięciolatków czy starszych dzieci pozbawionych jest szansy na adopcję, bo są
      już zbyt dorosłe. Dla nich przyjaźń może być ocaleniem. Przyjaźń może okazać
      się też silnym fundamentem przyszłego rodzicielstwa zastępczego, czy właśnie
      adopcji. Trudno mówić o pomyłkach, kiedy przyjaźń połączyła już dzieci i do-
      rosłych.

      Bardzo często też dzieci okazują się "prezentem" dla ludzi, którzy postanowili
      otworzyć swój dom dla maluchów opuszczonych przez własnych rodziców. Dzieci
      mogą odmienić, wzbogacić i upiększyć życie dorosłych. Przekonali się o tym ci,
      którzy wzięli już udział w takiej świątecznej akcji, bo Święta Bożego
      Narodzenia są dobrym początkiem dla szlachetnych wyzwań.

      www.radio.katowice.pl/?id=1776
    • Gość: andre9999 Re: Dziecko na święta IP: *.adsl.inetia.pl 21.12.05, 13:59
      "dzieci jak prezenty" - ta nazwa jest chora, nie można traktować dzieci
      instrumentalnie, aczkolwiek zaoferowanie dziecku stałej przyjaźni, ciepła, jest
      celem godnym uznania.
    • Gość: wee Re: Dziecko na święta IP: *.piast.ds.polsl.gliwice.pl 22.12.05, 20:39
      bzdura!!
Pełna wersja