Jak pić i prowadzić - instrukcja

23.02.06, 09:51
Co robi cwany pirat drogowy, który na bani spowodował wypadek? Znika - choćby
na krótki czas. Albo wręcz wpada do najbliższego baru i na oczach świadków
wychyla setkę. I już może śmiać się w nos policjantowi z alkomatem. W sądzie
zezna, że wypił po wypadku "dla ukojenia nerwów". Sąd często udaje, że wierzy
i umarza sprawę. Wszelkie wątpliwości należy przecież tłumaczyć na korzyść
podejrzanego.
Czas położyć kres tej skandalicznej dziurze w prawie. Wpiszmy do kodeksu
drogowego prostą zasadę: po wypadku nie wolno pić alkoholu aż do przyjazdu
policji i badania alkomatem czy ewentualnie badania krwi. Jeżeli ktoś "ukoił
nerwy" w międzyczasie - jego czy jej wola! Będzie odpowiadać za jazdę pod
wpływem alkoholu. Oraz zacieranie śladów przestępstwa!
Ta luka funkcjonuje od dziesiątków lat. Może dlatego, że jest wygodna dla
wszystkich zainteresowanych: kierowców i gliniarzy. Oraz sędziów. Kiedy im
pasuje, mogą "tłumaczyć wątpliwości" na korzyść pijanych sprawców. Ostatnio
znów pojawiają się takie zadziwiające wyroki. Ministrze Ziobro, może już czas
na małą inicjatywę legislacyjną?


www.se.com.pl

Chory kraj...
    • tubylec.cieszyn Przykład 23.02.06, 09:59
      Policjanci już trzy razy zabierali mu prawo jazdy za pijaństwo. Nawet gdy
      doprowadził do tragedii, nie trafił za kratki. Adam Gawlik (41 l.), kierowca,
      który przejechał dziesięcioletnią dziewczynkę, był wcześniej karany za jazdę po
      pijanemu - dowiedział się "Super Express".
      Mimo to, jak już pisaliśmy, prokurator uwierzył mu, że w chwili wypadku był
      trzeźwy i puścił go na wolność. Tymczasem 2 godziny od tragedii Gawlik miał we
      krwi ponad 3,5 promila!
      Sobotnie popołudnie. Przedmieścia Mikołowa koło Katowic. 10-letnia Karolina
      Aftyka wysiada z tatą z autobusu. Dziewczynka powoli wchodzi na jezdnię.
      - I wtedy zobaczyłem, jak moje dziecko frunie w powietrzu - wspomina tata
      Klaudii, Dariusz Aftyka (36 l.). - Kierowca golfa, który w nią uderzył, dodał
      gazu i uciekł.
      Gawlik zgubił tablicę rejestracyjną na miejscu wypadku. W dwie godziny potem
      policjanci znaleźli go w knajpie. Był pijany w sztok.
      - Poszedł pić, żeby potem udowodnić, że w chwili wypadku był trzeźwy - mówi
      jeden z policjantów. - Poszliśmy z nim do prokuratury z wnioskiem o areszt. Ale
      pan prokurator okazał się łatwowierny. Puścił go za 1000 złotych kaucji.
      Z uzyskanych przez nas informacji wynika, że już wcześnie policjanci łapali
      Gawlika za kierownicą po pijanemu. I to trzy razy! Nigdy jednak nie trafił za
      kratki.
      - Ciekawe, co powie pan prokurator, jeśli ten facet znowu kogoś przejedzie.
      Jego trzeba zamknąć - mówi jeden z nich.
      Kiedy Gawlik cieszył się z odzyskanej wolności, rodzice Klaudii siedzieli przy
      jej szpitalnym łóżku. Dziewczynka ma poważne obrażenia mózgu.
      - Lekarze twierdzą, że obrzęk mózgu musi spowodować nieodwracalne zmiany, ale
      są i tacy, którzy dają jej szansę na powrót do zdrowia - mówi ojciec Klaudii. -
      Może będzie dobrze.
      Rodzice dziewczynki nie mogą zrozumieć, dlaczego człowiek, który ją przejechał,
      jest na wolności.
      - Tracimy wiarę w sprawiedliwość - mówi przez łzy Joanna Aftyka.
      Bogusław Rolka, szef mikołowskiej prokuratury, tłumaczy, że ma zbyt słabe
      dowody, by zamknąć Gawlika.
      - Nie mamy pewności, że to on ponosi winę za wypadek. Musimy też dowieść, że w
      chwili zdarzenia był pod wpływem alkoholu - wyjaśnia Rolka.


      www.se.com.pl
      • fk5 Re: Przykład 23.02.06, 12:00
        No, tylko popatrzcie co to sie juz pod rzadami tych pisowców wyprawia?!A
        slyszeliscie? Ponoc tegoroczna dluga, sniezna i mrozna zima to tez sprawka
        Kaczorow? Chcieli uniemozliwic organizowanie kolejnych parad rownosci, chytrusy
        jedne. I faszysci! Ech kiedyz w koncu zaczniemy zyc w normalnym panstwie?!
        • tubylec.cieszyn Re: Przykład 23.02.06, 12:15
          fk5 napisał:

          > I faszysci!


          Pierwszy i ostatni raz odpowiadam na post trolla:

          Idź do psychiatry albo załóż sobie forum "Nienawiść".
          Może Ci ulży.
          • fk5 Re: Przykład 23.02.06, 12:23
            Takie niesmiale pytanie ma: czy nazywanie kogos trollem i wysylanie go do
            psychiatry nie jest aby przypadkiem demonstracja ...brrrr.. nienawisci? Pewnie
            nie..., ale wole sie upewnic.
            • fk5 Re: Przykład 23.02.06, 12:30
              To przeciez niemozliwe, ze my, przeciwnicy "pisuarow", mielibysmy ulegac tak
              niskim emocjom! Brrrrrr... To przeciez oni sa chorzy z nienawisci. Jak to
              pisala asza ulubiona poetka? "...maszeruje nienawisc! Nienawisc! Nienawisc!".
            • czesiohill Re: Przykład 23.02.06, 12:52
              GUS podał dane o bezrobociu 10:15 23.02.2006
              czwartek

              Stopa bezrobocia w styczniu br. wyniosła 18,0 proc. wobec 17,6 proc. w grudniu
              ub.r. Oznacza to, iż bezrobocie wzrosło o 0,4 pkt. proc. - poinformował Główny
              Urząd Statystyczny (GUS).

              Liczba bezrobotnych zarejestrowanych w urzędach pracy w końcu stycznia tego
              roku wyniosła 2 mln 866,7 tys. osób i była wyższa niż przed miesiącem o 93,7
              tys. osób, czyli o 3,4 proc.




              REKLAMA Czytaj dalej





              W styczniu br., w stosunku do grudnia ub.r., wzrost liczby bezrobotnych
              odnotowano we wszystkich województwach - największy w woj. lubuskim i opolskim
              (po 4,9 proc.), lubelskim (o 4,4 proc.), podlaskim (4,2 proc.) oraz
              wielkopolskim (3,8 proc.).

              Największa stopa bezrobocia w styczniu była w woj. warmińsko- mazurskim (28
              proc.), zachodniopomorskim (26,1 proc.) oraz lubuskim (24,1 proc.). Najmniejsze
              bezrobocie odnotowano w woj. małopolskim i mazowieckim (po 14,1 proc.),
              wielkopolskim (15 proc.) i śląskim (15,7 proc.).

              Do urzędów pracy zgłosiło się w styczniu 2006 r. 286,9 tys. osób, czyli o 32,9
              tys. więcej niż w grudniu ub.r. Bez prawa do zasiłku pozostawało 2 mln 467,4
              tys. osób, czyli 86,1 proc. ogółu zarejestrowanych, wobec 2 mln 398,7 tys.
              (86,5 proc.) w grudniu 2005 roku.

              W styczniu 89 zakładów pracy zadeklarowało zwolnienie w najbliższym czasie 6,9
              tys. pracowników, z czego w sektorze publicznym 0,8 tys. Przed rokiem było to
              odpowiednio - 142 zakłady, 7 tys. pracowników, w tym 2,2 tys. z sektora
              publicznego.

              Przeciętne zatrudnienie w sektorze przedsiębiorstw w styczniu wyniosło 4 mln
              861,5 tys. osób i było o 2,6 proc. większe niż przed rokiem. (eg)
              • fk5 Kolejny przyklad 23.02.06, 12:59
                Tajemnica "Białego misia"

                PAP 03:15


                Wśród największych hitów "chodnikowych": "Mydełko Fa", "Majteczki w
                kropeczki", "Polskie dziewczyny", które zdominowały polskie dyskoteki w latach
                90., prym wiódł rzewny "Biały miś" o chłopcu porzuconym przez dziewczynę.
                Śpiewali go wszyscy, w przekonaniu że to jedna z piosenek ludowych, bez autora -
                pisze "Metro".

                "Biały miś był dla mnie" - wyznała na stronach regionalnego portalu Piszanin.pl
                Maria Górska. Opisała historię miłosnej piosenki skomponowanej przez jej męża
                Mirosława, skradzionej potem przez innych muzyków i włączonej do repertuaru
                kiczowatych zespołów.




                REKLAMA Czytaj dalej





                Na początku lat 70. młode małżeństwo Górskich przeżywało trudne chwile rozłąki,
                kiedy Mirosław musiał pójść na dziesięć miesięcy do wojska, a Maria została w
                domu z dwuletnim synkiem. - Dostałam zaproszenie do jednostki. Tam w świetlicy
                mąż zaśpiewał mi tę smutną piosenkę. Popłakałam się - przypomina sobie.
                Tytułowym misiem był syn Górskich, który miał wtedy wyjątkowo jasne blond
                włosy.

                Pan Mirosław w młodości grał w miejscowej bigbitowej grupie Dowcipnisie
                (później Dobosze), która włączyła szlagier do repertuaru. Na jednym z
                występów "Białym misiem" bardzo zainteresował się profesjonalny zespół z
                Łodzi. - Byłam zdumiona, kiedy rok później na dancingu w Łowiczu usłyszałam
                moją piosenkę - mówi pani Maria.

                Później "Miś" zdobył sławę. Gdy pojawił się na antenie "Lata z radiem",
                bezpański utwór zaczęli wykonywać wszyscy. Pewnego razu cioteczny brat pana
                Mirosława przywiózł mu z USA kasetę z jego własną kompozycją. - Nie
                przyznawałem się publicznie, że to ja jestem autorem. To nasz prywatny utwór,
                nie chciałem, by ktoś szydził z naszych uczuć - tłumaczy milczenie Mirosław
                Górski.

                Pan Mirosław ma dowody, że "Miś" jest jego, są świadkowie, oryginalne nagrania
                Dowcipnisiów i Doboszów. Rejestrując szlagier, państwo Górscy mogliby zarobić
                krocie. Jednak na razie Górski nie jest pewny, czy chce zarejestrować "Misia". -
                Uczucia nie są na sprzedaż - mówi.

                - Gdyby ktoś chciał nagrać "Białego misia" jeszcze raz, to prosiłabym, żeby
                zaznaczył, kto jest autorem, a pieniądze oddalibyśmy na cele charytatywne -
                zapewnia pani Maria. I dodaje: - Za każdym razem, gdy słucham tej piosenki,
                czuję, jakby mąż wkładał mi na szyję najwspanialszy szmaragdowy naszyjnik.
                (PAP)
                • czesiohill Re: Kolejny przyklad 24.02.06, 07:37
                  Sytuacja materialna Polaków pogorszyła się 16:41 23.02.2006
                  czwartek

                  Indeks Konsumencki Forbesa obniżył się w grudniu do 89,8 proc. z 91,2 pkt
                  miesiąc wcześniej - podała badająca koniunkturę IQS and Quant Group.

                  "Wartość indeksu spadła w większości grup demograficznych, a największe spadki
                  zanotowano wśród osób w wieku 15-29 lat (o 4,8 pkt), kobiet (o 3,9 pkt), osób z
                  niskimi dochodami (o 3,4 pkt) oraz mieszkańców małych i średnich miast (-2,7)" -
                  napisano w komentarzu do wyników badania.

                  "Natomiast największymi wzrostami optymizmu pochwalić się natomiast mogą osoby
                  w wieku 30-45 lat (wzrost o 2,5 pkt), mieszkańcy dużych miast (2,4 pkt) oraz
                  osoby z wysokimi dochodami i mężczyźni (wzrost po 1,2 pkt)" - dodano.

                  Według IQS, 22 proc. badanych, czyli o 4 pkt mniej niż przed miesiącem zgodziło
                  się ze stwierdzeniem, że sytuacja ekonomiczna kraju pogorszyła się w ciągu
                  ostatnich 12 miesięcy, 9 proc. zauważyło poprawę (spadek o 1 pkt procentowy).

                  W naprawę stanu polskiej gospodarki w ciągu najbliższego roku wierzy 18 proc.
                  Polaków (spadek o 1 pkt), pogorszenia obawia się 22 proc. Polaków (bez zmian).

                  18 proc. badanych stwierdziło, że sytuacja ich gospodarstwa domowego uległa w
                  ostatnim roku pogorszeniu (spadek o 2 pkt), dla 75 proc. sytuacja jest taka
                  sama, a 8 proc. zauważyło poprawę (miesiąc wcześniej odpowiednio 71 proc. i 9
                  proc.).

                  Natomiast 14 proc. pytanych (o 2 pkt mniej niż przed miesiącem) jest
                  przekonanych, że ich sytuacja materialna poprawi się w ciągu najbliższych 12
                  miesięcy, a 12 proc - że się pogorszy (spadek o 1 punkt procentowy).

                  IQS napisał, że na pytanie, czy obecnie jest dobry czas na kupowanie dóbr
                  trwałego użytku twierdząco odpowiedziało 21 proc. badanych (spadek o 1 pkt).
                  Przeciwne zdanie wyraziło 16 proc. Polaków (bez zmian).

                  Według badania, 24 proc. badanych ocenia sytuację materialną swojego
                  gospodarstwa domowego jako dobrą, a 21 proc. jako złą (miesiąc wcześniej w obu
                  przypadkach 25 proc.). 13 proc. Polaków wierzy, że w ciągu najbliższego roku
                  uda im się odłożyć jakieś pieniądze (wzrost o 1 punkt procentowy).

                  Indeks Konsumencki Forbesa jest konstruowany na podstawie siedmiu pytań
                  zadawanych w ogólnopolskim badaniu typu Omnibus, przeprowadzanym przez IQS and
                  QUANT Group na 1000-osobowej reprezentatywnej próbie Polaków w wieku 15-70 lat.

                  Indeks może przyjmować wartości od 0 do 200, gdzie 0 oznacza skrajny pesymizm,
                  a 200 - pełne zadowolenie badanych. Wskaźnik o wartości 100 to równowaga ocen
                  pozytywnych i negatywnych.

                  Indeks jest tworzony od sierpnia 1999 roku. (it)
          • stoik1 aha 23.02.06, 12:29
            jakieś podziemie tu kwitnie ; )
            • czesiohill Re: aha 23.02.06, 12:45
              No, śliny ma za dużo, więc znalazł sobie nowe forum.
          • tomek9991 Hmmm 23.02.06, 13:34
            Kserkses tego nie radziłeś.
            Brao hipkryzja.
    • kserkses1 a propops chorego kraju: 23.02.06, 09:59
      Zoll: Trzeba będzie posprzątać po IV RP
      "Rzeczpospolita" publikuje wywiad z prof. Andrzejem Zollem, który wypowiada się
      o polityce i zadaniach Rzecznika Praw Obywatelskich.
      Rz": Jak podoba się panu rzeczywistość na progu IV Rzeczypospolitej?

      - Myślę już o tym, co trzeba będzie zrobić, by posprzątać po czwartej
      Rzeczypospolitej i szybko zbudować piątą. Już po trzech miesiącach widać, że
      jest źle. Miało być naprawione państwo, legislacja, sądownictwo, administracja.
      Tymczasem wszędzie widzę psucie. Cały czas mamy do czynienia z politycznym
      szantażem. Prezydent Lech Kaczyński zastanawia się, czy skrócić kadencję
      parlamentu, a w swoim orędziu nie mówi praktycznie nic o budżecie, choć to miał
      być ewentualny powód jej skrócenia. Mówi za to o tym, czy będzie stabilny rząd
      czy nie, a przecież do skrócenia kadencji z tego powodu mamy zupełnie inną
      procedurę. W Sejmie, używając szantażu, uchwala się ustawę medialną, a skład
      Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji przejmuje układ polityczny. Minister
      Ziobro wysuwa projekty o 24-godzinnych sądach. To powrót do PRL. Projekt
      dyscyplinowania adwokatów, świadków i biegłych przypomina mi ustawę o
      socjalistycznej dyscyplinie pracy. Jeśli taka ma być IV Rzeczpospolita, to
      przepraszam. Mam nadzieję, że burzenie państwa prawnego, które teraz ma
      miejsce, to epizod.

      "Rz": Gdzie te zagrożenia dla państwa prawa są największe?

      - Podstawową wartością państwa prawnego jest podział władzy. Tego nie wolno
      zmieniać, władza ma się wzajemnie kontrolować. A co dziś widzę? Budowę
      politycznego centrum, które ma być w jednych rękach. To mi naprawdę przypomina
      biuro polityczne z pierwszym sekretarzem. W ciągu kilku pierwszych miesięcy
      sprawowania władzy przez PiS mamy sygnały zamachu na trójpodział władzy. Na
      niezależne sądy, Trybunał Konstytucyjny. Jarosław Kaczyński mówi otwarcie, że
      jesienią ma zamiar powołać do TK swoich sędziów. Tymczasem w państwie prawnym
      władza nie może sobie powiedzieć: ja będę poza kontrolą.

      Nie do przyjęcia jest, aby minister sprawiedliwości groził sędziom
      odpowiedzialnością karną za wydawane wyroki. Zauważyła to prasa na Zachodzie i
      wrażenie było fatalne. Środowisko sędziowskie nie jest bez grzechu, ale
      porządek w sądownictwie powinna zrobić Krajowa Rada Sądownictwa, a minister
      jest jednym z jej członków.

      Widzę tendencję do zastępowania kontroli obywatelskiej - państwową. A to nic
      innego, jak osłabianie społeczeństwa obywatelskiego na rzecz wzmacniania władzy
      państwowej. Takie działanie jest niezgodne z moim rozumieniem demokratycznego
      państwa. I chyba dlatego właśnie obecna władza uznaje mnie za antypaństwowca -
      mówi prof. Andrzej Zoll.
      • tubylec.cieszyn Kserkses... 23.02.06, 10:27
        Ty wichrzycielu nowego ładu społecznego :-)

        Zero zrozumienia dla słusznych działań ministra sprawiedliwości z Twej strony
        widzę ;-)

        Minister wie, że jego wizja jest jedynie słuszna. A jak sędziowie będą nadal
        podskakiwać to sięgnie do sprawdzonych wzorców i zastąpi ich absolwentami szkół
        zawodowych po dwumiesięcznych kursach sędziowskich...
        • albrecht1 Re: Kserkses... 23.02.06, 11:23
          W mysl zasady: mierni, ale wierni. Takich dzi potrzeba.
        • tomek9991 Ziobro się czepia biednego sędziego 23.02.06, 13:30
          Biedny sędzia zwolnił niezgodnie z prawem szefów MTK w Katowicach z obowiązku
          sprzątania sniegu z dachu.
          Zgineło 65 ludzi. Jak ta świnia Ziobro ma czelnosć czepiac się tego sędziego ?
          • tomek9991 Zoll w kodeksie karnym obniżył kary dla gangsterów 23.02.06, 13:32
            Cały Pruszkow i Wołomin mu dziękował. Teraz Ziobro się czepai Zolla.
            A Zoll tylko chciał pomóc mieszkańcóm Pruszkwa i Wołomina.
            • albrecht1 Re: Zoll w kodeksie karnym obniżył kary dla gangs 23.02.06, 21:44
              Wiesz, Ty naprawdę uragasz nawet przecietnym wymogom normalnego myslenia.
              Najpierw kwestionujesz wartość wydawnictw PWN, a teraz jak ta mucha, masz swoje
              5 minut na bzyczenie kolejnych bzdur.
              Moze zacznijmy od tego, że nie prof. Zoll, a parlament, wybrańcy narodu i
              obywateli tworzą prawo poprzez ustawy. W tym również kodeks karny i kodeks karny
              wykonawczy. I jeśli już masz pretensje o zbyt niskie dolne zagrożenie karą, to
              rozliczaj tych, którzy to prawo ustanowili. Na pewno nie uczunił tego jeden,
              zreszta wybitny, profesor.
              • tomek9991 Re: Zoll w kodeksie karnym obniżył kary dla gangs 24.02.06, 10:32
                Zoll napisał KK, posłowie przegłosowali, bo była dyscyplina partyjna.
          • albrecht1 Re: Ziobro się czepia biednego sędziego 23.02.06, 21:46
            tomek9991 napisał:

            > Biedny sędzia zwolnił niezgodnie z prawem szefów MTK w Katowicach z obowiązku
            > sprzątania sniegu z dachu.
            > Zgineło 65 ludzi. Jak ta świnia Ziobro ma czelnosć czepiac się tego sędziego ?

            Ano właśnie. Pańtwo i jego system, to nie jest folwark jednej osoby. Żaden,
            nawet minister, nie może pomijać obowiązujących zasad i prawa.
            W końcu w nazwie swojej partii ma wpisane "prawo", chyba że odczytuje go jako
            prawie bezprawie.
            • tomek9991 Re: Ziobro się czepia biednego sędziego 24.02.06, 10:33
              Czyli minister nie ma prawa krytykowac decyzji sędziego, choćby najgłupszej,
              święte krowy w togach.
        • kserkses1 Re: Kserkses... 24.02.06, 09:15
          i nie zobaczysz :)
    • stoik1 ciężka sprawa 23.02.06, 11:46
      można się oblać
    • wislok1 Czepianie się 23.02.06, 15:40
      Brukowiec SE proponuje bzdurę, jeśli doszło do wypadku, to jego uczestnik ma
      obowiązek poczekać na policję, a nie iść na piwo
      • tubylec.cieszyn Kojenie nerwów... 23.02.06, 15:43
        nie jest zakazane.
        A jeśli nawet to "byłem w takim szoku Wysoki Sądzie, że musiałem się napić, aby
        rozładować stres"...
        • wislok1 Re: Kojenie nerwów... 23.02.06, 16:57
          W wypadku biorą udział zwykle więcej niż 2 osoby i sprawca tak łatwo się nie napije
          • albrecht1 Re: Kojenie nerwów... 23.02.06, 21:38
            Tak sądzisz? Pewnie niegdy nie byłeś w takiej sytuacji. Kupa gapiów, biernych
            widzów, którzy jednak nie będą zeznawać. Co najwyżej, skomentują całe wydarzenie
            przy piwku z kolegami, ale żeby od razu do sądu, na policje składać zeznania?
            Nie ma głupich.
            • wislok1 Taaaa 24.02.06, 12:32
              Jasne, a sprawca wypadku jak nigdy nic siedzi sobie i pije piwko
              dla zatarcia śladów.
              Nie ma jak bujna wyobraźnia
              • wislok1 Jest taki paragraf: ucieczka z miejsca wypadku 24.02.06, 12:34
                Nawet jeśli sprawca ucieknie i się napije dla zatarcia śladów,
                odpowiada za ucieczkę, co na jedno wychodzi.

                Ale dziennikarz SE o tym nie słyszeli
                • kserkses1 na brak wyobraźni - historyjka prawdziwa: 24.02.06, 13:19
                  Kraków. Slisko jak cholera...
                  Koleżanka jadąc do mnie obłupiła komuś autko zaparkowane przy ul. Starowiślnej
                  (ciasno jak fiks) bo robiła miejsce tramwajowi...
                  Włączył się alarm - wyszedł właściciel, który okazał się byc przemiłym
                  małżeństwem, które przyznało, że zaparkowali troche za szeroko - wezwano
                  policję by spisać protokół - czekali 5 godzin - bo było ślisko i chętnych do
                  zaprotokołowania przybywało...
                  W tym czasie - pięc bitych godzin - koleżanka była goszczona przez właścicieli -
                  także koniaczkiem dla rozgrzewki... Gdyby jechała narąbana to by zdążyła
                  wytrzeźwieć przez te pięc godzin i narąbać się powtórnie...
                  To nie jest wyobraźnia, Wiśloku tylko realia w RP.
                  • wislok1 Ładna bajeczka 24.02.06, 13:58
                    Pomijając jej naiwność, to
                    wypadek a kolizja to dwie różne rzeczy
                    • kserkses1 Re: Ładna bajeczka 24.02.06, 14:07
                      ...pomijając Twoją upartą głupotę (która każe Ci pisać,że białe jest czarne,
                      jeśli tylko ja napisałam, że jest odwrotnie) - czyżbyś uważał, że kolizję można
                      powodować po pijaku? Powodzenia.
                      • wislok1 Proszę nie obrażać 24.02.06, 14:22
                        Sorry, lecz opowieść o tym, że koleżanka spowodowała kolizję i czekała 5 godzin
                        na policję (!!!) racząc się koniakiem
                        jest nieco naiwna
                        • kserkses1 śmieszne.... 24.02.06, 14:58
                          tak się składa, że to moja dobra koleżanka a nie otaczam się kłamcami...
                          Ale - wierz sobie w co chcesz.
                          • wislok1 Tu się zgodzę 24.02.06, 20:44
                            No, ja tam nie wiem, kto fantazjuje,
                            w każdym razie ładna bajka
                • albrecht1 Re: Jest taki paragraf: ucieczka z miejsca wypadk 24.02.06, 15:00
                  wislok1 napisał:

                  > Nawet jeśli sprawca ucieknie i się napije dla zatarcia śladów,
                  > odpowiada za ucieczkę, co na jedno wychodzi.

                  Tylko, że to trzeba udowodnić. A sprawca może tłumaczyć się całkiem skutecznie,
                  że był w szoku, że nie zauważył, albo że to przejechany pieszy był sprawcą
                  całego zajścia, co tez się zdarza.
                  A niestety postawa społeczna jest taka o jakiej pisałem. Sam czekałem 4 godziny
                  na Policję, kiedy w wyniku stłuczki sprawca nie chciał zgodzić się spisanie
                  oświadczenia o spowodowaniu kolizji, a świadków było brak, mimo godzin szczytu
                  całkiem pokaźnego korka z tej okazji. Nikt, słownie nikt z kierowców czy
                  przechodniów nie miał najmniejszego zamiaru być świadkiem. W tejsytuacji
                  pozostawało jedynie wzywać Policję, która takie zgłoszenia traktuje jak zło
                  konieczne, albo upierdliwośc kierowców.
                  • wislok1 Re: Jest taki paragraf: ucieczka z miejsca wypadk 24.02.06, 20:47
                    Jak sprawca ucieknie i mu nie udowodnią, że to jego wina, to trudno.
                    Tak jest na całym świecie
    • kserkses1 "Jak pić i prowadzić" - instrukcja :) 24.02.06, 15:40
      Jarosław K. szef PiS świadkiem w aferze FOZZ
      Jarosław K., zeznający w piątek jako świadek w procesie Janusza P. i Jerzego
      K., zaprzeczył słowom P. jakoby Porozumienie Centrum było finansowane z
      pieniędzy Funduszu Obsługi Zadłużenia Zagranicznego.
      Jarosław K. zeznawał w piątek jako świadek w procesie Janusza P. i Jerzego K.,
      oskarżonych o kradzież i oszustwo w latach 1991-1992.

      Na wniosek Jarosława K. sąd zakazał dziennikarzom publikacji jego danych i
      wizerunku. Świadek zeznał, że Janusza P. spotkał "w sytuacji pozaprocesowej"
      tylko raz, na początku lat 90. "Nie wiązała mnie z nim żadna relacja.
      Przedstawiono mi go jako młodego, bardzo zamożnego biznesmena zainteresowanego
      bliższymi kontaktami z nami, grupą polityków z kancelarii prezydenta lub
      Porozumienia Centrum" - powiedział.

      Informacje przekazywane mediom przez Janusza P. jakoby PC otrzymało za jego
      pośrednictwem pieniądze na kampanię wyborczą i organizację kongresu partii
      prezes PiS nazwał "oczywistą nieprawdą". Wyjaśnił, że Porozumienie Centrum
      pożyczyło na swoją działalność 8 mld starych zł od Fundacji Prasowej
      Solidarności.

      Na pytanie sądu, czemu uznał, że Janusz P. "nie jest atrakcyjnym partnerem dla
      PC" odpowiedział, że w tamtym czasie było "sporo różnych osób o lepiej
      udokumentowanych majątkach", które zgłaszały się do niego. Dodał, że spotkanie
      z P. nie miało dla niego znaczenia, było incydentalne.

      Jarosław K. zeznał też, że obecnie o Januszu P. "wie więcej, ale jest to objęte
      tajemnicą państwową". Dodał, że chodzi o informacje z akt dotyczących
      inwigilacji prawicy. "Jest tam jeden, ale bardzo istotny fakt dotyczący pana
      P." - powiedział.

      Po rozprawie powiedział dziennikarzom, że P. działał w ramach układu, który
      miał zdyskredytować jego i jego brata. Miało to osłonić "cały wielki system
      nadużyć w Polsce".

      "To było tak, że złodzieje próbowali zniszczyć uczciwych ludzi, którzy mieli
      odwagę z nimi zadrzeć" - zaznaczył.

      Pytany przez jednego z reporterów, czy można opublikować jego nazwisko, nie
      udzielił odpowiedzi.

      Janusz P. i Jerzy K. zostali oskarżeni o kradzież i oszustwo. W 2004 roku
      prokuratura zarzuciła im zagarnięcie w sumie ok. 2 mln złotych ze spółki
      Impexmetal i z Banku Depozytowo-Kredytowego w Lublinie.

      O P. i K. stało się głośno, gdy w czerwcu 2001 roku publiczna telewizja
      wyemitowała film "Dramat w trzech aktach". Obaj utrzymywali w nim, że pieniądze
      z FOZZ przekazywali działaczom Porozumienia Centrum.

      Po emisji prezes PiS i jego brat pozwali TVP do sądu. Sprawa zakończyła się
      ugodą w kwietniu 2004 roku i przeproszeniem ich obu na antenie.

      wiadomosci.onet.pl/1267411,11,item.html
      • wislok1 Ścisły związek z wątkiem, hehehe 24.02.06, 20:49
        To już fobia antykaczorowa
      • albrecht1 Re: "Jak pić i prowadzić" - instrukcja :) 25.02.06, 07:46
        Zaskakujące były formułowane komunikaty z tego przesłuchania. W "zetce" brzmiało
        to mniej wiecej tak:" Dzis w sądzie rejonowym w W-wie brat prezydenta
        Rzeczpospolitej Lecha Kaczyńskiego, Jarosław K. itd...."
    • wislok1 Więzienie dla polityka PO 25.02.06, 12:11
      Pod koniec marca ubiegłego roku opel prowadzony przez Zbigniewa P. wjechał w tył
      seata, który stał na skrzyżowaniu. Samochód polityka wypchnął seata wprost pod
      nadjeżdżającego busa. Ranne zostały dwie osoby, a badanie policyjnym alkomatem
      wykazało, że P. miał we krwi blisko półtora promila alkoholu!

      Polityk przekonywał, że w chwili wypadku był trzeźwy. - Już po zdarzeniu, a
      jeszcze przed przyjazdem policji wypiłem leczniczy nektar na bazie alkoholu. Mam
      chory żołądek - utrzymywał. Prokurator nie dał wiary jego wyjaśnieniom.
      Ostatecznie zarzucił mu jazdę pod wpływem alkoholu i zażądał roku więzienia w
      zawieszeniu.

      Leszczyński Sąd Grodzki okazał się surowszy od prokuratora. P. został skazany na
      rok bezwzględnego więzienia i pięcioletni zakaz prowadzenia pojazdów
      mechanicznych. Ma także wpłacić dwa tysiące złotych na rzecz Centrum Zdrowia
      Dziecka. Sędzia brał pod uwagę, że P. kilka lat wcześniej był już karany za
      jazdę pod wpływem alkoholu.

      fakty.interia.pl/news?inf=722037
      • wislok1 I co ? 25.02.06, 12:12
        Cały artykuł rozpoczynąjący wątek jest stekiem bzdur
Pełna wersja