Stosunki śląskocieszyńsko-śląskocieszyński e

14.03.06, 09:51
Tak się ostatnio zastanawiałem, jak też wyglądają kontakty pomiędzy
mieszkańcami polskiej i czeskiej części Śląska Cieszyńskiego.

O ile po polskiej stronie mam znajomych rozrzuconych po różnych wsiach i
miastach regionu, o tyle po czeskiej stronie utrzymuję kontakt z... 2 osobami
(nie liczę wirtualnych).

Jak to wygląda u Was? Macie znajomych, przyjaciół, rodzinę na Zaolziu? Jak te
stosunki się układają? Czy istnieje poczucie regionalnej więzi, czy raczej
dominuje przeświadczenie, że żyjemy w różnych państwach, a więc dalej nam do
siebie niż bliżej?
    • stoik1 ja nie mam żadnych stosunków 14.03.06, 09:59
      • kserkses1 to bardzo niezdrowo... ;) 14.03.06, 10:02

        • albrecht1 Re: to bardzo niezdrowo... ;) 14.03.06, 12:31
          Są jeszcze pastylki i mieszanki ziołowe :)
          • stoik1 ...jest jeszcze piwsko 14.03.06, 13:38
            cytując klasyków
            • alex.stela Re: ...jest jeszcze piwsko 14.03.06, 13:45
              O tak. Ale czy można to stosować zamiennie? A ponadto sam kiedyś pisałeś, że to-
              tamto jest najlepsze na kaca :-)
    • kserkses1 Re: Stosunki śląskocieszyńsko-śląskocieszyński e 14.03.06, 10:05
      A poważnie: zupenie brak - jeszcze na studiach parę osób znałam, bo jeździliśmy
      tym samym pociągiem Wisła - Kraków... Ale teraz nikogo... Rodziny też brak z
      tamtej strony Olzy...
      • alex.stela Re: Stosunki śląskocieszyńsko-śląskocieszyński e 14.03.06, 10:10
        Ja mam jakąś daleką rodzinę. Mój pradziadek mieszkał w Puńcowie, jego brat
        chyba w Dolnym Puńcowie, i jak zrobili granicę, to stali się obywatelami dwóch
        różnych krajów. Potomkowie pradziadka są dziś 100% Polakami, potomkowie jego
        brata 100% Czechami. Kontakty raz na 5 lat :-(

        A na studiach faktycznie było kilku Zaolziaków (a raczej Zaolziaczek) z okolic
        Trzyńca i Jabłonkowa. Ale jakoś zawsze trzymały się razem i trudno było do nich
        dotrzeć.
        • kserkses1 Re: Stosunki śląskocieszyńsko-śląskocieszyński e 14.03.06, 10:22
          podemną w akademiku przez chwilę nawet Halinka Młynkowa pomieszkiwała...
          zresztą z koleżanką, też Zaolziaczką :)
          • jorg_z_bielitz A fe :):):) 14.03.06, 10:57
            kserkses1 napisała:

            > podemną ....

            A fe :):):)
            • albrecht1 Re: A fe :):):) 14.03.06, 12:33
              jorg_z_bielitz napisał:

              > kserkses1 napisała:
              >
              > > podemną ....
              >
              > A fe :):):)
              >


              Widać, nie znasz realiów waletowania w akademiku :))))
              • alex.stela Re: A fe :):):) 14.03.06, 12:38
                Och tak. To piękna sprawa :-)))
              • jorg_z_bielitz Re: A fe :):):) 14.03.06, 13:34
                albrecht1 napisał:

                >
                > Widać, nie znasz realiów waletowania w akademiku :))))


                Zaskoczę Cię, 5 lat praktycznych doswiadczeń :-D
                • alex.stela Re: A fe :):):) 14.03.06, 13:45
                  To musisz mieć chyba złe doświadczenia, skoro "A fe" :-)))
                • kserkses1 Re: A fe :):):) 14.03.06, 14:30
                  może 5 lat to za mało? :)
                  • albrecht1 Re: A fe :):):) 14.03.06, 14:55
                    Człowiek uczy się całe życie :)
                  • jorg_z_bielitz Re: A fe :):):) 14.03.06, 15:24
                    kserkses1 napisała:

                    > może 5 lat to za mało? :)



                    Raczej nie, rzecz w tym, że w tym okresie zamiast robić analizy waletologi
                    stosowanej wolałem zgłebiać zalety akademików koedukacyjnych :):):)
                    • kserkses1 Re: A fe :):):) 14.03.06, 15:30
                      Też można:)
                      A były jakieś nie koedukacyjne? myślałam, że takie rzeczy to już tylko w GB...?
                      /poważnie pytam, bo w K. wszystkie koedukacyjne.../
                      • jorg_z_bielitz Re: A fe :):):) 14.03.06, 15:43
                        kserkses1 napisała:

                        > Też można:)
                        > A były jakieś nie koedukacyjne? myślałam, że takie rzeczy to już tylko w
                        GB...?
                        > /poważnie pytam, bo w K. wszystkie koedukacyjne.../

                        Wtedy ( a było to trooooochę lat temu :)) w Krakowie (jak sie domyślam) było to
                        tak 50/50 %.
                        Na miasteczku studenckim np. Babilon i ten sasiedni 15-sto pietrowiec
                        (zapomniałem nazwy :):):), chyba Olimp?), to były akademiki w 100 % żeńskie.

                        PS. Mieszkałem w Akropolu :):):)
                        • alex.stela Aleście mi, kurde, ZBOCZYLI z tematu 14.03.06, 15:46
                          :-)
                          • jorg_z_bielitz Re: Aleście mi, kurde, ZBOCZYLI z tematu 14.03.06, 15:48
                            alex.stela napisał:

                            > :-)
                            >
                            No fakt, z tematu "Stosunki śląskocieszyńsko-śląskocieszyńskie" zostało już
                            tylko to pierwsze słowo :):):):)
                            • alex.stela Re: Aleście mi, kurde, ZBOCZYLI z tematu 14.03.06, 15:51
                              Następnym razem będę uważał na słowa w temacie wątku, bo głodnym chleb na
                              myśli... :-)
                              • kserkses1 Re: Aleście mi, kurde, ZBOCZYLI z tematu 14.03.06, 15:53
                                wczas...
                                ale troska o słownictwo nie pomoże - nam się i tak wszystko z jednym... :)
                                • alex.stela Re: Aleście mi, kurde, ZBOCZYLI z tematu 14.03.06, 15:56
                                  "Wczas"? To tak się jeszcze mówi? Chyba jesteś staromodna :-)))
                        • kserkses1 Re: A fe :):):) 14.03.06, 15:51
                          to istotnie było dawniej... teraz wszyskie mieszane :)
          • alex.stela Re: Stosunki śląskocieszyńsko-śląskocieszyński e 14.03.06, 10:59
            Młynkowa? Ona przecież jest Mlynkova (no, teraz to Nowicka), Czeszka pełną
            gębą! ;-) Tak się przynajmniej kreowała, a ludzie uwierzyli :-)
          • czesil Re: Stosunki śląskocieszyńsko-śląskocieszyński e 14.03.06, 15:11
            Niestety Mlynkova!!!!
            • alex.stela A jak u Ciebie z tą sprawą? 14.03.06, 15:47
              Jesteś "zza Olzy", jak mniemam. Jak kontakty z "drugą stroną"?
        • stoik1 widać próbowałeś ; ) 14.03.06, 10:26
          ( dotrzeć )
          • alex.stela Re: widać próbowałeś ; ) 14.03.06, 10:27
            Próbować nie grzech :-)
            • p.s.arch u mnie 14.03.06, 10:46
              to raczej kontakty rodzinne, niezbyt czeste, ale jednak!
              (choc w moim wypadku to bez roznicy. Moje kontakty (ze wzgledu na odleglosc) i
              tak sie ograniczaja do okresow okoloswiatecznych).
              znajomych i przyjaciol (tak wirtualnych jak i realnych) po "drugiej" stronie
              raczej nie mam.
              wydaje mi sie ze paradoksalnie za "komuny" kontakty byly zywsze
              pzdr.
              p.s.
              • alex.stela Re: u mnie 14.03.06, 10:49
                Też mi się tak zdaje. Granica otwarta, a więzi się rozluźniły.
                • polonezka Re: u mnie 14.03.06, 18:32

                  Mam dużą Rodzinę po tamtej stronie Olzy (moja Mama urodziła się w Darkowie)i
                  kiedyś odwiedzaliśmy się bardzo często.Prawie cała jej Rodzina mieszkała w
                  jednym miejscu i spotykaliśmy się przy różnych okazjach.Potem, gdy z powodu
                  szkód górniczych Darków-Lipiny przestał prawie istnieć a domy wyburzono, każdy
                  poszedł w inną stronę (Karvina,Cierlicko,Praga,Cz.Cieszyn). Teraz spotykamy się
                  sporadycznie.Pamiętam, że nikt tam w latach 60-tych nie mówił w domu po czesku,
                  tylko "po naszemu", ale już w miastach było różnie. W mieście trzeba było mówić
                  po czesku, bo się było gorzej traktowanym (ta Polena!).Nie wiem, czy dziś
                  jeszcze są jakieś animozje między Polakami i Czechami na Zaolziu, bo rzadko tam
                  teraz jeżdżę.
                  Żeby się integrować, trzeba się spotykać.....zróbcie sobie raz spotkanie ze
                  swoimi kolegami z Zaolzia po tamtej stronie...
                  • alex.stela Re: u mnie 15.03.06, 09:44
                    Bardzo bym chciał zrobić takie spotkanie, ale jak dobrać Zaolziaków
                    rzeczywiście zainteresowanych odtworzeniem tej regionalnej więzi? Komu jeszcze
                    zależy, żeby Śląsk Cieszyński był traktowany jako całość?

                    Jednego kandydata na forum już znalazłem, ale to za mało :-(
                    • nugrud Re: u mnie 11.04.06, 16:35
                      Jo znóm jednego takigo z angielskij wikipedii ;) Trzeja cosikej wyrychtować jaki spotkani, ni? Jakisikej krymski fest przi krigielu ;D
                      • alex.stela Re: u mnie 12.04.06, 08:15
                        O! Witej Nugrudzie!

                        Tuż pewnie, że jakisi "miting" by sie przydoł :-)
                        • nugrud Re: u mnie 12.04.06, 14:35
                          To je jo D_T_G :) Co byś powiedzioł na ty świynta wielkonocne? Kapke laby to je, a nastympne bydóm dziepro kole czerwca, aspóń do mie ;) Smowiać sie uż z kim czy poczkać aż bydzie wszeco wiadome na zajst?
                          • alex.stela Re: u mnie 12.04.06, 15:55
                            Jo wiym, żeś to je Ty. Nie znóm inszygo Nugruda :-)

                            A Wielkanoc mam niestety w całości zarezerwowaną przez teściów, co wiąże się z
                            wyjazdem do Gliwic... :-(

                            Ale kapke laby bydzie kole 1 maja, iny nie wiym, czy mie baba puści :-)
                    • vasermon Re: u mnie 11.04.06, 19:02
                      Kupie ludzi zależy. ;)
                  • nugrud Re: u mnie 11.04.06, 16:34
                    ''Nie wiem, czy dziś
                    jeszcze są jakieś animozje między Polakami i Czechami na Zaolziu, bo rzadko tam
                    teraz jeżdżę.''
                    :Są, są: darski.generacja.org.pl/?darski=kraje&go=czechy_zaol

                    ''Żeby się integrować, trzeba się spotykać.....zróbcie sobie raz spotkanie ze
                    swoimi kolegami z Zaolzia po tamtej stronie...''
                    :Jak nejbarży :) Polecóm baji taki gorolski świynto we Jabłónkowie, być tam "nieprzitomny" to grzech ;)
    • alex.stela A koledzy z Bielska? 15.03.06, 09:48
      Ciekaw jestem, czy nawet wśród tych Bielszczan, którzy deklarują
      śląskocieszyńską tożsamość, istnieje jakiekolwiek poczucie więzi "z tym, co za
      Olzą"?
      • albrecht1 Re: A koledzy z Bielska? 15.03.06, 10:02
        Owszem tak. Z własnych doświadczeń, pomaga to nawet w kontaktach zawodowych.
        Fajnie jest mieć szefa z Trzyńca :)
Pełna wersja