wadzom sie o maszt

20.03.06, 13:41
w Glosie jest informacja o tym ze w górkach ludzie protestuja przeciwko
masztowi gsm.
Cala prawda jest taka ze bija sie o kase. Jakby ktos sie przejmowal szkodliwym
dzialaniem fal radiowych to w domu nie moglby miec instalacji elektrycznej,
czajnikow, kuchenek, miktofalowek, suszarek do wlosow.
Zaloze sie ze ci co protestuja najglosniej sami takie telefony maja.
Najbardziej rozbawil mi fragment o jakims tak facecie co montowal maszty i
dostal raka. Ciekawe ile sobie zazyczyl za ten wystep. Nie twierdze ze nie ma
raka ale jest tyle czynnikow karcynogennych do okola nas ze wlyw tch owych
nadajnikow uwazam za minimalny lub zerowy.
    • tubylec.cieszyn Znam sytuację... 20.03.06, 13:50
      jak w pewnej wiosce jeden facet prostestował przeciwko budowie masztu na
      działce swojego sąsiada. Budowę skutecznie zablokował, po czym dogadał się z
      operatorem i maszt postawiono na jego działce, oczywiście za "drobną"
      miesięczną opłatą.
      :-)


      Lajf is brutal and full of zasadzkas...
      • cieszyniok Re: Znam sytuację... 20.03.06, 13:58
        powinni sie podzielic w koncu mamy ere plusa oranzada i tajemnicze p4 :D
Pełna wersja