cieszyniok
20.03.06, 13:41
w Glosie jest informacja o tym ze w górkach ludzie protestuja przeciwko
masztowi gsm.
Cala prawda jest taka ze bija sie o kase. Jakby ktos sie przejmowal szkodliwym
dzialaniem fal radiowych to w domu nie moglby miec instalacji elektrycznej,
czajnikow, kuchenek, miktofalowek, suszarek do wlosow.
Zaloze sie ze ci co protestuja najglosniej sami takie telefony maja.
Najbardziej rozbawil mi fragment o jakims tak facecie co montowal maszty i
dostal raka. Ciekawe ile sobie zazyczyl za ten wystep. Nie twierdze ze nie ma
raka ale jest tyle czynnikow karcynogennych do okola nas ze wlyw tch owych
nadajnikow uwazam za minimalny lub zerowy.