ile lat mam prince polo?

26.03.06, 22:54
reklamuja wlasnie w tv ale nigdy nie zauwaze od kiedy. reklama glupia, smak
nie ten sam co kiedys ale w koncu to ztandarowy produkt rip Olzy produkowany w
Turcji.

to kiedy powstalo?
    • stoik1 Re: ile lat mam prince polo? 26.03.06, 22:57
      a po co trzymasz to prince polo tyle lat ?
      • cieszyniok Re: ile lat mam prince polo? 26.03.06, 23:09
        sprzedam na alegro za parenascie lat i bede bogaty LOL
        • stoik1 Re: ile lat mam prince polo? 26.03.06, 23:10
          dobrze zapakuj, żeby ci jakieś robaki nie zjadły ; )
    • stoik1 a poważnie... 26.03.06, 23:12
      72.14.203.104/search?
      q=cache:W1F7Uzb8LhcJ:www.superbrands.easysite.org/34699+%22prince+polo%
      22&hl=pl&gl=pl&ct=clnk&cd=4

      • stoik1 riplej 26.03.06, 23:13
        tiny.pl/mv9b
        • cieszyniok co do smaku to watpie..... 26.03.06, 23:22

    • czesiohill Re: ile lat mam prince polo? 27.03.06, 06:30
      W reklamie chyba jest 1965, ale opakowanie współczesne. A w wikipedii chyba
      piszą prawdę, że od lat 50, bo pamiętam go "od zawsze", chociaż mama nie
      kupowała, bo był drogi, ale przynosiła ciotka na święta, bo dostawali deputat.
      I trójkąty w czekoladzie pakowane w celofan z kremowo-brązową etykietą z
      siedzącym miśkiem. Dobre było.
      • dziura_kc Re: ile lat mam prince polo? 30.03.06, 13:56
        Coz za strata moja mama przynosila co miesiac, a jak zaszedlem do niej do OLZY
        to zawsze dostalem wafelka!!! A czy ktos pamieta draze produkowane przez OLZE???
        • alex.stela Re: ile lat mam prince polo? 30.03.06, 15:47
          Draże robili na Błogockiej, o ile pamiętam. Różne były. Najmilej wspominam
          białe.
          • kserkses1 Re: ile lat mam prince polo? 30.03.06, 19:51
            mleczne - pyszne były...
            • lapis.me Re: ile lat mam prince polo? 30.03.06, 21:30
              Draży nie pamiętam, ale pamiętam te trójkąty z misiem!
              A pamiętacie, że opakowanie tego klasycznego PP można było rozwarstwić
              uzyskując szykowne "złotko"?
              • stoik1 Re: ile lat mam prince polo? 30.03.06, 21:39
                złotka do teraz pewnie poniewierają mi się po książkach
              • czesiohill Re: ile lat mam prince polo? 31.03.06, 06:53
                Z jednej strony złotko z gwiazdkami, z drugiej sreberko. Bez świstaka ;-)
          • czesiohill Re: ile lat mam prince polo? 31.03.06, 06:51
            Białe - fuj. Najlepsze były smakoszki, bo można było obgyźć warstwę wierzchnią,
            a w środku był orzeszek. Laskowy. Porządny, na pewno nie z Chin. I kamyczki
            były najlepsze.
            • dziura_kc Re: ile lat mam prince polo? 01.04.06, 15:01
              A pamietacie PRINCA batonik o smaku orzechowym lub rumowym? To byl rok 1990
              chyba. Dokladne informacje podam jak wroce do Polski i porozmawiam z mama!!!
              • stoik1 kiedyś wszystko smakowało 01.04.06, 17:57
                ja miło wspominam kopalnioki
                • polonezka Re: kiedyś wszystko smakowało 01.04.06, 20:32

                  i kukułki...
                  • czesiohill Re: kiedyś wszystko smakowało 02.04.06, 16:52
                    Kukułki mozna jeszcze kupić, ale nie ma grylażowych i czekolady Jawa
                    • kubek postanowiłem do świąt nie jeść słodyczy 02.04.06, 20:45
                      Miałem omijać ten wątek, ale nawet nie muszę,
                      bo przyznam się, że artykuły cukiernicze omawiane
                      tutaj bywały w "Romanum" tylko w Pewexie.
                      No może przesadzam, ale były to wybitne rarytasy!
                      Tylko wizyty u Babci uświadamiały mnie o isnieniu
                      takich delikatesów.
                      • alex.stela Re: postanowiłem do świąt nie jeść słodyczy 03.04.06, 15:47
                        "Romanum"??? A gdzież to? (podejrzewam, że o Rzym nie chodzi - tam nie było
                        Pewexów ;-)

                        A swoją drogą - wyroby Olzy były naszym wewnętrznym towarem eksportowym. Jak
                        tylko ktoś jechał do rodziny w głębi Polski, to musiał ze sobą parę "Princów"
                        zabrać. Łatwiej było je kupić w Kuwejcie, niż w Warszawie :-)
Pełna wersja