Dodaj do ulubionych

Jutro pochód z Judoszem

13.04.06, 09:10
Rozpoczęcie: 2006-04-14
Zakończenie: 2006-04-15
Skoczów - Pochód z Judoszem

Miejsce: ulice Skoczowa, Gmina: Skoczów, Miejscowość: Skoczów
Organizator: Miejski Dom Kultury
Telefon: (33) 479-10-40
e-mail: mdkskocz@poczta.onet.pl
Strona WWW: www.mdk.ox.pl

godz. 12:00

Współorganizatorzy:
Towarzystwo Miłośników Skoczowa
Ochotnicza Straż Pożarna

W Skoczowie przetrwał, gdzie indziej nieznany lub już zapomniany obyczaj
wielkanocny zwany "Pochodem z Judaszem". Chodzenie z "Judoszym" (gwr.) ma
długą tradycję, ale do dziś miejscowi historycy spierają się na temat jego
genezy. Jedni uważają, że zwyczaj ten w XIX w. dotarł pod Kaplicówkę z Austro-
Węgier, inni wywodzą "Judosza" od tajemniczych zakonników pochodzących
rzekomo z Grecji. Najbardziej prawdopodobna wydaje się wersja uznająca ten
zwyczaj za rodzimy, sięgający wczesnego średniowiecza. O podobnym zwyczaju
wspomina bowiem w swoich dziennikach Jan Tilgner (1574 -po 1635), burgrabia
na skoczowskim zamku.

Judasz to słomiana kukła wysoka na 3 metry, ozdobiona kolorowymi wstążkami i
naszyjnikiem z 30 srebrnikami. W środku niej znajduje się młody strażak. Po
bokach są dwaj halabardnicy, którzy prowadzą go trzymając za słomiane
ramiona. On sam nic nie widzi, gdyż głowę, aż po ramiona, ma przykrytą wysoką
czapą z 'rzeźnej słómy' (gwr.). Za nim podążają dzieci z klekotkami bez
przerwy skandując 'kle, kle, kle'. Pochód zamykają mieszkańcy miasta.
"Judosz" przemierza miasto w Wielki Piątek i Wielką Sobotę. Dokładnie w
południe wychodzi ze Strażnicy i idzie pod ratusz na rynku aby pokłonić się
władzom magistrackim. Potem podąża ulicą Bielską, skręca ku kościołowi i
zatrzymuje się przed plebanią. Pochyla się przed nią składając w ten sposób
uszanowanie proboszczowi. Stamtąd ulicą Kościelną dochodzi do rynku i wraca
do parku za strażnicą, gdzie przy dźwięku klekotek jest uroczyście palony.
Podobno wraz z nim ginie zło, które mogłoby szkodzić miastu i jego
mieszkańcom. Klekotki zaś, wyganiają je z ulic i domów oraz symbolizują
trzęsienie ziemi, jakie wystąpiło na Golgocie, gdy Chrystus umierał na
krzyżu. Wiara w nadprzyrodzone moce drzemiące w "Judoszu" łączyła się też ze
srebrnikami i popiołem, jaki z niego pozostawał.
Na Ziemi Cieszyńskiej tylko pod Kaplicówką można oglądać jeszcze to ciekawe i
rzadko spotykane na Śląsku widowisko.
Obserwuj wątek
    • alex.stela Judosz trafi na ekrany 13.04.06, 13:05
      Już wkrótce Franciszek Dzida z Chybia nakręci kolejny film. Tym razem prezes
      Amatorskiego Klubu Filmowego „Klaps" nie będzie jednak współpracował ze znanymi
      polskimi aktorami. Za pomocą cyfrowej kamery uwieczni za to skoczowskiego...
      Judosza.

      Tradycyjny pochód z Judoszem to jedyny taki zwyczaj w Polsce. Na pomysł
      uwiecznienia wielkanocnego obrzędu na płycie DVD wpadli członkowie Towarzystwa
      Miłośników Skoczowa. Ich projekt zyskał akceptację Samorządu Województwa
      Śląskiego, który przeznaczył na ten cel 4,8 tys. zł (wszystkie koszty
      przedsięwzięcia to 5,8 tys. zł). Film potrwa około pół godziny, a obok scen ze
      współczesnego pochodu będzie zawierał archiwalne zdjęcia Judosza oraz sceny
      innych śląskich obrzędów ludowych związanych z Wielkim Tygodniem, degustowania
      tatarczówki i mycia nóg w Wiśle.

      - W Wielki Piątek i Wielką Sobotę, w samo południe, zapraszamy wszystkich
      mieszkańców Skoczowa na rynek. W tym roku, z myślą o dzieciach idących w
      pochodzie, przygotowaliśmy sto nowych klekotek. Filmowcy z Chybia nakręcą nie
      tylko sam pochód, ale i jego kulisy. Planowane są również krótkie rozmowy ze
      strażakami, Romanem Kohutem, który co roku wciela się w postać Judosza oraz
      Pawiem Szarcem, honorowym prezesem TMS - mówi Robert Orawski, obecny prezes
      towarzystwa.

      Dodaje on, że na potrzeby filmu w Chybiu, w warsztacie tapicerskim Andrzeja
      Kielocha, powstaje właśnie nowa kukła Judosza. Do jej uszycia rzemieślnik
      zdobył słomę ze strużoków, czyli dawnych sienników. Z kolei za podkład muzyczny
      filmu posłużą pieśni z repertuaru chóru parafii ewangelickiej z Drogomyśla.
      Śpiewacy dysponują odpowiednimi nagraniami i zgodzili się już na wykorzystanie
      pieśni „Zatrzymaj się na chwilę", skomponowanej przez dyrygenta Bernarda
      Tronta. Nastrój tego utworu idealnie pasuje do atmosfery Wielkiego Piątku.

      wiadomosci.ox.pl/?p=czytaj&nr=3820

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka