Dodaj do ulubionych

wątek przyrodniczy

20.06.06, 11:45
1. szrotówek na kasztanowcach niestety ma się dobrze
2. zachodzi poważna obawa, że w tym roku zbiory cukinii będą mocno
niewystarczajace ( ponad połowę zeżarły ślimaki, a to co wyjszło strasznie
się męczy, do tego wygląda jakby załapało jakiegoś wirusa )
3. nawet koperek wyszedł rachitycznie
na całe szczęście mamy kaufland a w nim ziemniaki z maroka i pory z holandii

Obserwuj wątek
    • kserkses1 Re: wątek przyrodniczy 20.06.06, 12:44
      a u mnie dorodnie rośnie groszek...
      fasolkę coś wp...ło /zjadło, znaczy się :)/
      z dwu wysianych cukini wyrosła jedna...
      /koperek i pietruchę stratowały koty.../
      Na szczęście bazylia zielona i czerwona ma się dobrze, bo rośnie w doniczce...
      • czesiohill Re: wątek przyrodniczy 21.06.06, 07:29
        Gdzie trzymasz doniczki, że ich koty nie wyleżały. Chyba że Twoje leniwce nie
        leżą na parapecie. A prócz tego nie ma czereśni, wiśni, jeżyny bezkolcowej. Są
        czerwone porzeczki i ślimaki brązowe. Na poglądowej grządce wnuka i babci udała
        sie rzodkiewka, wylazła marchewka i buraki, groszek kwitnie. Truskawki
        czerwienieją, ale szanse na dojście mają marne. Dwa sępiątka czuwają.
        • kserkses1 Re: wątek przyrodniczy 21.06.06, 08:16
          doniczki stoją na balkonie - o dziwo nie cieszą się wzięciem wśród leniwców...
          może z uwagi na obfite podlewanie (troszkę to przypomina uprawę hydrofoniczną
          (?! czy jak to się zwie...))
          Czereśni mi żal najbardziej.../też nie ma/
          W Krakowie już dawno są... w dodatku pojawił się bobik pyszny...
          Sępiątkom się nie dziwię - też tak robię :)
        • stoik1 bida panie, bida ; ) 21.06.06, 12:09
          mnie wymarzło winogrono i jeżyna bezkolcowa, ale teraz bardzo ładnie odrastają
          a dzisiaj stwierdziłem inwazję mszyc, szczególnie na różach, tak nie lubię
          pryskać...
          jakieś paskudne szpaki właśnie zżerają mi czerwone porzeczki ( było jakieś 50
          sztuk )
          • cieszyniok Re: bida panie, bida ; ) 21.06.06, 13:03
            gronek czy samych jagodek ;
            • stoik1 jagódek 21.06.06, 13:35
          • spark11 Re: bida panie, bida ; ) 22.06.06, 10:45
            litości- może dla odmiany byś napisał co ci wyszło-prawdziwi pesymiści wszędzie
            (?) widzą minusy
    • stoik1 Re: wątek przyrodniczy 21.06.06, 14:49
      zdaje się że z wątki przyrodniczego zrobił się wątek działkowy
      i dobrze, na emeryturze też trzeba używać życia ; )
      • kserkses1 a mogę o Kserku?! 21.06.06, 15:15
        np specjalny blog Kserkowy ;)
        • kserkses1 bo dziś rano Ksereczek wszedł do łazienki... 21.06.06, 15:15
          :)
          dobra, żartowałam...
          • stoik1 to zasługuje co najmniej na wątek 21.06.06, 15:20
            jeśli nie na podforum ; )
        • lolo333 Re: a mogę o Kserku?! 21.06.06, 15:39
          ten kocur zasłużył już sobie na osobne forum, przynajmniej na swój osobisty wątek!
          • kserkses1 ależ z Was urocze lizuski... :) 21.06.06, 15:42

            • cieszyniok Re: ależ z Was urocze lizuski... :) 21.06.06, 17:36
              no a ja sie poskarze. dzis kot zostawil mi pamiatke pod drzewem. ale smierdzi.

              a co do watku glownego to tak sobie mysle ze co roku ktos jest niezadowolony. bo
              albo za duzo truskawek albo jablek to zas obrodzily sliwki etc a znou nie ma
              tego. jak nie urok to sr... ;)
              • stoik1 jak nie za zimno to za ciepło... 21.06.06, 17:57
                jak nie sr... to obstrukcja ; )
                ale klęski urodzaju nie będzie
                • stoik1 idę sobie na działkę - ponarzekać... 21.06.06, 17:58
              • kserkses1 Re: ależ z Was urocze lizuski... :) 21.06.06, 18:48
                może sugeruje, żebyś mu tam kuwetę ze złocistym piaseczkem ustawił? :)
                • stoik1 najlepiej od razu złotym... 21.06.06, 20:26
                  ; )
                • czesiohill Kociarze-technokraci wystąp 22.06.06, 06:31
                  Z czego, albo jak zrobiony jest ten piasek dla kotów, że jak najsz... nale...
                  no nasiusia, to robią się kulki wielkie w zależności od pojemności pęcherza.
                  Kot/a/ki.
                  • stoik1 a to zagadka ? 22.06.06, 08:40
                    akurat nie mam opakowania pod ręką
                    ale fachowo się mówi żwirek samozbrylający typu "szczęśliwy kot" ; )
                  • kserkses1 Re: Kociarze-technokraci wystąp 22.06.06, 09:06
                    Kserkowy jest z 100% naturalnych trocin i dzięki temu można go do kibelka...
                    (35 zł za opakowanie...) Ale to jedyny taki zbrylający i nie zatykający rur...
              • spark11 Re: ależ z Was urocze lizuski... :) 22.06.06, 10:35
                cieszyniok napisał:
                no a ja sie poskarze. dzis kot zostawil mi pamiatke pod drzewem. ale smierdzi

                nie możliwe, koty zakopują,chyba,że go przestraszono w trakcie
                • spark11 Re: ależ z Was urocze lizuski... :) 22.06.06, 10:38
                  jestem zdecydowanie zawątkiem o kotach,może być-o kserku i przy okazji o innych
                  kotach
                  • lolo333 Re: ależ z Was urocze lizuski... :) 22.06.06, 10:44
                    moja tante mówi do onkla "kociku". też może być?
                    • spark11 Re: ależ z Was urocze lizuski... :) 22.06.06, 10:50
                      my o naszym mówimy głupek,a czasem fuks -bo tak nierozgarnięty stwór powinien
                      już dawno zginąć tragicznie, ale tak ślicznie obraca się do góry brzuchem-
                      najczęściej przed lodówą
    • stoik1 wiadomości działkowe 13.07.06, 15:21
      owoców nie ma za dużo i wszystko na bieżąco zjadają szpaki
      jakiś latający głupek wydziobał mi z doniczki dwie małe cukinie, nie wiem po co
      a zawsze mi tak dobrze wychodziły
      moja ambicja cierpi
      a w ogóle to już mi się nie chce nic podlewać
      dobrze że woda w kranie ciągle jest
      • jaworowy przypomniał mi się kawał 13.07.06, 15:41
        jak czytałam ten wątek to taki "ogródkowy" kawał mi się przypomniał.
        Ale strasznie brzydki :-)
        • stoik1 dawaj, nie przejmuj się 13.07.06, 15:45
          ostatecznie można coś wykropkować ; )
          • jaworowy Re: dawaj, nie przejmuj się 13.07.06, 15:51
            Tu się nie da. Sprawdź priv. :]
            • stoik1 (...) 13.07.06, 15:54
              spox, fajne : )))
              • jaworowy Ot, sezon ogórkowy... 13.07.06, 15:56
                8-)
      • kserkses1 Re: wiadomości działkowe 13.07.06, 15:42
        furda Twoja ambicja - moje łakomstwo ucierpi! :)
        /takie były pyszne... rozmarzyłam się /
        • stoik1 cóż, walczę nadal 13.07.06, 15:43
          może uda się coś wyhodować przed zimą
          • kserkses1 Re: cóż, walczę nadal 13.07.06, 15:45
            wspieram Cię duchowo, jakby co ;)
            • stoik1 wygląda na to że pomaga 21.07.06, 11:32
              • kserkses1 ekstra! 21.07.06, 12:10

    • stoik1 szrotówek się "wykluł" 21.07.06, 11:32
      i teraz w dużych ilościach lata albo stadnie obsiaduje pnie kasztanowców
      w końcu przyjrzałem mu się w postaci "senilnej"
      taka mała ćma, 3-4 mm, paskowane w poprzek i rozszerzone na końcu odwłoka ( a
      może to się tak skrzydła układają, nie miałem szkła powiększającego )
      jednego przyłapałem, jak wyłaził z liścia
      a w olzie prawie nie ma wody; w niektórych miejscach prawdopodobnie można
      przejść po kamieniach nie mocząc nóg
      • kubek z tym szrotówkiem to chyba się nie wygra 21.07.06, 12:05
        trzeba ogłosić konkursy na obsadę i jakie drzewo w zamian.
        • stoik1 albo zmodyfikować kasztanowca genetycznie 21.07.06, 12:12
        • czesiohill Re: z tym szrotówkiem to chyba się nie wygra 21.07.06, 12:16
          W Kronice Podbeskidzkiej :( sprzed 3 tygodni pisali, że w B-B rezultaty
          daje "żel" którym ..... drzewa (nie pamiętam co zrobili) Podbeskidzianie górą.
          Chociaż na Dojazdowej któryś kasztan jest zarażony tylko u dołu pnia, dalej
          jest zielony z pięknymi kasztanami. Ciekawe co będzie dalej?
          • stoik1 z tego co wiem... 21.07.06, 12:18
            wszystkie sposoby okazały sie mało skuteczne, za to bardzo kosztowne
            dlatego w skuteczność tego żelu bym wątpił, tym bardziej że to podbeskidzki ; )
            • stoik1 ciekawe, czy teraz będzie drugie pokolenie... 21.07.06, 12:22
              robaczków które będą znowu drążyć, na razie liście kasztanów jeszcze jakoś
              wyglądają
      • stoik1 aha 21.07.06, 12:13
        podobno PO nie ma nic wspólnego z brakiem wody w rzekach
        • czesiohill Re: aha 21.07.06, 12:18
          Ty nie wierz w takie cuda. Są winni. Jaka też była treść wczorajszych modłów?
          Nie przewidzieli bezpośredniej transmisji . Szkoda :-))
          • kubek No nie wiem z tym szrotówkiem "biedny " Berlin 21.07.06, 12:23
            nie wygrał więc i nam nie daje za dużo szans,
            chyba, że przypadkiem jakaś chemia zadziała.

            Genetycznie nie robi się raczej nic na "drzewach",
            nie ma metody kultur tkankowych dla badyli,
            a po drugie okres wyczekiwania na następne pokolenie
            jest tyć za długi :(
            • stoik1 na pocieszenie... 21.07.06, 12:25
              Brzost to ludowa nazwa wiązu górskiego (Ulmus glabra Huds.), drzewa
              dorastającego do 40 metrów wysokości, stanowiącego domieszkę lasów liściastych
              na pogórzu i w górach. Niegdyś występował licznie w lasach łęgowych, o czym
              świadczą takie nazwy terenowe, jak Brzostek czy Wiązownica. Charakterystyczną
              cechą liści brzostu są ich trójwierzchołkowe zakończenia. Liście te osiągają
              długość do 16 cm. Drzewo znakomicie przystosowane jest do górskich warunków,
              odporne na mrozy i późne przymrozki. Dawniej miało znaczący udział w składzie
              gatunkowym lasów, zwłaszcza lasów łęgowych w dolinach górskich rzek.

              To piękne drzewo w naszych czasach stanęło w obliczu zagłady jako gatunek. Od
              kilkudziesięciu lat ogromne spustoszenie wśród wiązów sieje "grafioza", czyli
              holenderska choroba wiązów, którą zaobserwowano już w latach 20. poprzedniego
              stulecia właśnie w Holandii. Powoduje ją grzyb Ceratycystis ulmi, który
              zatykając naczynia przewodzące, doprowadza do śmierci drzewa. W wielu rejonach
              Polski wiąz stał się już bardzo rzadki. Choćby z tego względu na ochronę
              zasługują pomnikowe egzemplarze brzostu, takie jak ten rosnący w Iwli k. Dukli.
              Kolos mierzący 620 cm obwodu w pierśnicy, mimo że liczy już kilkaset lat,
              cieszy się pełną, zdrową koroną. W jego pniu znajdują się dziuple dzięciołów i
              owocniki grzybów. Drzewo oczekuje na pilną konserwację. Uznany niedawno za
              pomnik przyrody "Brzost w Iwli" zaczyna być turystyczną atrakcją, coraz
              częściej zajeżdżają tu wycieczki. Jest to przecież obecnie największy okaz tego
              gatunku w Polsce! Dzierżący jeszcze niedawno palmę pierwszeństwa "Wiąz
              Łokietka" w Porębie Wielkiej, złamał się przed kilku laty i tylko kikut pnia
              wskazuje, gdzie rosło drzewo. Oby iwelski brzost nie podzielił tego losu.

              www.pracownia.org.pl/prac/
              • kubek o tego mnie też uczono ciągle mylę wiąz z grabem 21.07.06, 12:30
                • stoik1 to teraz będzie łatwo poznać 21.07.06, 12:33
                  wiąz to ten bez liści
                  w lasku miejskim stoi ich trochę, nie napiszę że rośnie...
                  • kubek teraz już będę widział że Holender się wziął i 21.07.06, 12:37
                    uwziął i wiąz pada, a drab grab powinien być zielony ;)
          • stoik1 też żałuję ; ) 21.07.06, 12:23
            • kubek Tak sobie przypomniałem jest warte odwiedzin 21.07.06, 12:33
              w arboretum w Jabłonkowie?
              • stoik1 nawet nie wiedzialem że takie jest ; ) 21.07.06, 12:41
                a to ciekawe
                • stoik1 ... 21.07.06, 12:44
                  V blízkosti sanatoria z 30. let našeho století pro léčbu respiračních nemocí a
                  tuberkulózy se nalézá arboretum (22 ha) s množstvím vzácných dřevin a se
                  sochami umělců V. Makovského a J. Třísky.
                  Arboretum slouží zejména pacientům.
                  Park byl založen v letech 1936-1938 ve slohu přírodně krajinářském, součástí je
                  arboretum, čítající více jak 500 druhů vzácných stromů a keřů.

                  • jaworowy zapomnieliście o jaworach... 21.07.06, 17:45
                    a to przecież piękne, rzadkie a co najważniejsze tutejsze drzewa
                    Kasztanowce =drzewa nie-stela. Może dlatego szrótówek atakuje właśnie je?
                    • stoik1 ano 21.07.06, 20:50
                      przylazł za kasztanowcami z cieplejszych krajów
                      a jaworom co znowu dolega ?
                      • jaworowy między nami jaworami... 21.07.06, 21:00
                        wszystko w porządeczku.
                        martwię się tylko o jesiony bo w mojej okolicy strasznie takie zmarnowane :[
                        • kubek Re: między nami jaworami... 21.07.06, 23:37
                          tu był wiąz
                          tiny.pl/t8s7
                          zamieranie pędów jesionowych
                          tiny.pl/t8s9
                          Skuteczne środki
                          Kaptan Zawiesinowy 50 WP
                          SUMILEX 500SC 25ML

                          Droga ta chemia!
                          • jaworowy Re: międzya co ty 21.07.06, 23:47
                            "wracz od drzew" jesteś, czy co?
                            • kubek ten "wracz" to, 22.07.06, 00:12
                              ten fitopatolog bodajże - głupio jakoś brzmi
                              jeśli o pytanie chodzi to ja zielone "tylko" jadam ;)
                              • jaworowy tyż piknie 22.07.06, 00:16
                                fitopatolog...ciekawe kto jeszcze pisuje na tym forum. aż strach się bać 8-0
    • stoik1 nie będzie karpika ? 25.07.06, 09:38
      Gołysz: Masowe śnięcie ryb
      cieszyn.naszemiasto.pl/wydarzenia/628208.html
      W beskidzkich stawach hodowlanych zauważono wymieranie karpi. Z powodu nie do
      końca rozpoznanej choroby ginie około 90 procent tej ryby. Schorzenie
      rozprzestrzeniało się w Polsce przez kilka ostatnich lat. Objawy, jakimi
      charakteryzują się masowe śnięcia ryb w stawach, początkowo nie pozwalały na
      jednoznaczne określenie przyczyn tych śnięć.
      Niedawno ichtiopatolodzy, głównie z Akademii Rolniczej w Szczecinie,
      zidentyfikowali chorobę. Okazało się, że powodem śnięć jest wirus KHV. Przy
      udziale naukowców z Akademii Rolniczej w Szczecinie, Zakładu Ichtiobiologii i
      Gospodarki Rybackiej w Gołyszu, Instytutu Rybactwa Śródlądowego w Olsztynie
      oraz Instytutu Weterynarii w Puławach trwają prace nad znalezieniem
      odpowiedniej szczepionki.

      (acz) - Dziennik Zachodni
    • kserkses1 jak się robi szerszenie w miodzie? ;) 25.07.06, 13:13
      www.rzeczpospolita.pl/News/1,10,32084.html#32084
      • stoik1 osy i szerszenie doprowadzają mnie do rozpaczy 02.08.06, 09:59
        za to jaszczurki i zaskrońce lubię; złapałem zaskrońca do słoika i mogłem mu
        się dokładnie przyjrzeć - piękne stworzenie
        • jaworowy Re: osy i szerszenie doprowadzają mnie do rozpacz 02.08.06, 10:50
          no i co dalej? zamarynowałeś go?
          • stoik1 szkoda by było 02.08.06, 17:39
            takie miał inteligentne oczka
            obejrzałem i puściłem wolno : )
            • jaworowy Re: szkoda by było 02.08.06, 23:10
              a może to był złotogłowiec był?
              • stoik1 zdecydowanie zaskroniec : ) 03.08.06, 08:14
                • jaworowy Re: zdecydowanie zaskroniec : ) 03.08.06, 10:57
                  a widziałeś kiedyś złotogłowca?
                  • stoik1 zaraz sobie wygooglam 03.08.06, 13:47
                    z nazwy wnoszę, że ma coś złotego na głowie ?
                    • stoik1 hehe 03.08.06, 13:49
                      www.sap.euweb.cz/walach_korzenie.htm
                      dobre dobre
                      • jaworowy Re: hehe 03.08.06, 15:59
                        hehe
                        B-)
    • stoik1 obsadziłem rabatkę cebulowymi... 05.08.06, 20:58
      i jakimiś kosaćcami
      ależ tu jest ziemia - czysta rozkosz dłubania
      starorzecze czy coś ?
      stan szerszeni = -1
      jakoś nie potrafię z nimi koegzystować
    • stoik1 niektóre magnolie zaczynają kwitnąć po raz drugi 09.08.06, 10:56
      interesujące
    • stoik1 najwyższy czas.... 16.09.06, 16:27
      żeby podrzucić; jesień idzie, zmiany w przyrodzie zachodzą...
      w końcu zasoliłem koperek, a cukinie sukcesywnie dojrzewają do zbioru
      winogron nie ma komu jeść, taki mają radochę : )
      trzeba się powoli przygotować na nadejście jesiennej melancholii i zimowej
      rezygnacji...
      • kserkses1 a prpopos... 17.09.06, 19:25
        jakby co - służę paprotkami i innymi rupieciami do ogródka...
        a z winogron zrób co trzeba ;)
        • stoik1 nie umiem : ) 17.09.06, 19:48
          tzn. gdyby mi się chcialo to bym się może nauczył
          sorry, zamiast 'ptaki' napisało się 'taki'
          jednak złośliwe to ptactwo jest...
          • kserkses1 może warto się na starość naumieć? ;) 18.09.06, 12:27
            /ja nie mam winogron, więc testuję inne "przetwory";)/
            Całkiem owocnie :)
            • stoik1 jeszcze się nie czuję taki całkiem stary : ) 18.09.06, 12:32
              mam gdzieś taką fajną książeczkę z lat 50-tych "domowy wyrób win i miodów",
              cenna pozycja
              • kserkses1 no to już - na starość dojdziesz do wprawy! 18.09.06, 12:36

    • stoik1 znowu złapałem kleszcza.... 23.10.06, 11:56
      myślałem, że to dziadostwo już śpi w październiku; dobrze, że wylazł w całości;
      zrobiłem mu sesję zdjęciową, może wrzucę na fotoforum, a nuż to jakiś
      cieszyński podgatunek ?
      • stoik1 w ogóle ładną mamy jesień 23.10.06, 11:56
        gdyby ktoś nie zauważył...
    • kserkses1 astronomia i emerytury... 08.11.06, 09:35
      fajny tekścik o Halleyu, Heweliuszu i badaniach śmiertelności we Wrocławiu ;)
      www.gazetawyborcza.pl/1,75476,3723697.html
    • stoik1 na klombach w krakowie... 28.11.06, 21:44
      bratki mają się całkiem nieźle, tu i ówdzie masowo kwitną stokrotki, pojawiają
      się muchy i inne owady...
      to chyba nie jest normalne jak na koniec listopada ?
      musi jaka wojna idzie : P
      • kubek A tak wojna ma być nowo PO znowu coś PISnie 28.11.06, 23:52
        Ale przyrodniczo to mgła nie licha,
        nawet sklepu z MegaSamu z Blachy oddalonego od
        okna o 15 metrów nie widać.
        Tylko ptaki jakoś nie śpiewają, chyba jednak przyjdzie
        zimno. Zresztą zimno jest i teraz przy tej wilgotności,
        jak patrzę, że odczuwalne 0 stopni a za oknem 4 stopnie
        to coś w tym jest!
        Zapomniałem że w związku z remontem pasa startowego na Okęciu,
        różni piloci latali nad Otwockie, ale jakoś we mgle ich nie widać.
        • stoik1 a mnie taka fajna mgła ostatnio uciekła... 01.12.06, 13:33
          był świetny widok z górki bażanowickiej na goleszów, ( mgła na dole, na górze
          różne rzeczy wystawały i wszystko ciekawie i w naturalny sposób było podzielone
          na kolejne plany podświetlane mniej lub bardziej wschodzącym słońcem ) byłoby
          niesamowite zdjęcie, niestety jechałem i nie za bardzo się dało, a dalej już
          były zupełnie inne, dość przeciętne warunki
          nie ma widoczków ładnych z założenia, do niektórych można podchodzić
          kilkadziesiąt razy, aż coś ciekawego wyjdzie ( zauważyłem, że wtedy właśnie
          najczęśćiej wyczerpują się baterie w aparacie ; )
          a wogule to taka opóźniająca się zima niesie ze sobą chyba kolosalne
          oszczędności, a i ludzie sprawiają wrażenie lepiej nastawionych do życia
          • kserkses1 ...mgła... 01.12.06, 13:43
            Kraków wygląda całkiem jak na pastelach Wyspiana... Niesamowite. Kiedy się
            ściemnia na Plantach jest aż kiczowacie pięknie...
            • kubek Re: ...mgła... 01.12.06, 17:34
              No tak Kraków, musi być wspaniała atmosfera,
              a tu pałac kulturki i nauczki z mgły wystaje jak jakiś demon przeszłości,
              w pobliżu kilka szklanych wysokościowych pudeł we mgle jak w mleku,
              tylko jakby ciszej na ulicach to jest dziwne?
              • stoik1 mgła wytłumia odgłosy 02.12.06, 13:21
                a ja nawet pekin lubię, na pewno bardziej od współczesnych szklanych klocków
    • stoik1 najcieplejsza jesień od 227 lat 06.12.06, 11:02
      www.gazetawyborcza.pl/1,75476,3774288.html
    • kserkses1 karpiki pod ochroną... 19.12.06, 15:30
      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35056,3801528.html
      I słusznie. Nie wiem po co komu żywy karp w domu...
      • kubek "po co komu żywy karp w domu" 19.12.06, 15:52
        Koty mogą mieć niezły ubaw!
        • stoik1 ja w ogóle karpia nie... 20.12.06, 08:35
          nie lubię grzebać się w ościach
          • p.s.arch z rybek 20.12.06, 08:39
            to ja najchetniej Filety - ale slyszalem, ze sa pod ochrona (cholera)
    • stoik1 szrotówek wyleciał ; ) 26.06.07, 12:03
    • kserkses1 kocia genealogia 02.07.07, 14:50
      Naukowcom udało się odtworzyć drzewo genealogiczne domowego kota. Wynika z
      niego, że pierwszy przodek mruczka pojawił się ok. 100 tys. lat temu na Bliskim
      Wschodzie
      Koty to oprócz psów najliczniejsza grupa domowych zwierzaków. Jedni je
      uwielbiają, inni twierdzą, że są fałszywe, wredne i nie przywiązują się do
      człowieka. Do tej pory naukowcy nie wiedzieli zbyt wiele o różnicach
      genetycznych dzielących poszczególne gatunki dzikich czy domowych kotów. Choć
      mają inne umaszczenie, długość sierści i rozmiary, to często są tak podobne do
      siebie, że na pierwszy rzut oka trudno stwierdzić, czy dany kot jest raczej
      dziki, czy domowy. Spowodowane jest to tym, że zwierzęta te mogą się dowolnie
      ze sobą krzyżować, np. żbik, blisko spokrewniony z kotem domowym, powstał z
      połączenia aż trzech różnych podgatunków.

      Uczeni postanowili więc stworzyć drzewo genealogiczne kotów. Wyniki ich badań
      publikuje dzisiejsze wydanie tygodnika "Science".

      Bliskowschodni protoplasta
      Aby odkryć historię powstania i udomowienia poszczególnych gatunków kotów,
      międzynarodowy zespół naukowców pod kierownictwem doktora Carlosa Driscolla z
      amerykańskiego Narodowego Instytutu Raka przebadał próbki DNA pobrane od 979
      zwierząt, zarówno domowych, jak i dzikich. Te ostatnie należą do jednego
      gatunku, ale dzielą się na wiele podgatunków. Do badań uczeni wykorzystali
      m.in. materiał genetyczny kota stepowego, tybetańskiego, nubijskiego
      (nazywanego też żbikiem afrykańskim), arabskiego, afrykańskiego i żbika
      europejskiego.

      Najważniejszym odkryciem zespołu Driscolla było ustalenie, że bezpośredni
      przodek dzisiejszych domowych mruczków, kot nubijski, pochodził z Bliskiego
      Wschodu - z rejonów nazywanych "Żyznym Półksiężycem" (rozciągających się od
      dawnego Egiptu przez Palestynę i Syrię do rzek Tygrys i Eufrat). Uczeni
      przypuszczają, że na tych terenach żyło pięć kocich rodów.

      Zaczęło się od myszy
      Jak doszło do udomowienia kota? Pierwsi przedstawiciele tego gatunku pojawili
      się już w epoce oligocenu - na terenie Europy. Były to niewielkie osobniki
      prowadzące nadrzewny tryb życia. Około 25 mln lat temu pojawił się na Ziemi
      szablozębny Pseudaelurus, od którego zaczęło się różnicowanie i powstawanie
      wszystkich istniejących dzisiaj gatunków kotowatych. Wspólna linia kotów
      dzikich i domowych powstała jakieś 100 tys. lat temu. Około 10 tys. lat temu
      koty zawitały pod ludzkie strzechy.

      Człowiek zaczął wtedy zakładać wsie, uprawiać ziemię i udomawiać zwierzęta.
      Jedne były związane z uprawą ziemi i dostarczaniem pożywienia (krowy, świnie,
      owce), inne służyły jako środek transportu (konie czy osły).

      Koty do ludzkich siedlisk zostały zwabione przez myszy, które zżerały wczesnym
      rolnikom zmagazynowane plony. Ludzie zauważyli, że koty polują na gryzonie, i
      postarali się je oswoić. A te dostosowały się do nowej sytuacji, częściowo
      pozbywając się agresywnych zachowań typowych dla dzikich zwierząt.

      Oswojone podróżowały z człowiekiem i razem z nim rozprzestrzeniły się po całym
      świecie. Najstarsze ślady związków kotów i ludzi pochodzą sprzed około 9 tys.
      lat i zostały znalezione na Cyprze - zwierzaki te do tej pory wałęsają się
      całymi watahami po wyspie, oczyszczając ją np. z węży. Z kolei w Egipcie koty
      hodowano już 4 tys. lat temu, a tamtejsza bogini miłości i płodności Bastet
      była przedstawiana jako kot albo kobieta z głową kota.

      Kocie sławy
      Dzisiaj koty są wszędzie - w sztuce, historii, kulturze i nauce: Behemot
      Bułhakowa, Tom od Jerry'ego czy nasz Filemon. Pewien kot został też autorem
      pracy naukowej.

      24 listopada 1975 roku profesor J.H. Hetherington z Uniwersytetu Stanowego
      Michigan opublikował w tygodniku „Physical Review Letters” artykuł, którego
      drugim autorem był niejaki F.D.C. Willard. Dość szybko okazało się, że był to
      kot profesora. W oryginalnej pracy profesor zastosował liczbę mnogą, tymczasem
      redaktorzy „Physical Review Letters” zezwalali na coś takiego tylko wtedy, gdy
      artykuł miał więcej niż jednego autora. Hetherington, nie chcąc przepisywać
      całej pracy, zmienił stronę tytułową - dodał imię swojego kota Chestera i jego
      ojca Willarda. Na początku dodał też inicjały F.D. - Felis domestica, czyli kot
      domowy. Jakiś czas potem we Francji zorganizowano konferencję, na którą chciano
      zaprosić obydwu autorów, szczególnie Willarda, który nie występował jeszcze
      przed szeroką publicznością. Kiedy jednak francuscy fizycy usłyszeli, że
      Willard najprawdopodobniej jest kotem, poczuli się urażeni i zaproszenie dla
      Hetheringtona wycofano.

      wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80355,4264502.html
      • kserkses1 Re: kocia genealogia 02.07.07, 14:55
        uroczy pomysł, też będę podpisywać swoje chałtury F.D.Kserkses :)
        • kubek tak tak fajnie sie czyta o tych kotach i kociakach 06.07.07, 03:58
        • stoik1 i co z tym FD ? 17.08.08, 17:55
          MC Hammer, FD Kserkses - brzmi równie dobrze
    • kserkses1 minister Edukacji Narodowej IV RP 05.07.07, 12:07
      www.gazetawyborcza.pl/5,75248,4284803.html?i=11
      no comments ;)
      /a wątek wybrany świadomie/
      • kubek ma taka duza paszcze ze, az 06.07.07, 04:01
        mi sie nie miesci na ekranie i musze kolesia przewijac :)))
        • kserkses1 a zwiń go raz na zawsze ;) 06.07.07, 09:07

    • stoik1 na błogockiej ponownie kwitną magnolie 13.08.07, 11:08
      parę kwiatków, ale zawsze coś
      może to dopiero poczatek
      • stoik1 miało być - sienkiewicza : ) 13.08.07, 11:11
    • stoik1 widziałem dziś coś... 22.07.08, 23:09
      co wyglądało na bociana czarnego, z bardzo bliska, leciał wzdłuż
      bobrówki na wysokości eurospara; sprawdziłem na zdjęciach - by sie
      zgadzało
      • kserkses1 Re: widziałem dziś coś... 23.07.08, 09:50
        a może to zwykły bocian, który kupił sobie przebranie Batmana w
        Eurosparze?
        :)
        • stoik1 ale ja naprawdę... 23.07.08, 16:19
          odróżniam bociany od latających myszy w przebraniu czy bez ; )
          • kserkses1 Re: ale ja naprawdę... 24.07.08, 09:17
            zaraz - jakich myszy?!
            • stoik1 nieważne... 24.07.08, 12:28
              : )
              • kserkses1 no już dobrze :) 24.07.08, 14:35
                wierzę i w czrne bociany i w myszy :)
    • stoik1 właśnie mamy zaćmienie słońca 01.08.08, 12:20
      29-40%, dobrze się ogląda przez rozsuniętą dyskietkę;
      coś tam zobaczyłem, zanim się zachmurzyło, idzie burza
    • stoik1 właśnie widziałem meteoryt... 04.08.08, 21:44
      ( nie, to nie był bocian czarny : )
      interesujące, jakaś chmura kosmicznego śmiecia koło nas przelatuje ?
      jak ktoś sobie chce pomyśleć życzenie, to proszę bardzo, chwilowo
      nie mam pomysłu, złota rybka nudzi się w akwarium ; )
      • kserkses1 Re: właśnie widziałem meteoryt... 05.08.08, 11:27
        a pamiętasz taką śliczną piosenkę o meteorycie?
        naten.wrzuta.pl/audio/dGSIFnDynT/kaczki_z_nowej_paczki_-_nad_nasza_wsia_przelecial_meteoryt
        choć to chyba nie jest klasyczne wykonanie...
        • stoik1 pewnie... 05.08.08, 11:34
          klasyka : )
    • stoik1 po ostatnich opadach... 17.08.08, 17:43
      zbiory zapowiadają się obiecująco ( może by tak posiać koperek ?
      potrzebna mobilizacja )
      zahodowałem se jeża i żabę, nie widuję ich zbyt często, ale są
      ( żaba pewnie ta sama co w zeszłym roku, taka ładna ropucha zielona,
      jeża nie znam, spaceruje z dzieckiem, znaczy się - kobieta, mieszka
      pod stosem drzewa )
      cukinie i dynie ozdobne rosną jak na drożdżach, owoców nadrzewnych
      mało, jeżyny - maliny - i owszem, kto chce buraków na botwinkę... ; )
      koniec raportu
      ( sytuacja meteo - stabilna )
      • kserkses1 ja chcę! 18.08.08, 10:16
        Mogę też wpaść i wysiać u Ciebie koperek. U mnie za diabła nie
        rośnie (wysiewam 5 razy do roku, nigdy nie był łaskaw wzejść...)
        Wyłącznie bazylia i tymianek. Chyba mam zbyt wąską specjalizację.
        /Poszerzam ciężką pracą i eksperymentami o laur, majeranek i
        rozmaryn :)/
    • stoik1 Przygarnąłem jeża... 02.09.08, 16:32
      bo się błąkał głupek po parkingu, taki mały, circa 200 g wagi + 2
      kleszcze;
      jak na razie pojadł karmy dla kotów i śpi jak dziecko;
      mam dylemat - nie wiem, co zrobić takiemu jeżu, żeby jeszcze sobie
      pożył ( mamę pewnie samochód przejechał - więcej się widuje martwych
      jeży niż żywych );
      no qrna - nie znam się na jeżach...
    • stoik1 zima trzyma się mocno... 30.12.08, 17:32
      w lasku miejskim na wysokości MOSiR-u grasują sarny i całe stada
      wiewiórek; ja tymczasem dokarmiam ptactwo na działeczce - jest to
      jakiś sposób na zutylizowanie nadprosukcji orzechów włoskich -
      głównie sikorki ale różnorodność gatunkowa jest spora; dawno nie
      widziałem wróbla.
      • stoik1 ...za to ostatnio wystąpiło coś w rodzaju pustułki 11.01.09, 22:26
        już pomijam dzięcioły i inne wróblowate i grubodziobe ( trzeba mieć
        jakieś hobby ;)
        zastanawiam się, jaki wpływ na stanowisko cieszynianki w lasku
        miejskim będzie miało masowe wydrzewienie tego terenu - na wysokości
        MOSiRu i basenu są dziesiątki suchych drzew do wycięcia, miejscami
        nie ma ich w ogóle - podszyt i runo zmienią się siła rzeczy, a
        administrator terenu ( chyba MZD z przybudówkami ) daje d... bo dużo
        drewna się marnuje.
        • kubek Dlatego w Istebnej 14.01.09, 05:22
          Piękna jodła w końcu wraca w Beskidy
          Leśnicy chcą, by - tak jak kilkaset lat temu - dużą część beskidzkich lasów
          porastała jodła. Aby wyhodować miliony potrzebnych sadzonek tych pięknych drzew,
          zbudowali w Istebnej prototypowy obiekt ułatwiający zdobycie nasion.
          Puszcza, która przez setki lat porastała Beskidy, składała się głównie z jodeł,
          buków i o wiele mniejszej niż dzisiaj liczby świerków. Jednak gdy w XIX wieku
          zwiększyło się zapotrzebowanie na drewno, lasy zaczęto wycinać i masowo sadzić
          świerki sprowadzane z rożnych regionów Europy. Powód był jeden: szybko rosnący
          świerk pozwala szybciej uzyskać potrzebne drewno.

          Ta metoda okazała się jednak zgubna. Świerki, pochodzące często z innego klimatu
          i wysokości nie potrafiły sobie poradzić w czasie suszy, zaatakowała je opieńka
          (pasożytniczy grzyb), a przede wszystkim kornik. Efektem jest masowa wycinka
          beskidzkich lasów, która trwa w ostatnich latach.

          - Dlatego chcemy doprowadzić do tego, aby nasze lasy ponownie składały się po
          równo ze świerka, buka i przede wszystkim jodły. Jest ona bardziej odporna i
          rzadziej choruje - tłumaczy Zenon Rzońca, zastępca nadleśniczego z Wisły.
          itd.
          miasta.gazeta.pl/bielskobiala/1,88025,6148855,Piekna_jodla_w_koncu_wraca_w_Beskidy.html
          • stoik1 z polskiego na nasze... 14.01.09, 12:11
            znaczy że za naszego życia trzeba się będzie nieźle nabiegać, żeby
            zobaczyć kawałek normalnego lasu; a ja w sumie lubię świerki - w
            starym świerkowym lesie dobrze zbiera się grzyby - do tego borówka i
            inne ładne roślinki, a nie jeżyna, trawsko i inne chwasty.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka