Gość: harry
IP: *.proxy.aol.com
25.01.03, 00:41
Minister do spraw meczenstwa czy cos takiego chce doprowadzic do zniszczenia
pomnikow ofiar wojen w woj.opolskim.
Pomniki te postawiono po I wojnie swiatowej.Kazda miejscowosc gdzie jej
synowie zgineli na wojnie postawila pomnik z nazwiskami zolnierzy.
Po II wojnie swiatowej Polacy zniszczyli te pomniki,bo niszczono wtedy
wszysctko co niemieckie.Po 1990 roku gdy mozna bylo juz przyznac sie do
niemieckosci,pomniki te odnowiono,lub odbudowano od podstaw,oraz poswiecono.
Do odbudowanych pomnikow dodano nazwiska zolniery ktorzy zgineli podczas II
wojny.,a takze tych ktorzy zostali zamordowani podczas "wyzwolenia" w 1945.
Od razu zaczela sie nagonka na mniejszosc niemiecka i na te pomniki.Wojewoda
zembaczynski chcial je zniszczyc,wkrotce skini podpalili kilka z nich.
Wladze kazaly usunac Zelazny Krzyz,ktory nie jest jednak przeciez symbolem
hitlerowskim oraz dodac polskie napisy.Pomimo tych zmian znowu podpalono
pomniki przez "nieznanych sprawcow".
Pozniej sprawa ucichla a teraz warszawski minister chce je znowu
zniszczyc,liczac ze mniejszosc niemiecka jest slabsza jak 1 1990.
Niemcy I Slazacy! Nie mozemy do tego dopuscic