blogujemy "po naszymu"

20.08.06, 12:07
szukam, zgłębiam, przy okazji uzbierało się kilka linków...
barborka.bloguje.cz/
ulala.bloguje.cz/
blog.chesio.com/
palili.bloguje.cz/
itd. itp., z reguły na każdym blogu jest kilka "odkazów"
jest jeszcze słynny blog ostravaka, ale to już inna bajka, ja z niego zresztą
mało co rozumiem
    • stoik1 też ciekawe... 20.08.06, 12:14
      zaolzie.bloguje.cz/
      i do kompletu
      www.freewebs.com/zaolzie/ - portal Zaolzie, na razie się rozkręca
    • stoik1 i bądź tu mądry... 20.08.06, 12:17
      Po naszymu??? (top_secret - Mail - WWW) Vlo?eno 14.01.2005, 14:59:55
      Kurva chlopi po naszymu se muvi jyny v goralii a ni kurva v ostrave!!! Esi
      jakysi pierun o sobie twierdzi ze movi po naszymu a przi tym mo taki hnusny
      jakisi ostravski przizvuk tak je to pierun niezmierny!!! Zupelnie serym na
      jakisi brniaki a prazaki a po przeczytaniu tegotu czlanku aji na ostravioki...
      Po naszymu jak se mowi jyny na cieszynsku a nigdzi jyndzi!!! A jesi se kumusi
      zdo maszo rzecz srandovnoi tak at se radzieji nieozywo, bo znom pore goroli co
      by mu z pysku zrobili dziecki hraczki...

      ravenek.bloguje.cz/101659_item.php

    • stoik1 a Szkopyrtok powiada... 20.08.06, 12:31
      ...Všechny písně jsou v místním "těšínském" nářečí, ačkoli mnohé bylo třeba
      upravit a uvést do "původní" podoby, jelikož zde byla a je tendence čechizace
      či polonizace lidových písní, aby byly tzv. více národní. Dialekt "po naszymu"
      má však nefalšovaný půvab, stejně jako melodie, ovlivněné úrodnou zeměpisnou
      polohou regionu na hranici vlivů malopolských, haličských, kysuckých,
      valašských, hanáckých, českých, a dokonce i maďarských či rumunských (Ať žije,
      pánové, František Josef a jeho rodina! — Případ je úplně jasný.). To vše
      podepřeno ryzí slezskou tvorbou dodává lidové písni Těšínska neopakovatelné
      jedninečnosti a půvabu, mnohými dnes již zapomenutých...

      szkopyrtok.bloguje.cz/64932_item.php?
      PHPSESSID=00bbb6ace28f7a7d7c5c5e1ff79a0c0d



      • stoik1 link raz jeszcze 20.08.06, 12:38
        tiny.pl/7tcf
      • albrecht1 Ať žije,František Josef a jeho rodina! 20.08.06, 15:49
        Spravnie!
        Bardzo mi sie to podoba. Choc powiadają, że z perspektywy niektórych Krakowian,
        tutaj zawoalowana aluzja, cysorz pan nie jest juz taki cool ;)
        • stoik1 no wiesz, Francek pewnie nawet był cool... 20.08.06, 18:31
          pewnie w cywilu był sympatycznym gościem, zresztą nie bez powodu chyba
          niektórzy czule nazywali go 'starym pierdołą'.
          to jedno, a drugie, że pojęcia trzeba rozróżniać - Francka w jego osobie
          własnej od Monarchii, tak jak regionalizm od separatyzmu, czy wódkę od zakąski,
          widocznie miał dobrych specjalistów od PR; jest takie opowiadanie mojego
          ulubionego Karola Piegzy o starym Ćmiylu z Filipki, co poszeł do cysorza do
          Wiydnia ze skargą na złych gojnych... ; )
          Cesarz go przyjął, pogadali jak mały gazda z dużym gazdą, wypili po flaszce,
          zakurzyli fajkę i cesarz sprawę załatwił; zło zostało ukarane etc. Ćmiyl żył
          długo i szczęśliwie i już nigdy do Wiednia chodzić nie musiał. Tak że - takie
          było pojęcie, ciężko coś jednoznacznie chwalić albo potępiać.
          • albrecht1 Re: no wiesz, Francek pewnie nawet był cool... 20.08.06, 21:17
            >Tak że - takie
            > było pojęcie, ciężko coś jednoznacznie chwalić albo potępiać.

            Zapewne tak. Historia niejedno oblicze pokazuje. Jednak, polegając na
            wspominkach moich dziadków, za Austryje tak zle nie było, a więc cuś, owe ziarno
            prawdy, musi w tym byc.
            • stoik1 też tak myślę : ) 20.08.06, 22:18
    • stoik1 jeszcze jeden cytat... 20.08.06, 13:22
      z komentarzy na blogu ostravaka

      [27] ( ) 09.01.2005
      Hnusny szkoprtocki jynzyk. Pisz to albo po czesku, albo po naszymu, ale do
      ku*wy nędzy, niemiyszej to dokupy!!! Bo to je fakt hnus...
      [28] (ostravak ) 10.01.2005
      Ty antku, tuž tys nic něpochopil :-) To něni po vašymu, ale po ostravski.

      ostravak.bloguje.sk/99205_item.php
    • stoik1 i jeszcze jeden, sympatyczny blog 28.08.06, 21:50
      młodej osoby z Nawsia
      vichr.blog.cz/0605
      w zasadzie mało tych blogów, albo ja nie umiem szukać, przepraszam, chledać
      • czesil Re: i jeszcze jeden, sympatyczny blog 28.08.06, 22:22
        Rzygać sie chce.
        • stoik1 faktycznie.... 28.08.06, 22:33
          jeżeli te podane tutaj blogi są reprezentatywną próbką języka, jakim
          porozumiewają się między sobą młodzi polacy na zaolziu, to jest to rzeczywiście
          smutne
          za mało wiem, żeby uogólniać, ale nie ustaję w poszukiwaniach
          cieszę się, kiedy natrafiam na jakiś tekst, który mniej więcej udaje mi się
          zrozumieć, tym bardziej, że można z tego wyłuskać trochę ciekawych i
          autentycznych słów i zwrotów
          • radegast.jo Re: faktycznie.... 05.09.06, 04:56
            > jeżeli te podane tutaj blogi są reprezentatywną próbką języka, jakim
            > porozumiewają się między sobą młodzi polacy na zaolziu, to jest to rzeczywiście
            > smutne

            Pewnie ze tak sie na Zaolziu mowi, a to jeszcze blogi absolwentow polskich szkol, polskie dzieci majace
            czeskie szkoly mowiom jeszcze "gorzej". Ale nie wiem, dlaczego by to mialo byc smutne, gdybys poczytal
            sobie teksty gwarowe z poczatku XX wieku, tez bys nie rozumial.
            Co do stanu gwary to mi sie podoba zdanie T. Tomanka (z Nawsia).
            • stoik1 spoko, czytuję takie teksty i zwykle rozumiem ; ) 05.09.06, 07:48
              chociaż czasami słowniczek jest nieodzowny ( polecam książkę daniela kadłubca o
              józefie jeżowiczu, teksty pisane autentyczną miejscową gwarą, a nie żadna
              stylizacja )
              a dlaczego smutne ? fakt, że polska młodzież się czechizuje osobiście mnie
              jakoś nie zachwyca; postępujące zanieczyszczenie potocznego języka czechizmami
              to nie to samo co naturalna ewolucja gwary, to degeneracja...
              • stoik1 aha... 05.09.06, 07:49
                a co mówi Tomanek ?
              • radegast.jo Re: spoko, czytuję takie teksty i zwykle rozumiem 05.09.06, 10:06
                Szczerze mowiac, takie slowa jak "zanieczyszczenie" i "degeneracja" w zwiazku z gwara mi sie nie
                podobaja. Tez moglbym powiedziec, ze na polskiej stronie SC postepuje "zanieczyszczenie" gwary
                polonizmami, no ja w tym nie widze nic zlego.
                Dzieki za tip, no i ty sobie poczytaj na przyklad monografie od Kellnera, tam sa teksty gwarowe (jasne ze
                autetyczne, bo tylko o takich pisalem).
                BTW mowi sie bohemizmus, nie czechizmus ;-)
                • stoik1 dzięki, skorzystam 05.09.06, 10:25
                  wiem co to są bohemizmy, ale tutaj nie ma potrzeby tak rygorystycznie trzymać
                  się terminologii, wiadomo o co chodzi : )
                  jak chodzi o zanik miejscowych gwar i dialektów, to jest to zjawisko które może
                  tego, czy owego martwić, ale oczywista, że jest to proces nieunikniony
                  bardzo mnie cieszy, że tutaj na ŚC niektórzy świadomie posługują się w pewnych
                  sytuacjach gwarą, chociaż nie muszą, żeby zaznaczyć swoje przywiązanie do
                  tradycji etc. taki znak rozpoznawczy, przełączanie kodów językowych w
                  zależności od rozmówcy
                  ktoś zajedzie po cieszyńsku 'na dzień dobry' i od razu pewna bariera znika,
                  widać że swój człowiek
                  w przypadku zaolzia - wolałbym, żeby gwara ewoluowała w stronę współczesnej
                  polszczyzny a nie języka czeskiego, niestety jak widać tak się na ogół nie
                  dzieje ( chyba )
                  zaniknie język - zanikną zaolziacy, i tyle
                  • radegast.jo Re: dzięki, skorzystam 05.09.06, 10:53
                    Ja wolalbym, zeby gwara nie ewoluowała w strone jezyka literackiego (niewazne czy czeskiego, czy
                    polskiego), bo to tez w pewnym sensie degeneracja. BTW wielu krytykujacych daje przyklad slow, myslac
                    ze chodzi o bohemizmy, i one to sa slowa autochtonne. Pewnie ze jest kupa bohemizmow w gwarze, ale
                    jest bardzo smieszne, jak ktos krytykujac podaje przyklady slow, ktorych na przyklad w czeskim nie
                    ma :-)

                    No i tak to chodzi na tym swiecie... :-/
                    • stoik1 niom... 05.09.06, 11:56
                      lepiej nie wypowiadać się na tematy o których ma się słabe pojęcie, bo można
                      się wygłupić...
                      a co do bohemizmów - i tego co jest współczesne a co 'autentyczne' ( z braku
                      lepszego określenia - cudzysłów ), polski i czeski od, powiedzmy XVI wieku,
                      dość znacznie się rozeszły, kiedyś podobno wszyscy rozumieli się tutaj bez
                      problemów, porozumiewając się językiem 'miejscowym'
                      wspólny źródłosłów... coś z dawnej polszczyzny mogło przetrwać we współczesnym
                      języku czeskim etc., wszystko mogło być...
                      choćby język kancelarii cieszyńskich Piastów; czytając stare dokumenty
                      faktycznie nie sposób niczego zrozumieć
                      ( oczywiście nie siedzę w KsC i nie studiuję takowych, ale kilka jest podanych
                      na promarcosie i nie tylko )

                      wszystko oczywiście, z zastrzeżeniem własnej domniemanej ignorancji w tym
                      temacie - MSZ, IMHO itd. ; )
                      • radegast.jo Re: niom... 05.09.06, 13:38
                        Mnie jest w sumie wszystko jedno, wystarczy, ze sie juz nie strzela i nie podpala :-)
                      • czesil Re: niom... 05.09.06, 20:52
                        Jest różnica w języku kancelarii i języku ludu.Jedno z drugim nie funkcjonowało.A zresztą są dokumenty pisane przez kancelarię i dokumenty pisane przez np.kowala.
                        Baaardzo wymówne.
                    • czesil Re: dzięki, skorzystam 05.09.06, 20:42
                      radegast.jo napisał:

                      > Ja wolalbym, zeby gwara nie ewoluowała w strone jezyka literackiego (niewazne c
                      > zy czeskiego, czy
                      > polskiego), bo to tez w pewnym sensie degeneracja. BTW wielu krytykujacych daje
                      > przyklad slow, myslac
                      > ze chodzi o bohemizmy, i one to sa slowa autochtonne. Pewnie ze jest kupa bohem
                      > izmow w gwarze, ale
                      > jest bardzo smieszne, jak ktos krytykujac podaje przyklady slow, ktorych na prz
                      > yklad w czeskim nie
                      > ma :-)
                      >
                      > No i tak to chodzi na tym swiecie... :-/

                      Co to???
                      Nie rozumiem.....
                  • radegast.jo Ja a eszcze... 05.09.06, 10:56
                    Gwara na Zaolziu nie moze dosc dobrze ewoluowac w strone polszczyzny, bo tez najbardziej polscy
                    Zaolziacy nie potrafia mowic/pisac poprawnie po polsku. Nawet "nasz" czesil nie pisze bez bledow :-)
                    • stoik1 spoko, coraz lepiej mu idzie 05.09.06, 11:57
                      pełny podziw..
                    • stoik1 a co mówi Tomanek ? 05.09.06, 12:58
                      ; )
                      • radegast.jo Re: a co mówi Tomanek ? 05.09.06, 13:39
                        Cierpliwosci pls, musze poszukac na blaf.cz, zeby dokladnie cytowac.
                        • stoik1 ok 05.09.06, 14:02
                          : )
                    • czesil Re: Ja a eszcze... 05.09.06, 20:49

                      radegast.jo napisał:

                      > Gwara na Zaolziu nie moze dosc dobrze ewoluowac w strone polszczyzny, bo tez na
                      > jbardziej polscy
                      > Zaolziacy nie potrafia mowic/pisac poprawnie po polsku. Nawet "nasz" czesil nie
                      > pisze bez bledow :-)

                      Pewnie że też i ja popełniam błędy ale poproś tu kogoś innego z Zaolzia by sprawdzić jego kondycję.A rezultat takiego sprawdzianu znasz prawda?

                      Warto jednak zwrócić uwagę na to że fora cieszyńskie są płynne w używaniu języka.Raz piszę się literackim innym razem znów gwarą i nikomu to chyba nie przeszkadza.

                      Generalnie nie widzę powodu by gwara na lewym brzegu była niedostępna w nasycaniu się z współczesnej polszyzcyzny.
                      Jeżeli tak ktoś twierdzi to powinien oddać świadectwo maturalne gdyż nie zdał z polskiego!
                      • radegast.jo Re: Ja a eszcze... 05.09.06, 21:01
                        Jasne, wszyscy robimy bledy. I co do pisania, to ja lubie czytac teksty gwarowe, choc sam tak nie pisze.
                        Moje zdanie jest: niech kazdy mowi, jak chce. Mnie bohemizmy nie pzeszkadzaja, bo znam czeski, a po
                        polsku tez rozumiem, wiec jesli ktos mowi "dalnice" lub "autostrada", to jest mi putna (oops,
                        czechizmus :-)
                        • czesil Re: Ja a eszcze... 05.09.06, 21:19
                          A czemu nie przeforsować autostrada?Boisz się że wszyscy pękną ze śmiechu?Jesteś odważnym to wpychaj je zamiast dalnice.
                          Sporo ludzi używa ,,cześć,, zamiast ,,czał,, a jeszcze parę lat temu było jak powyżej.
                          I kto przeforsował to ,,cześć,,?
                          NIe jest trendy używać polskich odpowiedników?
                          Zrób coś dla nas dla siebie będziesz trendy!
                          Rób jak chcesz ale pamiętaj by nie być krótkowzrocznym.Miej świadomość że ponosisz odpowiedzialność za to co propagujesz.
                          A uwierz mi że ja w przyszłości chcę wysłać dziecko do tej samej szkoły w której ja się bawiłem.
                          Ty jednak nie dostrzegasz szkodliwości takiego postępowania.
                          Patrz w przyszłość.
                          • vasermon Re: Ja a eszcze... 06.09.06, 08:57
                            Akurat "cześć" w czeskim środowisku używa się częściej wśród młodzieży, choć w
                            czeskim sensie tego słowa. Rzecz jasna z recesji. ;)
                            • radegast.jo Re: Ja a eszcze... 06.09.06, 13:38
                              To mi sie kojarzy z "cest praci" :-)
                          • radegast.jo Re: Ja a eszcze... 06.09.06, 13:37
                            Ja nie chce nic propagowac. Zreszta mowie caly dzien po czesku (bo mieszkam w Pradze).
                            • tomek.99991 Hmmmmmm 08.09.06, 01:07
                              Jak na Prażaka dobrze znasz polski.

                              Przepraszam za osobisty wtręt, lecz dyskusja na tym forum jest wypaczona.
                              Moderator zabanował osoby, które nie podzielają jego poglądów politycznych
                              na sytuację w Polsce.
                              Zapraszam na forum Księstwo Cieszyńskie oraz Cieszyn i okolice, gdzie
                              nie ma cenzury i można swoboodne dyskutować.
                  • czesil Re: dzięki, skorzystam 05.09.06, 20:39
                    stoik1 napisał:
                    > w przypadku zaolzia - wolałbym, żeby gwara ewoluowała w stronę współczesnej
                    > polszczyzny a nie języka czeskiego, niestety jak widać tak się na ogół nie
                    > dzieje ( chyba )
                    > zaniknie język - zanikną zaolziacy, i tyle

                    Od siebie tylko dodam że pozostaną Zaolziacy ale nie Polacy.
                    A więc wypadkową będzie Zaolziak≠Polak.
                • czesil Re: spoko, czytuję takie teksty i zwykle rozumiem 05.09.06, 20:33
                  radegast.jo napisał:

                  > Szczerze mowiac, takie slowa jak "zanieczyszczenie" i "degeneracja" w zwiazku z
                  > gwara mi sie nie
                  > podobaja.

                  Czemu?Aż tak bardzo prawda cię boli?Nie wygodzi ona twojej wizji?

                  Tez moglbym powiedziec, ze na polskiej stronie SC postepuje "zanieczy
                  > szczenie" gwary
                  > polonizmami,

                  Oczywiście że dochodzi do erozji gwary na obojga brzegach ale jest diametralna różnica w tym czy suplement pochodzi z literackiego polskiego bądź czeskiego!!!
                  Gwara cieszyńska jako język należący do zbioru języków staropolskich powinien być uzupełniany z źródła również polskiego czyli ,,nowopolskiego,, a nie na odwrót. I to dotyczy również lewego brzegu.
                  Jeżeli świadomie czy nieświadomie kaleczymy go nagannym wpychaniem jakiegokolwiek odmiennego niż pochodzącego z polskiego źródła wtedy nie zanika tylko język ale również świadomość narodowa która na Zaolziu kojarzy się tylko z gwarą-bo co innego poza językiem nam pozostało?
                  • radegast.jo Re: spoko, czytuję takie teksty i zwykle rozumiem 05.09.06, 20:53
                    > > Szczerze mowiac, takie slowa jak "zanieczyszczenie" i "degeneracja" w zwi
                    > azku z
                    > > gwara mi sie nie
                    > > podobaja.
                    > Czemu?Aż tak bardzo prawda cię boli?Nie wygodzi ona twojej wizji?

                    Nie boli. No uzywam raczej slow "ewolucja" lub (jak sam napisales) "erozja" gwary.

                    > Oczywiście że dochodzi do erozji gwary na obojga brzegach ale jest diametralna
                    > różnica w tym czy suplement pochodzi z literackiego polskiego bądź czeskiego!!!
                    > Gwara cieszyńska jako język należący do zbioru języków staropolskich powinien b
                    > yć uzupełniany z źródła również polskiego czyli ,,nowopolskiego,, a nie na odwr
                    > ót. I to dotyczy również lewego brzegu.

                    Tak tez mozna to okreslic :-) Chociaz Czesi tez v XIX wieku - kiedy wiekszosc ich mowila po niemiecku
                    - przewzieli kupa slow z polskiego (i innych jezykow slowianskich). I zaden sie tym nie przejmowal. Nie
                    mowiac o jezykach luzyckich...

                    • czesil Re: spoko, czytuję takie teksty i zwykle rozumiem 05.09.06, 21:07
                      JA widzę a jest to problem większości Zaolziaków że nadal dzielicie ŚC na dwie części.
                      Na Boga i po co się pchamy do Unii kiedy wy w głowach nadal macie granicę.Czy nie lepiej dla was jest zamknięcie jej.Bo jaką w ymacie z niej korzyść pomijając zakupy...?
                      Takim postrzeganiem naszej ziemi budujecie Zaolzie-sztuczny twór który ma coraz mniej wspólnych cech z Przedolziem.I to jest zasadniczy błąd!!!
                      WAm się musi w głowach poprzewracać by nie szkodzić nieświadomie samym sobie.
                    • stoik1 aż się boję coś dopisać... 05.09.06, 21:23
                      >Tak tez mozna to okreslic :-) Chociaz Czesi tez v XIX wieku - kiedy wiekszosc
                      >ich mowila po niemiecku
                      >- przewzieli kupa slow z polskiego (i innych jezykow slowianskich). I zaden
                      >sie tym nie przejmowal. Nie mowiac o jezykach luzyckich...

                      w każdym razie - to o czym piszesz, to już sprawa Czechów ( i wszystkich innych
                      nacji ) - tzn. kto i od kogo w okresie kształtowania się współczesnych języków
                      zapożyczał. żeby język chciał działać, trzeba jakoś stworzyć potrzebne
                      słownictwo. lepiej zapożyczać niż wymyślać. tutaj akurat nie do końca o tym
                      mowa ; )
                      • stoik1 zresztą... 05.09.06, 21:26
                        język robi się sam, językoznawcy i kodyfikatorzy są tylko od wprowadzania
                        porządku i systematyzowania tego żywiołowego oddolnego procesu
                        • radegast.jo Re: zresztą... 06.09.06, 13:42
                          Moze byc. Niech kazdy robi, co chce. Mnie nie przeszkadzaja czeskie slowa w gwarze i polskie tez nie. No
                          i jak sie komus nie podoba moja gwara, to zawsze moge z nim mowic po czesku :-) albo po angielsku :-))
                  • vasermon Re: spoko, czytuję takie teksty i zwykle rozumiem 06.09.06, 09:00
                    Gwara nie pochodzi z jednego (polskiego) źródła, tak jak żaden język. Inaczej
                    byłaby identyczna z literacką polszczyzną. Wizja gwary jak gałęzi wyrastającej z
                    pnia jednego drzewa jest absurdalna.
              • czesil Re: spoko, czytuję takie teksty i zwykle rozumiem 05.09.06, 20:17
                stoik1 napisał:

                > chociaż czasami słowniczek jest nieodzowny ( polecam książkę daniela kadłubca o
                >
                > józefie jeżowiczu, teksty pisane autentyczną miejscową gwarą, a nie żadna
                > stylizacja )

                Dokładnie!Kadłubiec powinien wyjaśnić Radegastowi podstawowe elementy tworzące zbiór wartości jakie reprezentują tradycję naszego wspólnego języka.
                Zaprzeczeniem jego poglądu jest właśnie wysyp blogów o dosyć zróżnicowanej wartości.

                fakt, że polska młodzież się czechizuje osobiście mnie
                > jakoś nie zachwyca; postępujące zanieczyszczenie potocznego języka czechizmami
                > to nie to samo co naturalna ewolucja gwary, to degeneracja...

                Oczywiście że czechizmy kaleczą język na tyle wybitnie iż dochodzi przy tym do nieświadomej asymilacji Zaolziaków.
                Właśnie za sprawą języka który jest nie tylko nosicielem komunikacji międzyludzkiej ale zwłaszcza nosicielem pierwiastka który my nazywamy narodowością.
                I proszę tu nie porównywać używanie tego języka przez Polaka jak też i ,,Czecha-tzw.robiónego,, bo tu wcale nie o to chodzi.
                • olziak Re: spoko, czytuję takie teksty i zwykle rozumiem 07.09.06, 21:55
                  No, czekalem tylko, jak to ktos zacznie Kadlubcem straszyc.
            • czesil Re: faktycznie.... 05.09.06, 20:05
              radegast.jo napisał:
              Ale nie wiem, dlaczego by to mialo byc
              > smutne, gdybys poczytal
              > sobie teksty gwarowe z poczatku XX wieku, tez bys nie rozumial.
              > Co do stanu gwary to mi sie podoba zdanie T. Tomanka (z Nawsia).

              A co jest złego w tekstach z tego okresu?
              A co takiego ładnego Tomanek powiedział?
              Jeżeli dla ciebie autorytet gwary reprezentuje zespół Blaf z językiem który w pewnych miejscach staje się prawdę mówiąc niezrozumiały nawet dla mnie to jest to wprost alarmujące!
              Oczywiście w porównaniu z niektórymi blogami nawet Blaf wydaje się być jakimś wzorcem.
              • radegast.jo Re: faktycznie.... 05.09.06, 21:03
                > A co jest złego w tekstach z tego okresu?

                Nic wlasnie. Sa echt gwarowe, nie ma tam czechizmow, nie ma tam polonizmow, sa autetyczne.
              • zzaolzy Re: faktycznie.... 06.09.06, 17:57
                Blaf z językiem który w pewnych miejscach staje się prawdę mówiąc niezrozumiały nawet dla mnie to jest to wprost alarmujące!

                Mogę cię zapytać gdzie mieszkasz? :o) Ciekawi mnie, w której miejscowości nie rozumieją tekstów Blafu...
    • bombadil2 Re: blogujemy "po naszymu" 06.09.06, 08:57
      Albo jeszcze jeden link:
      zaolziak.bloguje.cz/
      • stoik1 coś nie funguje 08.09.06, 10:01
        wyrzuca na ogólną stronę
      • stoik1 w każdym razie... 08.09.06, 10:20
        w formie podsumowania można powiedzieć, że próby znalezienia bloga pisanego
        przez zaolziaka ładną gwarą albo zrozumiałą polszczyzną jak na razie nie
        przyniosły zadowalających wyników...
        • radegast.jo Re: w każdym razie... 08.09.06, 11:09
          Ja na tych blogach wszystko rozumiem :-)
          Moze pomoglby czesko-polski slownik :-D
          • stoik1 ja ogólnie też : ) 08.09.06, 11:17
            tzn. czasem tylko sens, bo brakuje znajomości niektórych czeskich słów
            • vasermon Re: ja ogólnie też : ) 08.09.06, 14:18
              Znajomość czeskiego jest (niestety?) potrzebna do studium Zaolzia, jak i całego
              byłego Księstwa Cieszyńskiego. Tak jak łacina do średniowiecza, niemiecki itp.
              Znając jeden język człowiek zauważa np. w gwarze tylko elementy "jednoźródłowe",
              np. polskie. Znając czeski, niemiecki może sobie wytłumaczyć pochodzenie wielu
              słów, o których osoba monolingwistyczna myśli, że są autochtoniczne lub przejęte
              ze staropolskiego. :) Zresztą cała dyskusja o tzw. zachwaszczaniu gwary, jej
              pochodzeniu, charakterze trzeba traktować z dystansem i - o ile można -
              apolitycznie, bez ambicji narodowościowych. Na tereny księstwa np. przedostawały
              się dawniej polskie książki tylko z tematyką nabożeńską. A praktycznie całą
              terminologię kościelną polszczyzna przejęła z czeskiego, ten znów ze
              starosłowiańskiego... Późniejsze spory o to, czy to i owo słowo jest polskie nie
              mogą mieć zadowalającego rozwiązania i są tylko deklamacją polityczną. Dla
              lingwistów czy etymologów takie waśnie mogą naprawdę być bardzo śmieszne. :) Sam
              język zaś rozwija się wg własnych potrzeb praktycznych, nie ideologicznie. Oceny
              "piękna" języka to tylko kategorie mocno subiektywne nie mające nic wspólnego ze
              stanem danego języka (gwary), progresem, regresem itp. :) Możemy nie lubić
              współczesnej gwary Zaolzia wzorując się na Brytyjczykach, którzy podobnie
              oceniają "zachwaszczony" angielski w Stanach, ale - to wszystko, co z tym możemy
              robić (jak mówi Cimrman). :)
              • stoik1 re... 08.09.06, 15:02
                >dyskusja o tzw. zachwaszczaniu gwary<
                nazywając rzeczy po imieniu mieszanie języków jest tylko jednym z przejawów
                wynaradawiania się części młodych polaków na zaolziu
                ( zresztą może i 'zachwaszczenie' nie jest szczególnie fortunnym określeniem,
                ale dla mnie czeskie słowa wplatane w 'naszą' gwarę to są chwasty : ), nie
                mówię tu o historycznie uzasadnionych i przyjętych na zasadzie 'społecznego
                konsensusu' wpływach czeskich, tzn. że coś weszło kiedyś do użytku i się
                powszechnie przyjęło; czeskich czy jakichkolwiek innych... )
                to co piszesz dalej, to już są zagadnienia dla językoznawców, fakty
                niewątpliwie nie podlegające dyskusji, ale w stosunku do zasadniczego problemu,
                czyli dokonującego się na naszych oczach zaniku polskości na zaolziu to już są
                imponderabilia
                MSZ i z pełnym dystansem ; )
                • vasermon Re: re... 09.09.06, 18:19
                  Mieszanie języków jest jak najbardziej naturalne w środowisku mieszanym. :) A co
                  do zachwaszczania, to słowa typu chytać, dziwać sie, kurzić, cesta, sranda też
                  są czeskie, tyle że przyjęły się trochę wcześniej. A nowe słowa - o ile
                  posługuje się nimi więcej użytkowników gwary - to też proces "że coś weszło
                  kiedyś do użytku i się powszechnie przyjęło", tyle że przebiega teraz. :) A
                  skoro sama gwara ma być jedynym lub największym atrybutem polskości na Zaolziu,
                  to trzeba powiedzieć, że to bardzo swojska "polskość", raczej "zaolziańskość". A
                  ja osobiście bardziej żałowałbym utraty takiej zaolziańskości niż homogenicznej
                  i czystej polskości. Polaków jest w całym świecie dziesiątki i dziesiątki
                  milionów. Nie w ilości moc... :) Ale dobrze, że są różne poglądy na tę sprawę. :)
                  • stoik1 już mniejsza... 09.09.06, 21:25
                    bo się ta dyskusja cokolwiek zrelatywizowała...
                    kiedyś śląsk cieszyński był całością, bez podziału na 'przed' i zaolziaków
                    tak się dziwnie złożyło, że drogi sztucznie podzielonych cieszyńskich ślązaków
                    ( skoro już nie chcesz nazywać ich polakami ) się rozeszły, a w końcu
                    prawdopodobnie rozejdą się całkowicie - jest mi z tego powodu przykro i żal...
                    warto szukać porozumienia i tego co nas łączy, dopóki takie porozumienie jest
                    jeszcze możliwe i dopóki jest jeszcze ktoś komu na tym zależy
                    tak mi się to trochę górnolotnie poskładało, widać jestem dziś w specyficznym
                    nastroju ; )
                    ( a ten wątek już mnie nudzi, chyba wrócę do słowniczka... )
    • stoik1 dziynniczek mariuszka 21.09.06, 13:03
      tata pisujóm, bo mariuszek mo dziepro piynć roków ; )
      dzidzius.webpark.cz/dzienniczek.html
    • stoik1 temat ostatnio co rusz wypływa... 26.10.06, 19:50
      więc tak jeszcze dopiszę, że irytuje mnie słowo "beje" ( może to i autentyczne
      jest, ale i tak mnie irytuje ) oraz brak rozróżnienia pomiędzy "se", a "sie" (
      dwie różne rzeczy ); o bohemizmusach już nie wspominam, bo co tu pisać.
    • stoik1 darek jedzok, blissten 21.05.07, 11:33
      jedzok.own.cz/?page_id=2
Pełna wersja