Jak powstal konflikt na linii Cieszyniok - Prusok

14.02.07, 22:26
i czy naprawde mozna to nazwac konfliktem? Tak mi sie nasunelo przy tej okazji:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=10650&w=57203043

Same nazewnictwo jest troche zabawne - polowa Katowic to historycznie
Cieszynioki:)

    • stoik1 konflikt powstał... 15.02.07, 11:08
      kiedy pewien cieszyniok znalazł pod łóżkiem prusoka : )
      czy można ? - nie wiem, może kiedyś. może i teraz taki podział funkcjonuje w
      niektórych głowach i ma znaczenie, ale nadmierne rozpisywanie się o tym to
      trochę takie antagonizowanie ludzi na siłę, vide wypływająca co jakiś
      czas "wojna cieszyńsko-podbeskidzka"
      słabo to się ma do rzeczywistości, no ale na forum pisują też pasjonaci i
      krzykacze, a to wdzięczne tematy do pasjonujących pyskówek
      to są takie plemienne i pierwotne mechanizmy, ale najwyraźniej jest to
      potrzebne : )
      • staszek.wa Po co od razu ten moralizatorski ton z góry? 15.02.07, 13:09
        ale nadmierne rozpisywanie się o tym to
        > trochę takie antagonizowanie ludzi na siłę,

        Grozi wojną domową i spaleniem Cieszyna, Katowic, Bielska-Białej ?
    • staszek.wa Re: Jak powstal konflikt na linii Cieszyniok - Pr 15.02.07, 13:15
      Konflikt wywołały władze pruskie i austriackie
      Władze pruskie przedstawiały nie-Prusaków jako gorszych
      i vice versa
      • stoik1 staszek.wa czy jak ci tam 15.02.07, 13:35
        przestań już nudzić, albo napisz coś zabawnego
        • stoik1 zresztą - wszystko jedno 15.02.07, 13:43
          jak nie będę miał co robić, to założę sobie konto na jakiegoś heńka.be albo
          zenka.ce i będziemy pisać pierdoły
          społeczeństwo będzie miało rozrywkę
          • stoik1 aha 15.02.07, 13:46
            uprzejma prośba do państwa moderatorstwa:
            nie zabanowujcie proszę kolegi staszka, bo raz, że zaczynam go powoli lubić, a
            dwa, że rozpleni się po paru innych forach i będzie się skarżył i płakał
            z góry dziękuję ; )
            • staszek.wa ja przepraszam, to do nikogo personalnie ani nic.. 15.02.07, 14:02
              www.slownik-online.pl/kopalinski/4DB524E12FF274AF412565CB004A87CC.php
              pl.wikipedia.org/wiki/Pycha
              • stoik1 nawet nie czytam... ; ) 15.02.07, 14:03
            • kserkses1 Re: aha 16.02.07, 09:12
              uprzejmie ostrzegam, że moge nie zdzierżyć ;)
              /ale postaram się, na specjalne życzenie .../
    • alex.stela Re: Jak powstal konflikt na linii Cieszyniok - Pr 16.02.07, 12:04
      No to przy okazji przytaczam z pamięci małą anegdotkę, popularną w czasach CK
      monarchii na terenie Księstwa Cieszyńskiego:

      Na brzegu rzeczki Piotrówki, nieopodal Piotrowic koło Frysztatu, siedzi sobie
      stary Macura i spokojnie łowi ryby. Ponieważ rzeczka ta stanowi jednocześnie
      państwową granicę, już po chwili na drugim brzegu zjawia się strażnik w pruskim
      mundurze i z karabinem w ręku. Po niemiecku krzyczy na cały głos (a ponieważ
      rzeczka niezbyt jest szeroka, nie musiał wcale krzyczeć zbyt głośno, by stary
      Macura dokładnie go słyszał):
      - Panie!!! Jakim prawem łowisz Pan nasze pruskie ryby???
      Macura na to spokojnie, gwarą, choć niemiecki znał:
      - A dyć jo nie łowiym pruskich ryb, iny te nasze, austryjackie.
      Strażnik gwarę Macury rozumiał, więc tak mu, po niemiecku, odwrzaskuje:
      - Taaak??? A jak też Pan rozróżniasz nasze pruskie ryby od waszych
      austriackich???
      - O to sie starać nie musicie. - Macura na to - Prusko ryba mo takóm samóm
      pitómóm, masnóm, fusatóm i rozwrzeszczanóm gymbe, jako ta Wasza, a takich ryb
      jo nie chytóm...


      Tyle o miłości prusko-cieszyńskiej ;-) Ja bym tego nie nazywał konfliktem,tylko
      zwykłą, regionalną niechęcią.
      • staszek.wa Re: Jak powstal konflikt na linii Cieszyniok - Pr 16.02.07, 14:22
        Przytoczona anegdota świadczy o tym,
        że Ślązacy uważali się za Prusaków
        i Austriaków, nie za Polaków
        • kserkses1 Re: Jak powstal konflikt na linii Cieszyniok - Pr 16.02.07, 18:55
          wiesz, UJ robi czasem kursy logiki nieklasycznej...polecam ;)
          • staszek.wa Re: Jak powstal konflikt na linii Cieszyniok - Pr 16.02.07, 20:46
            "nasze, austryjackie."
            "nasze pruskie ryby"

            Samoidentyfikacja z Prusami bądź Austrią
            Władze państwowe Prus i Austrii poróżniły Ślązaków
          • staszek.wa Re: Jak powstal konflikt na linii Cieszyniok - Pr 16.02.07, 20:54
            Śmiało też powiedzieć można, że niemasz ani jednego człowieka na Szląsku Górnym,
            z wyjątkiem chyba najmłodszego pokolenia po miastach, któryby nie władał
            językiem polskim, używając go zwłaszcza po wsiach w stosunkach z ludem [...].
            Lud nie czuje nawet swej odrębności plemiennej od Niemców. Nazwiska „Niemiec” i
            „Polak” mają tu swoje specyficzne znaczenie. Kto umie tylko po polsku, ten jest
            Polak, kto tylko po niemiecku - ten uważa się za Niemca. Lecz jeśli zapytać
            człowieka, posiadającego oba języki, jakiej jest narodowości, zawsze odpowie, że
            jest zarazem Polak i Niemiec [...].
            Kiedy ich upewniłem, że w naszym kraju taki sam lud, ten sam język i wiara,
            odpowiadali mi: „my nie są Polacy, my są Prusacy” [...]
            www.elvish.org/gwaith/slask/index.htm

            Jeszcze pan/i Kserkses ma wątpliwości ?
            • p.s.arch chlapie! 16.02.07, 22:28
              dej se na luz, jatrzysz i jak ktos wygarnie, albo co chlapnie to rozkrzyczysz
              na wszystkie fora.
              ales ty upierdliwy!
              co ci takiego prusoki i cysaroki zrobily?
              dziecko?
              P.
              • staszek.wa ja przepraszam, to do nikogo personalnie ani nic.. 17.02.07, 01:07
                www.slownik-online.pl/kopalinski/6AC4D331F363894BC12565D6003384CC.php
                www.slownik-online.pl/kopalinski/e1bcc85df9f2f4ddc125658e004df03b.php
                • kserkses1 a... no tak...to kup se Brackie, ponoć pomaga 17.02.07, 13:44
                  na frustracje wszelkie :)
                  • staszek.wa Cham 17.02.07, 14:04
                    www.cham.ch/de/
                  • stoik1 lubi się frustrować to niech się frustruje 17.02.07, 15:56
                    z drugiej strony przykro tak patrzeć jak się chłop męczy
                    może nie ma z kim pójść na Brackie ? ; )
                    • staszek.wa Projekcja 17.02.07, 16:42
                      pl.wikipedia.org/wiki/Projekcja_(psychologia)
                      Bawię się świetnie,
                      nie lubię piwa ( zwłaszcza cieszyńskiego )
                    • staszek.wa Wy zawsze nie dyskutujecie na temat ? 17.02.07, 16:46
                      Rozumiem, brak wiedzy
                      • stoik1 Pan panie Staszku jak sądzę.... 17.02.07, 17:34
                        wyżywa się w konstruktywnych dyskusjach pod innym loginem i na innym forum, bo
                        jako Staszek nie robi Pan nic poza nakręcaniem głupawych dyskusji i niezdrowych
                        klimatów.
                        ale skoro Pana to bawi, to proszę sobie bynajmniej nie przeszkadzać.
                        nie pierwszy to raz i nie ostatni, można się przyzwyczaić; również mam fajną
                        zabawę ze zgadywaniem zza którego krzaka i z jakim tekstem Pan następnym razem
                        wyskoczy.
                        • staszek.wa Nuda 17.02.07, 18:59
                          O Prusakach i Austriakach nie dowiem się od pana nic
                          • stoik1 jaka szkoda 17.02.07, 19:14
      • arnold7 Re: Jak powstal konflikt na linii Cieszyniok - Pr 20.02.07, 17:24
        Fragment z Klausmanna"

        Kiedy wróciliśmy na Boże Narodzenie 1865 roku z gimnazjum do domów,
        dowiedzieliśmy się, że między Austrią a Prusami wybuchły spory
        polityczne o Szlezwik-Holsztyn. Ale w wojnę nikt nie wierzył. Jeszcze ciągle we
        wszystkich głowach kołatała się wiara w Święte Przymierze między Prusami, Rosją
        a Austrią. Wojna z Austrią... ależ skąd, to niemożliwe! Poprzez
        prusko-austriacką granicę setki rodzin było spokrewnionych, zeszwagrzonych,
        skuzynowionych, od dziesięcioleci istniały tu więzy przyjaźni i interesów, żyło
        się wspólnie w największej zgodzie i nagle miałoby dojść do wojny? Wydawało się
        to czymś tak absurdalnym, niewiarygodnym, jakby żyjący zgodnie pod jednym dachem
        sąsiedzi nagle zaczęli walczyć ze sobą na śmierć i życie.
        W gimnazjum gliwickim była spora liczba uczniów pochodząca z powiatu pszczyń-
        skiego. My wszyscy, którzy mieliśmy swoje gniazda rodzinne w pobliżu granicy, na
        jej odcinku od Pszczyny do Mysłowic, byliśmy niesłychanie mocno zaniepokojeni
        możliwością wojny. Od kolegów szkolnych z Pszczyny wiedziałem, że mają krewnych
        tam po austriackiej stronie, kuzynów, którzy służyli w armii austriackiej i
        którzy musieliby stanąć zbrojnie przeciw swoim kuzynom w armii pruskiej. Och
        nie, nie, nie! To byłoby niemożliwe.
        • arnold7 Re: Jak powstal konflikt na linii Cieszyniok - Pr 20.02.07, 21:21
          A podobno Niemcy z Niemiec berlinskich krytykowali zawsze Gornoslazakow za
          pociag do wiedenskich rozrywek, ale w sumie wiedzieli, skad sie bral. Pogodac
          sie mogli.
          Fakty - repertuar katowickiego teatru miejskiego w latach 1908 (oddanie do
          uzytku) a 1918. Ponoc idzie to w necie znojsc.

          Oczywiscie ten teatr nie byl pierwszy w Katowicach, ale ten przetrwal.
        • aliveinchains Re: Jak powstal konflikt na linii Cieszyniok - Pr 22.02.07, 10:23
          Wiesz, dla gen von Moltke konflikt Prusy-Austria 1865 też był koszmarem...do
          końca wierzył, że uda się spory wyłagodzić i strefy wpływów w Związku
          Niemieckim podzielić na linii dominującej religii. Czyli Austria odstałaby
          Bawarię i Badenię oraz może część Hesii, a Prusy całą północną, czyli
          protestancką część Niemiec.
Pełna wersja