Księża z pomogą policjantom

08.03.07, 13:38
Są rodziny dobrze znane policji, w których trzeba interweniować np. w
przypadku przemocy w rodzinie. Na Śląsku Cieszyńskim oprócz policji do takich
rodzin będą chodzili księża.
Policjanci ze Śląska Cieszyńskiego od dawna współpracują z Kościołem - zarówno
katolickim, jak i ewangelickim. We wrześniu pisaliśmy w "Gazecie" o tym, że na
ambonie kościoła pw. św. Jana Nepomucena w Pogwizdowie koło Cieszyna podczas
przedpołudniowych mszy pojawili się umundurowani policjanci. Przekonywali
parafian, że warto przed zimą kupić dzieciom kurtki z elementami odblaskowymi,
a łamanie przepisów drogowych to grzech. Ludzie uważnie słuchali.

- Zaproszenie do kościoła umożliwia nam dotarcie do setek, jeśli nawet nie
tysięcy ludzi - tłumaczy Ireneusz Korzonek, oficer prasowy cieszyńskiej policji.

Dlatego po pomoc Kościoła policja sięgnęła także wtedy, gdy na Śląsku
Cieszyńskim zaczęła się plaga oszustw, których ofiarami padały starsze osoby.
Księża podczas ogłoszeń parafialnych tłumaczyli, jak ustrzec się przed takimi
oszustami. Akcja przyniosła efekt - starsze osoby zaczęły bardziej uważać na
to, kogo wpuszczają do domów, a sprawców udało się zatrzymać. Dlatego teraz
policja postanowiła poprosić o pomoc księży w kolejnej sprawie - przemocy w
rodzinie. Tam, gdzie dochodzi do takich sytuacji, oprócz policjantów pojawi
się ksiądz z miejscowej parafii.

- Chcemy wspólnie spróbować przemówić takim ludziom do rozsądku - tłumaczy
Korzonek. - Oczywiście nie będziemy robić nic na siłę, poprosimy o pomoc
księdza tylko wtedy, jeśli mająca taki problem rodzina wyrazi zgodę - dodaje.

Poza szczerą rozmową Kościół może w takich przypadkach zaoferować konkretną
pomoc. To choćby przyparafialne świetlice dla dzieci, Caritas, kościelne kluby
anonimowych alkoholików. Kilka dni temu policjanci opowiedzieli o swoim
pomyśle wikariuszowi bielsko-żywieckiej diecezji, biskupowi Januszowi
Zimniakowi. Pomysł mu się spodobał.

Także księża ewangelicko-augsburscy obiecali, że włączą się w taką akcję. Jest
ona już zapięta na ostatni guzik. Lada dzień można się spodziewać pierwszej
policyjno-kościelnej interwencji.
miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3971471.html?nltxx=1077751&nltdt=2007-03-08-03-06
    • kubek Ja dziś widziałem jak ksiądz biegał od 08.03.07, 13:45
      przedziału do przedziału w pociągu i nawracał!
      Brakowało za nim tylko kościelnego w białym fartuchu.
      A wszystko wyglądało jakby ten ksiądz po kolędzie chodził!
      • czesil Re: Ja dziś widziałem jak ksiądz biegał od 08.03.07, 21:28
        To już przesada a może choroba?
        • kubek Nie wiem czy przesada czy nie, ale fakt! 09.03.07, 07:34
          Bo branie czegoś na wiarę nie zawsze wychodzi na dobre!
Pełna wersja