Gość: mesco
IP: 139.18.15.*
06.05.03, 19:52
jechalem autobusem do Polski
w autobusie wiekszosc pasazerów to oczywiscie mniejszosc niemiecka.
Wiekszosc byla podpita.
Przede mna siedzial jeden i opowiadal ze pracuje na budowie, nachlany latal na kazdym postoju do budki by
telefonowac no i autobus za kazdym razem mial spóznienie po 10 minut,
potem Niemiec ten zglodnial i wciagnal konserwy sardynki czy tez szportki i zarl je i popijal piwem
no comment