lapis.me 20.03.07, 21:17 www.cieszyn.pl/?p=articlesShow&iArticle=3550 Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kubek mnie jakoś jajka nie biorą jeśli idzie 20.03.07, 23:24 o te szczegóły to wolę nioski, i do tego 500 letnie jajo to musi być śmiechu warte;) Odpowiedz Link Zgłoś
kubek Wystawa z jajem w Muzeum Śląska Cieszyńskiego 22.03.07, 09:25 Pas cnoty, który przed laty trafił do Cieszyna z Wawelu, bo ponoć brzydziła się go ówczesna dyrekcja zamku, oraz spreparowany penis wieloryba o długości 1,3 m można oglądać na niecodziennej "wystawie z jajem". Muzeum Śląska Cieszyńskiego rozpoczęło nią wiosnę. - Wiosna to czas radości, dlatego chcieliśmy, żeby zaczęła się wystawą "jajcarską", w różnym tego słowa znaczeniu - mówi Maksymilian Kapalski z Muzeum Śląska Cieszyńskiego. Wraz z Justyną Sudyką postanowił zaprezentować zwiedzającym przedmioty z muzealnego lamusa, czyli wszystko to, co nigdy nie pasuje do żadnej innej wystawy i zalega w magazynach. To najczęściej eksponaty nieznanego pochodzenia, których przeznaczenia nie znał chyba nawet sam konstruktor, albo przedmioty niezbyt potrzebne w codziennym życiu, natychmiast wywołujące uśmiech na twarzy. Wystawa zaczyna się od pary identycznych, kolorowych kaczek z porcelany z podpisem "kaczki bliźniaczki". Poniżej, w gablocie zatytułowanej "Inne kaczki", można podziwiać dwie zabytkowe, szklane kaczki służące niegdyś pacjentom szpitali. Obok znajdują się różne jaja - od strusich po kurze, mające pół tysiąca lat, znalezione w średniowiecznych naczyniach. Są archaiczne sprzęty AGD, jak patelnia do jajek, popychadło do umywalki, odkurzacz z ręcznym wciąganiem śmieci, lokówka rozgrzewana na piecu, gilotynka do wycinania wzorków na jajku i harmonijkowe szczypce do wyciągania węglików z pieca. Jest portret dyrektora banku, który sprawił sobie właściciel firmy tytoniowej doprowadzony przez bankiera do bankructwa. Dlatego płótno nosi liczne rany cięte, szarpane, kłute oraz od pocisków różnego kalibru. W dziale "używki i zabawa" roi się od butelek i kufli, m.in. w kształcie butów, są też dwie przekrzywione fiolki do picia bruderszaftów. Znajdują się tu również worki na tytoń z moszny barana, figurka przewożąca na taczkach papierosy dla sześciu osób i tacka z przytwierdzonymi nożyczkami, prawdopodobnie do obcinania cygar. Jest gablotka czarnego humoru z małymi trumienkami i posępnym kompletem: kałamarz, pióro i świeca do spisania testamentu oraz z afrykańskimi instrumentami żałobnymi. Ponieważ wiosna to też czas buzujących hormonów, dla dorosłych i bardzo niegrzecznych dzieci - jak śmieją się muzealnicy - przygotowano salę odgrodzoną różową kotarą. Za nią, w półmroku, można obejrzeć dawny buduar z rozrzuconą bielizną, zabytkową wanną i toaletą oraz kolekcje XIX-wiecznej fotografii erotycznej. Są bibeloty, jak naczynie z motywem Kamasutry czy średniowieczna figurka erotyczna przedstawiająca parę współżyjącą w pozycji misjonarskiej, niestety, bez zachowanych głów. Jest też cukiernica, na której pokrywce siedzi dama w sukni. Wystarczy jednak podnieść wieko, żeby poznać prawdziwą naturę damy... Prawdziwą furorę robią jednak dwa eksponaty. To dwustuletni, skórzany pas cnoty, wyściełany aksamitem, który przed laty trafił do Cieszyna z Wawelu, bo ponoć ówczesna dyrekcja brzydziła się go, oraz spreparowany penis wieloryba, o długości - na oko - 1,3 m. - Kiedyś myśleliśmy, że to róg antylopy. Prawda wyszła na jaw, gdy w muzeum w Pradze zobaczyliśmy identyczny eksponat - mówi Kapalski. miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,4004312.html?nltxx=1077751&nltdt=2007-03-22-03-06 Odpowiedz Link Zgłoś
wobo1704 Re: Wystawa z jajem w Muzeum Śląska Cieszyńskiego 23.03.07, 13:00 >Pas cnoty, który przed laty trafił do Cieszyna z Wawelu, bo ponoć brzydziła się >go ówczesna dyrekcja zamku, ... Czy na pewno z Wawelu? Podejrzewam, że to ze zbiorów Konczakowskiego; widziałem tam ten niezwykle przydatny przyrząd. Odpowiedz Link Zgłoś
kserkses1 Re: Wystawa z jajem w Muzeum Śląska Cieszyńskiego 23.03.07, 13:48 ale do Cieszyna z Wawelu ;) Najpierw poszedł na Wawel - od Konczakowskiego, a potem wrócił do Cieszyna jako wyjątkowo odrażające świństwo / w dodatku dziewiętnastowieczna cepelia w rodzju "pasa cnoty" z "Facetów w rajtuzach" Mela Brooksa ;)/ Jak tu nie być feministką?! hihihi...właśnie okropnie ubawiła mnie wizja męskiego pasa cnoty ;) Odpowiedz Link Zgłoś