kubek
12.04.07, 09:01
Masz pieniądze? Kup sobie zamek
Wystarczą niespełna 2 mln zł i można stać się posiadaczem zamku w Kończycach
Wielkich. To jeden z ciekawszych zabytków na Śląsku Cieszyńskim.
Jeszcze niedawno zamek w Kończycach Wielkich tętnił życiem, ponieważ był w nim
dom dziecka. Ale po jego wyprowadzce władze powiatu cieszyńskiego postanowiły
sprzedać obiekt. Uznały, że zabytek nie jest im potrzebny, starostwa nie stać
na jego utrzymanie, za to pieniądze ze sprzedaży bardzo przydałyby się w
powiatowej kasie. - To nie są pieniądze na przejedzenie. Chcemy przeznaczyć je
na bardzo potrzebne inwestycje drogowe - informuje Mirosław Kożdoń, starosta
cieszyński.
Pierwszy przetarg ogłoszono półtora roku temu, a cenę ustalono na ponad 3 mln
zł. Kupiec jednak się nie znalazł. Cena została więc obniżona i zamek ponownie
wystawiono na sprzedaż. Niestety, również bezskutecznie. Powiatowi urzędnicy
opublikowali więc informacje i ogłoszenia o sprzedaży zamku w całej Polsce,
wysłali je też za granicę. - Teraz ogłosiliśmy kolejny przetarg. Cenę
ustaliliśmy na 2,5 mln zł, ale nabywca otrzyma 30-procentową ulgę, czyli
będzie musiał zapłacić 1,75 mln zł. Mamy nadzieję, że kupiec wreszcie się
znajdzie. Kwotę ze sprzedaży zapisaliśmy już nawet w tegorocznym budżecie -
dodaje Kożdoń.
Mariusz Makowski z Muzeum Śląska Cieszyńskiego, autor albumu o szlacheckich
siedzibach na tym terenie, mówi, że zamek w Kończycach Wielkich jest jednym z
ciekawszych zabytków w regionie. Pierwsza budowla w tym miejscu, zapewne o
charakterze obronnym, istniała już w średniowieczu. Nowy zamek w XVII wieku
wzniósł tutaj Jerzy Fryderyk Wilczek, marszałek Księstwa Cieszyńskiego.
Obecnego wyglądu, w stylu francuskiego baroku, zamek nabrał po kolejnej
przebudowie w końcu XIX wieku. W dalszym ciągu jest też kojarzony z jego
ostatnią właścicielką, hrabiną Gabrielą von Thun und Hohenstein, która dzięki
swojej szerokiej działalności charytatywnej była zwana Dobrą Panią z Kończyc
Wielkich.
- Obok zamku jest staw i przepiękny park z kilkusetletnimi, najstarszymi
dębami na Śląsku Cieszyńskim. Niestety, nie zachowały się oryginalne wnętrza.
Może to też odstrasza ewentualnych nabywców. W innych krajach podobne obiekty
są zamieniane na ekskluzywne hotele, restauracje - mówi Makowski.
Cieszyński starosta dodaje, że jednym z pomysłów na zagospodarowanie zamku
jest też ulokowanie w nim unijnej agendy zajmującej się odnawialnymi źródłami
energii. - Na razie prowadzimy różne rozmowy. Mam nadzieję, że w ciągu dwóch,
trzech miesięcy zapadnie jakaś decyzja - mówi Kożdoń.
miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,4052828.html?nltxx=1077751&nltdt=2007-04-12-03-06