byt
20.05.03, 11:11
Związek Sowiecki chciał za wszelką cenę przeszkodzić związaniu się RFN z
Zachodem systemem układów;
10 marca 1952 roku skierował notę do trzech mocarstw zachodnich. W nocie
proponowano zjednoczenie Niemiec za cenę neutralizacji, a więc zakazu
wiązania się z sojuszami czy koalicjami wymierzonymi w dawnych przeciwników
III Rzeszy z II wojny światowej. W odpowiedzi z 25 marca 1952 mocarstwa
zachodnie postulowały przeprowadzenie wolnych wyborów, wcześniej odrzucanych
przez Moskwę i Berlin Wschodni.
W nocie z 9 kwietnia 1952 rząd ZSSR powtórzył swoje wcześniejsze sugestie
przeprowadzenia wyborów pod kontrolą czterech mocarstw, nie zaś ONZ.
13 maja 1952 Zachód odrzucił tę propozycję.
Adenauer brał udział w opracowywaniu odpowiedzi odmownej. Obawiał się, że
propozycja ZSSR zostanie przyjęta i przekreśli szanse związania RFN z
Zachodem. Utworzenie zneutralizowanych Niemiec uważał za krok do przejęcia
władzy przez komunistów w całych Niemczech.
W 1986 roku brytyjski Foreign Office ujawnił dokumenty, które rzucają
światło na motywy działania Adenauera. 15 grudnia 1955 Adenauer polecił
zachodnioniemieckiemu ambasadorowi w Londynie Hansowi von Herwarthowi,
przekazać sekretarzowi stanu w Foreign Office, sir Ivone Kirkpatrickowi,
poufną notatkę, w której otwarcie wyznał swój prawdziwy pogląd. Stwierdził w
niej, że jeżeli zjednoczenie Niemiec zostanie zagwarantowane w warunkach
wolnych wyborów i zostanie zapewniona pełna swoboda rządu przyszłych
Niemiec, to on, Adenauer, i tak jest temu przeciwny. Kirkpatrick tak
wyjaśnia postawę Adenauera swojemu rządowi:
„Rozstrzygającym powodem jest to, że dr Adenauer nie ma zaufania do narodu
niemieckiego. Jest zaniepokojony, że przyszły rząd niemiecki, gdy jego
samego już nie będzie, mógłby porozumieć się ze Związkiem Sowieckim ze
stratą dla Niemiec. Sądzi zatem, że integracja RFN z Zachodem jest
ważniejsza niż przywrócenie jedności Niemiec.” Kirkpatrick dodał,
że „miałoby katastrofalne następstwa dla jego pozycji politycznej, gdyby te
zapatrywania, które ujawnił mi z całą otwartością zostały ujawnione w
Niemczech”.
Po opublikowaniu tych dokumentów w RFN, ponownie odżyły oskarżenia Adenauera
o zniweczenie szans zjednoczenia Niemiec. Gert Bucerius, deputowany do
Bundestagu w latach 1949-1962 z ramienia CDU, bronił polityki Adenauera:
„W tej sytuacji nota z 10 marca 1952 budziła nieodparte wrażenie, że Moskwa
chce jedynie utrudnić rokowania Republiki Federalnej z Zachodem. A poza tym
czy stworzenie neutralnych i bezbronnych Niemiec byłoby dobrym rozwiązaniem?
Kto by nas bronił po wycofaniu się Amerykanów? Neutralne i bezbronne Niemcy
w centrum Europu stanowiły by nieszczęście nie tylko dla nas, ale również
dla pozostałych państw europejskich. Nowe dokumenty bezspornie dowodzą, że
ani Anglicy, ani Amerykanie nawet w najmniejszym stopniu nie chcieli przyjąć
oferty sowieckiej. Zdawali sobie sprawę, że bezbronne Niemcy przyłączą się
albo do Wschodu, i staną się zagrożeniem dla pozostałej części Europy, albo
do Zachodu co z kolei było nie do przyjęcia dla Związku Sowieckiego. Czy w
tej sytuacji - jeszcze nie suwerenni -mieliśmy udać się do Moskwy, by
zawrzeć układ o neutralizacji, którą alianci zachodni uważali za
niebezpieczeństwo dla kontynentu? Dopiero co udało się skłonić Zachód do
ochrony Republiki Federalnej – mieliśmy to narażać na szwank?”
Dalej Bucerius pisze, że Adenauer nie chciał samodzielnej armii niemieckiej,
tylko armię politycznie i wojskowo włączoną do sojuszu zachodniego. Adenauer
nie ufał niemieckim generałom.
„Kto z nas jeszcze w roku 1930 uważał za możliwe pojawienie się u nas czegoś
takiego jak narodowy socjalizm? A potem musiałem doświadczyć tego, że mój
naród dopuścił się najstraszliwszych zbrodni w historii świata. Z
przerażeniem przypominam sobie, jak w czasie pierwszych wyborów do
Bundestagu w 1949 Partia Niemiecka nagle pokryła Hamburg czarno-biało-
czerwonymi sztandarami. W krótkim czasie Adenauerowi udało się zepchnąć na
margines ekstremistów; nikomu innemu by się to nie udało. Pozostał jednak
strach przed tymi, którzy na niego głosowali. Kiedyś patrząc z pociągu na
wiwatujące tłumy, oczekujące go na peronie, powiedział: „To straszliwe,
pełne ufności oczy”. Istniało tylko jedno zabezpieczenie się przed groźbą:
należało Republikę Federalną związać z sojuszem zachodnim. Nie wolno jej
było dać samodzielnej armii.”
Bucerius przypomina prywatną rozmowę Adenauera z 28.09.1954 z ministrami
spraw zagranicznych Luksemburga Josephem Bechem i Belgii Paulem Henrim
Spaakiem, w której powiedział:
„Jestem głęboko przekonany o tym, że narodowa armia niemiecka, do której
zmusza nas Mendes-France (premier Francji), będzie stanowiła wielkie
zagrożenie dla Niemiec i Europy. Kiedy mnie nie będzie, to nie wiem, co się
stanie z Niemcami... Wykorzystajcie czas, póki żyję. Kiedy już mnie
zabraknie, będzie za późno. Mój Boże, nie wiem co uczynią moi następcy”.