kubek
21.04.07, 18:24
Co piąta futrzana maskotka wyprodukowana w Chinach zrobiona jest z kociego
futra. Na polskich bazarach można kupić futra uszyte np. z rosyjskich
samojedów. Lada dzień Unia zakaże importu futer psów i kotów i wyrobów z tych
futer
Wiceprzewodniczący unijnej Komisji Rolnictwa i Zespołu ds. Ochrony Zwierząt,
europoseł PSL Janusz Wojciechowski przedstawił wczoraj projekt takiego
unijnego rozporządzenia: - W naszym kręgu kulturowym psy i koty uważane są za
zwierzęta szczególnie z człowiekiem związane i w krajach Unii zakazane jest
pozyskiwanie ich futer. Ale mieszkańcy Europy nawet nie wiedzą, że chińskie
maskotki, które kupują dzieciom, są zrobione z kociego futra.
- W Europie można kupić futra ze szczeniaków owczarków alzackich. Dowodzą tego
badania DNA. A na metce jest napis "wilk azjatycki". Na jedno futro trzeba 40
szczeniąt - poinformowała Eva-Britt Svensson, która przedstawiła Parlamentowi
Europejskiemu projekt rozporządzenia o zakazie importu futer z kotów i psów.
Według jej sprawozdania w Chinach zabija się rocznie dwa miliony psów i kotów
wyłącznie na futra do Europy. Zabija się je przez uduszenie (psy wiesza się za
szyje na drucie), a technologia uboju sprawia, że futra zdzierane bywają z
jeszcze żywych zwierząt.
Rozporządzenie ma być głosowane w Parlamencie Europejskim za miesiąc. Wszystko
wskazuje na to, że zostanie przyjęte. Obowiązywałoby od 2008 roku. - Apeluję
do rodziców, żeby nie kupowali chińskich futrzanych maskotek. Lepiej niech
dziecko przytuli się do żywego kotka niż do zdartej z niego skóry - mówi
Janusz Wojciechowski.
Źródło: Gazeta Wyborcza
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,4077975.html