stoik1
05.05.07, 14:17
Wiślanką nie dojedziesz na weekend w Beskidy
Tomasz Głogowski 2007-05-04
Jeśli jedziesz na weekend do Wisły, omijaj DK-81. Na popularnej "wiślance"
korki mają po 8 km!
Jeżeli wybierasz się do Beskidu Śląskiego, pospacerować po Wiśle czy
Ustroniu, lepiej szerokim łukiem omijaj DK-81, czyli popularną "wiślankę". W
dwóch miejscach - na wysokości Żor i Skoczowa - trwają remonty. Czynny jest
tylko jeden pas ruchu, a kierowcy stoją w gigantycznych korkach. W miniony,
świąteczny czwartek sznur samochodów miał... 8 km. W Żorach na przejazd
czekano nawet półtorej godziny, pod Skoczowem -godzinę. Kierowcy klęli jak
szewcy, wielu rezygnowało z dalszej drogi: - Mieliśmy mieć słoneczny weekend
w górach, a tu takie coś! - denerwował się mieszkaniec Mysłowic. W piątek, po
godzinie spędzonej w korku, postanowił wrócić do domu. Żona paliła
zdenerwowana papierosa, dziecko płakało.
W ten weekend i kolejne dni wolne od pracy może być tak samo. Remont drogi
potrwa do grudnia. - Niech remontują, skoro muszą, ale to głupota od razu
zamykać całe kilometry jezdni. Powinni to robić po kawałku - denerwuje się
Andrzej, kierowca z Katowic, który w Ustroniu odwiedza babcię w sanatorium.
Faktycznie, w Żorach robotnicy wymieniają asfalt na długości aż 6,7 km.
Miasto tłumaczy, że tak jest taniej i szybciej. Pojawi się tu trwalsza od
tradycyjnej nawierzchnia betonowa oraz nowe ekrany dźwiękochłonne. Remont
pochłonie ponad 40 mln zł, z czego większość wyłożyła Unia Europejska.
Ten odcinek miał być remontowany już rok temu, ale boom na rynku budowlanym
sprawił, że miasto miało kłopoty ze znalezieniem zarówno projektanta, jak i
głównego wykonawcy. - Zdajemy sobie sprawę, że prace utrudniają życie
kierowcom, ale nie można było ich już odkładać. Droga była w tragicznym
stanie - mówi Tomasz Górecki, rzecznik żorskiego magistratu.
Jadącym od strony Katowic policja radzi, by w ogóle omijali "wiślankę" i
skorzystali z drogi krajowej nr 1 na Bielsko. Należy kierować się w kierunku
granicy państwa, w Pogórzu skręcić na Brenną, a potem w Harbutowicach na
Wisłę. Ci, którzy mają dobrą orientację w terenie i dokładną mapę, mogą
z "wiślanki" skręcić na Orzesze, stamtąd pojechać na Bełk i Szczejkowice.
Droga zaprowadzi nas do samych Żor na ulicę Rybnicką, gdzie są już znaki
pozwalające ominąć remontowany odcinek.
Niestety, kolejne zwężenie czeka nas na wysokości Skoczowa. Tu z kolei
Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad buduje podziemne przejście dla
koni ze stadniny w Ochabach. Trwa też wymiana nawierzchni, która w sumie
obejmie aż 16 km. Remont, podobnie jak w Żorach, zakończy się dopiero w
grudniu.
miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,4107500.html