kubek
11.05.07, 10:08
Ski areal w Mostach koło Jabłonkowa na Zaolziu to propozycja dla turystów,
którzy chcą ciekawie spędzić wolny dzień. Ośrodek mieści się tuż za granicą, u
styku Polski, Czech i Słowacji. Z Cieszyna jedzie się tu niespełna pół
godziny, z Istebnej jeszcze krócej. - To pierwszy tak kompleksowo przygotowany
ośrodek w Beskidach. Jesteśmy przekonani, że przyciągnie wielu klientów z
Polski, którzy mają tu bardzo blisko i mogą liczyć na korzystne ceny - mówi
Dorota Havlikova, rzeczniczka ośrodka.
Kiedyś w tym miejscu były tylko trasy i wyciągi. Ich właściciele chcieli
jednak przyciągać turystów przez cały rok, dlatego postawili na letnie
atrakcje. Rozbudowa rozpoczęła się przed trzema laty. Powstał tu wtedy
650-metrowy tor saneczkowy typu rollercoaster. Dwuosobowe sanki jeżdżą po
konstrukcji z metalowych rurek. Na końcu trasy świetlna tablica prezentuje
prędkość i czas przejazdu.
Jutro w ośrodku odbędzie się inauguracja nowego sezonu. Przybyło wiele
atrakcji. Jedną z nich jest rozbudowany park linowy Tarzania. Na osoby lubiące
skoki adrenaliny czeka tu kilkaset metrów tras zawieszonych kilka metrów nad
ziemią i wkomponowanych w górzysty teren. Mają trzy poziomy trudności i
zawierają w sumie 47 przeszkód, w tym pięć zjazdów na linie.
Obok Tarzanii jest darmowy minipark linowy dla dzieci. Tutaj przeszkody
ustawiono na stojakach, żeby najmłodsi mogli się bezpiecznie bawić. Z myślą o
dzieciach przygotowano też drewnianą wioskę zabaw, wielkie trampoliny, a dla
nieco starszych i dorosłych bungy-trampoliny. Są też rozbudowane ścianki
wspinaczkowe o wielu poziomach trudności.
Osoby lubiące emocje mogą zjechać ze stoku na specjalnej, górskiej hulajnodze
wyposażonej w dobre hamulce i duże terenowe koła. Pod górę wciągnie nas
specjalnie przystosowany wyciąg. Będą z niego korzystać również miłośnicy
jazdy na górskich rowerach. Obok górnej stacji wyciągu zaczyna się bowiem
trasa bikeparku, czyli toru przeszkód dla rowerów.
Główną atrakcją ośrodka ma być jednak "gorolszus". To bardzo szybki zjazd na
linie o długości prawie ćwierć kilometra! W planach są kolejne inwestycje:
czteroosobowy wyciąg kanapowy, drugi tor saneczkowy ze spiralą na trasie i
jezioro z łódkami.
Ośrodek w maju jest czynny od godz. 10 do 18, a od czerwca do września od 9 do
19. Za jeden zjazd torem saneczkowym zapłacimy 50 koron, a za 10-przejazdowy
karnet 350 koron. Wejście do Tarzanii kosztuje 160 koron, a "gorolszus" 40
koron. Jeden zjazd na górskiej hulajnodze to wydatek 30 koron.
miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,4122535.html?nltxx=1077751&nltdt=2007-05-11-03-06