cieszyniok
19.05.07, 11:51
Za onet
biznes.onet.pl/0,1538214,wiadomosci.html
Przed piłkarskimi Mistrzostwami Europy w 2012 r. nie powstaną w Polsce linie
kolejowe wysokich prędkości - rzędu 300-350 kilometrów na godzinę. Zamiast
tego zmodernizowanych zostanie ponad tysiąc kilometrów istniejących już linii
- tak by pociągi mogły po nich jeździć z prędkością 200-220 kilometrów na
godzinę.
O planowanym w najbliższych latach kierunku modernizacji sieci kolejowej w
Polsce mówili podczas piątkowej konferencji prasowej w Katowicach minister
transportu Jerzy Polaczek oraz dyrektor Polskich Kolei Państwowych SA, Andrzej
Wach.
Wybór ministra transportu i rządu był taki, że albo Polska zaangażuje się w
budowę i w sfinansowanie w całości ze środków przewidzianych na infrastrukturę
kolejową jednego projektu - połączenia szybką koleją Warszawy z Wrocławiem i
Poznaniem, albo te środki zostaną przeznaczone na modernizację istniejących i
ważnych z punktu widzenia Polski i Europy korytarzy kolejowych E-20 i E-30 -
powiedział Polaczek.
Wskazał, że zamiast rozważanej w ostatnim czasie budowy od podstaw tzw. linii
"Y" - przeznaczonej dla pociągów wysokiej prędkości, które miałyby kursować z
Warszawy przez Łódź i Kalisz do Wrocławia i Poznania, wybrano koncepcję
zmodernizowania ponad tysiąca kilometrów istniejących już linii kolejowych w
Polsce.
Ten jeden projekt pochłonąłby 100 proc. środków na najbliższe siedem lat.
Inwestycja budowy szybkiej kolei jest rozważana, ale np. w formie partnerstwa
publiczno-prywatnego. Skala środków własnych grupy PKP czy budżetu państwa nie
jest nieograniczona - podkreślił minister transportu.
Planowane modernizacje linii do prędkości ponad dwustu kilometrów na godzinę
obejmą przede wszystkim dwie główne linie biegnące z zachodu na wschód Polski:
E-20 z Kunowic przez Poznań i Warszawę do Terespola i E-30 ze Zgorzelca przez
Wrocław, Katowice i Kraków do Medyki.
Minister Polaczek wskazał, że wybór modernizacji istniejących linii pozwoli
również na zakup ze środków unijnych nowoczesnego taboru za co najmniej 400
mln euro. "Do tego trzeba doliczyć własne inwestycje kredytowe spółki PKP
Intercity, które już dziś wynoszą ponad 1 mld zł, a także inwestycje Przewozów
Regionalnych, które modernizują zespoły trakcyjne i będą dokonywały zakupów
nowych składów" - zaznaczył minister transportu.
Prezes PKP powiedział, że zgodnie z rządowymi planami do 2013 r. ma powstać
dokumentacja projektu budowy szybkiej kolei, w kolejnym okresie unijnego
planowania - po 2013 r. - mogłaby natomiast nastąpić realizacja pierwszych
etapów tej inwestycji, Ocenił też, że budowa takiej linii przed 2012 r. jest
nierealna z powodu czasochłonności przedsięwzięcia.
Rok 2012 nie jest realny nie ze względu na brak umiejętności czy środków.
Przygotowanie podobnych projektów w Europie Zachodniej trwa kilkanaście lat.
Natomiast podwyższenie prędkości do 200-220 kilometrów na godzinę na
istniejących liniach - w tym m.in. z Warszawy do Katowic - jest realne -
podkreślił Wach.
Według informacji resortu transportu, w ciągu najbliższych 6 lat budżet
państwa, Grupa PKP i Unia Europejska tylko na Śląsku zainwestują w
infrastrukturę kolejową ok. 2 mld euro. Największa część tej sumy przypadnie
na modernizację linii kolejowych z Katowic do Zwardonia, Cieszyna i Opola, a
także przebudowę dworca kolejowego w Katowicach.
Prócz tego, spółka Polskie Linie Kolejowe - niezależnie od projektu linii "Y"
- chce przystosować linię z Katowic do Warszawy dla prędkości 300 kilometrów
na godzinę. Aby było to możliwe, konieczne będzie zmodernizowanie i
przedłużenie istniejącej Centralnej Magistrali Kolejowej. Projektanci planują
takie poprowadzenie nowego odcinka trasy, by połączyć ją z lotniskiem w
Pyrzowicach.