zatrzęsło kaczycami...

21.05.07, 23:29
ani chybi czescy górnicy usiłują się podkopać pod miejscowy skład z
węglem : )))

miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,4150786.html
Gdy w 2000 roku zlikwidowano kopalnię Morcinek, Kaczyce odetchnęły z ulgą.
Szyb wysadzono w powietrze, a potem zasypano. - Specjaliści obiecali nam, że
po dwóch-trzech latach od likwidacji kopalni będziemy mieli wreszcie spokój,
bo nie będzie już szkód górniczych - mówią mieszkańcy.
W sierpniu zeszłego roku Kaczycami znowu porządnie zatrzęsło. W kilkunastu
domach popękały ściany, z okien wyleciały szyby. Ludzie od razu wskazali
winnego - czeską kopalnię CSM, leżącą tuż za granicą.
- Ziemia tak się trzęsła, że mi oderwało rynnę w domu. Na tym jednym
tąpnięciu wcale się nie skończyło. Nie dalej, jak kilkanaście dni temu znowu
mieliśmy w Kaczycach trzęsienie ziemi - opowiada Helena Wawrzyczek, sołtys
Kaczyc i gminna radna z Zebrzydowic.
Najgorzej jest nocą, gdy każdy najdrobniejszy wstrząs jest odczuwalny. Psy
podkulają ogony i chowają się w budach. - Wcześniej czy później któryś dom
się przez tych Czechów po prostu zawali - martwi się pani sołtys.
Ludzie są przerażeni. Po wsi rozeszła się wieść, że czescy górnicy
przekroczyli pod ziemią granicę i fedrują pod samymi Kaczycami. To nieprawda,
ale większość ludzi w to wierzy. Ziemia trzęsie się też w innych
miejscowościach, m.in. w Zebrzydowicach i Hażlachu.
Mieszkańcy chcą, żeby czeska kopalnia, którą obwiniają za wstrząsy, wypłaciła
im odszkodowania. Ale jest problem, bo CSM znajduje się przecież za granicą i
nie obowiązują jej polskie normy związane z koncesją na wydobywanie węgla.
Zresztą nigdy nie ma stuprocentowej pewności, że to Czesi ponoszą winę za
udrękę mieszkańców Kaczyc, Zebrzydowic czy Hażlacha. - Czesi mają bardzo
dobrą sieć pomiarową, ale nie mamy wglądu do zapisów ich sejsmografów. Z
kolei nasze urządzenia na kopalni Jas-Mos czy Zofiówka są za daleko, więc nie
możemy realnie ocenić wpływu czeskiej kopalni na gminy znajdujące się po
naszej stronie granicy - mówi Zbigniew Schinohl, dyrektor Okręgowego Urzędu
Górniczego w Rybniku.
Tę sprawę ma ostatecznie rozwiązać polsko-czeska umowa o eksploatacji węgla
na terenach przygranicznych. Właśnie jest negocjowana, bo czeski koncern OKD
i nasza Jastrzębska Spółka Węglowa chcą wspólnie reaktywować kopalnię
Morcinek.
Na razie w rozwiązanie sprawy zaangażowali się zebrzydowiccy urzędnicy.
Wnioski o odszkodowania trafiły do gminy, urzędnicy przesłali je do komisji.
Odbyły się dwa spotkania, komisja złożona z Polaków i Czechów obejrzała
uszkodzone domy.
- Eksperci uznali, że szkody nie są spowodowane działalnością naszej kopalni.
Mogły powstać wcześniej, gdy węgiel eksploatowała jeszcze kopalnia Morcinek -
mówi Viera Breiova, rzeczniczka koncernu OKD, do którego należy czeska
kopalnia.
Gmina się z tym nie zgadza, urzędnicy wysłali już odwołanie. Czesi obiecali,
że w szkole w Kaczycach zamontują specjalny sejsmograf, który ma mierzyć
nasilenie wstrząsów.
    • kubek ani chybi czescy górnicy usiłują się podkopać pod 22.05.07, 08:11
      miejscowy skład z węglem : )))

      Dobre !!!
      :)))
      • albrecht1 Re: ani chybi czescy górnicy usiłują się podkopać 22.05.07, 17:03
        Jest to celowa krecia robota okreslonych sił, mających na celu podkopanie
        autorytetu obecnych władz kraju. Poprostu działanie poniżej poziomu.
Pełna wersja